-
Zawartość
5557 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
281
Typ zawartości
Profile
Fora
Galeria
Wszystko napisane przez ikcomas
-
Obiecałem podać wyniki doświadczenia terminu siewu rzepaku na plon (no może raczej na jego wygląd bo jeszcze nie zebrany ;D ): Miejsce: Szepietowo Uprawa: rzepak ozimy Odmiany: populacyjna Monolit i mieszańcowa Polonez Stanowisko: klasa IIIa Przedplon: Przenżyto ozime Tulus Nawożenie i ochrona: taka sama dla wszytkich pól Cel doświadczenia: reakcja rzepaku ozimego na termin siewu Dwie odmiany rzepaku siane w 3 różnych terminach: 10.08.2012, 23.08.2012 i 3.09.2012 Rzepak siany najwcześniej miesiąc temu prezentował się rewelacyjnie teraz też jest super ale ten siany 23 sierpnia jest jakby bardziej wyrównany, ma więcej łuszczyn i jest zieleńszy, tamten zaczyna już dojrzewać. O rzepaku sianym na początku września niewiele dobrego można powiedzieć, marny był wcześniej marny jest i teraz. Wnioski: Hmmm, sam nie uprawiam rzepaku. Może ktoś bardziej kompetentny się udzieli?
-
Kosił już ktoś? U mnie jeszcze słoma zielona i zaczyna się delikatnie pochylać mimo skracania i usztywniania. Liczyliśmy z kolegą z tego forum, że łącznie z przedplonem ma jakieś 200 kg N ale nie liczę na duże plony bo jest różnie na polu, to wymokło, to przypaliło, zobaczymy czy w ogóle się da zebrać. Gluten to już i tak szlag trafił.
-
Hmmm, a co się porobiło? Bo twierdziłeś, że: moja soja uniknęła skasowania tylko dlatego, że nie było już czym przesiać no i wniosek o dopłaty był złożony.
-
Łubin łubinem, ja widziałem jeszcze żyta i owse nie pozbierane. Na jednym polu żyto znika po trochę, dwa razy w koło i rzucone a słoma sprasowana. Może kombajn się psuje ale można usługę nająć ale niektórzy tak mają, że zaprą się a nie wynajmą. Jest jeszcze inna kwestia, że usługodawca nie chce kosić bo klient niewypłacalny albo zachwaszczone jak te owse co widziałem i też nie chcą.
-
Od strony północnej lasu gdzie światło słoneczne nigdy nie dociera nie za bardzo sobie poradził. Tak jak w specyfikacji tej rośliny zresztą ale przetestować chciałem mimo wszystko. Jednak trochę dalej gdzie jest więcej światła już jako tako. Sarny to to nie zatrzyma ale dzika śmiało, no chyba że będzie biegł to się przebije ale normalnie to będzie unikał. Za to mojemu wydzierżawiającemu tak się spodobała ta roślina, że na dożynki miał brać ale czy finalnie się odważył to nie wiem, mega kłujące to jest.
-
Glifosat jest dla słabych, raczej staram się unikać, tym bardziej że ja potem go będę jadł. Chwastnica i wyczyniec już się osypują, bardziej gryka mnie martwi bo ciągle kwitnie.
-
Generalnie trochę się zregenerowała, tutaj tylko raz był aminopyralid więc jakoś to przetrwała ale chwastnica i wyczyniec radzą sobie dobrze bo nie chciałem jej męczyć herbicydami. Trafiają się strąki nawet po 4 ziarna. Ale tuta to spalona, duża kumulacja aminopyralidu Za to gryka, która była w materiale siewnym radzi sobie super ale nigdy pewnie nie dojrzeje. Niedaleko tej działki jest posiana gryka na miód, była siana 2 tygodnie później i dawno przekwitła a ta nie przestaje kwitnąć. Tych placów powyżej jest mało, mniej więcej tak wygląda tam gdzie jest skumulowany herbicyd z rzepaku. Ale skąd ta kukurydza w tle to pojęcia nie mam. Tutaj nigdy nie było qq.
-
Z albumu Ostropest plamisty
-
Z albumu Ostropest plamisty
-
Z albumu Soja
-
Z albumu Soja
-
Z albumu Soja
-
Z albumu Soja
-
Z albumu Soja
-
Z albumu Soja
-
Z albumu Soja
-
Z albumu Soja
-
Stosował ktoś z Was Axial w pszenżycie? Nie ma rejestracji ale na stronie Syngenty jest informacja o tym, że: "Pinoksaden jest doskonale tolerowany przez najważniejsze gatunki zbóż: pszenicę, jęczmień, żyto, pszenżyto"
-
Widziałem. To w miarę dobrze wygląda.
-
Możecie zacząć się śmiać. @barkas specjalnie dla Ciebie zachwaszczona soja z lasem kukurydzy w tle gdzie dwa razy był poferment na wiosnę. Pod orkę i po orce. W podsiewacz nie wiem co i ile.
-
Po godzinie miałem deszcz i działało. 3 minuty wątpię. Nie widziałeś chmury?
-
Żebyście mnie śmiechem zabili?
-
Moja nie przyschła, zielona jak ruta. Chodziło mi raczej o jednoliścienne bo z obawy o kondycję uprawy nie robiłem żadnych poprawek na chwasty.
-
No właśnie jakoś tak mi nie pasowało, jak pisałeś że usycha u Ciebie. Dobrze, że mojej soi nie widziałeś. BTW Trzymajcie się tematów.