malkolm

Uprawa warzyw

348 posts in this topic

Do nich jeszcze ziarno swojego słonecznika, trochę ciasta i bułki, czy chleb jak marzenie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio byłem świadkiem rozmowy Szefowej z sąsiadką 

Ta stwierdziła że kiszone za 5 złotych słoik nie warto się bawić

Ja myślę że lepiej zwyczajnie iść do spiżarni po swoje ogórki 

 

55 minut temu, Daymon napisał:

Ja już na całą zimę mam na robione i pół rodziny obderowałem,nawet już podlewać je przestałem i nie schną

Jak Ty to zrobił nasze dopiero zawiązują 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo u niego wszystko inaczej. Ziemiory sadzi w marcu, zbierać już praktycznie skończył :)   Jak w maju kupujesz gdzieś w sklepie pomidory i na naklejce masz "Kraj pochodzenia:Hiszpania", to one są właśnie od @Daymona :D 

Edited by jarki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę że Kolega @Daymon nie tylko wcześniej sieje ale musi też przykrywać 

Nasze warzywa zwyczajnie rosną no może nie do końca zwyczajnie 

Były dwa razy podlane czas na trzecie 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przed chwilą, Marecki napisał:

Wyślij jeszcze kilka słoików dla miwigosa, żeby nie musiał tracić czasu na nieistotne rzeczy, a które jednak zimą są bezcenne. 

Nie martw się ogródek jest nie maly ,to działka żony

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jutro będzie dwa tygodnie jak dostały miksturkę chlorotalonil tiofanat i strobi

Nie przyglądałem się ale myślę że to po niej 

Chyba że od podlewania 

Share this post


Link to post
Share on other sites

ani jedno ani drugie, u mnie to samo a podlewane pod krzaki i nie pryskane, chorób nie zauważyłem

Share this post


Link to post
Share on other sites

@jarki-trucie masz we krwi-nawet swojej rodziny nie oszczędzasz?

21 minut temu, jarki napisał:

dostały miksturkę

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie jak sobie z TYM radzicie mikstura z pokrzyw?

Ogórki nie dotrwają bez ochrony 

Patrzałem na te plany i nie wiem ni to mączniak ni zaraza 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co najwyżej robak w bobie,na kapuście i zaraza w pomidorach dwa zabiegi-

to wszystko,reszta BABOHAK.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@jarki, ja akurat daję tu normalny oprysk. Kiedyś próbowałem ziołowe metody, ale to najlepiej co kilka dni powtarzać, żeby był efekt. Daję w czasie kwitnienia mankozeb i u mnie to wystarcza. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo jak utrzymać ziemniaki ogórki czy pomidory 

Mnie poraża karencja przykładowo zboża 35 dni a warzywa 3 dni często godziny 

Edited by jarki

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie dla mnie dziwna ta karencja. Ostatnimi laty staramy się nie pryskać lub mocno ograniczać. Tylko co gorsze? Chemia czy grzyby? Najgorzej jest z pomidorami. Dopóki nie pada jest ok. To przez te chemtrailsy, nasze babcie zawsze miały piękne ogródki i nikt nie pryskał. Do uprawy trzeba wybierać odporniejsze odmiany najlepiej jeszcze swoje nasiona. W przydomowym ogródku nie ma czegoś takiego jak "wyradzanie" się bo zawsze wybieramy najlepsze okazy na rozmnożenie a więc są już wyselekcjonowane, nie tak jak na polu gdzie idzie jak leci i każde kolejne pokolenie jest gorsze. Poza tym te najładniejsze wybrane na nasiona nabierają odporności a te chemizowane plantacje nasienne produkowane masowo nie mają takiej potrzeby i są mało odporne. Powiecie, że większość odmian np. ogórków, marchwii to F1 i nie można ich siać znowu bo to będzie rozszczepienie cech itp. Otóż nie ma takiej możliwości, żeby z pomidora urosła kukurydza a z ogórka słonecznik. A kto mi zabroni siać? W ogródku? Już widzę te kontrole. Do tego wybierając najlepsze okazy na nasiona tworzymy tak naprawdę nową odmianę, lepszą, wydajniejszą, odporniejszą roślinę. To metoda naszych babć o której dawno już wszyscy zapomnieli bo łatwiej jest kupić nasiona za 2 zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W hodowli nasion też mieszają, bo czasem te ich F1 nie chcą w drugim roku normalnie rosnąć. Np dwa lata temu miałem cukinię F1, bardzo ładna była, żona zebrała i ususzyła nasiona, w zeszłym roku je wsiałem, pięknie rosły, bez żadnych podejrzeń, ładne kwiaty, aż w końcu owoc mały i niepodobny do niczego. Dlatego w tym sezonie niestety nowe F1 i są normalne owoce. Tamte poszły na kompost, część nasion wzeszła i sprawdzę, co wyrośnie w kolejnym roku po ich "świeżym" siewie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym roku mam taki, który niby sam się "zapyla", tzn producent twierdzi, że nawet owady nie są potrzebne. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ma to być niby pomocne przy częstych deszczach, bo wtedy jest ciężko z owadami i zapylaniem. Ale to z drugiej strony coraz większa ingerencja w przyrodę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

DSC01662.JPG

DSC01668.JPG

wrzucam w tym temacie bo to nie jest profesjonalna uprawa.

Robimy eksperyment czy uda się soja powyżej linii autostrady A2 (planowanej) i czego się po niej spodziewać. Na razie jest w kolano i ani myśli kwitnąć. Ewidentnie obecna pogoda jej nie służy. Warunki w jakich rośnie są ekstremalne, rzadko podlewana a sucho jest okrutnie w tym miejscu. Wiatr targa ją na boki a zimno hamuje. Odmiana "dziadek siał" a więc sprzed ery GMO i i innych wynalazków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marchewkę to mało kto chyba uprawia na sprzedaż u nas bardziej ziemniaki, buraki . Też bardziej urodzajne u nas przynajmniej. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ma ktoś z forumowiczów doświadczenia z pietruszką i MCPA? Interesuje mnie jej wrażliwość na ten herbicyd zastosowany w nikłej ilości.

Edited by jarki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now