ikcomas

Moderatorzy
  • Content count

    3,261
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    124

Posts posted by ikcomas


  1. Nie, nie każdy może robić jak chce. Dzięki takim partyzantom mamy popalone rzepaki od miedz, bo nie było wiatru przecież a jeśli jest tak jak piszesz (nie pamiętam naprawdę), że trzeba duże ciśnienie to mgła idzie i bez wiatru wszędzie wokół zamiast na właściwą uprawę. Czasem jak widzę mgłę za opryskiwaczami to się zastanawiam jak oni muszą być bogaci żeby tak marnować pieniądze na ochronę


  2. A mi się wydaje, że to było bardzo małe ciśnienie ale wydatek wody był duży. Do eżektorów potrzeba wyższego ciśnienia. Zresztą po co dalej ciągnąć ten temat jak i tak ten opryskiwacz nie przejdzie żadnych badań. Takie dysze nie były wycofane kilkanaście lat temu? Można to jeszcze gdzieś kupić? Tam nawet filterków na końcówkach nie dało się zamontować. Jaka to męka była bo wiecznie się to zapychało ale innych nie było. Nie wracajmy do epoki kamienia łupanego i nie róbmy z siebie dziadów bo to wstyd. Te końcówki należy bezwględnie wymienić na normalne poludzkie a te co są oddać wrogowi w prezencie. Koniec przekazu i basta!


  3. Ta, chyba razem z przyczepami. Nie siej fermentu. A co do zaolejenia to jakiś ponury żart. Ten sam rzepak, te same warunki i różne zaolejenie? U nas też co dostawa to inny olej. Orżnąć nas chcą na cacy. Badałem wilgotność swoim wilgotnościomierzem w tym roku kalibrowanym dwa różne rzepaki. Jeden suchy jak pieprz - 6,9 na skupie wyszło ponad 8 i olej ponad 39 (dokładnie nie pamiętam), oczywiście w każdej dostawie inny, wcześniejsze były po 37-38. Drugi wyszło mi 8,3 i ledwo mogłem ścisnąć bo olej poszedł na gwint i się blokowało. Na skupie wilgotność 8,1 więc pasuje, tylko mogli wyczuć, że to było już badane ale olej 38,7. No leje się z niego niesamowicie a tu nie ma oleju? Ściema. Wiedzą dobrze, że nie kupimy wszystkich urządzeń i nie sprawdzimy.


  4. Ja tam nie wiem ale takiego kiepskiego jęczmienia ozimego to jeszcze nie miałem na polu. Oprócz roku gdy mi wszedł wirus, tylko wtedy było gorzej


  5. Czterech ton rzepaku już nie będzie. Łuszczyny poowalane leżą na ziemi. Trudno powiedzieć w tej chwili jakie straty. Z góry nie widać strat. Jutro jadę na oględziny pól z polisą w łapie. Obdzwoniłem kolegów i było różnie. Od chwilowego gradu bez szkód po taki jak kurze jaja