ikcomas

Moderatorzy
  • Zawartość

    5538
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    281

Wszystko napisane przez ikcomas

  1. Będę wypychał jęczmień po 600 "na rękę" bo przesiewy pszenicy tudzież rzepaku są nieuniknione i znowu jak jęczmień jary będzie sypał 8-10 ton jak niektórzy twierdzą będzie jeszcze gorzej. Tymczasem pszenica 630 brutto! to jakaś masakra jest, na razie chyba zostawię ale nie wiem czy dobrze robię, na MATIF 164 ojro
  2. zajrzyjcie do binów, w tym roku atak trojszyka
  3. Obawiam się, że Ci zbuja za bardzo a ogórki kiepsko znoszą przesadzanie i zauważyłem, że różnica między tymi z rozsady a sianymi normalnie plonowanie jest tylko kilkanaście dni wcześniej i słabsze, nie warto a rzodkiewkę to można już posiać bezpośrednio w szklarni jak tylko ziemia odpuści.
  4. u mnie z kolei najlepiej jest z pszenicą ale marne to pocieszenie w perspektywie zaorania rzepaku a na to się zapowiada http://forum.farmer.pl/gallery/image/320-24-godziny/ zapraszam do komentowania pod obrazkiem (sprawdzimy czy wszystko działa jak powinno) co do toprexu masz rację, max 4 liść potem to już droga grzybówka, u mnie w tamtym roku zadziałał dobrze, szyjka nisko przy ziemi
  5. To jak? Przywracamy ze śmietnika? Może temat nie związany z rolnictwem ale to taka odskocznia od codzienności, szczególnie zimą. Na innych forach praktykowany jest dział "po godzinach" nie związany z głównym tematem forum. Poza tym jest tu trochę moich wspomnień...
  6. RSM

    Wątpię, poszła pełna dawka, opady znikome a na etykiecie orka 15 cm, tymczasem rzepak do testów już nie śmierdzi - pewnie usycha...
  7. Na tyle to się nie znam, w zasadzie powinno się obrywać te pędy wyrastające między łodygą a liściem
  8. Nieee, papryki i tak małe rosną. CCC tylko na pomidory i czasem na zboża
  9. Podanie CCC? nie, nie ma wpływu a uważam, że wręcz przeciwnie bo nie rośnie tak w masę zieloną Papryki też, uwielbiam zerwane prosto z krzaka ale ciężko o dojrzewanie, nie ten klimat. P.S. No był taki film "Kingsajz" czy jakoś tak, pili tam jakiś napój (polo cockta?) zmniejszali się i przenosili do szuflandii; myślałem, że tak chcesz z dzikami zrobić środkiem na zmniejszanie :D
  10. RSM

    poważnie pytam, wiesz przecież że po rzepaku muszę zaorać bo boję się działania metazachloru
  11. 675 SL ten który podałeś nie ma rejestracji na pomidory chociaż to ta sama substancja tylko większe stężenie Gruntowe później wysiewaj, z końcem marca będzie dobrze bo tak jak piszesz dopiero po Zośce P.S. i przeniesiesz dziki do szuflandii ;)
  12. w drugiej połowie, na początku marca też będzie dobrze P.S. litr CCC to wydatek kilkunastu zł
  13. RSM

    orałeś?
  14. A w co jest to się sieje, najlepiej w doniczki na początek bo łatwo potem przesadzić, no i następnie w naczynia po jogurtach, śmietanach itp. ale wielodoniczki są idealne. CCC gdy ma 4-5 liści 2 ml na 5 litrów wody i po prostu podlewam 3 litry na metr kwadratowy 1 raz, na te co mają nie być pod osłonami nie stosuję CCC, nie wiem czy można dostać w małych ilościach @jarki owoce będziemy wykopywali z ziemi :D
  15. My się trochę bawimy bo te sadzonki kupione na rynku nie zawsze są tymi odmianami jakie zapewniał producent. Uprawiamy głownie tzw. "malinowe", z dojrzałych pomidorów wyciągamy pestki, suszymy, siew w lutym, potem rozsada, CCC i w kwietniu do szklarni.
  16. RSM

    Co się stanie z RSM podanym na pierwszą dawkę w rzepaku a następnie konieczne będzie zaoranie plantacji? Czy jęczmień jary posiany w to miejsce skorzysta z azotu i czy będą jakieś straty związane z wypłukiwaniem azotu wgłąb gleby?
  17. Jak masz stary rzepak to trzymaj bo nowego nie będzie, przynajmniej u mnie się na to zapowiada. Wczoraj dostałem info, że olejarnia w Kosowie Lackim ciągnie rzepak aż z Malborka, 340 km więc jest ssanie
  18. @Marecki już rozumiem, a do tej księgi to chyba jeszcze dopisują ile naboi zużyli i z jakiej broni korzystali. Jeśli chodzi o odpowiedzialność to wydaje mi się, że Skarb Państwa powinien ponosić koszty w danym powiecie/gminie bo jeśli zwierzyna jest państwowa to z jakiej racji ma płacić kiła? W tej chwili to jest tak, że problem odszkodowań jest po stronie kół łowieckich, czyli tzw. "spychologia", gdyby odszkodowania były wypłacane z budżetu to szybko byłyby podjęte kroki aby to zmniejszyć, czyli zwiększyć odstrzał. Może się mylę, nie wiem
  19. Możesz to jakoś rozwinąć? Bo dzisiaj ciężko u mnie z myśleniem. A co myślicie o zlikwidowaniu obwodów łowieckich w takiej formie jakie są dotychczas? Chodzi mi o to żeby myśliwiec mógł polować również poza swoim okręgiem, wszelkie przepychanki pomiędzy kołami typu to nie mój dzik, on przyszedł z tamtego lasu a to już od "Huberta" byłyby niemożliwe. Myśliwce boją się polować na granicach bo w krzakach czai się drugi myśliwy z innego okręgu i patrzy czy "przypadkiem" nie trafił jakiejś lochy w ciąży i donosi na tego pierwszego bo zastrzelił mu dzika który przeszedł z jego okręgu i jeszcze w okresie ochronym. Wtedy ten pierwszy ma gorąco
  20. Przecież wiem, że nie; chciałem tylko podkreślić na czym mi zależy i co można by zmienić z korzyścią dla obu stron
  21. Miałem się nie wypowiadać bo mnie zatłuczecie ale niech tam. Nie zależy mi na odszkodowaniach tylko na tym żeby zwierzyna nie niszczyła moich upraw. Wydaje mi się, że zwierzyna upolowana przez myśliwego powinna należeć do niego a nie do Skarbu Państwa. Myśliwiec nie widzi w tym żadnego interesu żeby polować. Wczoraj w nocy kolega pisze SMS "Właśnie mijam Twój rzepak, widzę że sarny i nocą nie próżnują". Kiedyś były nagonki, polowania co tydzień mnóstwo zajęcy nałapali a teraz nie ma nic. Zajęcy teraz nie ma bo za dużo lisów a sarny się mnożą na potęgę bo nie mają naturalnych wrogów. Chciałbym dożyć takich czasów, że widząc stado 17 sztuk saren na pszenicy wybieram numer do kiły i po chwili słyszę "ok. bierzemy strzelby i zaraz się tym zajmiemy, dziękuję za informację. Pozdrawiam"
  22. bo to poniemiecki, taki kot co w pół dnia 50 myszy załatwi z miasta Åodzi pochodzi
  23. ja też mam tylko swoje, a raczej miałem bo się wytruły głupie gamonie, swego czasu pamiętam były takie leniwe, że zrobiły gniazdo po prostu w pryzmie zboża, mina człowieka na samochodzie podczas załadunku - bezcenna
  24. "a naokoło nikogo nie widać, jakby my na okręcie byli, a może to już nie Polska?" z pół kilometra się uzbiera pewnie i tylko ja rolnik
  25. dlatego mimo wszystkich wad cenię sobie mieszkanie na kolonii