Marecki

Użytkownicy
  • Zawartość

    4408
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    267

Wszystko napisane przez Marecki

  1. Coś jak trzcina, roślina wieloletnia, zbierasz w dużą kostkę i na opał. Pod Grudziądzem setki ha tego ma i nie narzeka na brak zbytu, na pellet to biorą. Zbiór na początku wiosny. Albo proso posiej, termin siewu akurat optymalny jest teraz, zbiór koniec sierpnia.
  2. U mnie w końcu padało, całe trzy minuty. Przy tym wietrze do nocy nie będzie po tym śladu. Z takimi deszczami to nic nie urośnie.
  3. No to może miskant...
  4. Zbiór powiedzmy ręczny. Nie chciałeś dyni, to z rzodkiewką łatwiej pójdzie ;)
  5. Zasiej rzodkiewkę. Tylko miesiąc na polu będzie, markety wezmą :D
  6. Zależy jaki deszcz. Bo z tym u mnie problem, a jeziorem dynię dam radę kilkukrotnie utopić. Poza tym jest zaraz obok, więc nie problem wrzucić pompę wieczorem i niech leci do woli. Trawa i koniczyna schną, ale ich nie podleję, bo są dalej i powierzchnia dużo większa. Dynię łatwiej. (sąsiad ściął dziś trawę i gadał, że woli zebrać niską, niż czekać i nie zebrać nic)
  7. A teraz na początku października pójdziesz w dynię ;)
  8. Ja bardziej na całości planuję. Wody mam dość, do tego zaraz obok, więc jakoś powinno to iść. Jeśli do końca tygodnia nie będzie padać, to trzeba będzie "lać wodę" ;)
  9. U mnie nic. W suchym poszedł obornik, orać całe szczęście się dało, bo wcześniej dużo drapania było. Uprawa i siew w suchym, teraz deszcze zapowiadają, w które nie wierzę. Powoli trzeba będzie z jeziora wodę pompować...
  10. Ładna. Moja nadal czeka na deszcz, bo nic nie dostałem od dłuższego czasu.
  11. A w tamtym roku myślałeś o ryżu... ;)
  12. Moja dynia w końcu też w ziemi. Teraz tylko deszczu, bo susza straszna.
  13. Znowu mnie wyprzedziłeś... Czyli rozumiem, że Zośki nie będzie ;)
  14. A ja się nie zgodzę, że na V powinien być las. Może, ale nie że powinien.
  15. Dokładnie. Co jakiś czas ta "fala" powraca. Musisz mieć ziemię po całym pgr, stado jaśków (bo rolnik ursusem, zetorem i mtz nie jeździ). Podwórko wyłożone przynajmniej nostalitem, bo holland to przed marketami jest. Jajka z biedronki, bo kura jak się zesra, to jednak też śmierdzi, a te biedronkowe są czyste, pachnące i z wolnego wybiegu. No i koniecznie Majorka, a gospodarstwo przecież steruje się smartfonem. Ale mimo spełnienia tych wymagań dla rolnika w razie czego słoma nawet z kościołowych butów wylezie.
  16. Takie "obszarnickie" podejście do tematu rolnictwa czasem daje efekt, że ten z setkami hektarów patrzy na tego z dziesiątkami jak na inny sort.
  17. Niestety nie, bo Sapek z ekipą miał wpaść, ale węgla do grilla mi zabrakło i odmówił ;) Może w połowie przyszłego tygodnia się uda, bo dni ciągle za krótkie dla mnie są.
  18. Pora będzie myśleć o ziemiorach w grzanym tunelu... :p
  19. I mnie znowu wyprzedził... ;)
  20. Koledzy, przepraszam. Edytowałem, ale chyba nie zdążyłem, bo z tą edycją są jaja i tyle. Takiej pszenicy nie mam, to żyto motto jest. Kłos już wykształcony.
  21. Tym razem moje. Musiałem dać małe, bo galeria nie chciała przyjąć pliku.
  22. Już koniec?
  23. Luzy w układzie kierowniczym by zabiły GPSa na pierwszych metrach ;)
  24. Jak już masz co wiązać, to i tak wielki sukces ;) Gorzej byłoby mieć tylko jeden koniec i nie mieć co z nim zrobić. A u Ciebie końców jest kilka, to i wiązanie łatwiej wychodzi :) Pałuka trzeba czasem wkurzyć, bo przecież on sam też zbyt często jest wkurzający. Dasz mu czadu, to potem się czasem nawet zdarzy, że coś mądrego palnie
  25. Nie robię, na pewno nie Ciebie. Pałuka owszem i to chętnie, ale Ciebie bym nie śmiał.