Sign in to follow this  
Followers 0
west

Rzepak kontraktacja i ceny

533 posts in this topic

to i tak mało moi sasiedzi pryskaja w sumie od 9 do 12 razy rzepak. plon jest i co poza tym kilku zakontraktowało po 1800+ to ok ale tak jak teraz 1300 to masakra na tonie jestes 700zł w plecy na 4 tonach 2800zł to jaki sens? ja juz dawno mowilem trzba oszczedzac zobaczycie co bedzie jesienia kto kupi polifoske kto w ogole posieje rzepak. i jak rolnicy dalej beda tak siedziec i mowic ze bedzie lepiej ze to tymczasowe to obudzimy sie na wiosne ale w duzo gorszym stanie niz grecja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, nie bardzo rozumiem wasze kalkulacje. Po pierwsze Prokamil, koszty jakie ponosisz przy jakiejkolwiek uprawie nie są liczone do plonu a do hektara, możesz sobie określić plon który pokrywa Ci koszta, więc przy cenie rzepaku 1300 to jest jakieś 27q (według moich kosztów czyli ok 3500zł/ha), wszystko co zbierzesz ponad to jest Twoim zyskiem i tak dla przykładu Jarki zarobił na ha rzepaku jakieś 1700zł, chociaż przy tak mizernej ochronie to pewnie nawet troszkę więcej (ok. 2000), usiądźcie, policzcie i wtedy pogadamy. Co nie znaczy, że podobają mi się dzisiejsze ceny. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

To może ja wyjaśnię

możesz sobie określić plon który pokrywa Ci koszta

nieprawda, jeśli nie znasz ceny skupu towaru to jak obliczysz ile musisz wyprodukować żeby pokryło Ci koszty? Obserwujesz ceny w ciągu roku i wydają się zadowalające więc walka o każdy kwintal jest uzasadniona.

 

Jarki zarobił na ha rzepaku jakieś 1700zł

podziel to przez 12 miesięcy i wyżyw rodzinę, powodzenia. Oczywiście nikt nie ma jednohektarowego gospodarstwa, to nierealne ale musisz wiedzieć, że wraz ze wzrostem ilości hektarów rosną również koszty uzyskania przychodów.

 

Co nie znaczy, że podobają mi się dzisiejsze ceny

z tym się zgadzam

Share this post


Link to post
Share on other sites

pozwólcie dorzucić 3 grosze.

mówią ze kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa. może w normalnym życiu.

patrząc na kolegów/sąsiadów, Ci którzy ryzykowali ( walczyli o każdy kwintal ) przegrali.

Ci którzy robili niskie koszty, niskie plony w wieloletnim planie wygrali.

 

@ nomijas, jeszcze jedno bym dodał do wypowiedzi ikcomasa. siła wyższa, która zlikwiduje opłacalność. u nas w regionie jest to zwierzyna dzika. nie aura, bo stosunek komplikacji pogodowych do szkód łowieckich jest olbrzymi. pogoda może zepsuć plon, zwierzyną na pewno zepsuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

sieję rzepak prawie 10 lat w tym czasie z opłacalnością różnie bywało

od dużej opłacalności do tragicznej ale siał będę nadal bo niema alternatywy

mój płodozmian to rzepak pszenica jęczmień i dochód z tej trzypolówki się liczy

zresztą jaki mamy w tym roku dochód z uprawy zbóż >:(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki ikcomas za wyjaśnienie, ale jak Wy tak będziecie sobie wyjaśniać to marna Wasza przyszłość i przyszłość całego naszego rolnictwa.

Po pierwsze jeżeli chodzi o rzepak (ale również pszenica, jęczmień i żyto) to już dziś możesz zakontraktować swoje przyszłoroczne zbiory (min 25 ton) pod konkretna cenę i wówczas wiesz jakie będziesz miał przychody i jakie możesz ponieść koszty abyś mógł uzyskać taki zysk aby wyżywić siebie, swoją rodzinę, wyremontować chałupę zmienić auto, dokupić maszynę ( najlepiej z sąsiadem na spółę albo lepiej z pięcioma sąsiadami, bo na Was dwóch to zbyt duży wydatek), no i oczywiście jeszcze pojechać na urlop. Oczywiście zakładam, że masz ok 50ha, bo jeżeli nie to zapomnij o zbożach, posadź truskawki, porzeczkę, borówki, agrest, warzywa, czy cokolwiek innego co będzie wymagało min 200 dni pracy w roku, wtedy zarobisz tyle, że na urlop pojedziesz trzy razy w roku.

 

Natomiast jeżeli o "podziel to przez 12 miesięcy i wyżyw rodzinę, powodzenia. Oczywiście nikt nie ma jednohektarowego gospodarstwa, to nierealne ale musisz wiedzieć, że wraz ze wzrostem ilości hektarów rosną również koszty uzyskania przychodów" to szczerze mówiąc nie chciałbym Cię obrazić ale brakuje Ci elementarnej wiedzy z zakresu ekonomii (mówiąc delikatnie. Jeżeli Twoje przychody z 1 ha przewyższają Twoje koszta z 1 ha to nie powinieneś się martwić kosztami tylko cieszyć nadwyżką z 1 ha i mnożyć to przez ha i tak dla przykładu wspomniany Pan J. jeżeli miał 1 ha rzepaku to jego koszty wyniosły 3500zł, zebrał 4t sprzedał po 1300 za co otrzymał 5200 i to jest jego przychód, natomiast jego zysk, czyli zarobek to 1700 zł, czyli całe nic może na miesiąc życia, ale jeżeli wspomniany Pan J. ma gosp. o pow 50 ha, w tym 12 ha rzepaku, to jego zarobek z uprawy rzepaku to 20400zł, czyli już całkiem nieźle, jeżeli teraz z pozostałych 3/4 gospodarstwa dołoży 30000 tys zarobku, to ma 50000zł na czysto czyli prawie 4200zł/mies plus dopłaty, to Pani w biedronce na kasie razem z mężem zarobią tyle w 2 miesiące, pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj kolego, dużo teorii mało praktyki.

A kontrakty terminowe to za ciężki temat dla Ciebie, za mało masz jeszcze wiedzy żeby zrozumieć o co chodzi.

Poza tym słyszałeś o czymś takim jak amortyzacja?

P.S. Posiadam wykształcenie ekonmiczne wyższe jeśli już o tym wspomniałeś ;)

1 person likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam raz jeszcze. Bardzo mnie ciekawi skkąd takie wnioski.

Jeżeli chodzi o kontrakty terminowe na rzepak to podpisuję je od 4 lat, w tym roku podpisałem kontrakt na rzepak w maju po 1760 zł netto.

Jezeli chodzi o amortyzację to w moim gospodarstwie koszt amortyzacji to ok. 500 zł/ha.

Jeżeli chodzi o wykształcenie to posiadam wyższe wykształcenie ekonomiczne (uniwerek) oraz wyższe wykształcenie ogrodnicze (SGGW).

No i oczywiście jestem otwarty na wszelką merytoryczną dyskusje, pozdrawiam.

1 person likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites

A w tym roku też zakontraktowałeś? To po ile? 1200? Raz wygrałeś a innym razem będziesz się pluł w brodę. Owszem możesz wtedy mniej inwestować w niego ale jak Ci się nie uda kompletnie to co zrobisz? Pojedziesz do kolegi, kupisz od niego po 1500 żeby sprzedać po 1200? Musisz mieć jakiś zapas w razie czego. Powiedzmy że zakontraktujesz 50 procent uprawy rzepaku ale to już się mija z celem bo pół sprzedasz za cenę rynkową a pół za kontraktową i zawsze tracisz. Raz na cenie rynkowej a raz na kontraktowej.

Kolego czas zrozumieć, że kontrakty terminowe to jest naprawdę manipulacja cen przez maklerów. Oni nigdy nie widzieli tego towaru, śmiem twierdzić że nie mają pojęcia jak wygląda rzepak czy pszenica. Tylko oni na tym zarabiają, bo największe pieniądze robi się na zmianach cen. Im większe wahania tym lepiej bo jest ruch, a gdyby było stabilnie wszystko byłoby przewidywalne.

Zastanów się, światowy popyt jest zawsze stały w przypadku produktów rolnych. A podaż aż tak się zmienia żeby ceny spadły o połowę? Plony musiałyby spaść również o połowę ale na skalę światową to niemożliwe. Tutaj w grę wchodzi makler i oferuje sprzedaż pewnej ilości rzepaku ale po cenie 1200 w sierpniu. Dwa razy tyle oferuje do sprzedaży w listopadzie po cenie 1400 a w kwietniu oferuje do sprzedaży 4 razy tyle po 1700. Następnie oferuje kupno całości w sierpniu po 1300. Cena atrakcyjna bo przecież kontrakt na sprzedaż był po 1200 w tym czasie. Makler towaru nigdy nie zobaczy ale nieźle zarobi na całej akcji. Efekt jest taki, w trakcie żniw będzie cena 1200 i większość sprzeda, bo trudno go przechować, czasami nie ma gdzie bo trzeba miejsce na zboże albo są raty kredytu do spłacenia.

To tylko taki mały przykład sterowania cenami, nie działa to dokładnie w ten sposób bo w rzeczywistości to jest dużo bardziej złożony proces ale chciałem tylko Ci nakreślić mniej więcej jak to wygląda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Ostatnio były małe obniżki ale tendencja jest powiedzmy wzrostowa

Co myślicie jak się potoczy sytuacja ceny w najbliższych miesiącach ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

ciężko powiedzieć, z jednej strony niby 15% mniej rzepaku w UE prognozują, więc powinna być tendencja wzrostowa. Ale patrząc bardziej globalnie to na świecie ma być więcej oleistych i bądź tu mądry. Jaka cena by was już zadawalała?

Share this post


Link to post
Share on other sites

o zadowalającej cenie nie będę się wypowiadał bo jest zależna głównie od plonu

@miwigos, mnie chodzi o ceny na teraz do żniw słowem kiedy sprzedawać

Share this post


Link to post
Share on other sites

Połowe sprzedałem po 1500 i żałuje że nie wszystko, ale mam nadzieje że pod 1500 dojdzie NADZIEJE

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja moge nawet do żniw pod warunkiem że zarobie

 

1460 już jest nadzieja do 1500 blisko

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj na wolnym rynku 1550 netto (cennik do dzisiaj). W czwartek było 1530 i tak po 10 do góry w piątek i sobotę. Dzisiaj pewnie też w górę. Ruch duży, w piątek przyjęli 700 ton. Kto ma możliwość przechowania niech trzyma ile się da, będzie drogo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nieciekawie się zapowiada z ceną, dalej spada a zbiory będą marne. Żniwa się odwlekają, łuszczyny się otwierają a ulewny deszcz przynajmniej raz dziennie, słabo to widze

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak myślicie czy cena paliwa wpłynie na cenę rzepaku?

rzuciłem monetę i wyszło mi że nie w płynie.

 

Kolego coś mi się zdaja że ta Twoja moneta źle spadła

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Jarki długo nie mogłem wymyślić odpowiedzi.Z tą monetą to jak z kobietą, zmienną jest

Podobno baryłka ma kosztować 20 dol. Jaka w takim razie będzie cena na rzepak ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 0