sapek2

Użytkownicy
  • Zawartość

    554
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    30

Wszystko napisane przez sapek2

  1. przy sobocie robota dla cieniasów.
  2. Porozrzucam tą zrębkę po polu. Jak kurczaki w soi... :)
  3. Ja mam 35 worków zrębki. Specjalnie na dworze zostawiłem, żeby pogoda mi na złość zrobiła i żeby ta zrębka zmokła. Jak myślicie, takie zaklinanie pomoże coś?
  4. Pałuk to zawsze coś ciekawego zrymował, albo opowiadał o tych swoich blondynach... Aż się łezka w oku kręci.
  5. Tutaj nic nie siada, jedynie soja narazie bardzo nierówno wschodzi. Na niedzielę przeloty/burze, a od środy większy opad. Dobre by to było.
  6. Radar pokazuje jutro na południu kraju jakieś przeloty, ale zobaczcie sobie jaka jest prognoza na piątek dla Czech. Całe w deszczu.
  7. Cirrusy zwiastują opady. I jeszcze ten wiatr. Olgierd z "Czterech pancernych" by wróżył ,że popada.
  8. U nas jutro mamy sadzić
  9. Tak patrzę na opis tego pomidora to mam wrażenie, że jemu nie paliki tylko całe rusztowanie potrzeba
  10. Niby żeby przyspieszyć wschody
  11. Ja wałuję zaraz po posadzeniu. Taki do c330 wałek mam na 4 rzędy. Tak samo z marchewką czy pietruszką. Najpierw rządki radełkiem i wałowanie, żeby lepiej było siać.
  12. Wychodzi, że coś to rozwiązanie z kurami daje. Zobaczymy jak dalej będzie.
  13. To już są tajemnice plantatorów soi. Wy tam się o rzepaki martwcie czy wam chowacz nie wcina :)
  14. No przecież mam kury. Czasem jakaś stara sobie odejdzie. Dziś nad tym polem co soja wschodzi sokołek krążył czy tam myszołowek.
  15. Taaaa już wczoraj pies sąsiada tam niósł w pysku jednego do siebie. Chociaż na drapieżnego nie wygląda
  16. @lokizom i tak nie musisz nikomu nic udowadniać. Na twoim miejscu nikt by 5 ton pszenicy nie zebrał. Kiedyś na portalu jakiś idiota pisał że zbiera tam 10 czy 12 ton pszenicy na dobrych ziemiach doinwestowanej uprawy. Twierdził że gra w pierwszej lidze. Jak zacząłem mu pisać że zebrać na słabej ziemi 5 ton to jest pierwsza liga, to zaczął jeszcze bardziej dojeżdżać żebym opisał jak na piachu 5 ton pszenicy zrobić. Niech się chuj udławi swoimi tonami. Ty nikomu nic nie musisz udowadniać. Plon wiadomo każdy chce mieć jak najlepszy, ale ziemia ziemi nierówna i to co ty robisz to jest super sprawa.
  17. Może chodzi o kosz na mauzera :)
  18. O 21.35 to w Lublinie raczej jakiś pub można odwiedzić. Był kiedyś taki, nazywał się Antykwariat, a inny nosił miano Czytelni. A taki najbardziej znany to Arena. Ale ten ostatni lokal czasy świetności miał zanim ja studiowałem, za mojej wyższej edukacji to już końcówka była.
  19. No o to chodzi właśnie. Lis też pewnie odstraszy te gołębie. A zauważyłem, że lisy lubią w jedno, pewne miejsce przychodzić. To jest zwierze, które szuka najprostszego rozwiązania zawsze.
  20. W przypadku zbóż faktycznie raczej rynki światowe dyktują ceny, a lokalne w mniejszym stopniu. Ale jeśli np. lokalnie zabraknie jęczmienia? Lokalnie też występują różnice jak tak rozmawiam czasem z rolnikami z okolicznych gmin. Owies to jeszcze inna kwestia, ale już nie ma co się rozpisywać. Z warzywami i owocami to już może jest inna sprawa chociaż tu też mamy import ze wschodu, niedawno był artykuł gdzieś o zawróceniu transportu cebuli z Kazachstanu. Nie pamiętam dokładnie z jakiego powodu. Czy poszły w górę zboża to nie wiem. W tamtym tygodniu kupowałem kredę dla kur w lokalnym skupie to za paszówkę płacili 642 brutto przy płatności ponad miesiąc. W takiej samej cenie był jęczmień, pozostałe zboża jeszcze taniej. Sąsiad do Lubelli niedawno wywoził to też cena spadała.
  21. Jak myślicie będzie jakieś odbicie w tym roku w cenach płodów na plus dla nas? Tak jak patrzymy - owoce miejscami kwiat przemarzł, sytuację z wczesnymi ziemniakami to już nasz kolega @barkas przedstawił, jęczmienie dzisiaj omawialiśmy, do tego w wielu miejscach susza daje znać o sobie z tego co czytam. Przykłady można mnożyć. Z jednej strony na urodzaju nikt się nie dorobił, z drugiej, żeby zarobić trzeba cokolwiek sprzedać, a to może być trudne przy dużych stratach spowodowanych wymienionymi czynnikami. No i kwestia importu ze wschodu. Jak to wszystko razem skorelować i jakąś trafną prognozę przedstawić?
  22. Dlatego nigdy nie byłem zwolennikiem koszenia, albo tym bardziej wypalania miedzy. Wiem, że taka zarośnięta nieładnie wygląda, ale trochę się na niej opryski zatrzymują.
  23. Ale to się sąsiad nie poczuwa do jakiejś odpowiedzialności? U nas są małe kawałki to wiadomo, że czasami coś tam lekko zniesie do sąsiadów (albo od sąsiadów np. na moje maliny ), ale raczej nikt takiej totalnej chamówki nie robi.
  24. U mnie jęczmień tylko na badyla był robiony na jesieni. Wirus jest jedynie z brzegu pola trochę, ale na pojedynczych roślinach, raczej bez wpływu na plon. Za to soję to gołębie zjedzą w tym roku.