Marecki

Użytkownicy
  • Zawartość

    4458
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    276

Wszystko napisane przez Marecki

  1. I już biadoli ;)
  2. To mnie właśnie zastanawia, czy w piaszczystej ziemi nie będą głęboko wpadać, jeśli będą miały taką możliwość.
  3. Las

    Załatw transport, to dam Ci 10% moich gliniastych górek ;)
  4. Mam podobną, właśnie pod wałek, trzy połową. Ciągnik ma z tym co robić, ale efekt jest. Tylko że tu mam pierwszy rząd proste zęby, reszta kocie pazury. A ciekawią mnie te redlicowe, bo kombinuję do budowy innej maszyny.
  5. Czyli nie wciąga go "po ramę"?
  6. Las

    I że wilgoć w ziemi słaba. Świerk jej więcej potrzebuje. Na Cyckach mam na polu dół, gdzie kiedyś kopali żwir, zbiera się woda i kiełkują na tym piachu na dole. A wyżej, mimo że jest jakaś tam już słaba gleba, a nie piach, za to sucho i żadne nie wykiełkuje. A sosna rośnie.
  7. Panowie, użytkuje ktoś z Was brony z zębami redlicowymi? Chodzi mi o zęby 20mm. Szczególnie interesuje mnie, jak to się zagłębia w ziemię (czy zakrzywienie ciągnie je w dół jak np ząb kultywatora). O coś takiego mi chodzi https://ireland.apollo.olxcdn.com/v1/files/8qpkcev68ijs1-PL/image;s=1000x700
  8. Las

    Rosną gdzie popadnie, przez co często nieświadomie można je zniszczyć, a tego bym nie chciał. Dlatego jak gdzieś jakieś widzę, to pikuję je do przygotowanego wcześniej podłoża, gdzie mogę je lepiej dopilnować, a one mają możliwość dobrze się ukorzenić. Teraz tym bardziej to się przyda, bo @jarki podatek od kombinatorstwa mi narzucił, to przerób trzeba zwiększyć :)
  9. Las

    Te, które spadną do wiosny i będą miały odpowiednie warunki, kiełkują już wiosną, w listopadzie mają ok 5-6cm.
  10. Las

    Trudne pytanie zadałeś i Pałuk boi się udzielić odpowiedzi :)
  11. Las

    Świerk mocno sypie nasionami na tym wietrze. Znowu będzie pełno samosiejek
  12. Jest - 16 teraz. Takiego wiatru dawno nie było.
  13. Tak, to blisko. Ja tamtędy na Lębork jeżdżę.
  14. W pięknej okolicy, żona lubi w tych stronach zdjęcia robić. I na narty można się wybrać. Środek Kaszub.
  15. Można jeszcze ratować się poplonami. I nie takimi, których wymaga program, że coś tam w stylu rzadkiej gorczycy ma rosnąć, ale gesty, wysoki łan mieszanki, w której będą białkowe i które zawiążą w sobie azot. Można siać dla dopłat, ale też z uprawianych roślin mieć ziarno na poplony, które wzbogacą resztę pól.
  16. Tu w tej chwili - 14, ale śniegu 10-50cm. Tylko ziemia pod nim nadal "mientka".
  17. @Pałuczanin81, to nie wyłudzanie. To skubanie okupanta. Po 2zł byś się schylił na chodniku, więc po 700 jeszcze szybciej i nawet kręgosłup wtedy nie boli. Zaczyna boleć nie tylko kręgosłup, jak wyłudzacze od Ciebie wyciągają to znalezisko na środki produkcji. Wtedy patrzysz, czy coś gdzieś można jeszcze podnieść.
  18. Można jeszcze białą koniczynę. Rośnie nisko, problemu nie robi, starczy na kilka lat.
  19. Jak groch nie wyjdzie, to zawsze masz okazję ponarzekać i kuku zasiać ;)
  20. Nie ma sezonu, żebyś nie narzekał, że coś musisz przesiać ;)
  21. Dla odmiany np owies. Można żyto, ale słoma długa i trudniej coś z nią potem zrobić. Co drugi rok strączek, ale zawsze inny.
  22. Nostrzyk tanio wychodzi, na ha do 100zł. I masz dwa lata z głowy. U mnie i tak coś zawsze się znajdzie, bo pszenżyto dla kur, owies, ziemniaki i eksperymenty.
  23. Z drugą opcją ograniczeniem jest chyba tylko dywersyfikacja. Czyli strączkowe, trochę pastewnych i jest ok.
  24. Gdyby nie dopłaty, to by Unii nie było. Gdyby Unii nie było, to cen by takich nie było na nawozy i paliwo. Słabe ziemie leżały przed Unią ugorem, bo nie opłacało się uprawiać. Teraz dopłaty za słabą ziemię chociaż trochę rekompensują czterokrotnie droższe nawozy i inne koszty. Kiedyś za świnię było 300zł, ale i tak miała inną wartość, bo ceny były inne. I można było trzymać dla siebie i samemu zabić. Przez Unię i dopłaty wszystko jest droższe, więc jak najbardziej mam ochotę siać na piachu dla dopłat, dopóki tylko się da. Ale dopóki się da, to bez ich programów, bo one nie są dla naszej korzyści.
  25. Tak, te programy mają sens, ale biurokracja z nimi związana jest skuteczną blokadą. Natomiast jeśli chodzi o siania na piachu dla dopłat, to jednak robią to rolnicy, więc co w tym złego. Ma pole, które uprawia, to bierze kasę, jeśli ma taką możliwość. Szczególnie przy obecnych kosztach choćby paliwa tylko głupi by nie brał. Inna sprawa, gdy ktoś jest tylko posiadaczem ziemi, uprawia ktoś inny, a dopłaty on bierze (jak np niektórzy politycy).