Nie dla GMO

GMO

61 postów w tym temacie

Dla mnie osobiście GMO, to bawienie się w poprawianie Boga. Czy rzeczywiście jest nam to potrzebne...?! Niektórzy twierdzą, że GMO to dobra rzecz - pozwoli np. wyeliminować lub ograniczyć głód w Afryce, ale wg mnie to tylko PR wlekich koncernów biotechnologicznych, węszących kolejną góre złota... :-\. DDT kiedyś też było cudownym środkiem i rozwiązaniem wszelkich problemów jeśli chodzi o ochrone roślin dopóty, dopóki nie stwierdzono jaki naprawde ma to wpływ na otoczenie i życie. Z tego co wiem - jeszcze nikt nie sprawdził czym tak naprawde może się skończyć zabawa z genami..., więc czy warto ryzykować?

 

Pozdro dla wszystkich userów forum  :(

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

GMO to kolejna rzecz nad którą czlowiek powinien kategorycznie przestać pracować. oczywiście kożyści jakie płyną z uprawy GMO są nadwyraz zachęcające ale to tak tylko jedna strona medalu dla tych co chcą poznać nieco drugą polecam książke "Nasiona klamstwa" dostępną  w empiku. i jeszcze jedno: dlaczego pracownicy koncernu MONSANTO, światowego lidera w produkcji GMO w swoich stołowkach nie chcą mieć GMO, przecież oni sami wiedzą najlepiej że to co produkują jest napewno bardzo dobre, zdrowe, bezpieczne i wogóle :(

 

 

pozdro ...i polecam żywność ekologiczną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej, proponuję sondaż na temat upraw GMO!

Czy jako rolnik - producent jesteś za czy przeciw roślinom genetycznie modyfikowanym w naszym kraju?

I druga strona.

Czy jako konsument jesteś za czy przeciw?  :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No, to byłoby ciekawe. Gdzie jest admin  :(? Może zarzuciłby taką ankietę? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mówicie i macie  :( Sonda w sprawie GMO jest na stronie głównej.

 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jako konsument już i tak spożywam żywność GMO,soja modyfikowana jest dodatkiem prawie w każdej wysoko przetworzonej  żywności, o bezpestkowych winogronach nie wspominając a kończąc na spodniach  żeby było z innej półki niż tylko żywność.A czy jest szkodliwa dowiemy się za powiedzmy dwa pokolenia.

Patrz np. tu   http://www.biotechnolog.pl/gmo-4.htm

A jako rolnik ...no cóż konsument oraz sieci super i hiper mnie do tego przymuszą żądając tańszego produktu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Racja, z każdej strony jesteśmy jako konsumenci, bombardowani żywnością transgeniczną. A jednak nie spotkałam się z informacją na opakowaniu, że produkt jest GMO. Może nie chcę jej znaleźć... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jest przecież wiele firm sprzedających swoją genetykę i mających na to wyłączność.

Jak można opatentować gen? MOże opatentuje ktoś chlorofil :( :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zboża, jakie w dzisiejszych czasach siejemy, nawet te najzwyklejsze też są efektem majstrowania w genach. Ale spożywanie produktów, które są odporne na działanie szkodników i chemii trochę mnie mierzi. Czy mam rację myśląc, że majstrowanie przy genach w dawnych czasach (mam tu na myśli mnicha od fasoli :( ) miało na celu wytworzenie odmian mrozoodpornych, odpornych na suszę itp. ? Moim zdaniem poszło to już za daleko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Według mnie z  gmo to tak jak z elektrowniami atomowymi  bomba tykająca z opóźnionym  zapłonem .Ludzie bawią się w boga to moze sie nie udac  .O tak pokrótce .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jest kilka spraw, po pierwsze faktycznie blisko 100 proc. soi to gmo, nasze świnki ją jedzą, omacnica prosowianka idzie na północ i wzrasta jej próg szkodliwości, świat idzie w uproszczenia uprawy, bo stosuje rośliny odporne na roundup, niższe koszty produkcji, firmy wykładają coraz to większą kasę na badania biotechnologiczne, monsanto wspólnie z bayerem w usa wydają dziennie ponoć milion zielonych i co wy na to, a my, budżet na całą polską naukę, który ma nasze ministerstwo nauki, to około miliarda złotych rocznie, podkreślam na wszystko - nie same rolnictwo!!!!!, mógłbym wybaczyć wiele rzeczy złych, które robią rządzący, ale tego, że nie podnoszą wydatków na badania i naukę, na innowacyjne rozwiązania - to nie do pomyślenia (powiem delikatnie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Właśnie najgorsze w ludzkości jest to ze ludzie są krótkowzroczni .Proszę wytłumacz mi jak na tym niby ci rolnicy stosujący rośliny  gmo oszczędzają ?, , jak wiecie pewna część uciążliwych chwastów uodparnia się od nagminnie stosowanego glifosatu  ,rolnik staje się uzależniony od dystrybutora nasion a monsanto i Bayer to firmy państwowe  ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobrze by było, żeby ustawa nad którą pracuje rząd dopuściła możliwość badań nad GMO, czyli uwalniania ich do środowiska w warunkach kontrolowanych. Gdybanie gdybaniem, a dowodów  na szkodliwe (lub nieszkodliwe) działanie nie będzie tak łatwo zbić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jarki, kary to niech oni sobie wyznaczą. Największą karą będzie zanieczyszczenie środowiska GMO, bo tego na polu przed wiatrem nie upilnujesz. A skutków nikt nie bada. Korzyści finansowe są krótkie i niewielkie, skutki będą dłuższe i kosztowniejsze. Wszyscy, którzy zaczęli wcześniej uprawiać GMO sami się wycofują, chętnie by teraz to oddali innym krajom - a Polska bierze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tak tak zgoda tylko co nam z takiego zakazu jak prócz nas wszyscy i wszędzie to mamy !!!

a najwięcej jedzą dzieci :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tu nie chodzi o szkodliwe działanie po spożyciu, tylko w trakcie wegetacji, na polu. Nie można przewidzieć, czy GMO nie skrzyżuje się z czymś i nie przekaże swoich zmodyfikowanych genów dalej.

 

Temat jest bardzo skomplikowany, a Polska stoi jedną nogą na kei a drugą - na łodzi. Długo tak nie ustoimy, bo się nóżki rozjadą. Faktem jest, że ci co witali GMO z otwartymi ramionami teraz się z tego wycofują. Innym problemem jest sprzeczność naszego prawa z unijnym - rolnicy mogą kupić nasiona poza granicami Polski, np. genetycznie modyfikowanej kukurydzy i wysiać w Polsce. I nie ma nad tym żadnej kontroli: kto, gdzie, ile i gdzie ta kukurydza dalej trafi! Bo zakaz sprzedaży nasion GMO wyklucza (w świetle prawa) możliwość uprawy, a więc nie można takich upraw kontrolować.

 

Moim zdaniem lepiej dać zezwolenie, chociażby po to, żeby móc kontrolować sytuację, a nie udawać, że problemu nie ma.. I agitować w UE, żeby całkowicie się z GMO wycofać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie można zezwolić, bo niby dlaczego? Z taką biedą jak u nas, prędko staniemy się producentami tego świństwa na skalę światową, bo każdy zasieje dla zysku. A konsekwencje - nie wiadomo jakie, bo żeby zbadać wpływ na organizm człowieka, trzeba dziesięcioleci, więc eksperymentują na ludziach - opłacimy wszyscy, np. w kosztach leczenia chorych na Bóg wie co.

Wszędzie od lat trzeba podawać na żywności, jeśli zawiera GMO, a w Polsce nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z drugiej strony i tak produkty GMO do nas trafiają, to dlaczego polski rolnik ma być dyskryminowany, powinien mieć możliwość zakupu nasion modyfikowanych na terytorium Polski, a nie szukać ich poza granicami np. w Czechach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zboża, jakie w dzisiejszych czasach siejemy, nawet te najzwyklejsze też są efektem majstrowania w genach. (...) Czy mam rację myśląc, że majstrowanie przy genach w dawnych czasach (mam tu na myśli mnicha od fasoli :o ) miało na celu wytworzenie odmian mrozoodpornych, odpornych na suszę itp. ? Moim zdaniem poszło to już za daleko.

 

Między inżynieria genetyczną a hodowlą jest jednak różnica  :o  Nie nazywaj selekcji, np. w stronę mrozoodporności "majstrowaniem przy genach". Selekcję natura prowadzi od zawsze, człowiek tylko trochę ją ukierunkował. Nawet krzyżowanie różnych odmian, czy nawet gatunków nie jest wbrew naturze.

 

Co innego pakowanie w DNA rośliny genów pochodzących od zupełnie innego organizmu  :-\

 

Ale spożywanie produktów, które są odporne na działanie szkodników i chemii trochę mnie mierzi.

 

A nie mierzi Cię spożywanie produktów pryskanych chemią  :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

słuchajcie, ciągle brakuje wymiany argumentów naukowych, ekonomicznych, cała dyskusja wokół GMO to "gra na emocjach" a nie zapominajmy, że strach ma "wielkie oczy", niestety politycy robią zamęt, musicie to zrozumieć, inaczej będą wodzić nas za nosa... >:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się