-
Zawartość
5516 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
281
Typ zawartości
Profile
Fora
Galeria
Wszystko napisane przez ikcomas
-
Kosił już ktoś? U mnie jeszcze słoma zielona i zaczyna się delikatnie pochylać mimo skracania i usztywniania. Liczyliśmy z kolegą z tego forum, że łącznie z przedplonem ma jakieś 200 kg N ale nie liczę na duże plony bo jest różnie na polu, to wymokło, to przypaliło, zobaczymy czy w ogóle się da zebrać. Gluten to już i tak szlag trafił.
-
Pewnie miałeś dużą ilość zanieczyszczeń w powietrzu. Czasem widzę zachodzące Słońce gołym okiem i myślałem, że teraz też tak będzie chociażby ze względu na mniejszą ilość światła ale było wyjątkowo ostre te Słońce dzisiaj.
-
Na to wygląda. Dzisiejsze zaćmienie ma ogromny wpływ na pogodę bo to drastyczna anomalia rytmu natury.
-
Gołym okiem ciężko było zobaczyć ale możliwe zerkając na chwilę w tarczę Słońca. Jednak to ryzykowne dla oczu.
-
Ja pojechałem na górkę i widziałem pełne przesłonięcie ale przy pełnym już Słońce zachodziło.
-
No tak ale to jest pokłosie Unii polsko-litewskiej. Też lubię ten czas jak Polska była imperium ale lektury na ten temat mi nie idą. Aby je zbudować podstawą były kopalnie soli no i oczywiście żyzne ziemie Podola i straciliśmy te ziemie po II wojnie światowej na rzecz Wrocławia i Szczecina, które nigdy historycznie nie należały do Polski. Na Dolnym Śląsku tabliczki przy miejscowościach są dwujęzyczne w języku polskim i niemieckim.
-
U Ciebie chyba było najgorzej w Polsce. No może w Ulhówku gorzej.
-
No różnica spora, widziałem na symulacji i na zachodzie miało być widać przejście. U mnie trzeba było znaleźć dobry punkt obserwacyjny. Widoczne było maksymalne zaćmienie ale w tym samym czasie Słońce zaczęło zachodzić. Im dalej na południe Polski tym tarcza Słońca była mniej przesłonięta, nawet kilkanaście procent mniej.
-
A dla mnie na przykład "Lalka" była ok. Może dlatego, że to pierwsza książka przy której uczyłem się szybkiego czytania a z kolei "Potop" to była zbrodnia i kara. Jakoś mi nie szło. "Chłopi" to każdy tom jak zaczynałem to kończyłem jednym podejściem. Przeczytałem też "Lord Jim" w dwa dni. Najbardziej porąbana książka jaką w życiu czytałem. Strasznie nudna, żadnych dialogów głównie opisówka. Beznadziejna. Nie dałem rady też "Nad Niemnem", właśnie ten początek opisowy mnie zniechęcił. Jak można tyle pisać o rzece. Obecnie jak coś czytam to Sumlińskiego i podobne.
-
Obiecałem podać wyniki doświadczenia terminu siewu rzepaku na plon (no może raczej na jego wygląd bo jeszcze nie zebrany ;D ): Miejsce: Szepietowo Uprawa: rzepak ozimy Odmiany: populacyjna Monolit i mieszańcowa Polonez Stanowisko: klasa IIIa Przedplon: Przenżyto ozime Tulus Nawożenie i ochrona: taka sama dla wszytkich pól Cel doświadczenia: reakcja rzepaku ozimego na termin siewu Dwie odmiany rzepaku siane w 3 różnych terminach: 10.08.2012, 23.08.2012 i 3.09.2012 Rzepak siany najwcześniej miesiąc temu prezentował się rewelacyjnie teraz też jest super ale ten siany 23 sierpnia jest jakby bardziej wyrównany, ma więcej łuszczyn i jest zieleńszy, tamten zaczyna już dojrzewać. O rzepaku sianym na początku września niewiele dobrego można powiedzieć, marny był wcześniej marny jest i teraz. Wnioski: Hmmm, sam nie uprawiam rzepaku. Może ktoś bardziej kompetentny się udzieli?
-
Nie sieję w tym roku rzepaku to mam spokój przynajmniej.
-
Często na opóźnienia terminu siewu ma po prostu pogoda i stan pola. Na przykład w optymalnym terminie jest za sucho i spodziewane są ulewne deszcze a wiadomo co się stanie jak wleje w świeżo posiany rzepak w popiół. W tamtym roku na przykład to wyjątkowo mocno dały się we znaki ulewne deszcze i co przeschło dowaliło znowu ale to akurat dobrze było bo część miałem posiane i by nie wzeszło. Część rzepaku i tak przesiewałem, część spłukało po moich górkach. Jak już przeschło to ostatnie działki można byłoby już siać ale za dwa dni zapowiadali znowu deszcz, i faktycznie znowu dolało, potem 3 dni przerwy i tak zastał mnie wrzesień. Pierwszy raz posiałem rzepak we wrześniu jak wpadła mi niespodziewanie działka i szybka decyzja o rzepaku. Udało się, jeszcze raz potem z jakichś przyczyn losowych też trafiła się końcówka siewu na wrzesień i było nawet lepiej jak te terminowe. No i ten rok właśnie okazał się wybitnie niekorzystny na późny siew. Rzepak kwitł w trakcie koszenia, nawet ten siany w sierpniu bo mordował się jak wychodził. Każdy rok jest inny ale zgadzam się, siew wrześniowy to zawsze ryzyko. Ja ustawiłem sobie termin ostateczny na 26 sierpień ale wychodzi różnie. Zbyt wczesny siew też nie jest dobry i może okazać się kosztowny.
-
Będzie widoczne, tylko od tej linii w połowie zaćmienia Słońce zajdzie za horyzontem.
-
Ty będziesz lepiej widział niż ja, bo dłużej Słońce u Ciebie będzie na niebie. Księżyc już będzie mijał tarczę Słońca zanim zajdzie.
-
Pamiętajcie, że jutro całkowite zaćmienie Słońca. Niestety nad Polską nie zdążymy go w pełni zobaczyć bo dopiero za horyzontem będzie całkowicie zaćmione. Był plan jechać do Islandii ale tam pogoda niepewna, no i patrząc na satelitę raczej niewiele będzie widać. W Hiszpanii będzie widoczne całkowite tuż przed zachodem Słońca ale tam gorąco jak w piekle to ja to pierdzielę.
-
Jaka nawałnica? Gdzie? Kiedy? Chłodno się zrobiło i tyle.
-
Pisałem o późno sianych rzepakach, te w dobrym terminie owszem pozbierają się. No i jak sam zauważyłeś jednak go potem trochę hamuje co akurat jest już pozytywnym zjawiskiem. Wniosek jest taki, że jak doglebówka to spieszyć się z siewem. BTW z tą dużą ilością resztek na polu to przesadzasz, jesteś perfekcjonistą wiem ale nieraz po orce u partaczy jest więcej resztek na wierzchu niż w porządnej uprawie bezorkowej.
-
@lokizom Oczywiście, że sam chlomazon nie da rady. Chlomazon + metazazachlor + napropamid przedwschodowo zazwyczaj są stosowane i jak są warunki to działa ale mnie osobiście wkurza hamowanie rzepaku przez chlomazon. Etykieta mówi, że nie ma to wpływu na plon ale to bzdura jeśli będzie późno posiany i zimno to bardzo długo sìę zbiera. Navigator w dawce 0,2 plus 500g metazachloru już działa a co dopiero 0,35. Przesadzasz trochę z dawkami, siejesz groch, ja boleśnie się przekonałem w tym roku o pozostałościach aminopyralidu w soi. @barkas to jeszcze nic, u mnie facelia po Navigatorze potrafi dotrwać do żniw, nawet w tym roku punktowo była a -27 było.
-
@Pałuczanin1981 słuszna decyzja. @barkas stosowałem solo meatazachlor w idealnych warunkach i nie zauważyłem aby wstrzymywał rzepak. Chwastów zresztą też nie, działa chyba tylko w synergii z innymi substancjami, najprędzej z chlomazonem. Siejesz dużo warzyw, uważaj na ten aminopyralid z Navigatora. Ja już się sparzyłem.
-
W łapę to aż tyle mniej idzie bo raz, że sterowane mapowaniem pola a dwa dokładnie w miejscu ziaren i można ograniczyć?
-
@barkas pada u Ciebie chyba co? Edit: Lekka burza przeszła u mnie i dostałem alert dopiero. Słychać na sygnałach coś jeździ.
-
Raczej tak. Chlomazon sobie nie poradzi na pewno a już zapomnij o wiechlicy. @lokizom chlomazon nie zwalczy samosiewów zbóż. Przyhamuje mocno ale w końcu odbiją.
-
Stosował ktoś z Was Axial w pszenżycie? Nie ma rejestracji ale na stronie Syngenty jest informacja o tym, że: "Pinoksaden jest doskonale tolerowany przez najważniejsze gatunki zbóż: pszenicę, jęczmień, żyto, pszenżyto"
-
Wiem, dlatego temat służebności przesyłu mnie nurtuje.