Sign in to follow this  
Followers 0
biedron

własna żywność :)

160 posts in this topic

Znajomi opowiadali jak ładnych parę lat temu wyjeżdżali do Anglii

No i Tatuś/Teściu żeby nie głodowali przypadkiem ich przypilnował 

Podczas pakowania uparł się że mają wziąć zapas mąki w razie czego 

Oj się działo na lotnisku w Londynie z tą mąką :D ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pamiętam jak ze 30 lat temu jadąc do Holandii do znajomego, celnicy skasowali nam słoik kawioru i kanister z benzyną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

... cena 35 zł/ 100 kg pszenicy... przez kilka poprzednich lat było 30 zł ale nastąpiła dobra zmiana...patrząc po lokalizacji to ansu też ma niedaleko bo młyn w Krężnicy Jarej...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś robiliśmy mąkę w młynie wodnym na Giełczewce w Wygnanowicach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś było za otręby. Wiozłem 100kg pszenicy odbierałem 50kg mąki bez pieniędzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

...miwigos chyba odwrotnie podzieliłeś 35 zł : 58 kg mąki ze 100 kg pszenicy to wychodzi ok 60gr/kg... chyba że wliczymy w to jeszcze cenę pszenicy... tyle że musimy wziąć pod uwagę że odpady zjedzą kury ... więc już nie wiem każdy liczy jak chce :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

400 kg pszenicy x 70,00 zł = 280+ koszt zmielenia 140,00 zł =420 -( otreby 167 kg x 50,00 zł = 83,50 zł ) = 336,50 zł

Czyli 233 kg mąki kosztowaly336,50 =1,44 zł za kg mąki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli w biedronce mąka jest tańsza. Jak wiele innych rzeczy. Ale o to właśnie chodzi, że tańsze nie zawsze jest lepsze. Za to swoje, chociaż czasem droższe, jest nieporównywalnie lepsze. Jak jem swoje, to wiem, co jem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

... no poza tym tej mąki część sprzedajemy po 3 zł... :) poza tym ta kalkulacja nie jest obiektywna bo jak dam kurom otręby to zjedzą mniej pszenicy którą mogę sprzedać...  zresztą ogólnie bez sensu takie liczenie, rozumiem kalkulować jakie koszty się poniosło na jakąś uprawę, ale na pytel 4 metrów pszenicy... to już przesada :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak zaczniemy tak liczyć to niczego własnego nie będziemy jeść 

Po co nam własne ziemniaki marchew pietruszka jaja czy kurczaki 

Dziwne że miastowy przyjeżdża i chętnie słono płaci nie idzie do stonki 

Ostatnio szukałem miodu nie tu gdzie wokół pełno rzepaków 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież rzepakowy jest najzdrowszy, zaraz po oleju ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

...z glifosatem.Kolega ma z facelii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tej cudownej substancji to akurat w miodzie nie będzie co innego w oleju 

Tak właśnie facet mieszka wśród łąk i lasów sieje facelię dla pszczół 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W zasadzie mieszkam w lesie przy łące i na wiosnę mam ciekawy miód

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ty szczęściarzu ja mam takie marzenie i miejsce nawet jest 

Może kiedyś :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

...wy z tych lubujących się w miodzie... no ja niestety nie za bardzo, wiem że jest bardzo zdrowy ale jakoś nigdy mi nie smakował... dziadek miał pasiekę kiedyś, ale jakoś przejęcie tego mnie nie kręciło nigdy, zresztą już i tak mam tych różnych dupereli nasadzone, także chyba by mi się nie chciało nawet pracować przy tych pszczołach...

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, sapek napisał:

... no poza tym tej mąki część sprzedajemy po 3 zł... :) poza tym ta kalkulacja nie jest obiektywna bo jak dam kurom otręby to zjedzą mniej pszenicy którą mogę sprzedać...  zresztą ogólnie bez sensu takie liczenie, rozumiem kalkulować jakie koszty się poniosło na jakąś uprawę, ale na pytel 4 metrów pszenicy... to już przesada :)

Kto ci daje tyle za mąke,a czy mąka z mojej pszenicy zdrowsza ,napewno nie bo chemie dostała ,co innego swoje warzywa ,choć ziemniaki muszą być opryskane na stonke i zaraze,a otreby doliczyłem jak byś kupił więc cena mąki według mojego wyliczenia mniejsza ,nie licząc otrąb dobre 0,30 zł  droższa,dle mnie niema sensu bo ta mąka nic inna niż ta w sklepie,ja kupuje na młynie w workach po 25 kg 

Share this post


Link to post
Share on other sites

...ja tam nie wiem z jakiej pszenicy jest mąka w supermarketach... natomiast w handlu detalicznym na bazarku mąka ze swojej jak najbardziej w takiej cenie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Różnie to bywa z uczciwością znam takich co kupują kurczaki na fermie 

Trzymają tydzień i miastowym sprzedają jako swoje znaczy niby od pisklęcia 

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tu właśnie dobrze, że go znasz. Bo wiesz, jakie jaja odwala i nie kupisz u niego. Kiedyś miałem podobnie, jak wiosną kupowałem warzywa. Teraz mam trzech, od których mogę kupić, ale np od jednego tylko pomidory, bo z papryką kantuje, od drugiego odwrotnie. A trzeci dobry tylko do kapustnych. Z miodem też tak było. Jak się nie wiedziało, co i jak, to "o jena, ale ładny miód, ale tanio kupiłem". Potem byłem u wujka pomagać w żniwach (zanim miałem swoje), wujek pomagał pszczelarzowi (moją ręką) i w zamian miał miód. Za to ja się dowiedziałem, co to jest miód, jak powstaje i jak go odróżnić od od lukru cukrowego. Teraz mam gościa od pszczółek, od którego kupuję pięć wiader i musi mi starczyć na rok. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe czemu kolega handlując na bazarze-każe "swoim" przychodzić po miód do chałupy?

@Marecki-też jestem ciekaw..

@jarki-po kurczaki w Bekanówce byłeś? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wzrokowo nie jest łatwo, bo już często sami pszczelarze dodają cukru, żeby lepszy biznes mieć. Powinien dać możliwość spróbować tego miodu. Jak się nie zgodzi, to już jakaś obawa jest. Jak da, to na początku jest słodki, po dłuższej chwili w gardle zaczyna drapać. Cukrowy nie drapie. No i można po konsystencji. Miód ulega krystalizacji często już po miesiącu, niektóre po trzech. Czyli np teraz mając październik, do tego dziś dość chłodno, a widzisz miód lipowy, który się w całym słoiku leje, to czysty on nie jest. Zimą w zasadzie żaden nie powinien się lać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 0