-
Zawartość
5616 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
281
Typ zawartości
Profile
Fora
Galeria
Wszystko napisane przez ikcomas
-
Wiem jaka by była bo miałem po soi w tym roku a na działkach co była soja teraz przedprzedplon to rzepak ale qq też będzie zajebista, wprowadzi mi dużo masy organicznej na czym mi zależy. Do tego planowane jest nawożenie organiczne. Głęboka orka nie wchodzi w grę bo nie chcę pochować na wieki nasion. Poza tym wpisana w ekoschemat bezorka. No i tak jak pisze @Pałuczanin1981 wszędzie pszenica pszenicę pogania. qq nie jest jeszcze przesądzona bo ale bardzo prawdopodobna. Na pewno zostaje do wiosny stanowisko.
-
Pewnie tak, ale uprawkami chcę teraz trochę poniszczyć. Siałbym soję ale się boję na tych działkach jeszcze.
-
Wstępnie kukurydzę, potem pewnie znowu soja. Siałbym soję już teraz jeszcze raz ale boję się zaległości aminopyralidu. Walka z wyczyńcem jest mozolna.
-
Szkoda to jest jak krowa do studni nasra. Za dużo jest. Do wiosny wybije pszenicę.
-
To dzierżawa, wyczyniec to nie moja robota. Ja z nim walczę ale nie jest to proste, wschodzi 3 razy w roku. Był plan walczyć w soi ale nie pykło bo nie mogłem jej opryskać od jednoliściennych gdyż palił ją już oprysk z Navigatora i nie chciałem jej bardziej męczyć. Ot i cała historyja, pisałem już o tym.
-
Prędzej ja poczuję niż Twoi sąsiedzi bo w moją stronę wieje.
-
Poprawka odnośnie ceny soi. W tej chwili 2000 netto przekroczyło. @barkas niepełne auta można jeszcze do Szepietowa zawieźć, bo mają tam bazę przeładunkową i tam jest na dziś 2060 więc możliwości się pojawiają.
-
Wystarczy 3 lata myślę. Będę miał, nie widziałeś tego. Z wyczyńcem na pewno będzie problem, wredny jest. Do tego inne chwasty, no i za dużo pszenicy będzie a może jakiś kurzak się ogarnie.
-
@barkas Będę miał ale na okolicy Unipasz bierze każde ilości tylko białko badają. Nie pamiętam jaki limit 30? 32? Tak, mezotrion też spali soję, na moim przykładzie widać jaka wrażliwa jest na pozostałości. @Pałuczanin1981 pszenicy nie będzie bo soja nie była odchwaszczana od jednoliściennych i obawiam się o chwastnicę oraz wyczyńca, które się wysypały w ilościach masowych. Słonecznik dobry jest ale zasyfia pole swoim ziarnem.
-
Od IIIa do IVb. Nie wiem co to gleba VI klasy, V mam zaledwie kilka arów. Soja wbrew pozorom wcale nie lubi rosnąć na słabszych glebach. To jest mit, który zapewne wziął się z tego, że łubiny sieje się na słabych terenach w celu poprawienia struktury gleby. Mitem jest też, że soja nie lubi zwięzłych gleb. Najlepsza i najmocniejsza była na najcięższej glinie. Najszybciej się tam też regenerowała po aminopyralidzie. Zero NPK, zero azotu, wszystko co chciała pobierała z powietrza i kopała sobie z głębszych warstw gleby. Korzenie mogą sięgać nawet metr wgłąb. @miwigos 12,5% wilgotności. Oprysk tylko od chwastów i cierpliwie czekać na zbiór, żadnego nawożenia. Podstawowa dopłata pokrywa resztę kosztów.
-
Soja zebrana. Średni plon porównywalny co w tamtym roku ale jestem zadowolony bo po tym przypaleniu Navigatorem została na polu tylko dlatego, że nie było już czym przesiać. Jestem mega zaskoczony, że jakoś się odbudowała. Na dzierżawie, gdzie była mała kumulacja aminopyralidu to dawała jakieś 2,5 tony, średnio przekroczy pewnie 1,5. Poprawić kilka błędów i 3 tony jest osiągalne. W tym widzę przyszłość, cena za tonę to 1900 netto a koszty uprawy pokrywa dopłata do strączkowych. Odmiana Abaca daleko w tyle zostawia Magnolię, to już zupełnie inny poziom. Całkiem inny pokrój i grube ziarno. Późniejsza ale jeszcze realnie do zbioru w moim regionie i to chyba maks jeśli chodzi o wczesność odmiany na mój region.
-
Bo to kiepskie piwo. Do tego zmęczenie robi swoje.
-
Nosił wilk razy kilka... Ja bym pryskał. Mszyca żeruje od +6 stopni.
-
Dynia nie moja. Łącznie u tego rolnika jest 60 ha. Kombajn odseparuje same pestki, są bezłupinowe ale to pulpa jest i trzeba się spieszyć z suszeniem dlatego planują w nocy zbierać aby nie skisło. W klasycznej suszarni się nie da, suszą w bębnowej. Robią też podłogowe w kontenerach ale łatwo przypalić i będą gorzkie. Głównie idzie na olej ale i Bakalland weźmie do detalowania w małe paczki jak dobra jakość. W tym przypadku ze zdjęcia to się dogadują tak, że usługodawcy zbierają, suszą i zabierają towar a potem się rozliczają. Co dalej z tym robią nie wiem. Widziałeś kiedyś w sklepie bułki z ziarnem dyni? Na skalę kraju trzeba trochę tych pestek.
-
Suszenie to największy problem. Przy takim areale jak tu to mają plan aby zbierać w nocy na 2 kombajny bo to szybko kiśnie, ładowarką mają dowozić na patelnię, jedzie do suszenia i jest 1,5 dnia przerwy na odpoczynek, potem znowu nocny zbiór i tak w koło. Mieli taki plan, że w tydzień ogarną 60 ha ale przy tej ilości dyni na metrze to 2 tygodnie rypania po nocach śmiało. Plon zapowiada się rewelacyjny. Słyszałem o zebranej już na sucho 1,3 t/ha w tym roku, tutaj zapowiada się podobnie albo więcej. Widziałem wcześniej uprawy dyni ale czegoś takiego jak tu nigdy.
-
Nie zaczęli. Zielona jeszcze mocno. Słonecznik pomału biorą.
-
Tak. Oleista. 12.000 zł za tonę suchej.
-
Dynia na działce wspomnianej wyżej Zdjęcie tego nie oddaje ale tu jest dynia na dyni. Więcej jak jedna na metr. Wydaje się średnio około 1,5 dyni na metrze.
-
Sąsiad kopie skrobiowe ale jakoś bardzo się nie kurzy. Orałem na usłudze to ziemia sucha się wyorywała. Nie wiem jakim cudem to szło. Mi tam pasuje, że nie pada bo soja czeka no ale jakby popadało i znowu słonecznie to byłoby idealnie ale raczej będzie już jesiennie.
-
Nieprawda, chyba że żyta już nie rozpoznaję bo rzadko widuję. To tak na fioletowo wschodzi? Nie widziałem. U mnie żyta nie da się uprawiać, nie udaje się.
-
Też tego nie sprawdziłem w tamtym roku i się zdziwiłem, że była sucha mimo tego, była miękka bardziej niż łubin i niektórych zielonych liści. @Marecki co szkodzi spróbować? Wyczyściłeś kombajn to wjedź kawałek i sprawdź czy sucha. Muszę powiedzieć, że te kilka dni ciepła bardzo pogoniło soję do zbioru ale u mnie jeszcze ciut brakuje. @barkas kolega próbował wczoraj to dopiero o 16 dobrze szło a tak zatykało na wytrząsaczach (lex 6 klawiszy). Soja ma taki włóknisty twardy badyl i wiotki, do tego czepiają się jeden drugiego i z rosą nie pójdzie.
-
Raczej chwyt reklamowy. Za wcześnie aby to potwierdzić w warunkach polowych. Fakt, że posiada gen odporności jeszcze nic nie znaczy.
-
Moźe tak ale to nie dla mnie.
-
To się ciesz, że mizerny bo zawsze miałeś problem z regulacją. U nas rzepaki są zdecydowanie za duże o tej porze przez to ciepło i idą jak szalone.