biedron

Dopłaty polityka rolna

631 posts in this topic

dotacja z uni idzie na konta izb i utrzymanie tych pseudo organizacji rolniczych w brukseli. Brak słów na to wszystko w tym kraju nikomu nie zależy na rolnikach wychodzą z założenia że jakoś to będzie

Share this post


Link to post
Share on other sites

moim zdaniem jest za dużo tych wszystkich tworów co niby mają nam pomagać

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, czy to eurodeputowani, czy rząd ma więcej do powiedzenia. Rząd powinien mieć minimalną pensję - to by ich mogło zdopingować do roboty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dotacja z uni idzie na konta izb i utrzymanie tych pseudo organizacji rolniczych w brukseli. Brak słów na to wszystko w tym kraju nikomu nie zależy na rolnikach wychodzą z założenia że jakoś to będzie

 

no i jakoś to jest tylko jak ,

przecież SPRAWIEDLIWIE bo poco polaczkowi tyle co niemcowi kto by kupił od niego stare graty >:o

Share this post


Link to post
Share on other sites

właśnie Damian jeśli związek ma bronić rolnika to musi krytykować władzę a jak tu krytykować chlebodawcę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja uważam, że izby tak naprawdę tylko opiniują nie mają realnie nic do powiedzienia. Niestety tak to jest. Nie ma takiej organizacji rolniczej, któraby w zdecydowany sposób i przede wszsytkim niczym nieskrępowany mówiła o potrzebach rolnictwa. Tak jak np. PKPP Lewiatan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Opiniowanie to też mówienie. Pewnie, że nie decydują, ale powinni podsuwać ekspertyzy, które są dla tych co decydują właśnie podstawą do decydowania. Najgorzej, jak eksperci są od siedmiu boleści i za szczyt swoich możliwości uważają utrzymanie się tam, gdzie znaleźli się przypadkowo - czego świadomość mają, bo aż tak głupi nie są.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sawicki jest załatwiony nie przez "onego", ale przez całokształt. UE to nie dobry wujek, tu się walczy o swoje - albo bierze, co dają. A walczyć trzeba umieć. I chcieć. Tu zabrakło i tego, i tego. A poza tym cele trzeba widzieć na wiele lat wcześniej. Inaczej wyrolują. I wyrolowali już raz, wyrolują na kolejne lata. Przykro.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze jest to ujęte w tytule nasz kraj prowadzi teraz politykę "konserwacji" a nie restrukturyzacji rolnictwa

w szczególności działania takie jak

renty strukturalne - nie mają żadnego związku ze strukturą gdyż taki rolnik dalej pracuje na gospodarstwie tylko zmienia się figurant

wszelkie programy typu orzechy ,jabłonie ,koniczyny które są dopłatami do odłogowania zachęcają do zatrzymywania ziemi przez tych którzy z gospodarowaniem się już pożegnali.

najgorsza rzecz to dopłata do ha która to także daje rolnikowi "premię" niezależnie od tego czy nastawiał się na zbiór obsiewając pole czy nie ,takiemu  gnuśnikowi gęba się cieszy jak jego pola zarastają chwastami a on bierze kasę nikt tego nie sprawdza  

Dlatego chodzi o to by liczba gospodarstw choćby na papierze była wysoka gdyż Agencja ma co robić,także jest to polityka dla urzędnika a nie dla rolnika, jest to normalne wyrzucanie pieniędzy w błoto.

Dopłata powinna być do tony zboża ,rzepaku ,kukurydzy

kilograma żywca czy mleka czy innego produktu by zasilać gospodarstwa efektywne,a nie tworzyć patologię.

Chcemy przecież mieć duże i sprawne gospodarstwa prowadzone przez młodych i ambitnych rolników, niestety im jest bardzo pod górkę gdyż ziemia jest celowo marnowana.

Ciężko nie wspomnieć o tym że państwo rozdawało renty  bez konieczności zdania gruntów

Share this post


Link to post
Share on other sites

zgadzam się powinny być dopłaty do produkcji,

albo wcale :o

w tym przypadku choć by się zdawało że tracimy może i tak ale tylko góra przez rok a później rynek sam by zrobił swoje

a tak głównie pośrednicy zarabiają

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak by były dopłaty do produkcji znowu by ktos podniósł larum, bo jak dopłacać? Równo?:o?

Jak porównać rolnika z bieszczad, który się cieszy jak ma 3,5 tony z rolnikiem np. z wielkoplski, żuław czy lubelszyzny, dla których 3,5 tony to często koszty.

Jak się u nas mówi " qrna ledwie 7 ton pszenicy, 500 buraków, 3,5 rzepaku" a z drugiej strony się słyszy ILE???.

Jak to się ma do średniej krajowej?:o?. Nie ma złotego środka.

Dzisiaj byłem na Kociewiu i w luźnej rozmowie  padł temat pogody. ja mówię "cholera pada od niedzieli a mi na polu 4 pokos leży". Riposta szybka. KTÓRY 4? a ja dopiero się do 3 szykuję.

Jadąc przez kociewskie wioski porównywałem kukurydzę. Oni mówią, że w tym roku jest klasa a porównując z naszymi, żuławskimi to słabe.

Jak więc płacić do produkcji. Z bonitacji gleby? z klasy gleby? A może dopłacać regionom słabszym?

Zawsze ktoś będzie miał "pod górkę" i będą niezadowoleni z jednej ( Ci o słabszych glebach) albo drugiej ( Ci o większym potencjale produkcji) strony.

 

Wracając jeszcze do dopłat do produkcji.

Jak to rozliczyć?? Ze sprzedaży płodów rolnych niech będzie - tylko jak rozliczyć tych co skarmiają swoje plony?

Share this post


Link to post
Share on other sites

sprawiedliwości nie ma nigdy nie było i nie będzie ,weźmy inny temat np. progi podatkowe ten który zarobi dużo musi zapłacić dużo podatku i jest to dla niego kara za to że dobrze i dużo pracował bo nic nie spada z nieba,

jednolita dopłata jest premią dla nierobów i kombinatorów

weźmy inny przykład

wyprodukowałem 100 t pszenicy i sprzedałem, młynarz zrobił  mąkę i sprzedał otręby, ktoś kupił otręby i skarmił, sprzedał żywiec.To urosło na 15 ha i dostałem ok. 12 tys pod warunkiem że brałem na te kawałki dopłatę.

jakiś gość posiał sobie załóżmy 30 ha żyta rozsiewaczem wcześniej oczywiście stalerzował też żyto i wziął 24 tys po odjęciu kosztów zostało mu powiedzmy 14 tys. i z tego nic nie było poza spalonym paliwem i amortyzacją sprzętu.Pytam dlaczego państwo ma dopłacać do ugorowania ziem na których powinny rosnąć lasy,a sadzi się lasy i inne pierdoły na dobrych ziemiach, tysiące hektarów dobrych ziem np. pod dużymi miastami straszy ugorami już wiele lat. Nie jaki areał w polsze jest tak użytkowany ale na pewno kilka jak nie kilkanaście proc ogólnej powierzchni gruntów ornych.Inna sprawa, bardzo korzystny skutek takiej polityki jest to że u nasze rolnictwo w ten sposób wspaniale broni się przed wzrostem produkcji rolnej ,a co za tym idzie wysokie ceny produktów np. zbóż i to mi się podoba że np.pszenica jest po 900zł/t i jest droższa niż w np w niemczech, kiedy dzieci chodzą głodne do szkoły i chleb jest po 5zł wydajemy ogromne miliony na to by dopychać kieszenie całym zastępom darmozjadów, warszawskich rolników, orzechowców i innych kombinatorów, oby tak dalej dalej

zapraszamy miastowych na wieś, kupujcie ziemię siejcie koniczynę róbcie ekologię orzechy i inny szajs a potem narzekajcie na imieninach u cioci jaka ta żywność jest droga amen.

 

mało tego jeszcze skutek takiej niskiej jednolitej dopłaty do hektara skłania dobre gospodarstwa do ekstensyfikacji produkcji ,jak można wrzucić wszystkie gospodarstwa do jednego worka ,każdy wie że wśród okolicznych rolników są tacy którzy starają się osiągnąć jakąś wydajność ,dbają by ich uprawy były wolne od chwastów i chorób i szkodników stosują nawozy P i K oraz wapnują ,są też tacy którzy pie....

ten temat a dopłata pozwala im opłacić podatek gruntowy i usługę koszenia kombajnem pewnie zostaje jeszcze trochę na paliwo no i na oprysk na chwasty już brakuje ,dlatego taki kształt dopłaty jest celowo wymierzony w gospodarstwa towarowe i rozwijające się ,ma na celu zakonserwowanie struktury polskiej wsi i obniżanie produkcji rolnej,jeden z polityków powiedział o procesie ewolucji gospodarstw na wsi,chodzi o to by maksymalnie spowolnić ten proces.

Share this post


Link to post
Share on other sites

są też tacy którzy pie....

 

Tu jest problem, o którym pisaliśmy wcześniej.

ROLNIK Z MARSZAÅKOWSKIEJ

Oni mają kasę z innych interesów i takie ekstensywne gospodarstwo robi im koszt by nie płacić podatków od normalnej działalności gospodarczej.

I tu jest słabe POLSKIE państwo.

Sprzedaje za najwyższą kasę, chociaż normalny czowiek ( czytaj rolnik) wie, że nie ma możliwości spłaty za taką cenę. Im to w graj, bo wezmą kredyt ( i to na korzystnych warunkach), który wsadzą w koszty, zapłacą czynsz, który też wsadzą w koszty itd itp.

Rolnik MUSI utrzymać gospodarstwo i rodzinę, więc nie stać go na zapłacenie za czynsz dzierżawny 15-20 kwintali pszenicy. Kupić ziemię za 50 tys rzadko wchodzi w rachubę, chyba że wygrał w totka. A taki biznesmen - kupuje nie za swoje, bo za kredyt a koszt obsługi tego kredytu równa się z podatkiem, którego nie zapłacił.

Zresztą jest to też lokata kapitału ( tylko znowu nie swojego).

Najlepszy przykład to gospodarstwa oddane dla kościoła. Ile z tych hektarów uprawiają księża????.

Albo rolnicy "odp....rzaja" im pańszczyznę albo dzierżawią za niebotyczne pieniądze. Mam znajomego co od nich dzierżawi za 12 kwintali - ale dopłatę biora ONI.

Nikt z polityków(obojętnie kto by nie rządził) nie pójdzie na to by sprzedać rolnikowi za 25 tys jak może do kasy państwa wpłynąć 35. Niby jest obowiązek mieć wykształcenie, zamieszkiwać w tej lub sąsiedniej gminie - ale to wszystko jest do obejścia. Masz studia wyższe np. stosunki międzynarodowe i już możesz być rolnikiem. Jak nie masz meldunku - meldujesz się tymczasowo u "znajomego" i już mieszkasz w tej gminie. A poza tym dalej układy, układy, układy. I Pitera nie pomoże

Share this post


Link to post
Share on other sites

szczerze wam powiem, wkurza mnie to, że w naszym kraju, to każdy polityk może powiedzieć co chce i nikt go z tego nie rozlicza, oni nie mają wstydu, dziś tak, jutro tak, myślę, że młodzi się lada moment za nich wezmą, tych panów, co słuchamy od lat najwyższa pora zmienić, już dość napsuli, nie chcę, żeby to brzmiało populistycznie, ale dlatego stawiam na młodych, ludzi wykształconych, którzy kończą studia i co, nie mają nic, z drugiej strony dobrze, że są dziennikarze, bo to oni dziś patrzą na ręce tym, co mówią o sobie "mężowie stanu", hej rolnicy, czas najwyższy na otrząśnięcie się, już dość mam manipulacji słowem, dość pomówień i pustych słów, nie da się tak dłużej żyć, niestety jesteśmy na ugorze nie polityki unijnej, ale krajowej, naszej polskiej, napisał bym więcej, ale brakuje mi słów, żeby wyrazić swój ból..., przecież u nas brakuje spójnej polityki w rolnictwie, brak celów długoterminowych, do których mamy dążyć, możemy je określić w długiej perspektywie i bronić, może wtedy coś z tego wyjdzie, a tak, serio mam wrażenie, że wielu na tym zależy, żeby ludzie na wsi, żyjący z rolnictwa byli niedouczeni, żeby można było nimi manipulować, tak, to są mocne słowa, ale nadszedł czas właśnie na takie! >???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Młody jesteś, to dlatego tak cierpisz. Dla starszych to normalka. Ale nie myśl, że młodzi aż tak wiele zmienią - każde pokolenie tak myśli i niewiele zrobi. Rzecz w ludziach, a nie ich następstwie. A ludzie są zawsze jednakowi. Każdy orze, jak może na tymże ugorze...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokladnie Tylko rewolta cos mogła by pomóc przecież tam są cały czas ci sami ludzie ,aby tylko stołkami się zamieniają. Dobry przykład Palikot przecież jego dawno nie powinno  być   

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now