Marecki

Użytkownicy
  • Content count

    3,942
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    221

Everything posted by Marecki

  1. A gdyby tak w profilu zabrakło opcji "informacje kontaktowe"? Wtedy by nie było tak łatwo wcisnąć takiego linku. No chyba że ktoś z Was normalnie z tego okienka korzysta.
  2. Topa więcej reklamować nie będę i omijać go będę drugą stroną jeziora. Nie warte to było... http://goo.gl/CjuDT5 @ar, coś takiego może być? Na kompie jest łatwiej, ale to jest opcja na smarkfony. Trochę więcej zabawy, ale reklamy strony nie robi. http://goo.gl/XQXlOc to spróbowałem innym, ale podobnym programem. Bo żeby dać link w "tutaj" albo obrazek, ikonkę, czy inne takie, to jedynie na kompie korzystając z opcji "wyślij hiperłącze".
  3. Mrirw tłumaczy się, że rejestracja nawet jednej sztuki ma pomóc kontrolować asf. No ok, ale niech mi w takim razie wytłumaczą, co ma zrobić emeryt. Do tej pory emeryt mógł trzymać dla siebie tą jedną sztukę, potem w odpowiedni dla przepisów sposób pozbawić ją życia i zbadać. A teraz? Przecież emeryt nie pójdzie zarejestrować prosiaka, bo nie ma siedziby stada. A nie może jej mieć będąc emerytem. Czyli ministerstwo jednocześnie zabrania trzymania tej jednej sztuki komukolwiek, kto nie jest rolnikiem oraz rolnikowi, który woli jej nie trzymać, żeby uniknąć sterty papierów, załatwiania i kontroli. Ciekawe, czy ta zmiana w ogóle coś pomoże w kierunku ochrony przed chorobami, czy jak zwykle kryje się za tym coś innego, np że marketom mięcho słabo schodzi, bo ludzie mają swoje i trzeba im zabronić. Ktoś jakiś interes w tym miał, a wątpię, żeby powodem był asf, bo z dzikami i nawet z kanapkami zza granicy walczą od paru miesięcy, więc o tych pojedynczych świniach już dawno by pomyśleli, że mogą być zagrożeniem. O coś innego musi tu chodzić, ale łapa łapę myje w tym kraju. Tylko że dwom brudnym łapom może nie być łatwo się umyć.
  4. Zeszłoroczną suszę wytrwał najlepiej, to sprawdzimy go od zimnej strony. I to jest faktycznie odmiana "dobrze sypie". ;)
  5. Jeśli im się sprawdzi temperatura, to mogłyby się jeszcze sprawdzić opady śniegu i nie powinno być tak źle. A z drugiej strony trochę czasu jeszcze zostało i mogą im się przepowiednie odwrócić. Przełom lutego i marca też miał być powrotem srogiej zimy, co nie do końca się im na szczęście sprawdziło. Zresztą w ostatnich latach czasami zgadują zamiast prognozować, do czego sami się przyznają, bo jednak nagłe zmiany pogody i anomalia stały się normą.
  6. Doczepiam link do konkurencyjnego magazynu zawierający propozycję sposobu zapobiegania szkodom łowieckim. Trochę kosztuje, ale może kogoś stać. http://www.topagrar.pl/articles/top-uprawa/jak-zabezpieczyc-zasiewy-przed-dzikami/ Miałem dodać jeszcze... Wizyty w ug i dopytywanie się o szkolenie nt. szkód dało wreszcie efekt. Dostałem mailem zaproszenie na 18go marca, ma być omówiony problem szkód w gminie i potem wystąpienie prezesa powiatowej izby rolniczej i rzeczoznawcy. Zobaczymy, co mądrego powiedzą.
  7. I tradycyjnie nikt nie powie "to ja mam dwie lewe", tylko jak zwykle będzie "to mój poprzednik jest winny. Ja też nic nie umiem i udaję, że się uczę. Ale przecież chcę wam, rolnicy, niby pomóc".
  8. Też o tym myślałem. Do tej pory część przychodziła w grudniu, reszta w styczniu. W tamtym roku o miesiąc się przesunęło. A teraz nic. Ani ich durnych zaliczek, bo mam efa (bo kurde musiałem mieć). Nawozy wciąż idą do góry. Paliwo ma podejść w najbliższych dniach. Może o to im chodzi. Wszędzie układy i łapówki. A obajtek coś już wie o tym. W polu sucho, robić trzeba, a nie ma za co, bo niby doliczyć się nie potrafią. Oszustwo i tyle. Przedszkolak liczydłem by to szybciej ogarnął niż te ich systemy, kupione za ciekawe czyją kasę.
  9. Masz na myśli rozrost w krzew, czy że się mocno rozsiewają?
  10. Ty to jo. :D Wszystko po dobroci.
  11. Wolą się tłumaczyć i zwalać odpowiedzialność na kogoś. Najpierw wymagają posiadanie EFA, żeby potem stwierdzić, że kto ma EFA, ten dostanie później. I do EFA nie przysługuje zaliczka. A taka sąsiadka obok mnie... Ma ziemię, którą uprawia sąsiad, ale kasę bierze ona, chociaż nie powinna jej dostać. Jest tylko właścicielem ziemi, a nie rolnikiem. I całość dopłat dostała na początku stycznia. I to jest w porządku?
  12. Krety do szczęścia, bo teściowa to moje nieszczęście. :)
  13. Dużo tego już tu było, ale ta wersja jeszcze tu nie trafiła. A warto mieć ją pod ręką, bo: - pochodzi od wroga :) - zawiera między innymi cennik upraw. A temat szkód jest ciągle aktualny. Tak więc polecam, tyle że jest w pdf-ie: http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=21&t=112681&i=112681
  14. Widzisz, nie pomyślałem o tym. W moim przypadku samo zdjęcie powinno wystarczyć. :D :D
  15. Do dupy jest też to, że jeśli rolnik źle coś zaznaczy we wniosku, albo potem w polu ma co innego, to w razie kontroli ma od razu kasę pomniejszoną. Ale jeśli arimr daje ciała i wszyscy o tym wiedzą bez kontroli, to i tak nikt nie odpowie. Potem tylko miastowi gadają, że ile ci rolnicy od unii kasy dostają. Akurat dostają.
  16. Przysłowie może się nie sprawdzić, bo błota nie było. :D Innymi latami przez ilość wody w gruncie w połowie marca nie można było wjechać w pole, doły często były zalane. A dziś wszędzie twardo i sucho. Gdyby nie mgła i krople deszczu przez cały dzień, to na pewno by się kurzyło. Rowy na łące nawet pełne nie są. Moim zdaniem czekanie teraz z siewem na cieplejsze dni to świadome godzenie się na siew w suszy. Żadne opady nie nadrobią obecnych strat wody. A im wcześniej zasiane, tym więcej zdąży jej wyciągnąć. Poza tym owies jest nazywany zbożem długiego dnia. Czyli w długie i ciepłe dni szybko się rozwija w górę, często mając przy tym krótkie kłosy. Siejąc wcześniej, w krótkich i zimnych dniach, ma szansę szerzej rozbudować system korzeniowy, gęściej się rozkrzewić i tym samym zwiększyć obsadę i jakość kłosów. Ojciec myślał, że czyszczę ziarno do siewu. Jak mu powiedziałem, że sieję, to mu słów zabrakło. Mimo to nie żałuję i jeśli nie będzie mrozu poniżej 10 stopni, to powinno wyjść na moje. Wtedy znowu słów zabraknie. :P
  17. Na problemy agencyjne trzeba się odchamić. Dlatego wbrew wszystkiemu owies znalazł dziś swoje miejsce w ziemi. Teraz już zimy nie będzie. :P
  18. Składałem eWniosek, bo miało być łatwo i bez błędów. Po niecałym miesiącu mnie wezwali i wniosek do poprawki, a przede wszystkim do złożenia w formie pisemnej, bo babki w agencji nawet w maju nie potrafiły go ogarnąć. Przyznawały się do tego w oczy. Potem byłem we wrześniu po paszporty, zagadałem o dopłaty, to mówiły, że zawsze system wypłacania mieli już w sierpniu, a teraz mają na niego czekać do listopada i dopiero wtedy będą się go uczyć. I teraz to się sprawdza.
  19. Dokładnie. Tu nawet poczta dociera po czasie. Nie wierzę w te obietnice o wypłacaniu w ich terminach. A całe te sprawy Kiszczaka i inne, to tylko odwracanie uwagi. Ciekawe tylko, od czego najbardziej. Znowu se coś za uszami wysmarowali.
  20. A u mnie zacofany region. Bo dostajecie nowe wnioski, info o opóźnieniu, a do mnie nawet tego nie przysłali.
  21. Już nie wolno trzymać dla siebie jednej świni. Trzeba kupować z marketu mięso nieznanego pochodzenia. http://www.farmer.pl/produkcja-zwierzeca/trzoda-chlewna/nawet-przy-jednej-swini-trzeba-zarejestrowac-siedzibe-stada,62833.html A tutaj wspomniana decyzja wykonawcza, która w punkcie 6 jak byk pokazuje, że to był nasz krajowy pomysł: http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=uriserv:OJ.L_.2016.049.01.0009.01.POL&toc=OJ:L:2016:049:TOC Najlepsza jest ta lista na końcu. Nawet takie duże kraje jak Włochy czy Francja zatrzymały prawo do hodowli jednej świni, a polski rząd celowo się go pozbywa. A później gada jakiś polityk, że trzeba wspierać polskie rolnictwo. Jeszcze trochę, to każde jajko trzeba będzie do agencji zgłosić.
  22. Poprawy opłacalności nie będzie, dopóki rasa rządząca się nie zmieni.
  23. Bo oglądasz same dzikie świnie, które kosztownej słomy nie potrzebują. Kuku wystarczy. :P Ja mam dwie świnie, w tym jedna to wietnamka. Na ściółce.
  24. Wiedziałem, że źle gadam. A drugie na 90% daję viola arvensis, na 10% viola tricolor.
  25. Mi pierwsze wygląda na tasznik pospolity (lub tobołki polne), a drugie na fiołka polnego, ale pewnie się mylę.