west

Moderatorzy
  • Zawartość

    96
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez west


  1. Pytanie dlaczego wogóle zwolnili? jeśli poszli na taką łatwiznę że uzależnili ją od ilości ha a nie od faktycznego dochodu to nie widzę potrzeby kogokolwiek zwalniać.

    Bo czy dla rolnika który ma 5ha 5zł miesięcznie jest jakimś dużym obciążeniem?

    Druga sprawa to mnożenie tej składki przez liczbę domowników przecież jeśli dzielimy wypracowany przez gospodarstwo dochód przez większą liczbę osób będących na jego utrzymani to dochód jednostkowy na osobę maleje a nie rośnie chyba że ja uczyłem się jakieś innej matematyki niż nasi politycy.

    Skoro ma to być jedynie na okres przejściowy do czasu objęcia rolników podatkiem dochodowym to poinno być maksymalnie proste czyli 1zł/ha płatne od gospodarstwa bez względu na liczbę na nim pracujących.

    Obecna propozycja powoduje niepotrzebne konflikty i podziały w środowisku rolniczym ale chyba rządzącym o to chodziło.


  2. Czas szukać nawozów alternatywnych, czyli osady z oczyszczalni ścieków, pofermety z biogazownii, mączki mięsno kostne z zakładów utylizacyjnych, komposty z wysypisk śmieci itp. naprawdę temat warty zastanowienia trochę papierkowej roboty z inspekcją ochrony środowiska a można sezon lub dwa przeczekać te zwariowane czasy


  3. Przepraszam mój błąd pomyliłem grupę związków z substancją czynną.

    Powinno być tak Tebukonazole mają zapis o temperaturze minimalnej 12 stopni.

    Triazole sugerowałem się substancjami min. protiokonazolem, czy też flusilazolem zawartymi np. w Alercie. Substancje te są również zarejestrowane w rzepaku do zwalczania chorób ale nie regulują wzrostu.

    Zapomniałem że ogólna nazwa grupy Triazoli zawiera znacznie więcej substancji czynnych wśród których są nie tylko bardzo popularne Tebukonazole ale również ich wariacje.

    Poprostu trzeba czytać etykiety i zwracać uwagę na min. temperaturowe bo triazol triazolowi nie równy  :)


  4. Jechałem razem z pierwszym zabiegiem na chowacza (z Proteusem)+ mikroelementy i tu jest ta wielka przewaga nad innymi że nie ma min. temperaturowego, np. tebukonazole wymagają min. 12stopni chowacze pojawiają się znacznie wcześniej przy niższych temperaturach i wówczas musisz jechać dwa razy.

    Co do triazoli wydaje mi się że one też nie mają minimum temperaturowego ale triazole nie regulują wzrostu.


  5. Ja mówie o dodatkowym zastrzyku danego pierwiastka oprócz normalnj dawki mikronawozu zbilansowanego, oczywiście w granicach rozsądku np. w pierwszym zabiegu w pszenicy jakiś nawóz mikoelementowy (ewntualnie NPK z mikroelementami ) + dodatkowo chelat miedzi, w drugim zabiegu mikroelementy + cynk. Nie wiem narazie głośno myśle może na jakimś kawałku zrobie próbę. Dotej pory jechałem tak:

    T1 siarczan miedzi 0,5kg/ha + NPKmikroelementy

    T2 siarczan magnezu 1,5kg/ha + mikroelementy


  6. rzepak rzadziej zasiany nie musi być skracany nie jest wtedy mocno wybujały

     

    Dobry regulator nie tylko skraca pęd główny i rozgałęzienia jak leci ale przedewszystkim wyrównuje pokrój rośliny, wzmacnia łodygę nie hamuje rozwoju systemu korzeniowego, rzepak równomiernie kwitnie i dojrzewa. Te wszystkie warunki znakomicie spełnia Toprex chroni rzepak i modeluje, dlatego go z czystym sumieniem polecam choć wiosenna dawka trochę drogo wychodzi ale jak ktoś nie stosował żadnego środka na jesieni to naprawdę warto.


  7. z żmijką jest ten problem że trudno oszacować wydajność przepływu ziarna i dobrać do niej odpowiednią dawkę środka do zaprawy. W amatorskiej zaprawiarce najlepiej zdaje egzamin porcjowy system zaprawiania tzn zważona mniej więcej ilość zboża + odpowiednia dawka zaprawy i mieszanie, po wizualnej ocenie pokrycia nasin opróżniamy (betoniarka, mieszalnik). Krótka wypracowana (aby nasiona się osypywały) żmijka ustawiona pionowo w zbiorniku i zboże krążące w obiegu zamkniętym tak skonstruował swoją zaprawiarkę mój znajomy, potem przekłada klapę w rozdzielaczu żmijki i opróżnia  nią zbiornik


  8. Jest to chyba najwolniej działające ze wszystkich oferowanych wapni. Mój profesor na uczelni tak określał wapna: inwestycja na wczoraj Kredowe, inwestycja na dziś węglanowe, iwestycja na jutro dolomitowe. Z lat moich doświadczeń wypada mi się zgodzić z tym stwierdzeniem.


  9. Ja jestem bardzo sceptycznie nastawiony, moim zdaniem gleba utrzymywana w dobrej kulturze na której nie popełniamy podstawowych błędów w agrotechnice (typu uregulowane ph, dostarczenie azotu na resztki pożniwne, dobre ich przykrycie orką lub w przypadku bezorkowej uprawy dobre ich wymieszanie z glebę) nie wymaga tego typu wynalazków i nie ma ekonomicznego sensu ich stosowania.

    Preparaty tego typu powinny być zastosowane gdy przywracamy zdegradowane grunty do użytku np. po powodziach, chemicznym skażeniu, pożarach itp.


  10. Trzeba zwrócić uwagę na cenę poszczególnych składników w nawozie bo nie raz okazało się że warto dać minimalną dawkę markowego produktu niż dwukrotnie większą jakiegoś słabszego producenta. Mi osobiście podobają się mikronawozy z Yary wystarczy wziąść do ręki 10l bańkę by się przekonać że trochę tam tego napakowali. Godne polecenia są też mikronawozy ADOB oraz Prolefy zresztą one są tego samego producenta. W tym roku chcę spóbować mikronawozów pojedyńczych w zbożach np sam cynk, mangan czy molibden dany w odpowiednich fazach rozwoju. Coś na wzór dokarmiania rzepaku Borem.


  11. Ja handluje przedewszystkim z Gustavem Kindtem, HaGe Polska i Cefetrą. Staram sie te mniejsze podmioty jak Chemirol pomijać bo poźniej się okazuje żę oni jedynie ogniwkiem w łańcuchu pośredników i zbijają kasę za przerzucenie faktury. Najlepiej mi się współpracuje z Gustav Kindt


  12. Mnie zachęcił do wejścia w łubin program ,,Rolnictwo zrównoważone", trochę upierdliwa jest biurokracja układanie płodozmianów, planów nawożenia itp. ale dodatkowa niezła kasa plus korzyści ze stanowiska po motylkowych przeważyły. Jedyną zaletą tych wszystkich programów jaką ja obserwuje w okolicy to jest widoczny spadek zasiewów zbóż co wcześniej czy później przełoży się na utrzymanie wyższych cen za zboża.

    Na moim terenie gdzieś ok. 5-10% ogólnego areału to wierzba, sady ekologiczne, orzechy, jakiś ślazowiec, naprawdę sporo tego jeszcze niektórzy całe gospodarstwa wpisują do poplonów i sieją jedynie zboża jare a te wiadomo znacznie niżej plonują od swoich ozimych odpowiedników.


  13. Sawicki już dawno przestał być ministrem rolnictwa on jest bardziej ministrem konsumentów. Jak w zeszłym roku sprzedawaliśmy pszenicę po 400zł/t to jakoś nie bardzo się tym przejmował. Nikt niechce takiej huśtawki cenowej niech pszenica konsumpcyjna waha się co rok w granicach 600-700zł a nie dwa lata w plecy i na trzeci rok jak jest koniunktura to wielki lament.


  14. miejmy nadzieję że przed zapowiadaną na przyszły tydzień falą mrozów spadnie pare centymetrów śniegu bo może być nie wesoło. Końcówka zimy to najgorszy moment dla roślin. Wczoraj trochę połaziłem po polach miękko strasznie i miejscami rozlewiska ale rośliny w dobrej kondycji.