-
Zawartość
5108 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
256
Typ zawartości
Profile
Fora
Galeria
Wszystko napisane przez ikcomas
-
Ja nie mam ONW chociaż gospodaruję na terenie 2 gmin i akurat te się nie kwalifikują niby dlatego, że są za dobre gleby. Nieważne, że teren dość pagórkowaty i gliniasty z przewagą IV klasy. Jak IV klasa to dobra to jaka jest zła? Kto to ustala?
- 1113 odpowiedzi
-
- dopłaty po 2013 r.
- dotacje rolnictwo
- (i %d więcej)
-
To też jest wyjście ale najpierw musimy namierzyć gościa i sprawdzić czy cały spam to jedna osoba. Może być też tak, że spam wysyłany jest z NASZYCH komputerów.
-
Uważam, że jestem wystarczająco mocny żeby się utrzymać. Czekam tylko cierpliwie jak słabsi (nie w rozumieniu większy) upadną. Kokosów to nigdzie nie ma, chyba żebym wstąpił do zorganizowanej grupy przestępczej ??? A z tym proszeniem to różnie bywa, w tamtym roku producent trzody chlewnej błagalnym głosem dzwonił żeby mu przywieźć chociaż ze 20 ton, bo silosy puste ??? W tym roku też tak może być http://www.farmer.pl/produkcja-roslinna/zboza/slabe-zbiory-oznaczaja-wysokie-ceny,32091.html
-
Ja też odpuszczam i cały zimny wschód również (zrobiłem mały wywiad w moim otoczeniu), pal licho, co będzie. Praktycznie codziennie są przymrozki, zboża powoli szykują się do snu (a więc chwasty również), tym bardziej że na wiosnę nie wiem czy nie lepiej będzie zaorać plantacji więc po co dodatkowe koszty. Co prawda nigdy nie zostawiałem jeszcze na zimę tak zachwaszczonych upraw, zobaczymy co będzie na wiosnę.
-
A ten znowu o nadprodukcji, chyba wcześniej dość jasno przedstawiłem sytuację. Gdzieś coś usłyszałeś i ciągle powtarzasz głupoty. Skąd masz takie informacje, może z supermarketów gdzie półki są wypełnione towarami po brzegi? Jak znowu będziesz tam robił analizę rynku to zerknij na ceny. Ile kosztuje chleb? Ile olej rzepakowy? Jak mniemam rozumiesz prawo popytu i podaży. Długo mam jeszcze walić głową w beton żebyś to pojął? A z tymi minimalnymi kosztami to w rolnictwie nie do końca obowiązują zasady ekonomii, których się nauczyłeś w szkole. Prosty przykład cen nawozów w korelacji z cenami zbóż: jeśli wyprodukujemy mniej to ceny zbóż rosną, rośnie też cena nawozów (mimo tego, że koszty produkcji są niezmienne) bo rolnik i tak MUSI kupić nawozy a jak ma za co to czemu by na tym nie zarobić. Trzy lata temu pamiętam tak windowali ceny, że przekroczyli próg opłacalności produkcji związanej z zakupem nawozów i magazyny przestały zamawiać towar od firm nawozowych bo nikt nie był już zainteresowany kupnem.
-
Wiem o tym, tylko sporo tych kretowisk jest ale może gorzej nie będzie. Gorsze są dziki i sarny, chyba kupię dubeltówkę.
-
To prawda, ciężko je dostrzec ale jeśli miałeś dość wcześnie temperaturę poniżej 6 stopni to nie masz się o co martwić. To krytyczna temperatura która nie pozwala mszycom - wektorom wirusów rozwinąć się na tyle, żeby stanowiły jakieś zagrożenie.
-
W tym roku mam zamiar złożyć podanie o zwolnienie z podatku. Zalane pola, zniszczony dach budynku przez grad wielkości piłek golfowych w czerwcu ubiegłego roku (w maju br. robiłem remont). Zobaczymy co z tego wyjdzie.
-
A rosa, która utrzymuje się przez cały dzień? Expert Met działa też trochę nalistnie :-\
-
A te gliny gdzie nic nie chce wschodzić? Warto? Pszenżyto to i tak chyba zostawię bo tak czy siak na wiosnę polecę Attributem bo stokłosa mi się wysypała w tym roku na tych stanowiskach.
-
Może być jak dla mnie, może pszeniczka będzie miała chociaż ze trzy liście jak zwierzaki pozwolą.
-
Trzeba pryskać wtedy, gdy jest długa i ciepła jesień. Było tak dwa lata temu a ja się zgapiłem. Na wiosnę w sąsiedztwie kuku zaobserwowałem wirusową żółtą karłowatość jęczmienia na mojej Mewie (która jest bardzo wrażliwa na tą chorobę) jednak wtedy myślałem, że to brak magnezu. Tak w dużym skrócie mszyce składają jaja w listopadzie na czeremchach, wylęgają się w marcu/kwietniu, następnie w maju atakują zboża i jeśli temperatura w czerwcu/sierpniu na to pozwala (co najmniej 3 dni powyżej 25 stopni) różnicują się na dwie formy, jedna wraca w sierpniu na czeremchy i tam żeruje przez wrzesień a druga atakuje trawy i kuku, w październiku wracają znowu na wschodzące zboża i one są właśnie wektorami BYDV. Zwalczanie jest możliwe tylko na jesieni, na wiosnę to już po ptakach.
-
Będzie jeszcze coś z tego? Dopiero zaczyna szpilkować :-\
-
Chyba już nie warto pryskać Expertem w tym roku co? Poza tym faza chwastów jest już dość zaawansowana to raczej nie zadziała tak jak powinien. Jednak swoją drogą zostawiać coś takiego na zimę :-\
-
Nie za zimno? Mszyca powinna już spać, po za tym czym chcesz pryskać przy tak niskich temperaturach? Duże masz zagrożenie, tzn. sąsiedztwo kuku lub czeremchy? Widziałeś jakieś osobniki na roślinach? Może nie warto głowy sobie zawracać?
-
No tak ale jak znowu spadnie tyle śniegu co w tamtym roku to kiedy ja wjadę, w maju? A saletra na zamarzniętą chyba się raczej ulotni co? U mnie nikt nie pryskał, chyba że Gleanem przedwschodowo. Wiesz przecież, że ja to już prawie na Syberii mieszkam ???
-
Myślę, że Kolega może być z moich okolic. Tutaj pieczarkarnie wyrastają chyba lepiej niż grzyby po deszczu
-
Jak tam wasze oziminy? U mnie bardzo kiepsko na glinie ???. Delikatnie pszenica zaczyna się pojawiać (pszenżyto ciut lepiej) ale czarno to widzę. Nie pryskane niczym jeszcze, przytulia ma 3-4 okółki, na wiosnę to pewnie będzie już kwitła >??? W związku z tym co dawać na wiosnę? 200 kg saletry z chwilą ruszenia wegetacji - tylko czy wtedy się wjedzie? :-\ czy lepiej 150 kg mocznika bardzo wcześnie na zamarzniętą ziemię? Albo po prostu zaorać, posiać jęczmień jary i koniec kłopotu.
-
Masz rację, koledzy jak nie MUSICIE sprzedawać to trzymajcie do wiosny/końca zimy. Nie dajmy się zwariować bredniom głoszonym w mediach. Doświadczony producent dobrze wie kiedy sprzedawać. Kuku może stanieć bo są wyjątkowo dobre zbiory, w moich stronach na słabych glebach 8-12 ton mokrej a kombajnu zza łanu prawie nie widać. Ziarno bardzo grube, wilgotność poniżej 30%. Cennik na ten miesiąc (zboża paszowe, ceny netto): Pszenica - 660 Pszenżyto - 630 Jęczmień - 710 Kukurydza - 660 Owies - 480 Owies nagi - 660 Żyto - 580
-
Właśnie o to chodzi, że nie staram się tego obserwować w ten sposób. Muszę obserwować otoczenie bo gdybym patrzył tylko na jednego czy drugiego sąsiada nie wiedziałbym czy mam sprzedawać czy trzymać zboża. Na razie trzymam i myślę, że koledzy z forum też, sprzedali tylko Ci co musieli i jeśli w ogóle coś mieli.
-
Niech by sobie te pensyjki zmniejszyli, diety i inne cudactwa to by było na wszystko. Poza tym wiele milionów złotych wydawane jest na kampanię wyborczą. Po co się pytam? Niech zrobią składkę (a mają z czego przecież) i niech się finansują sami a nie rozbijają coraz to lepszymi brykami.
-
Czasem mówisz z sensem. Jak będziesz słodził herbatę to spójrz na etykietę, większość cukrowni jest już w rękach fryców. Åadnie to sobie wykombinowali, wprowadzili kwotowanie produkcji cukru i potężna nowoczesna cukrownia w Åapach przestała istnieć, inna na moim terenie to cukrownia w Sokołowie Podlaskim. Byłem tam jak pracowała, te góry buraków robiły niesamowite wrażenie. Zachodnie firmy podkupowały upadające cukrownie a teraz jak jest za mało cukru, znieśli kwoty ale cukrownie już nie są nasze >??? Wieczorne piwko przy meczu które sobie popijasz też nie jest nasze. To jest dla mnie nielogiczne ale nasz polski chmiel z lubelszczyzny jest naprawdę doskonałej jakości i uważany za jeden z najlepszych na świecie ale dwie największe kampanie piwowarskie używają chmielu niemieckiego. Zachód zniszczy nas ekonomicznie, nie potrzeba wojen.
-
Ostatnio wcale nie mam wcale tak źle ???. Raz tylko sprzedawałem poniżej kosztów produkcji (2008); poza tym zboża właśnie może zabraknąć bo w tamtym roku wykorzystane były wszystkie rezerwy, które zgromadzone były w latach urodzaju. A dlaczego niby mam się nie upominać? Siedzi jeden z drugim przy żłobie i zamiast zająć się tym do czego byli wybrani to zajmują się różnymi głupotami. Piszesz o przyroście naturalnym i pogarszaniu warunków uprawy, znowu sobie zaprzeczyłeś bo to właśnie prowadzi do zmniejszenia produkcji. Poza tym czy napisałem, że się nie cieszę ze wzrostu udziału produkcji roślinnej wykorzystywanej w celach energetycznych? Do zmian przecież się dostosowujemy, przykładem właśnie jest kukurydza, która dawniej na moich terenach uważana była za niemożliwą do uprawy. Na koniec: czy widziałeś, żeby któryś z rolników niszczył owoce swojej pracy? Zbierał zboże i wysypywał je do rzeki? Owszem znam takich, którzy palili owsem (oczywiście nie pochwalam tego) albo pozbierał aronię i nikt nie kupił bo tylko kontraktowane brali ale takie rzeczy się zdarzają. Nikt świadomie nie produkuje czegoś na co nie będzie miał zbytu.
-
A ja w tym roku zaszalałem i wybrałem Korwina-Mikke, za plakat wyborczy z jego odciętą głową. Widział ktoś?
-
Nie mamy ŻADNEJ nadprodukcji, zrozum to wreszcie. Czekam jak tylko zbiorą QQ i rozpocznie się wtedy szukanie zboża. Silosy stoją PUSTE w punktach skupu. Zboża konsumpcyjnego na moim terenie nie ma wcale, większość pewnie sprowadzą z zagranicy albo chleb będzie z zakalcem ???. Powtórzę jeszcze raz, miejsce zbóż w coraz to większym stopniu zajmuje kukurydza i rzepak, na które zapotrzebowanie wciąż rośnie na te całe biopaliwa. Kiedyś u mnie nikt nie siał kuku bo za krótki okres wegetacji, za słabe pola a teraz rośnie i radzi sobie dobrze (średnio 10 t/ha o wilgotności poniżej 30 %). Rzepaku mało kto u mnie jeszcze sieje ale to dlatego, że punkt skupu daleko ale 30 km ode mnie już rośnie (swoją drogą bardzo ładny w tym roku ???). Jesteś z PO prawda? Piszesz jak mój dawny szkolny kolega, który się zajął polityką i mimo, że kompletnie się na niczym nie zna to starał się za wszelką cenę udowodnić, że ma rację; był na przykład za wprowadzeniem podatku liniowego bo nie umiał PIT-a rozliczyć ???. Co chciał w ten sposób zmienić nie mam pojęcia, może myślał że wtedy PIT-a nie trzeba będzie składać? Tak Macieju W. ps. "Wiśnia", o Tobie tu mowa. Odezwij się, ciekawe jaki macie plan rozwoju naszego kraju? A może najlepiej pozabijajcie się w Sejmie czy krzyż ma wisieć czy nie!!! Trzymajcie mnie bo szlag mnie jasny trafia. A propos: co z naszym głosowaniem? Tylko jeden procent? To jak ONI wygrali?