-
Zawartość
5555 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
281
Posty napisane przez ikcomas
-
-
Glifosat jest dla słabych, raczej staram się unikać, tym bardziej że ja potem go będę jadł. Chwastnica i wyczyniec już się osypują, bardziej gryka mnie martwi bo ciągle kwitnie.
-


Generalnie trochę się zregenerowała, tutaj tylko raz był aminopyralid więc jakoś to przetrwała ale chwastnica i wyczyniec radzą sobie dobrze bo nie chciałem jej męczyć herbicydami.



Trafiają się strąki nawet po 4 ziarna.

Ale tuta to spalona, duża kumulacja aminopyralidu

Za to gryka, która była w materiale siewnym radzi sobie super ale nigdy pewnie nie dojrzeje. Niedaleko tej działki jest posiana gryka na miód, była siana 2 tygodnie później i dawno przekwitła a ta nie przestaje kwitnąć.

Tych placów powyżej jest mało, mniej więcej tak wygląda tam gdzie jest skumulowany herbicyd z rzepaku.
Ale skąd ta kukurydza w tle to pojęcia nie mam. Tutaj nigdy nie było qq.
-
Widziałem. To w miarę dobrze wygląda.
-
Możecie zacząć się śmiać.

@barkas specjalnie dla Ciebie zachwaszczona soja z lasem kukurydzy w tle gdzie dwa razy był poferment na wiosnę. Pod orkę i po orce. W podsiewacz nie wiem co i ile.
-
-
Żebyście mnie śmiechem zabili?
-
Moja nie przyschła, zielona jak ruta. Chodziło mi raczej o jednoliścienne bo z obawy o kondycję uprawy nie robiłem żadnych poprawek na chwasty.
-
No właśnie jakoś tak mi nie pasowało, jak pisałeś że usycha u Ciebie. Dobrze, że mojej soi nie widziałeś.
BTW Trzymajcie się tematów.
-
Słowa "sermater" nie znam.
-
U mnie w nocy deszcz ale raczej spokojnie. Wiatr mocny na jutro.
-
6 godzin temu, Pałuczanin1981 napisał:(...) wiater 100km/h.
Oooooo język chachłacki znasz.
-
Nie ma takiego obowiązku. Geodeta stawia tylko paliki ale to nie stanowi znaku granicznego. Znaki graniczne stawia się na wyraźne żądanie osoby zainteresowanej za stosowną opłatą. Na Google Street View w maju 2012 roku widać jakieś słupki, które są dokładnie w tym miejscu co zaorał asfalt. Poza tym nie wiem czy mogli, bo w zasadzie czynność administracyjnoprawna nie została ukończona, czyli nie odebrana zapłata. Nie jestem prawnikiem ale moim zdaniem w związku z tym tak naprawdę żadna ze stron nie może swobodnie dysponować gruntem. Grunt fizycznie należy do gminy ale czynności nie zostały formalnie ukończone. Spójrzmy na to odwrotnie: chciałbym wybudować kurnik ale mam zły wjazd z drogi gminnej, chcę zrobić po swojemu. Idę do gminy, wręczam im decyzję że zajmuję część ich drogi na rzecz planowanej inwestycji, wyznaczam kwotę odszkodowania. Tak to działa?
-
Zapomnij, Twoje ziemie uprawiają już agro holdingi z zachodu Europy i nie wypuszczą.
@lokizom oczywiście, że się interesowałem. Nawet znalazłem tą działkę https://maps.app.goo.gl/Cn4BFeZcYj6F8KBb8
W geoportalu jest ciekawie, widać jak brakowało miejsca przy osiedlu na drogę. Ta droga jest prawdopodobnie drogą konieczną bo ciągnie się dalej wzdłuż tej działki lekko zakręcając na inne pola. Widać jakby wywłaszczyli ok. 20 arów. Tuż za osiedlem idzie ta droga dalej na południe przez działkę tego rolnika a potem innego. Ten rolnik od lat tego nie uprawia, jest tam ugór. Domniemam, że chce sprzedać działkę na domy ale to tylko moje przemyślenia. Z tego co słychać w mediach nie zgodził się na wywłaszczenie i nie przyjął odszkodowania, które zostało złożone do depozytu. Dostał po prostu decyzję administracyjną, że potrzebują działkę na drogę a odszkodowanie było według niego za niskie. Generalnie działka nie należy do niego a od decyzji administracyjnej nie przysługuje odwołanie i pewnie o to tutaj chodzi. Myślę, że z braku pomysłów ani ścieżki prawnej chciał spektakularnie sprawę nagłośnić.
-
Ja bym tego nie ruszał bo ma padać. W tamtym roku miałem taką samą sytuację ale coraz padało i powschodził. Po śladach ciągnika nie będzie nic.
-
-
No właśnie teraz widzisz dlaczego kończyłem siać w tamtym roku we wrześniu.
-
@sapek2 jeżyki odleciały już dawno ale one pierwsze odlatują i ostatnie przylatują, mają tylko jeden lęg. Bociany jeszcze widoczne ale już mało, jaskółki się zbierają.
@barkas po deszczach.
@Pałuczanin1981 to nie przeszkadza do ponownej aplikacji Navigatorem, co innego kumulacja w glebie dla upraw, które nie lubią aminopyralidu
-
Wioska indiańska w Ameryce. Przychodzą Apacze do swego szamana i pytają:
- Jaka będzie w tym roku zima szamanie?
- Bardzo, bardzo ostra!
Apacze zaczęli zbierać chrust, ale zima była łagodna. Następnej jesieni znowu przychodzą Apacze i pytają szamana:
- Jaka będzie w tym roku zima?
- Bardzo, oj bardzo ostra!
Zima znów była łagodna, a Apacze nazbierali górę chrustu. Następnej jesieni przychodzą wściekli Apacze do szamana i pytają się go o to samo, ale grożą mu, że go oskalpują jeżeli się pomyli i że ma całą noc by się namyśleć. W nocy szaman wymknął się do instytutu meteorologicznego i pyta synoptyków:
- Jaka będzie w tym roku zima?
- Bardzo ostra, oj ostra - odpowiadają.
- Skąd wiecie? - pyta szaman.
- Bo Apacze od 2 lat chrust zbierają! -
Zbiłem szklaną kulę, a cieśnina Ormuz zablokowana i przesyłki nie dochodzą.
-
-
-
Pojawiły się ciekawe możliwości usługowe rozwożenia indyczaka i rozważam bo jest jeszcze opcja podkładów z pieczarek ale to wymaga czasu, tj. pryzmowanie zimą a wiosną rozwożenie i mieszanie ale pod soję tego nie dam (szczególnie indyczaka) a qq się nadaje idealnie. Jest jeszcze problem chwastnicy i wyczyńca w soi bo nie pryskana od jednoliściennych no i pszenicę trochę się boję siać ale jeszcze mam czas na przemyślenia.
-
-
Pada deszcz u mnie zgodnie z prognozą sprzed tygodnia.
w Rośliny przemysłowe
Napisano · Edytowano przez ikcomas · Zgłoś post
Od strony północnej lasu gdzie światło słoneczne nigdy nie dociera nie za bardzo sobie poradził. Tak jak w specyfikacji tej rośliny zresztą ale przetestować chciałem mimo wszystko.
Jednak trochę dalej gdzie jest więcej światła już jako tako. Sarny to to nie zatrzyma ale dzika śmiało, no chyba że będzie biegł to się przebije ale normalnie to będzie unikał.
Za to mojemu wydzierżawiającemu tak się spodobała ta roślina, że na dożynki miał brać ale czy finalnie się odważył to nie wiem, mega kłujące to jest.