-
Zawartość
554 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
30
Typ zawartości
Profile
Fora
Galeria
Wszystko napisane przez sapek2
-
A po południu poprawiło jeszcze i dolało 22,5 mm. W Lublinie ulice zalane były.
-
11 mm w nocy. Ale krążyły te opady. Aż przyjemnie zimno się zrobiło.
-
No i po problemie. Niech teraz pada na podorywki.
-
Spokojnie to tylko żniwa :). Jak na forum się tak jara to sobie wyobrażam co z nim w domu mają teraz :). U nas wczoraj kończyli rzepaki, a większość pszenicę zaczęła. U mnie też pszenica poszła, jeszcze nie wszystka co prawda no i owies został, ale to 2 godziny koszenia w sumie.
-
Jak mamy czas to tniemy. W tym tygodniu coś się podziała w tym temacie.
-
Wapnovit dziś poszedł. Coś sucha zgnilizna na owocach się pojawiła. U was jak tam?
-
Proszę się tu ze mnie nie śmiać, że ten ozimy jęczmień lekki jak owies. Właśnie znajomemu przygotowałem i 50 kg swobodnie się w worek mieści, nawet spory supeł wychodzi...
-
To w sumie dobrze, żniwa rozłożą się w czasie :). Gorzej jak jeszcze będzie padać ciągle. U mnie owies z daleka wydaje się, że pod kosę już, ale jak się przyjrzeć to jeszcze jest masę całkiem zielonych roślin. 2 tygodnie pogody mu potrzebne przynajmniej.
-
Nie kosiłem nic poza jęczmieniem. Pszenica ta z siewu 31 października to miała kilka dni temu jeszcze miękkie ziarno. Te z wcześniejszych siewów by były pewnie. ogólnie to tutaj się za rzepaki dopiero wzięli trochę, ale jeszcze dużo ich stoi.
-
A dzisiejszego poranka doszło jeszcze 35 mm. Po jęczmieniu gdzie stalerzowane to woda stała. I idzie kolejna fala opadów.
-
U mnie ten Denar to już leci mocno to fakt, ale Otolia zielona i pod krzakiem sporo.
-
U mnie odkąd mam deszczomierz czyli od 12 czerwca w sumie 51 mm spadło.
-
5,5 w nocy, tak dosyć krótko i intensywnie.
-
U mnie 2mm. Poszło bokiem. Ciągle się te opady rozstępują przed Lublinem. Nie wiem czy klimat miasta tak wpływa czy chu go wie.
-
Nigdy jeszcze takich ziemniaków nie miałem. Fakt, że na bogato mają w tym roku. Denara już trochę bierze zaraza, ale ta Otolia to jest kosmos. Zaczynam jarać się wykopkami jak @lokizom żniwami :)
-
Ten rok już stracony. Mamy całą zimę, żeby coś wymyślić. U nas nie pryskam konwencjonalną chemią ogórków, nawet tych na handel, bo niby przetwory z takich się szybciej psują. Nie wiem ile w tym prawdy. Rzędy też musimy co 2-2,5 metra poprowadzić bo takie gęste to źle zbierać. Nad ściółką pomyślę. I tak myślę, żeby za rok odżywkami robić. Tytanit+Optysil podstawa.
-
Gorczycy szkoda jak rokowała na sensowny plon. Jakby przez moją soję w tym roku grad przeszedł to bym się nie obraził. Przynajmniej byłby mniejszy żal przy talerzowaniu.
-
No słoma z jęczmienia wczoraj zebrana. Prawie po żniwach. Za jakieś 10-15 dni mi wykosi pszenicę i owies. Soja to pewnie i tak pod talerzówkę pójdzie. Żyć nie umierać :)
-
A to ciekawe z tą włókniną. To tak jak ściółkowanie truskawek, może i ściółkowanie ogórków by było dobre.
-
Póki co nie zauważyłem żeby jakoś mocno więdły. Tam była dana na jesieni sól potasowa i pod korzeń Yara Complex to nie mają prawa więdnąć :)
-
Jak u was sytuacja z zarazą w ogórkach? Bo tutaj atakuje bardziej niż zwykle
-
No z dyni to jestem zadowolony póki co. Hokkaido ma już spore owoce tylko jeszcze niedojrzałe. Ja zawsze sieję trochę gęściej niż powinno być, tak na wszelki wypadek. Ale czadu daje w tym roku, pod niektórymi to można się położyć jakby ktoś cienia szukał. Ozdobne na lewym skrzydle zaatakowały owies.
-
Taa i się zastanawiam czy do pszenżyta nie wrócić. Cena trochę gorsza, ale pszenżyto odporniejsze na choroby i przemarzanie, do tego gęstość dużo wyższa.
-
W zasadzie to nic strasznego, ale u mnie gorzej sypała od innych odmian i ziarno jakieś drobniejsze.
-
Faktycznie masa nie powala. Nie wiem na ile to miarodajne bo ważyłem tak w chałupniczych warunkach, ale masa litra mi wychodzi ok 0,58-0,6. Dla porównania pszenica Ibarra to ok. 0,77.