KrzysiekŻ

Użytkownicy
  • Content count

    33
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About KrzysiekŻ

  • Rank
    Boss
  • Birthday 02/19/1980

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Recent Profile Visitors

1,470 profile views
  1. RSM

    Chyba jestem za tępy... Nie do końca dla mnie wszystko jasne. Dlaczego piszesz że tylko RSM 28, skoro piszesz potem że ten 28 to rozcięczona wodą wersja 32. Jak kupuję 32 to mogę go dodać w stężeniu proporcjonalnie mniejszym od 28% tak?
  2. RSM

    No ok. Przem to RSM 28 nie jest rozcieńczonym wodą rsm32? Dobrze rozumie że jak sobie rozcieńczę 32 do 28 to nie bedzie to samo?
  3. RSM

    Chyba chciałeś napisać RSMu ;) Dzwoniłem do kolegi by się wypowiedział no i okazało się że ma węże których nie używa i pożyczy...
  4. RSM

    Panowie zostało mi rsm32 a nie mam węży. Teraz mam wybór albo kupić saletrę na kłos albo kombinowac z rsm. RSMu zostało bo manometr w opryskiwaczu szwankował... Są tacy co dają RSM zamiast mocznika do oprysku jakie stężenie na pszenice przed kłoszeniem można by puścić? Chciałbym podać z 30kg azotu. Do jakiej fazy przy pochmurnej pogodzie można aplikować przy końcówkach 7 otwowrowych?
  5. Jarki uprawa bezorkowa nieznacznie zmniejsza parowanie. Jeszcze zależy jak i czym się robi. Jest lepiej ale bez przesady.
  6. Z tym zbożem po zbożu to da się. Kolega z innego forum Marek Popis to ćwiczy. Generalnie polecałbym sianie choć jednego zboża jarego. Jak gruber porządnie miesza to dobrze pocięta słoma nie robi problemu. Ja siałem pszenicę ozimą po pszenicy ozimej, pszenicę ozimą po jęczmieniu jarym, i żyto ozime po pszenicy ozimej i mimo że że uczyłem się dopiero nie orać ( nadal się ucze ) to byłem zadowolony z tego co mi wychodziło. Były problemy ale wynikały gównie z niedoskonałości sprzętu. Czasami trzeba się posiłkować glifosatem ale się da. Po pszenicy siałem żyto po żniwach płytko talerzówka nie pamiętam ale chyba raz albo 2razy . jak samosiewy powschodziły 0,5-0,6l jakiegoś roundup i po 3 dniach głęboka uprawa i siew.
  7. Jak siejesz w bardzo wilgotną ziemię to masz beton na wiosnę więc musowo. A co z chwastami u Ciebie? Sapek. wydaje mi się że najważniejsza jest wilgotność gleby w czasie zabiegu. Gdyby przyjąć że optymalną fazą było by np BBCH 31 to przy późnym siewie np po burakach brona by poszła w pole 2 tygonie za późno by skutecznie ograniczyć parowanie. Nie można też wjechać za wcześnie w za mokrą glebę bo znów będzie beton tylko że nie równy.... Maślak na niektórych polach może to być problem. Ja mam gleby mieszane i widzę że na większości mogę w ten sposób zaoszczędzić sporo wilgoci i nie patrzeć jak potem wszystko staje w miejscu a potem....
  8. Miło ze ktoś podjął temat bronowania. U mnie zabieg wykonywany był bronami 12mm ( no takim kluczem się przykręca zęby). W sumie ojciec jak pamiętam pryskał jesienią glean i wiosną zawsze bronował. Może tam jakieś chwasty i były ale mimo wszystko myślę że warto. Dziś spadł 1mm wody Nawet jeśli miałby być mokry rok to warto puścić trochę powietrza. No i to ma podobne działanie do CCC ;)
  9. Panowie wiedzę że doskwiera wam susza. Pszenica wiadomo już rekordowa nie będzie. Pisałem na innym forum ale nie było chętnych do dyskusji. Wodę trzeba szanować tu nie ma dyskusji. I chodz mi po głowie powrót do starej praktyki. Wiosną na swoich polach widzę że w uprawach ozimych przez długi czas gleba ma ciemny " wilgotny" kolor. Wiąże się to z podsiąkiem który w glebie nie ruszanej od pół roku jest intensywny. Tym czasem w uprawach jarych podciąg po uprawie i siewie kończy się kilka cm pod powierzchnią. Zastanawiam się czy nie warto wrócić do wiosennego bronowania pszenicy. Ostatni raz robiłem to z 25-30 lat temu. Może czas wyremontować brony zrobić je z 6-9m szerokie i ruszyć glebe w ukos pola? Na AF ktoś tylko przebąknął o tym że pobudzę do wschodów kolejne chwasty. Przez wiele lat robiłem zabieg na chwasty wiosną i chyba do niego wrócę mieściłem się zawsze w 100zł i było ok. Zapraszam do dyskusji. I pamiętajcie że najważniejsza jest woda....
  10. Przemo. NIe będziemy na siłę wymyślać co u Ciebie poszło nie tak. Ja dziś oglądłem swoje pszenice siane w okolicy 25 września i mimo suszy to wygląda to bardzo dobrze. Tym czasem szwagier który posiał w talerzówkę tj fokusem uni narzeka na swoje żyto ( rzepaki siał w pług bo jest wierzący....... ) Wiesz zastanawiam się nad Twoim siewnikiem. Po cholerę CI ta brona aktywna? Kolega od którego się uczę nieorać kupował z 2-3 lata temu nowy siewnik prosto z fabryki wyobraź sobie że jest to ciągany zestaw złożony z siewnika talerzowego wału oponowego oraz ramy. Żadnych dodatkowych uprawek a gość jak ja ma same mozajki. U mnie 3 rzędy pazurków pracują na głęokość 3-4 cm właściwie służą do równania pola bo gruber ma ciur za wąski wał i wyrzuca kopczyki na boki. Barts a kiedy siałeś? To moja siana bez pługa 25 września 160kg/ha 260szt/m2 Na zdjęciu najwiekszy piach na polu . W górnej części fotki już glina III klasa.
  11. From the album gruber

    Urbanus siew 25 września 260 szt/m2 bez pługa
  12. Poczekamy zobaczymy który będzie lepiej wyglądał na wiosnę.... Przem Słoma została? Talerzówka 2 razy a jak głęboko? Ten twój gruber to jaki ma wał? i ile cała maszyna ma kg na metr bieżący? Zastanawiają mnie te nierówności na polu które widać na zdjęciach. U mnie na polu jest jak na stole... Jak dla mnie coś spieprzyłeś. Życie, każdemu się zdarzy. Po pługu widziałem gorsze...
  13. Może być po amerykańsku...
  14. Jak w USA? Coś więcej jakieś ciekawe linki?
  15. No ok ale gdzie przyczyna? Ja u siebie nie widzę różnicy a właściwie to na ciężkich kawałkach wschody są o niebo lepsze. Nie można uogólniać trzeba znaleźć przyczynę. A tych może być wiele. Jak się spier...i nie zaorze czy nie zrobi się porządnej upraway przedsiewnej gruberem to nie bedzie wschodów i nawet porządny siewnik nie zniweluje wcześniejszych błędów. Więc jak? Bez pługa nasionka miały za sucho czy leżały nie tam gdzie powinny np. w jakimś bałaganie? Jaki był przedplon? I co to za "dobry" agregat?