-
Zawartość
4475 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
276
Typ zawartości
Profile
Fora
Galeria
Wszystko napisane przez Marecki
-
Moja po tym drugim siewie szykuje się do kwitnienia. W puste miejsca wysadziłem nadmiar cukinii, to teraz codziennie kurom rzucam.
-
Ja mam krzaki ok 1m. Od dołu pojedyncze owoce, dopiero od połowy wysokości grona po kilka sztuk. To malinowy. Bo śliwkowe i mniejsze to oblepione. Pew pogoda też miała wpływ, a niestety my go na nią nie mamy.
-
Palik 2m... Zdurnieli? Pomidor to nie drzewo. Ma iść w krzak tyle, co tylko konieczne, a resztę energii ma dać w owoce. Zresztą papryczkowe czy inne małe dobrze to pokazują. Mały krzak, ale oblepiony owocami. A jak tylko buduje wysoką roślinę, to zamiast groń będzie miał po jednym owocu i do jesieni zdąży wydać trzy sztuki. Do tego niestety dochodzi nieuczciwość sprzedawców. Ma być taka odmiana, wychodzi potem całkiem inna.
-
Chyba każdy pomidor w sumie wymaga podpory, czy to palik, czy sznurek. Inaczej się położą i lipa będzie. Jeśli chodzi o odmianę, to sam też się wkurzam, bo wzięte od ogrodnika bawole serce już drugi rok ma zieloną górę owocu, drugą odmiana jeszcze nie dojrzała. Najlepiej idą moje karłowe, śliwkowe. Ale ogólnie sezon do kitu, za dużo chłodnych dni i pomidory co chwilę stają. Za chwilę w nocy ma być 10 stopni i znowu się wszystko zatrzyma.
-
Bo to stara wialnia, poprzednicy nie do końca dbali o nią i wszystko się wyrobiło. Luzy były tak duże, że trzepak latał, a sita stały prawie w miejscu. Wszystko co metalowe produkowane jeszcze przez kowala. Teoretycznie mógłbym to przerobić, pospawać nowe przeguby, ale nie było czasu na to. Drewno też korniki jadły, połowę zmieniłem na sklejkę. Na moje ilości mi wystarcza. Jak miałem peluchę, to nawet połówki dało się na tym oddzielić. Bo gdyby miało iść więcej towaru, to wolałbym już jakiegoś petkusa, bo wydajny i zasyp niżej. Ale dla mnie spokojnie starczy to cudo.
-
Na wialni. Trochę ją przerobiłem, usunąłem sita i czyszczę samym wiatrem. Przy odpowiednim dobraniu wiatru i ilości podawanego ziarna bez problemu mogę oddzielić np gorczycę od komosy. Z soją tym bardziej nie powinno być problemów, bo jest duża i ciężka, a z chwastów mam przede wszystkim gorczycę polną i samosiewy owsa.
-
Też mam chabazie, bo mam eko, ale radzi sobie dobrze, aż sam się dziwię. I pomimo tego nie jest nigdzie zagłuszona.
-
Dolne strąki zawiązane na ok 15 cm, niektóre nawet trochę wyżej. Będzie można śmigać.
-
Biały sznur lepowy.
-
U mnie od poniedziałku do wczoraj 37. Pszenżyto ozime zdążyło przypalić i skończyło wegetację. Za to jare skorzysta z deszczu. Pierwszy raz siałem jare i w tym sezonie trafiło idealnie.
-
U mnie 15 przez całą noc. I zapowiada się ochłodzenie na parę dni. Czyli te 15 da więcej, niż ostatnia ulewa, która spłynęła i zaraz potem upał.
-
Najlepiej to widać na cukinii, bo żeński kwiat od razu jest gruby od łodygi, a męskie są cienkie ok 6mm. A już np patison ma wszystkie cienkie i dopiero pod samym kwiatem ma zgrubienie. Pomidory powoli żółkną, tzn pierwsze owoce.
-
Tak, sałatkowy. A robactwo malutkie, że tylko po pajęczynie i żółtym liściu je widać. Kwiaty opadają, ale chyba wiesz o tym, że te rośliny mają pędy kwiatowe męskie i żeńskie, męskich jest więcej i na nich nigdy nie będzie owocu, a tylko na żeńskim?
-
Je same można jedynie cudem zauważyć. Widać je po pajęczynach, które tworzą i po skutkach żerowania, czyli żółknących liściach.
-
Chociaż jesteś starszy ode mnie, to masz wzrok lepszy, jeśli chcesz przędziorki zbierać... Jeden na sto, to bym wyrwał, ale to sałatkowy, jeden z dwóch, bo dwa krzaki mi starczają, ale pozbyć się jednego, żeby się pozbyć na chwilę robactwa? @ikcomas tak, pomogło. Nie wiem, na ile wystraszyło, a na ile zrobiło coś inaczej, bo jednak niby siarka z czosnku ma działać, ale krzak jest czysty.
-
Miałem przędziorki na jednym ogórku, to prysnąłem cały tunel.
-
Czosnkiem, na razie jeden raz, bo nic jeszcze nie widać i dopiero zacząłem, a w sumie zostało mi z oprysku na mszyce.
-
Przeszła burza i ulewa. W niecałą godzinę 52mm.
-
Ciągnikiem jednoosiowym. Były kiedyś takie polskiej produkcji, chyba dwie wersje dzika. Mam coś podobnego, ale ze Skandynawii.
-
Moja po drugim siewie jeszcze nie wyszła, ale jest w drodze na powierzchnię. A z chwastami do tej pory radziłem sobie też kultywatorem bez jednej, a potem bez trzech łap na środku, bo między rzędami mam trochę ponad 2m. Ale w tym roku dla frajdy pielę dzikiem.
-
Od soboty do teraz równe 20. Też się obawiam tego upału, bo jeszcze w czwartek nad ranem ma być tylko 9 stopni, a w sobotę po południu 31. Zbyt gwałtowny przeskok i tylko na cztery dni, a potem nagle znowu poniżej 20 w dzień i 11 w nocy.
-
To u mnie też nie więcej, bo 64. Właśnie zapomniałem wczoraj słowo -tylko- napisać w cudzysłowie. Bo ostatni tydzień pod względem opadów był cudny. Trochę chłodno, ale wreszcie mokro. W poniedziałek dynię przesiałem, bo mi uschła.
-
A u mnie przez ostatni tydzień tylko 34.
-
Ja mam groch z peluchą. Możliwe, że ostatni raz, bo plony nie zadowalają, a szkodników nie brakuje, od owadów po kopytne.