-
Zawartość
4519 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
276
Typ zawartości
Profile
Fora
Galeria
Wszystko napisane przez Marecki
-
Zadbać o podłoże. Miałem ten problem z marchewką dwa lata temu. W skrzyni sam kompost, żarcia miała ponad miarę i nie musiała go nigdzie szukać, to zamiast w jeden korzeń rozrosła się w kępę drobnych i krótkich. W zeszłym roku nie miałem na kompoście, tylko średnio żyznej i przepuszczalnej ziemi, nawoziłem przede wszystkim podlewając gnojówką. I wreszcie był jeden pal. W tym roku jeszcze nie kopałem, bo nać zielona.
-
Też ;) I wybuchy na słońcu.
-
Nie zakleiło, ale jeszcze zdecydowanie za mokra. Część jest ok, ale jeszcze zbyt dużo jest niedojrzałej. Trzeba jeszcze poczekać.
-
No właśnie tego zaklejenia też się obawiam. Bo ostatni łubin się częściowo odnowił i niektóre ziarna były miękkie. 0,5 ha, a całe klepisko mi zakleiło. Ale może dziś spróbuję, bo pogoda niepewna się robi.
-
Przy siewie nie sprawdziłem i teraz nie wiem. Ziarno powinno być twarde jak groch, czy jest bardziej miękkie jak łubin?
-
Gdyby była czysta, to tak. Ale są chabazie, ze względu na które muszę zebrać po zejściu rosy.
-
Pewnie tak. Miałem kiedyś łubin Zeus. Bardzo ładnie się udał, ale skosić się go nie dało, bo też pękał od słońca, a potem przy dotknięciu kosą kombajnu strzelał jak szalony. Większość ziarna spadła na pole. Mam odmianę Abelina. Wg opisu odporna na pękanie.
-
Same od siebie nie pękają. Dopiero jak ściskam. I mimo że dolne już dość długo są suche, to nie widać nigdzie otwartych. @Pałuczanin1981, tak, swoim. Dziś czyściłem go po gorzkim łubinie.
-
Teraz najładniejszy i póki co ostatni taki pogodny dzień zapowiadają na czwartek. Zastanawiam się, czy czekać, czy już niewiele to zmieni, czy pojadę jutro, czy trzy dni później. Ogólnie większość strąków sucha, pojedyncze są częściowo zielone. Liści też wszystkich jeszcze nie zgubiła, ale potem ma być chłodniej i pewnie wilgoć jeszcze bardziej będzie się trzymać, więc raczej pora na nią. Jak myślicie, Panowie, warto czekać do czwartku? Trochę niby ma to sens, tak myślę.
-
Tak, to było dobre, że Kozak mówił tak ładnie po polsku. Chmielnicki starał się zaciągać, a ten miał gwarę jak z Mazowsza ;)
-
Gdzie te czasy, że worek 50 kg kosztował 5 zł, a klient jeszcze nie chciał, bo inny mu sprzeda za te 5 zł i przywiezie do niego do domu...
-
Planuję w przyszłym tygodniu. Może niektórym strąkom troszkę brakować, ale boję się, że potem pogoda może nie pozwolić. Wczoraj ostatni łubin dopiero zebrałem.
-
@barkas, takie czasy, że teraz owies u mnie jest po 600-800 zł. Ale przy obecnych cenach pelletu jeszcze w tym roku może kosztować drugie tyle. Tak było w zeszłym roku. Po żniwach chodził po 500, jak nie odpuszczał w lutym mróz, to był po 1500. W tytule ogłoszeń często był zwrot "tańszy zamiennik pelletu". Szwagier też chce ode mnie kupić, bo ma na pellet.
-
Farmer znowu ma forum w dupie.
-
U mnie w tym roku słabo. Ostatecznie zostało jej tyle, że w czasie suszy ją podlewałem, ale nawet to nie pomogło. Teraz największy owoc ma może 10 kg i w sumie ona dopiero teraz by chciała rosnąć, a zaraz chłód ją wykończy. Może za rok będzie lepiej.
-
Serio? Odpowiedź po 15 latach
-
Dziś super pogoda na żniwa. Brak upału, słońce, wiatr. Pora na łubin. Niski skubaniec, źle zniósł suchą i zimną wiosnę, ale daje więcej, niż na to wygląda. Jutro koniec, a kolejny łubin może za pół miesiąca.
-
Bez oprysków, mam eko.
-
Najczystszy kawałek.
-
Nie widziałeś chwastów w soi ;)
-
Może nie usłyszysz :p
-
U mnie ostatnio soja też mocno przyschła, a chyba trochę za wcześnie. W sobotę i wczoraj łącznie prawie 50 spadło, ale czy to jeszcze coś zmieni, to nie wiem.
-
A u mnie po trochu, ale kilka razy dziennie. Co obwieje, to przekropi i kombajnu nie ma co ruszać.
-
Tu też było oryginalnie, bo słońce zaszło wyglądające jak księżyc w nowiu. Pierwszy raz widziałem słońce i księżyc zachodzące jednocześnie i w jednym miejscu na horyzoncie. Więc było coś ciekawego i innego, niż normalny zachód słońca. Ale jak dla kogoś słońce to tylko kula światła, a jego zachód to sygnał, że czas kończyć robotę i iść do domu, to przekonywać nie ma sensu.