-
Zawartość
978 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
32
-
Na gospodarstwie to trza mieć cztery ręce i dwie głowy...wtedy sukces murowany.
-
Mam jeszcze 5-6 lat czasu żeby się przekonać. Teraz to się módl o szczęśliwy powrót syna do domu.Posmakuje lekkiego życia to się wypnie na hektary.
-
We wsi mam trzech gospodarzy po "rolnictwie" na ATR. To dopiero są historie życiowe! Np.:Jednego absolwenta to kolega-"krowiarz" po podstawówce uczy czwarty sezon obsługi Claasa Lexiona-BEZSKUTECZNIE.(albo 50%w słomę,albo zapchany,albo syf do zbiornika,itp.) Rozwijają się Ci co się do zawodu przy uczyli. Moi dwaj koledzy z technikum nierolniczym też sporo dokonali-każdy ma po ponad 100ha i to jeszcze przed UE.
-
W 2002 też miałem iść na historię na ówczesną Akademię Bydgoską.Tylko bida z nędzą na 8 ha i się kolejne 5 lat "opierdalać"(jak to @lokizom słusznie ujął),to wolałem "gnoje" z chlewni wyrzucać.
-
Mieliśmy dwie burze:3 i 1mm.Ciekawostka,że w odległości 3km spadło:18 i 10mm.Możliwe to?
-
W tym 2001 to się tutaj "nie przelewało". Pamiętam miesiąc utrzymania 700zł,wobec miejscowych dziewczyn-ich koszt kilkunastu złotych na bilet miesięczny. Jak teraz zapodają o ok.4-5tys./m-c to się zastanawiam czy mnie hektarów wystarczy na studia całej szóstki. :) @sapek2 czyli my "pokolenie niedokończonych studiów". :D W takim Żninie w latach 2001-2005 działał ośrodek zamiejscowy WSSE Warszawa- kto się załapał dostał dyplom licencjatu, którym se tyłek można podetrzeć. Dobra!...lubię historię,a to fajna HISTORIA!
-
@lokizom ale w akademiku nie byłeś? Zresztą wtedy(przy 22% bezrobociu)cała Polska szła na studia-"Bo będzie praca!" Ówczesna ATR Bydgoszcz nie miała egzaminów wstępnych to był przesiew na pierwszym roku.
-
Trwało to od jesieni 2007 o rok dłużej.Wniosek (celowo?)zagubiony.Mieliśmy kopię.Słupy wymienione na wyższe tuż przed "wykopkami" 2008.
-
Tutaj zakładali kilka lat temu.Ale na moje Marianowo to nie dotarło-jeszcze? Zaskoczony jestem @miwigos że ma być to do każdego siedliska. W centrum wioski kabel wisi w sadzie kuzyna na 1,5-2 metrach. W 2008 walczyłem z Enea o wyższe słupy energetyczne,bo się "Grimme Maxtron 620" nie mieścił.
-
Akurat nie wiem,bo studiowanie skończyłem na Święta 2001...ale to "dzicz" była.Chlało się do białego rana,dziewczyny się oddawały,(pozdrawiam Anię-Sprężynkę :) ) o północy hejnał mariacki z 11 piętra akademika...potem kac i "zdychanie" na wykładach.Zostało 5% z pierwszego roku "inżynierii środowiska". Dość wspomnieć, że kierowniczka akademika trafiła na leczenie psychiatryczne.
-
Tylko jak ten RNKO-przed 40stką robić z siebie błazna, przebierać się za babę itp.,itd..to ma być śmieszne,czy żałosne?(Niby ma dwa oblicza,skończył Politechnikę.)
-
Tutaj porosiło 1mm...to jutro będzie wilgotność 99%. I 33⁰C... czyli w listku figowym,a nawet bez? (i pot po jajkach będzie leciał!)
-
Co stosujecie? Ostatnio azoxy i chyba difenokonazol kilka sezonów. Kiedyś ze środka na pyry się "błoto" zrobiło i mnie opryskiwacz zakleiło,bo zostawiłem na miesiąc nie płukany.Trzy dni walczył żem z tym szlamem. Od tamtej pory się ich wystrzegam.
-
To dlaczego nie robisz szerszych dróg technologicznych pod traktor?Chwast się rzuci? Mam jedną całkiem sporą.Reszta w łikend dosiana-jeszcze nie wylazły.