ikcomas

Moderatorzy
  • Content count

    3,301
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    136

Posts posted by ikcomas


  1. 12 godzin temu, lokizom napisał:

    Chyba bedzie jak zawsze:otwarcia, o wszystko, o honor. (...)

    Nie, tym razem będzie inaczej. Mecz o wszystko, mecz o honor, mecz zamknięcia.

    11 godzin temu, miwigos napisał:

    Mnie to nie ziębi ani parzy, wieczorem ,albo jutro wynik powiedzą

    Ja mam tak samo, dawno przestałem oglądać. Dopiero dzisiaj poznałem wynik meczu, zresztą specjalnej niespodzianki nie było :-)


  2. Może tak być, jęczmień ozimy nie tak dawno mi w ten sposób ugotowało. Ten co rokował na super plon. Na razie jest chłodno to może trochę się wchłonie, pszenicę zaczęło już przypalać


  3. Pewnie jak u większości rok wyjątkowo udany jeśli chodzi o produkcję roślinną. Rzepak 3,7 - zadowalająco. Zboża nie ważone, pszenica te 7,5 średnio powinno być co na moje realia jest bardzo pozytywnym wynikiem. Grudniowa (siana 14 grudnia bez zaprawy) zakręciła się w okolicy 5,5 tony, byłoby lepiej gdyby nie dojechała ją susza w okresie krzewienia, nie podana saletra na czas bo zabetonowało. Jęczmień ozimy pozytywnie zaskoczył bo był plunięty już w maju gdyż nie rokował a dał pewnie te 6, z kombajnu wydawało się że 3 nie da. Jęczmień jary zbliżył się chyba do granic swoich możliwości, obsada miejscami ponad 1000 szt. i jakieś 6 ton. Gdybym stanął znowu  przed dylematem czy siać w grudniu pszenicę ozimą albo czekać do wiosny i siać jęczmień jary to zdecydowanie pszenica ozima w grudniu. Jęczmień jary to kres jego możliwości, wszystko na czas, nieco spóźnione chwasty bo przymrozki były ale za to zadziałało elegancko a nie tak jak u sąsiadów bo "termin", posiany bardzo wcześnie wbrew obiegowym opiniom, że "wymarznie" (śnieg padał jak siałem). Otóż nie, nie wymarznie wytrzymał -8, dołkiem zrobił się biały ale odbił. Koszty bardzo podobne do pszenicy ozimej sianej w grudniu ale cena już całkiem inna.


  4. No pewnie, jak zniszczyło tak, że nie można się przyczepić to pewnie. Ale jak leżą łuszczyny na ziemi to tam ch.j. Jak całość ocętkowana to też ku.s. Złomy nie policzone bo po co? Jeszcze trzeba mocno pilnować szacującego bo ślepy jak kret. Banda baranów


  5. Bo tamci już nie żyją. A każdy żyd uważa, że jest lepszy od innych (patrz Hitler - też był żydem), dla nich reszta to goje i mają pracować na nich. Nie chcę żyć w takim świecie. No i nie rozumiem, że słowo "żyd" wszyscy piszą z wiekiej litery. Niby lepszy? A czemu chrześcijanin piszemy z małej? Bo co? Gorszy?


  6. Tak, serio. Jeśli nasi przodkowie z narażeniem życia ukrywali tych jebanych śmierdzących nierobów a potem tamci wydawali nazwiska i adresy gdzie byli ukrywani a szkopy rozstrzeliwali całą rodzinę to w pale się nie mieści. No a na koniec jeszcze obarczają Polskę o holocaust? Jebać żydów!!!


  7. No następny, chyba wiem o kim piszesz. Znam osoby które przeszły i które mają. Czego Wy się kurwa boicie? Śmierci? Każdy umrze. Weźcie się zaszczepcie wszyscy w imię reżimu i dajcie żyć innym. Ja węch i smak tracę zawsze gdy jestem chory. To znaczy, że przeszedłem wielokrotnie? Jeśli ten wirus jest taki mały to przed czym ta jebana maseczka chroni? Reżimu ciąg dalszy niebawem, zamkną kurwa Was wszystkich w chałupach i grzecznie jak potulne baranki będziecie wykonywać rozkazy. Jebie mnie to i pierdolę wszystko. Możecie mnie wyjebać z tego forum, mam to w dupie


  8. Czekałem na Ciebie, już prawie wypisałem się z tego forum za hejt na mnie. Twoje wypowiedzi są zawsze rzeczowe i przemyślane, jesteś bardzo mądrym człowiekiem. Zawsze bardzo Cię ceniłem. Wirus jest, oczywiście, ja tego nie kwestionuję. Jest wiele wirusów, nie chorujecie wcale? Nikt? Jeden to lepiej przechodzi inny gorzej. Jak miałem naście lat to miałem taką grypę, że straciłem przytomność, prawie 41 stopni gorączki, karetka przyjechała i co? No i nic. Zbili gorączkę, popatrzyli, pobadali i pojechali. A teraz, hmmm nadal mnie ten mięsień w nodze boli. To na pewno COVID, żegnajcie jutro umrę. Zapraszam myślących cofnąć się o jendną stronę tutaj i zobaczyć zamieszczony przeze mnie link. Jak się podoba to poproszę o kliknięcie "lubię to"

    1 person likes this

  9. Ja też mam pewną wadę. Bardzo prosty zabieg chirurgiczny, który trwa maks godzinę. Najgorsze jest się nastawić, pomyślałem że jak zrobi się ciut cieplej, na wiosnę szybciej się goi no i co? Dobra, odłożyłem. No trudno, może na jesieni w takim razie jak będzie mniej roboty, no i co? Teraz nie wiem, czy kiedykolwiek się zdecyduję bo przecież teraz jak lekarz coś spierdoli to nie odpowiada. Takie mamy prawo od 22 października tego roku, tak samo przymusowe szczepienia


  10. Tak? A co będzie jak doznam wypadku i z braku miejsc będą mnie wozić od szpitala do szpitala albo wcale mnie nie przyjmą bo nie ma miejsc. No przecież są, w TV mówią że jest tyle wolnych łóżek, no ale nie dla tych z wypadków. Nie przesadzam, włączcie myślenie proszę


  11. No i co? Zabrakło argumetów? Jak tramwaj upierdoli komuś nogę to sorry, nie możemy przyjąć bo nie mamy miejsc, tylko dla tych z covidem. Niech zdycha w męczarniach bo to i tak jednostka aspołeczna, będzie trzeba mu wypłacać rentę. Tak samo jak dla innych nie nadających się do pracy, starych i schorowanych. Są niepotrzebni dla kapitalistycznego świata