ikcomas

Moderatorzy
  • Content count

    4,273
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    182

Posts posted by ikcomas


  1. Czyli moja teoria może być słuszna. Rynek zareaguje po pewnym czasie, można zobrazować to przykładem wody w rurze. Gdy zamkniemy dopływ wody utworzy się bańka powietrza i zanim ona dotrze do odbiorcy minie trochę czasu. Najbardziej podrożała pszenica i kukurydza, owies nietknięty, dziwne co? Poza tym słyszałem od kilku, że będą trzymać mimo tych obiecanych dopłat. Tylko jak to się przełoży na ceny mięsa? @lokizom jak widać da sobie radę bo ma na czym czapkę nosić i wie jak ogarnąć sobie zapasy ale w nieskończoność też tak się nie da. Tylko żeby nie było tak, że będą rezygnować kolejne hodowle bo naprawdę udusimy się tym zbożem.


  2. Byłem dzisiaj u mojego kolegi Burmistrza miasta zanieść ulotkę Łukasza Komorowskiego a od niego wychodzi... Żukowska! Zamurowało mnie, na szczęście mózgu mi nie wypaliła. Dzień targowy to i przyjechało się dziwadło promować. Zobaczymy ile lewaków ma powiat. Nawet kulturalna jest bo "dzień dobry" powiedziała ale ja jej nic nie odpowiedziałem bo to nie mój poziom. Nie wdawałem się w jakiekolwiek konwersacje bo sprowadzi mnie do swojego poziomu i pokona doświadczeniem. Na żywo fajna dupa, tylko woda zamiast mózgu.


  3. Nie sądzę, cena poszła do góry przecież, ssanie na pszenicę się zaczęło. Ostatecznie sprzedałem to co mi zostało po 780 netto. A to nie jest tak, że został przerwany łańcuch dostaw? Drogami nic nie wjeżdżało do Polski przez 2 miesiące przecież. Transport kolejowy też dzięki protestom na granicy został mocno zredukowany. Tak mi mówili strażnicy graniczni tam na miejscu, że od kiedy staliśmy i zaczęliśmy się interesować co wjeżdża to dużo mniej wjeżdżało wagonów. Do tego ujawnione spleśniałe zboże i wzmożone kontrole to wszystko dzięki protestom na granicy. Boją się już wysyłać tego syfu bo coraz się słyszy o zawróconych transportach.


  4. Dobra odmiana tylko ciulowo w łanie wygląda po wykłoszeniu. IVb też się nadaje, jak jest woda to nie widzę żadnej różnicy nawet na V klasie. Wydaje mi się, że zredukowała obsadę tak jak u mnie. W sumie to dobrze bo inaczej poślad by był. Twoja się zwija a moja przestała walczyć, ignoruje suszę i nie broni się. Tylko zmieniła kolor na niebieski, właśnie taki jak u Ciebie. Też taka niska jest u Ciebie? Kurde trineksapak 0,4 litra tak zatrzymał, że ma jakieś 30-40 cm i się kłosi.


  5. Faktycznie w tamtym roku rozkład opadów był wyjątkowo udany i rekordy bite szczególnie rzepaku, gdzie w okolicy słychać było o 6,5 tony (blisko rekordu Guinnessa) ale tak przeciętnie to kręciło się koło 5 rzepak i 8 pszenica. Czy to rekordy? Dla mnie tak, dla Was normalka. Zachęceni takimi wynikami i wodą na wiosnę liczyliśmy, że w tym roku będzie podobnie jednak rzeczywistość okazała się wyjątkowo brutalna. Niż znad Atlantyku o którym wcześniej wspominałem rozerwał się, na południe od niego utworzył się wyż i w tej chwili wyż znad Rosji umacnia się, przemieszcza wgłąb Europy i jak się połączy z wyżem znad Atlantyku to dopiero będzie pozamiatane. Opady na wrzesień stają się coraz bardziej realne. Polska i kraje bałtyckie są obecnie najcieplejszym miejscem Europy, jak jechać na wczasy to tylko do nas.

    @barkas jesteś w stanie wyjaśnić co się odjebało w Przygodach? Za torami taka pszenica, że w życiu takiej nie widziałem. Kiedyś jak byłem w Ulhówku to nawet na jedynce i tych ukraińskich czarnoziemach nie widziałem takiej. Tam, 10 ton to norma ale w Przygodach to idzie chyba na rekord Polski. Kombajn jeszcze nie wie, jak się dowie to się powiesi, zielona i błyszcząca. Ale to tak punktowo, że kilka kilometrów dalej nawet rzepak już biały.


  6. Poznęcajcie się jeszcze, jestem w najbardziej pojebanym miejscu na Ziemi obecnie tj. na skraju super wyżu znad Rosji. Stąd ten wiatr, na zachodzie nie wieje prawda? nie wyobrażacie sobie jak tu wieje. Nie ma szans na deszcz. Wyż z centrum w okolicach Moskwy zajmuje obszar mniej więcej Europy, sięga aż za Ural i ma średnicę jakieś 3-4 tysiące kilometrów. Mamy do czynienia z niezwykłym zjawiskiem i to nie ma nic wspólnego z El Nino czy La Nina bo go nie zaobserwowałem. To jest coś nowego niezbadanego. Wyż na półkuli północnej obraca się zgodnie z ruchem wskazówek zegara, niż przeciwnie. Na półkuli południowej jest odwrotnie. Wyż o którym wspomniałem pcha do nas powietrze z południa, które mocno się nagrzewa a wpycha na północ, gdzie Ural ochładza je. Nad morzem Karskim utworzył się super niż z bardzo zimnym powietrzem i mamy do czynienia z zimą na Syberii na początku lata. Półkula północna jest zimniejsza niż południowa a powinno być teraz odwrotnie. W Polsce szczególnie tej wschodniej jest cieplej  niż w Hiszpanii, gdzie tam temperatura spada poniżej 10 stopni. W zachodniej części Stanów Zjednoczonych również jest bardzo zimno, a to ta sama szerokość geograficzna co Hiszpania. Stany Kolorado, Utah, Nevada, Idaho, Oregon, Wyoming, Montana i Waszyngton to prawie połowa USA gdzie temperatura w górach spada poniżej -10 stopni. Z kolei w okolicach Jakucka (zachodnia Syberia), najzimniejszego miejsca na Ziemi jest cieplej niż w Polsce (nie wspominając już o Hiszpanii). To jest jakiś absurd. Wracając do meritum, nad Atlantykiem tworzą się cały czas niże i próbują pokonać ten super wyż ale nie dadzą rady. Niż charakteryzuje się zimnym ciężkim powietrzem i klinem powinien się z łatwością wbić ale jak jest za mały to go nie pokona. Jak utworzy się duży to powietrze na froncie od południowej strony zdąży się ogrzać i odbija się jak od ściany do góry. Linia frontu w Polsce przebiega mniej więcej przez Lublin, Warszawę, Olsztyn. Na zachód od frontu opady będziecie mieli, ja nie. Obecny niż nad Atlantykiem ma eliptyczny ośrodek, wygląda to tak jakby napełniony balon powietrzem dopychać do ściany. Nigdy nie widziałem czegoś takiego, nie wiem co się wydarzy jak ten balon pęknie. Siła wyżu znad Rosji jest jego tak duża, że atlantycki niż spłaszcza się bo nie może go przepchnąć ani wbić. Jeżeli nie wydarzy się nic bardziej niezwykłego niż teraz to sytuacja odwróci się dopiero po przesileniu letnim tj. 20 czerwca.


  7. Dziękuję. Doskonale oceniłeś sytuację, tak to najniższy punkt, woda idzie z 3 gór, jedna jest widoczna na wprost, druga z prawej i trzecia z tyłu. Ta na wprost jest dość stroma i wysoka, zdjęcie mocno wypłaszcza. Jestem dokładnie tego samego zdania a wójt twierdzi, że wystarczy rów. Mówiłem mu, że trzeba przez drogę po lewo się przekopać, położyć sączek dalej w lewo wzdłuż pasa drogowego który użytkuje sąsiad. Wyjdzie jakieś 200-300 metrów do spadku terenu a dalej jest już rów melioracyjny. Utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że to rozwiązanie jest jedyne, dokładnie tak samo myślałem na początku. Jednak w związku z trudnościami ze strony wójta dysponenta pasa drogowego oraz drogi po lewej stronie pola szukałem innych alternatyw.

    Pozostaje mi atakować wójta albo odpuścić bo straty z powodu zalania są tutaj akceptowalne i praktycznie zawsze udaje mi się dojechać do samej wody. Jednak ten dreszczyk emocji utopię się/nie utopię bywa irytujący, no i te koleiny...


  8. O czym my tu mówimy? U mnie opady nieznane do maja ale podobne bo ten sam region. Cała Polska w chmurach a wszystkie prognozy u nas pokazują zero. Zajebiście jest a w marcu wodę pchałem przed sobą w ścieżkach.


  9. No jak? Tą superkomórkę burzową na pół Polski widzę od siebie. 150 km ode mnie.

    11 września na tych śmiesznych długoterminowych prognozach od kiedy patrzę to nie wycofali się z tego. A tak serio to pierdolca dostaję, tak zwyczajnie.

    ICM jeszcze niedawno pokazywał 74% szans na jutro. Wycofali się już...