ikcomas

Moderatorzy
  • Zawartość

    5108
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    256

Wszystko napisane przez ikcomas

  1. Najwyżej Expert Met zostanie na drugi rok ??? U mnie to jeszcze goła ziemia na glinie.
  2. Åatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Myślisz, że stworzyć grupę producencką jest tak prosto? Pójdziesz do jednego, drugiego, trzeciego sąsiada i powiesz "Chodźcie stworzymy grupę" to ten pierwszy Cię wyśmieje, drugi nie będzie miał czasu, trzeci powie, a po co, a dlaczego, co ja z tego będę miał, ile trzeba zainwestować a w końcu i tak zdecyduje, że do tej pory sam sobie dawał radę to niech tak zostanie. Poza tym trzeba stworzyć zarząd, który będzie negocjował ceny, szukał rynków zbytu itp. Kto ma się tym niby zajmować i kiedy? Rolnicy, którzy akurat pryskają zboże od kolejnego dziadostwa co im wlazło na uprawy czy może wtedy gdy na przykład doją krowy? Właśnie dlatego między innymi upadły spółdzielnie. Najlepiej byłoby się "podczepić" do kogoś dużego tylko ten nie ma w tym żadnego interesu żeby ciągnąć za sobą "ogon".
  3. Tomasz z całym szacunkiem do Ciebie ale mi chodziło tylko o przykład. Może to być cukier, mąka, olej, cokolwiek. Pamiętasz jak cukier był tańszy u fryców i ograniczyli wtedy sprzedaż dla Polaków bo się obawiali wzrostu cen? Zachód nie da sobie zrobić krzywdy. Owszem, niewielkie są różnice w cenach towarów ale za to jest przepaść w naszych zarobkach. Jak już jesteśmy w temacie zachodu trochę odbiegając od tematu chciałbym przypomnieć jak zrobili nasz kraj w tamtym roku w bambuko jeśli chodzi o rynek zbóż. Nasza pszenica jechała do niemiec, bo u nas trwała zmowa cenowa, następnie jak był nóż na gardle to dokładnie ta sama pszenica, od tego samego gościa wracała z powrotem do Polski z ceną MATIF. I kto na tym zarobił?
  4. Fakt, gdzieś tam coś Ci się obiło o uszy ale rynek ten jest zupełnie Ci obcy. Tak jak kolega wczesniej napisał, jest zmowa cenowa ubojni (bardzo to jest znane w środowisku drobiarzy) i producent ma niewielki wpływ na cenę. Poza tym wiesz co to jest dumping? Jak nie to zapraszam do lektury.
  5. No właśnie. Pieniądze na zakup były dlatego wczesniej zabrakło towaru w sklepie. Siła nabywcza złotówki ciągle się zmieniała dlatego ludzie zaopatrywali się w towar. Pamietam jak kupowało się cukier w 50 kilogramowych workach. Towar miał jakąś wartość a złotówka znikomą. Zbyt szybki obieg pieniądza powodował wzrost inflacji. A na zakup w pewex'ie oczywiście że mało kogo było stać bo właśnie te dolary.
  6. Nie nastąpiła korekta w dół jeśli chodzi o surowiec. Mniejsze chlewnie po prostu nie wytrzymały próby czasu. Duże sprzedawały po kosztach żeby tylko zachować ciągłość. Koszty odbudowy tak dużego stada byłyby dużo większe, czasu też troche trzeba. W moich okolicach postawili kolejną chlewnię na 1500 macior i ta sama firma przejęła pobliskie gospodarstwo wraz z dwoma chlewniami. Gdyby była nadprodukcja to by się nie pchali w ten biznes. Wiedzą, że im się to opłaci. Prędzej czy później
  7. Tak, każdy inny oprócz PO, PiS, PSL, SLD, Palikota, Samoobrony, Korwina, przy czym te 3 ostatnie powinny być w opozycji
  8. No tak, masz rację. W sumie USA też jest zadłużona (u kogo? Odpowiedzcie sobie sami) Przecież po to napadały na inne kraje (te z ropą oczywiście) żeby poprawić swoją sytuację ekonomiczą
  9. Też o tym myślałem ale na zimę? U mnie już śnieg zapowiadają
  10. Mi tez sie tak wydawało. Dlatego dałem wapno magnezowe. Na tym polu to jest ziemia klasy IVa i IVb ale w takich miejscach może byc troche niżej. Pytanie: co zrobic przed zima żeby poprawić kondycję roślin?
  11. Paweł odnoszę wrażenie że nie masz najbladszego pojęcia o rolnictwie. Raz mówisz z sensem a innym razem głęboko sie mylisz. Wojna ekonomiczna owszem jak najbardziej się toczy, nieuczciwe dopłaty są tego dowodem. Jednak wcale nie masz racji że jest problem ze sprzedażą. W tamtym roku producenci trzody chlewnej sami prosili żeby przywieźć im trochę zboża bo silosy puste. Cena trzody chlewnej była za niska w stosunku do kosztów ale problemu ze zbytem nie było. Ubojnie wiedziały o tym, że jest dużo surowca więc nie zwiększały cen. Doprowadziło to do upadku wielu mniejszych chlewni i wzrostu cen do poziomu opłacalności. A co z tymi którzy zbankrutowali dzięki takiej polityce? Nadprodukcja to wielka ściema. Populacja się zwiększa tak więc zapotrzebowanie również. Poza tym są teraz te obowiązkowe normy biokomponentów w paliwach. Tak więc kuku i rzepak, których areał wciąż się zwiększa wypierając przy tym inne rośliny przeznaczona jest na biopaliwa zamiast do konsumpcji. Piszesz o wyeliminowaniu najsłabszych czy najmniejszych? Najsłabszych (czyli najmniej produktywnych)to się z Tobą zgodzę ale w tym przypadku sam sobie zaprzeczasz bo eliminacja gospodarstwa które zbiera mniej niż zasiało i zastąpienie go takim które z danego areału wyprodukuje dużo więcej to będzie zwiększenie produkcji a pisałeś wcześniej, że nadprodukcja jest niedobra. Odchodzenie od dopłat? Jestem w 100 procentach za ale we wszystkich krajach UE. Te dopłaty doprowadziły tylko do zapuszczenia pól przez kombinatorów i drastycznego wzrostu cen gruntów
  12. Ok, masz rację. Tylko dlaczego Wielka Brytania nie zrezygnowała z funta? Bo ich waluta jest mocniejsza i stabilniejsza. U nas jest odwrotnie. To tez nie jest dobrze. Wspólna polityka walutowa ma sens tylko wtedy gdy poszczególne regiony sa do siebie zbliżone ekonomicznie (tak jak w USA). Wielka Brytania straciłaby niewiele, nas czeka los Grecji. Przynajmniej do czasu kiedy nie zbliżymy swojego PKB do innych krajów. Podstawy ekonomii sie kłaniają
  13. Równo już było, za komuny ???
  14. Moim zdaniem wspólna polityka walutowa też jest trochę bez sensu. Każdy kraj ma inną gospodarkę i szereg innych czynników wobec czego inaczej się zachowuje w różnych sytuacjach. Jak wyznaczyć jedną walutę, która de facto powinna mieć inną siłę nabywczą w różnych krajach? Może wyjaśnię na przykładzie: Niech cena 1 kg cukru w Niemczech kosztuje 2 euro a Polsce 3,50 zł czyli około 0,8 euro Jakim cudem ta sama waluta może mieć różna siłę nabywczą? Wtedy trzeba zmniejszyć siłę nabywczą tego euro w Polsce i podnieść cenę cukru do 2 euro czyli 8,60 zł. Najpierw trzeba dostosować polska gospodarkę do unijnego poziomu. Tak uważam
  15. A co myślicie o sfałszowaniu wyborów? Kto głosował na "peło"? Przyznać się! Jest nas na forum ponad 10 tysięcy. Z tego powiedzmy 100 aktywnie uczestniczących. Zróbmy test i zbierzmy 40 głosów.
  16. To tak jak dać optymiście i pesymiście szklankę wypełnioną do połowy wodą. Pesymista powie, że szklanka jest do połowy pusta a optymista, że do połowy pełna. Trzeba się cieszyć tym co jest bo i tak na zmiany nie mamy żadnego wpływu. Jeśli głosujemy tak jak głosujemy to lepiej nie będzie. Tym bardziej, że znowu ponad połowa ludzi nie poszła do wyborów i przez nich przez kolejne 4 lata będę patrzył się na tę rudą gębę.
  17. No tak, ale czego konkretnie brakuje i jak uzupełnić do zimy?
  18. Był bardzo silny wiatr i ciężko było złapać ostrość (dlatego przytrzymywałem rośliny ręką), ustawiłem makro a i tak było trudno. Tak wcześnie grzyby? Nie wydaje mi się, przecież ma dopiero dwa liście. Co by to mogło być w takim razie? Septorioza? Te rośliny są zdecydowanie słabsze od reszty; tam jest bardzo sypki piasek, niedobór wody raczej nie bo to w dołku. Właśnie ze względu na ten piasek i wygląd roślin (blaszki liści są węższe od innych) podejrzewam niedobór jakiegoś składnika
  19. Tutaj akurat jest różnie ale w tym miejscu nie znam. Średnio ok. 5. W tym roku wapnowane ale jeszcze nie działa
  20. Spadło 13 mm deszczu, na wschody powinno wystarczyć ale ta temperatura nie pozwala. Ziarno ładnie pogrubiało, puściło kiełki dopiero 1 mm. Jak tak dalej pójdzie to pod śniegiem będzie musiała dać sobie radę ??? Poniżej paradoks, na glinie brak wilgoci a w dołku:
  21. Właśnie tak myślałem, ech trzeba będzie głęboko do kieszeni zajrzeć.
  22. Saletra amonowa 1280 zł Saletrzak wapniowo magnezowy 1200 zł Mocznik 1500 zł Pójdzie jeszcze w dół?
  23. Kupujecie już nawozy? Drogo trochę :-\ Do tej pory praktykowałem na pierwszą dawkę saletrzak (bo nie zakwasza gleby i ma Ca+Mg) a potem saletra amonowa. Teraz przez te ceny chyba zdecyduję się na mocznik. Wychodzi mi najtaniej za 1 kg N a mianowicie 3,26 zł, saletra 3,76 zł, saletrzak 4,44 zł, saletra wapniowo magnezowa pewnie jeszcze drożej ze względu na niską zawartość azotu. Kolejną zaletą mocznika jest fakt, że mniej trzeba go sypać. Wady to współczynnik zakwaszania 82 (mam co prawda pola świeżo wapnowane ale nie po to się wapnuje żeby od razu zakwaszać), jednak saletra też zakwasza i jak obliczyłem przy takiej samej dawce azotu poziom zakwaszania jest praktycznie identyczny. Największą wadą jest chyba jednak to, że trudno go równomiernie rozsiać >???. Co o tym sądzicie?