-
Zawartość
1145 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
75
Typ zawartości
Profile
Fora
Galeria
Wszystko napisane przez sapek2
-
Ogórki są tylko że przez to zimno rosną pomału. Dynia idzie, jedna z lepszych jakie miałem póki co, ten deszcz jej dużo pomógł teraz.
-
Niedługo lipiec w tym roku da więcej deszczu niż w ubiegłym. Już się zbliża do tamtego wyniku a jeszcze sporo opadów nadają.
-
@ikcomas sąd sądem ale sprawiedliwość po Twojej stronie... W sumie to dobrze bo warzywa odżyły. Buraki cukrowe u sąsiadów też widzę że jeszcze lepiej, na poprzeczniakach nawet spore korzenie mają już.
-
Tja, Grinch żniw nie będzie. Dziś 4,5 mm. Jutro ma nie padać. W czwartek i piątek deszcz. W sobotę przeloty. W niedzielę ciepło i bez deszczu, w poniedziałek deszcz. Taka prognoza u mnie.
-
To samo dziś myślałem że październik. Od rana mżawka z małymi przerwami. Wcześniej nawet lekki deszczyk padał. Ogólnie to pierwszy raz od dawna sytuacja, że na radarze nie pada ale w rzeczywistości tak. Bo do tej pory było odwrotnie.
-
Tutaj też zapowiadają co drugi dzień deszcz przez dwa tygodnie.
-
Pada ale tylko trochę. W lipcu już 42 mm złapałem. A Lubartów trochę bardziej na północ tam im więcej spadło w tym roku.
-
Pierwszą połowę obejrzałem. Hiszpania bardzo ładnie gra, aż chce się to oglądać. Dobrze że to wygrali. Ale siatkarze nasi też bardzo ładnie z USA. Dobrze że Lemański w końcu złapał życiową formę.
-
8,5 mm wieczorem. Już dawno takich opadów nie widziałem.
-
Generalnie o to żeby wbić to okrągłe, bez użycia rąk, między te dwa białe słupki gdzie stoi bramkarz przeciwnika... :)
-
No pada tam ładnie u Was na Kujawach, Pałukach i w północnej Wielkopolsce...
-
Jak tam dynia? U mnie daje radę już są zawiązane owoce, ale jest opóźniona tak gdzieś ok. tygodnia w stosunku do poprzednich lat.
-
Taaaa jest chyba nawet jakiś symulator wędkarstwa.
-
W sumie ryby mnie też nigdy nie interesowały. Po co jechać łowić jak piwo to i w domu można wypić.
-
@Pałuczanin1981U mnie kury są dożywotnio. One teraz i tak długo nie żyją. Konie to fajna sprawa tylko trzeba mieć czas i pieniądze:)
-
Albo "Panu Truskawce, zadowoleni klienci" o tak będzie lepiej. Cóż rolnictwo to nie tylko zawód, ale i pewien styl bycia. To trochę jakby mieć rancho w Teksasie tylko że w polskich warunkach. Ma ktoś konie w okolicach gdzie mieszkacie?
-
@Pałuczanin1981 to mnie rozśmieszyło z tą trumną i konsolacją :) heh coś w tym jest. I wiązanka ze wstęgą "Panu Truskawce, kochający klienci" :)
-
Dokładnie tak jak @miwigos pisze. Dodam od siebie że nogi też bardzo bolą jak się tak kilka tygodni zbiera codziennie.
-
Tja wiek taki gdzie bardziej zaczynamy się zastanawiać nad sensem istnienia niż nad wyborem środka na szarą pleśń.
-
Zależy na jaki towar ten odbiorca. Truskawki to sam się zastanawiam czy nie zwiększyć znowu. Tym bardziej że już malin mało co mam a truskawek w okolicy mało, popyt jest. Tylko już trochę zaczynam czuć lata pracy w kościach. Już coraz częściej mi się chce zamiast iść w pole to poleżeć z książką.
-
Powiem Wam, że swoich truskawek nigdy nie nawadniałem. Pielenie po każdym większym deszczu, ściółkowanie, kompleksowo odżywki i dobra ziemia doprawiona obornikiem, to wszystko robiło robotę, ale w tym roku przy tej mega suszy to już nie do końca się sprawdziło. Może by jeszcze jakiś sensowny plon wyszedł gdyby woda po zimie wsiąkła, a nie spłynęła. @Pałuczanin1981 najgorzej znaleźć stałych klientów jak już ich się znajdzie to będą latać za Tobą jak młodociane za Skolimem. Z 10-20 arów truskawki dalibyście radę obrobić, po 12 zł/kg i okolica by się zleciała. Teraz nikomu się nie chce nawet dla siebie tego uprawiać bo za dużo schylania i pilnowanie plantacji od marca do listopada.
-
@Pałuczanin1981 a to te blondyny Ci potrzebne do szczęścia. Tam dobre ziemie macie i masz sporo taniej siły roboczej w domu. To jakieś warzywa w detalu z domu by nie wyszły albo truskawki?
-
Ja mam w oborze po świniach i krowach teraz kury, ale jaskółki zostały. 17 gniazd jest i teraz młode wyfrunęły także będzie jeszcze więcej pewnie.
-
U mnie nic. Więcej zapowiadają niż się dzieje.