suzin

Warsztat - przeróbki

140 posts in this topic

Eeee to może być odwrotnie bo do sprawdzania użyłem 21W 

Marecki ciapek ma prądnicę z drugiej strony to ja mam odwrotnie 

Jak będą problemy dam tego altka do zetora a tamtego do 330 

 

Ogólnie podoba mi się ten zabytek i ta regeneracja w autoryzowanym Boscha 

Jest założony nowy komutator czy jak to się tu fachowo nazywa 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciapek kręci wałem w prawo, patrząc od przodu? Bo na filmie masz uszy u góry i kręcisz w prawo. Jeśli wał idzie w tą samą, to gitara. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

50-70 naprawa ,chyba wymiana łożysk , takich tanich elektryków macie , komletny remont z wymiana diod to wydatek 200-250

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie coś to się samemu robi, a nie daje do czarodzieja. Sam wiesz najlepiej, co wstawiasz. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie każdy zna sie na elektryce skąd mam wiedzieć co spalone i wymontuj alternator z samochodu gdzie trzeba rozebrać częśc osprzetu silnika bo niema dojścia, 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czasem jak jakiś specyficzny alternator to warto oddać do zakładu. Sam niedawno zepsułem przy wymianie łożyska na szczęście mam całą skrzynkę. Za darmo nikt nie będzie naprawiał. Jak przebite diody to i stojan może dostać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już działka naprawdę bardzo dobrze szybko zaczyna ładować 

Musieliśmy obrócić o jedno mocowanie w altku stronę od koła 

Teraz pasuję bardzo dobrze wystarczyło wsadzić pręt gwintowany 

Nawet oryginalny napinacz pasuje, jestem bardzo zadowolony 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Alternator z samochodu wyjąć to Pan Pikuś. Jesienią turbinę zmieniałem, a mam vana, który nie grzeszy świetnym dostępem do silnika. 11 godzin i zrobione. Mechanik wziąłby na dwa dni i 800 zł za robociznę, bo pytałem. 

@jarki jedź miwigosowi założyć ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czasmi przy rozbieraniu można coś posuć i wtedy nie wychodzi tanio ,kiedyś w ursusach sam wymieniałem sprzęgło ,teraz by mi sie nie chciało, zreszta sprzęt zachodni bardziej skomplikowany, mechanik też chce żyć, a ja patrze żeby sie nie narobić ,wole trakotorem 15 godzin jeżdzić niż 3 godziny majstrować, zresztą młodzi teraz sami prawie nic nie zrobią ,kiedyś się liczyło każdą złotówke zaoszczędzoną ,teraz inne myślenie nastąpiło

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój Junior wszystko chce sam zrobić aż często musiałem go pilnować 

Od małego tak miał klucze śrubki kabelki komputer ciągle coś rozbierał 

Ktoś pytał wcześniej o pasek to został ten co był chyba A1250 bo 12+ mm ma 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie każdy ma frajdę z dłubania naprawia często można coś zepsuć by poznać, nauczyć się czegoś. Dla pieniędzy to już trzeba być specjalista w ścisłej dziedzinie. Często taka naprawa wychodzi nawet drożej, ale tu chodzi o zabawę. 

Teraz to nawet dzieciom nie chce się grać w gry komputerowe bo to wymaga wysiłku, myślenia. Wola oglądać na YT jak inni grają 

1 person likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój synek psuje na potęgę...obejrzy Jarka-ogarka i Ciapka w popołudnie rozbroji...szwagra krew-szkoda, że to dopiero SIEDEM lat ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie tak musi być, człowiek powinien się uczyć na błędach 

Jeśli mowa o młodych to syn swojej siostrze płacił za rozmontowanie :D 

Miała taką pszczołę zabawkę i rozkręcił ;) później był problem a on się wymigał 

Wiecie jak ..... "przecież ci zapłaciłem za rozebranie ale o składaniu mowy nie było" 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też lubiłem za dziecka wszystko rozebrać, żeby "naprawić". Potem nauczyłem się faktycznie to robić. Wcześniej pomagały książki, teraz jest internet, youtube i można się uczyć na błędach innych, zamiast swoich. Do tego wolę robić sam, niż zdawać się na fachowców. Czasem faktycznie nie jest taniej, ani szybciej, ale jednak potem jest satysfakcja i chęć podjęcia się nowego wyzwania. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do uruchomienia Ciapka potrzebuję kluczyka i schematu instalacji elektrycznej-choć już zaczynam pamiętać kolory kabelków.Sprawdzam wodę,ON i olej oraz szpilki w kołach...

@Marecki to trza mieć we krwi.Do dziś jeśli mogę mijam to z daleka, choć faktycznie to KOSZTUJE.

Edited by Pałuczanin81

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za młodego wszystko sie robiło ,teraz zwyczajnie się nie chce wraz z wiekiem , ile to sie naspawałowo życiu, kojce w świniarni ,dwókołówka do odstawy zwierząt ,remonty przyczep ,dorobianie nadstawek ,malowanie ,teraz finansowo stoje dobrze to kupuje sie nowe, elegancko pomalowane , jak wszystko garażowane to lata wystarcza ,kiedś zimą remonty ,smarowanie,teraz zazwyczaj po skończinej robocie wszystko nasmarowane i schowane do garażu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem trzeba mieć jakieś hobby, pasje. Takie dłubanie może i czasem kosztowne ale i pożyteczne. Najgorsze to siedzenie przed telewizorem! Najlepiej wyrzucić telewizor. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Będziesz miał 50-60 lat, inaczej będziesz mysleć

Share this post


Link to post
Share on other sites

Życie zaczyna się po pięćdziesiątce  

... a zabawa po dwóch setkach 

 

Edited by ansu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież @ansu ma już tyle ;) i wie, co mówi. Sam też mało kiedy patrzę na ten ekran. Wolę iść coś robić. Jak siedzę dłużej niż godzinę, to mnie nogi swędzą. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak za młodego to się dużo robiło nawet z Kumplem coś się zarobiło 

On do dziś w tym siedzi czasem o poradę pytam bo taki ma zawód 

@miwigos ma swoją rację bo te nowe zabawki to nie ursusy tu był problem 

Traktor ledwo z fabryki wyjechał i już poprawki bo nie skręcony a co dalej !!!

Powiem Wam że wiek ma duże znaczenie tylko ruszać się trzeba koniecznie 

Zima to taki czas że roboty w polu nie ma a gnaty często bolą bardziej 

Więc lekkie prace przeglądowe jakieś naprawy przeróbki wskazane 

Coś spawarką itp w metalu coś w drewnie i jest ruch zdrowie 

Ja lubię z Synem coś robić coś doradzić się pomylić ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie kupiłem drugi bardzo podobny ciekawe co jest w środku ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ruchu to ja ma dosyć ,sport to zdrowie , do obiadu i po obiedzi godzinka na powietrzu żeby mózg się nie zlasował

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja odwrotnie. Do obiadu różnie, ale z reguły coś robię na dworze, a po obiedzie to ledwo na kolację czasem zdążę przyjść. 

Zeszłej zimy zrobiłem rębak do gałęzi z sieczkarni. Ale wał chodził w tulejach, które od naciągu pasów się wytarły, obudowa żeliwna. Założyłem już łożyska z obudową na wał, teraz dorobić do nich podstawę i po niedzieli jazda w krzaki. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now