ikcomas

Moderatorzy
  • Zawartość

    5240
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    258

Wszystko napisane przez ikcomas

  1. @barkas nie ma czego się bać, przetarłem szlak u nas. Gdyby nie zimny maj, który spowolnił wschody zbierałbym w połowie września albo i wcześniej. No wiadomo, że ósemki nie posiejesz u nas ale taka 3-4 śmiało zejdzie. Widziałem w okolicy soję zostawioną na zimę, nie wiem dlaczego. Może mokra była albo nie znalazł kombajnu bo to nieduży kawałek. Nic się nie osypała i suchutka śmiało do zbioru na początku marca. Osypywanie soi to mit, może jak często pada i wysycha to wtedy tak. W Małopolsce po soi sieją rzepak. Kolega przesiewał w tamtym roku Asterixa bo zabetonowało ale to już późniejsza odmiana i suchej nie zebrał ale plon najlepszy w okolicy. @sapek2 a to bardzo interesujące bo na spotkaniach twierdzili, że nawet jak dostanie lekkim mrozem to się zregeneruje i będzie tworzyła wtedy więcej rozgałęzień. Zalecenia są właśnie aby w miarę wcześnie siać po to też aby ograniczyć żerowanie gołębi, tj. zdążyć przed karmieniem przez nich młodych bo to wtedy największe straty robią. I jeszcze trzeba trafić tak aby kwitła gdy temperatura jest 20-30 stopni, więc jak dzień się skraca to może być już jej za chłodno i wydłuży się cały proces.
  2. Jak do tej pory się nie wycofali to pewnie coś popada. 7 litrów prognozują.
  3. Dokładnie. To są bakterie, które naturalnie nie występują w Polsce Bradyrhizobium japonicum. Na Turbosoy było napisane, że pochodzą z Argentyny. I nie wierz w te 12 cm. W rzeczywistości jest mniej.
  4. Ooo, skusiłeś się na soję? Bardzo dobry wybór zamiast łubinu czy chociażby grochu. Na paszę będzie wymagała niestety obróbki termicznej. Będzie z kim chociaż pisać. Abelina wydaje mi się dość bliźniacza do Abaca, chyba nieco wyższa to pewnie zbiór będzie lepszy. Z zaprawą bardzo nie czekaj bo może się okazać, że zabraknie i muszą sprowadzać. W tamtym roku z kolegą prawie cały zapas wykupiliśmy w hurtowni.
  5. Jarych zbóż to raczej nie sieję ale na usłudze zawsze sieję głębiej jare i nawet jak sucho to wschody są idealne. Siew co prawda agregatem ale nieraz w taki beton sieję, że sam się zastanawiam czy jest sens.
  6. Talerzowym mogłeś głębiej posiać...
  7. Drugie podejście, Abaca tym razem. Zaprawiał ktoś HIStick SOY? Napisali, że najlepiej zastosować na 24 godziny przed siewem. To trochę trudne logistycznie a jeśli coś nie wyjdzie z siewem to lipa. Myślałem aby wymieszać bezpośrednio przed siewem w siewniku. To nie po mojemu ale słyszałem o dobrych efektach. Czy ktoś tak robił?
  8. U mnie to czekają nie wiedzieć za czym. Po poplonie potalerzowane, gnój rozwieziony i tak se leży... Jedni bronują, inni uprawiają i sobie schnie tak więc jak dwa dni obsuwy od uprawy i siewu to jeszcze biedy nie ma. P.S. Pomyśl nad agregatem uprawowo-siewnym, nawet po wcześniej uprawionym to zupełnie inaczej jest jak samym siewnikiem bo nie wzruszysz tej uprawionej ziemi tylko w siew suche jest.
  9. Przynajmniej pogodynka z Polsatu szczęśliwa. Jak jej tam? Malaba? Mabala? Bamala? Balama? Balia?
  10. Załóżmy, że udaje padać. Nie chce mi się tego nawet komentować.
  11. Tak czułem, że tak będzie i sceptycznie do tego podchodziłem ale jak na własnej skórze się nie przekona to nie wiadomo. Na przyszłość trzeba zapamiętać.
  12. Czyli zabieg był zbędny?
  13. Zostawiłeś jakiś test podczas tego rozbijania?
  14. no i masz odpowiedź https://www.farmer.pl/produkcja-roslinna/rzepak/rzepak-slabo-odbudowuje-rozete-kiedy-bedzie-mozna-ruszyc-z-nawozeniem-dolistnym,174195.html Czyżby czytali nasze forum?
  15. U mnie usiłuje padać, usiłowaniem tego nie można nawet nazwać.
  16. Cokolwiek jakby spadło to coś tam zawsze da, dlatego ja się sprężyłem i na rzepak w sobotę zakończyłem. A że nie będzie wody w glebie to było wiadomo jak zaczął się śnieg rozpuszczać i widać było jak wszystko spływa z pól do Bałtyku bo ziemia zamarznięta na amen.
  17. Zakończyłem nawożenie rzepaku z nadzieją, że coś popada.
  18. Dokładnie, u mnie jedna odmiana ledwo ledwo co się się zieleni i droga przez mękę będzie aby się odbudował. To odmiana z IGP Magelan w charakterystyce ma na maksa wpisane przezimowanie ale chyba w tym roku powinni to zweryfikować bo wygląda tragicznie. Widać przy miedzach jak więcej śniegu było albo przy zbudowaniach jak nawiało śniegu jest normalnie zielony ale po górkach to bieda. Żyje ale tylko tylko, bardzo dużo energii pochłonie na odbudowę. Pszenica Euforia bez strat, nawet przebarwień nie było, przetrwała w stanie idealnym i już ruszyła z dużym wigorem.
  19. Oglądałem prognozę pogody rano w telewizji i mówili, że w całej Polsce dzisiaj będzie padać. U mnie Słońce świeci od rana i pewnie tak do wieczora się nie zmieni. yr.no pokazuje na dzisiaj 0,9 litra, jutro 0,5 a potem przymrozki. Jest mega sucho, wszystkie dołki przejechałem i nawet tam gdzie zawsze woda o tej porze stała to teraz nie ma nic.
  20. @barkas zapraw, zgorzeli siewek i głowni pylącej nie pokonasz opryskami. A już na pewno wyczyść bo się będzie zawieszało w siewniku, szczególnie jęczmień. Jak masz już tak partaczyć to na to samo wyjdzie jakbyś rozsiewaczem do nawozów rozsiał. Będzie szybciej a finalnie wyjdzie tak samo. Sieję czasem na usługach takie coś to potem na dnie pełno syfu i aparaty aż zapchane. Jakim cudem to jakoś idzie, nie wiem.
  21. Pokropiło trochę wczoraj wieczorem.
  22. Siać, nie czekać. Najlepszy jęczmień jary miałem gdy siałem 14 marca, w śnieżycę. Nie patrzyłem na Księżyc.
  23. Nie, nawet nie wystawiłem naczynia.
  24. Dokładnie, poza tym cena nie pójdzie w skupach ot tako. Tak nie działa, potrwa to kilka miesięcy. Teraz to czas spekulacji na następny sezon dopiero. Zanim u nas się coś pozmienia to potrwa. Czy żyto pójdzie do góry? Zapewne tak ale też nie od razu. Wszystko też zależy od rozwoju sytuacji bo w tej chwili to huśtawka niezła, najbardziej zadowoleni maklerzy bo to oni najwięcej zarabiają na wzrostach i spadkach.
  25. Panika znowu, okazja na zarobek. Sami się ludzie nakręcają i powodują wzrost cen. Jest popyt jest cena. My powinniśmy też nieco zarobić bo rzepak idzie w górę z tych samych powodów ale to potrwa pewnie akurat do żniw. Powinien pociągnąć za sobą pszenicę, która również zwyżkuje. Nie oszukujmy się, wojna zawsze ale to zawsze pobudza gospodarkę. Ostatecznie traci na tym ostatni w ogniwie szary konsument. Finalnie my też powinniśmy zyskać ale jest jeden drobny szczegół, który wszystko zaburza: https://www.farmer.pl/finanse/podatki-rachunkowosc/europejscy-rolnicy-zaskarzyli-ukrainskie-cla-wywozowe-na-soje-i-rzepak-albo-zniesienie-albo-cla-odwetowe-w-ue,173841.html Ukraina wprowadziła cła eksportowe swoje na nasiona rzepaku, słonecznika i soi czym przyczyniała się do drastycznego spadku ich cen u nich. Zyskują tam agroholdingi, które mają własne przetwórnie oleju i sprzedają go po cenach dumpingowych do UE kupując do tego surowiec po zaniżonych cenach. Tymczasem europejskie przetwórnie tracą na tym bo za drogi olej i pasze produkują. Nie wiadomo jak wybrnąć z tego błędnego koła bo jednocześnie jest brak surowca do przerobu i wobec tego wzrost jego ceny a z drugiej strony gotowy tani produkt przetworzony. Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest nałożenie ceł odwetowych na ukraiński olej ale KE na to nie pójdzie i znowu jesteśmy w impasie.