-
Zawartość
4279 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
246
Typ zawartości
Profile
Fora
Galeria
Wszystko napisane przez Marecki
-
Tego właśnie się bałem. Każdy o nim same pozytywy, podejrzane to było. Ale czasu do zastanowienia się nie było zbyt wiele, okazja kupna się dobra trafiła, to zasiałem Jak w żniwa będzie klapa, to biorę Cię ze sobą. TROCHĘ starszy jesteś, to Ciebie bardziej posłucha, gdyby nie chciał zadośćuczynienia wypłacić :p Poczekamy, niech zabierze głos w temacie ;)
-
Rozciapane, że głowa boli. Przynajmniej moje.
-
Nie, niedaleko Grudziądza. Ale stamtąd jest gościu, który mi je polecił, wręcz wymusił na mnie jego siew ;) Chociaż wolałbym tam nie jechać, bo potem będzie, że asf przez Wisłę to ja przeniosłem...
-
U mnie ono właśnie szpilkuje. Jak się nie uda, to jadę na Podlasie ;)
-
@jarki, whatsappa byś odpalił...
-
To jest zależne od rejonu, pogody i dostępności kombajnu. Północ kraju z reguły ma wszystko później (słońce do nas nie sięga :p), do tego przeszkadza deszcz, a jeszcze jak nie ma własnego kombajnu, to stres gotowy. Jest w końcu pogoda, zamawiasz kombajn, a facet mówi, że najpierw jedzie jeszcze do kogoś, albo swoje. Zanim przyjedzie pada deszcz. I tak czasem można miesiąc czekać na żniwa. Potem coraz bardziej wkurza, jak ziarno zaczyna kiełkować, albo leci na dół. Jak już kombajn przyjedzie, to części plonu już nie ma. W tym roku i tak w sierpniu udało mi się zebrać, rok temu na początku września miałem żniwa. Teraz w mojej okolicy prawie każdy zebrał, gdzieś sporadycznie stoi łubin, lub owies, ale to już raczej nie do zbioru.
-
Radziłbym Ci z tymi iglastymi coś zrobić...
-
Wczoraj siałem w błocie, a dziś już w popiele.
-
A u mnie sieją zawsze odwrotnie, ja zresztą też. Pszenżyto i pszenica pierwsze, potem żyto, zwykle po 20 września. Aha, u mnie siejąc wcześniej nie chciałem oszczędzić na nasionach, bo niewiele zmniejszyłem obsadę. Nie powiem ile siałem, bo według wpisów sprzed paru dni byście mnie zlinczowali ;) ale u mnie nie ma szans na zbyt wiele rozkrzewień. Dlatego z terminem siewu też przeginać nie mogę.
-
U mnie to się sprawdza. Rok temu nie zdążyła się krzewić. Za to żyto powinienem siać za tydzień, ale będę miał inne zajęcia.
-
W tamtym roku za późno posiałem, coś chyba po 20 było. Chciałem na początku tygodnia, ale nie udało się przez awarię ciągnika. Może za rok uda się bliżej dziesiątego ;) A żyto jutro.
-
Trochę popadało,ale pszenica i pszenżyto zasiane. Od trzech godzin słońce i dalej silny wiatr.
-
Za rok to ten kombajn u mnie pojedzie tylko tam i z powrotem, ale nakręcać będzie chyba na pół łąki ;)
-
Gitara jest. Rok temu miałem mniejszy plon, ale i tak byłem zadowolony. A w tym mam też spostrzeżenie - za rok znowu połowę mniej! ;)
-
Bo u Ciebie wciąż mokro. Miałem tak rok temu, bo dałem je na niskim polu, koniec lata był mokry i też gniły. W tym roku miałem na "krzywym" polu, rzędy cały czas ze spadem i nadmiaru wilgoci nie było. Póki co żadnego zgnilca nie widziałem.
-
U mnie w okolicy nigdzie nie ma czystych, wszystkie mniej lub bardziej zarośnięte. Poszedł perz u Ciebie, czy jakieś inne chabaziostwo? Ja perzu nie mam prawie nic, jedynie poziewnik szorstki zaszalał, ale dostał łańcuchem jakiś czas temu i mam prawie gołe rzędy. Nie kopię jeszcze, bo teraz mam zasiewy w głowie. Jak plon?
-
Tedy do sołtysa pójdziem ;)
-
Nie ma mowy. To byłoby zbyt proste ;)
-
Dobry pomysł ;) Ale póki co jako wymówkę do bójki znajdę brak czasu i brak wyjazdu w Twoje strony. Innym razem :p
-
Pierwszy ten z Pałuk dostanie :p
-
Pie...ny rasista! :p