ikcomas

Moderatorzy
  • Zawartość

    5339
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    261

Wszystko napisane przez ikcomas

  1. A dlaczego nie? To kapusta więc wszystkim co zwalcza rzepak.
  2. Front zawraca, ciekawa sytuacja.
  3. O kurde, nie wiedziałem, że imazomoks ma rejestrację, jednak w ciul drogo jak na poprawkę ale w razie biedy można się ratować, dzięki za info. Tifensulfuron metylu wychodzi taniej ale skuteczność daleka od idealnej. Na razie czysto prosulfukarb + met.. a na poprawki przyjdzie jeszcze czas. Jeszcze nie wzeszła, zimno i zakopuje się w dół korzeń tak gdzieś 7+ cm. Gołębie widziałem dwie sztuki, postawiłem tyczkę spoczynkową dla jastrzębia ale jeszcze go nie widziałem na niej, tylko na słupach zaraz po siewie. Teraz jakoś mu nie po drodze. Obok jest kukurydza to też większe rozłożenie areału na ptaki.
  4. Tam jest strobiluryna, ja bardzo uważam aby nie opóźniać bo już miałem zieloną słomę w żniwa. Jak popada a często pada w żniwa to wolno oddaje wodę bo żywe jeszcze jest. Trzeba łapać szybko jak dojrzeje bo potem gdy namoknie kłos długo musi stać, ludzie koszą a ja czekam. Ale skład spoko na T2/T3.
  5. Pszenica ozima nawet spoko, jestem trochę w szoku jak ona jeszcze to wytrzymuje, 7 jest realne, rzepak bardzo kiepski no ale te 2-2,5 powinno być.
  6. Żyto? To takie coś wysokie i kłosy z wąsami? Miałem kiedyś. W płodozmianie mam rzepak, soję, facelię i pszenica jako przerywnik. Idealnie by było po soi rzepak ale nie uda się w moim klimacie. W Małopolsce tak robią, u mnie różnie. Na przykład za rok będzie soja po soi o ile będę dalej ją siał, i po facelii pewnie też.
  7. Tak, pada. Niech se pada, rzepak będę pryskał pewnie po kwitnieniu bo zapowiadają cały czas opady.
  8. A ja z kolei będę ograniczał pszenicę bo powoli staje się dla mnie tylko koniecznym płodozmianem. Z rzepaku zawsze coś zostaje ale jak go widzę w tym roku to masakra, w pełni kwitnienia dostał mrozem. Ciekaw jestem szacowania strat mrozowych nieznanej dla mnie firmy ubezpieczeniowej Warta. Na pędzie głównym szczególnie od brzegów widać, że odrzuca łuszczyny i to bardzo mocno.
  9. To i tak do przodu jesteś bo ja wczoraj dopiero pszenicę ozimą od chwastów poprawkę kończyłem. U mnie jeszcze pada, też do litra dobije. No i dobra, przynajmniej się wyśpię.
  10. @barkas pada u Ciebie? Ja się przymierzałem rzepak pryskać ale zaczyna nieźle padać..
  11. Równie dobrze można kupić paprykę w sklepie. Chyba po to uprawiamy dla siebie aby mieć ekologiczne. Drożdży spróbuj chociaż mam wrażenie cały czas, że jednak za mokro i nic to nie da. Poza tym nie ma co porównywać uprawy na polu z tą w tunelu bo jednak inne warunki.
  12. Też mi się tak wydaje bo ja mam na zewnątrz i nic nie gnije tylko słabo dojrzewa. Żółta to jeszcze jak cie mogę ale czerwona nie bardzo. Z tym, że ja akurat lubię żółtą. Ostra to dojrzewa bez problemu.
  13. No właśnie, skracać? nie skracać? chyba trochę trzeba.
  14. W dzień fungi zboża a jak nie będzie padać to w nocy fungi rzepak.
  15. U mnie też.
  16. Tnę koszty dalej, nie będzie Propulse, będzie difenokonazol i boskalid.
  17. Zmiana planów. Pójdzie Delaro na spóźnione T1 i przyspieszone T2, potem tylko tebu na kłos.
  18. @Pałuczanin1981 chodzi o to, że soję mam posianą znowu głęboko. W tamtym roku mi mocno zaklepało.
  19. @miwigos A macie na zachodzie takie lokalne jarmarki w miastach powiatowych? U nas może inne tradycje, inne przyzwyczajenia.
  20. i chyba koniec na tym.
  21. Kurde, faktycznie. U mnie leje właśnie ale na radarze Warszawa na czerwono, tam to dopiero daje jednak nie chciałbym aż takiej ulewy.
  22. Makutra też gdzieś była. Takie liny też mam i czasem używam. Jeszcze stryjek je robił, na pozór są wyjątkowo mocne. Teraz by się nie chciało robić bo można kupić ale tak z nudów można się pobawić.
  23. A ja tarę używam do dziś... Ubijam nią kapustę na zimę bo ma wygodną rękojeść. Nie wiem ile może mieć lat, 100 pewnie nie ma ale blisko.
  24. Spokojnie, zaraz się rozkręci...
  25. Żeś mnie kurde postarzył. Kosę z osełką to i ja mam, sierp też. Z ciekawostek znajdzie się też sfatygowana drewniana tara (kijanka się nie zachowała), kopańki w różnych rozmiarach, pewnie nawet nie wiecie co to jest tak jak ja nie wiem co to powroźnik ale się domyślam, że jakaś lina do uczepiania zwierząt.