lokizom

Użytkownicy
  • Zawartość

    5751
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    305

Wszystko napisane przez lokizom

  1. 20 maja mam siane jak robiłem drenaż po łąkach i wtedy późno to musiałem.zasiqc, będzie pewnie 10 lat temu. Plonu nie było rewelacyjnego ale to najlepsze zboze na późne siewy
  2. O podobnym czasie jak Ty użyłem dzisiaj tych słów ,,padł ostatni bastion" tylko że podczas rozmowy ze znajomym. W UE tak ale mamy jeszcze Trumpa, który trochę z tą Unia jednak walczy
  3. Ja chciałem przesiewac w sobotę pszenzyto, ubezpieczyciel nie przyjechał na ogledziny w ciągu 30 dni a ma na to 14 dni. Byłem dzien wcześniej na polu a jak przyjechałem w tą sobotę to zrezygnowałem z przesiewania, zboza jakby w ciągu tego jednego- dwóch dni zmieniły się diametralnie. Chyba gleba się na tyle nagrzala dopiero żeby to ruszyło. I nie przesialem bo zaczęło rokować
  4. Na dwóch ciągnikach też bym sobie poradził. Mam dwa duże ciagniki bardziej w razie ,,w" bo godzin duzo nie klepia. Zawsze kupuje nowe, najstarszy ciagnik ma 4 lata i 2200 mth. Teraz jak mam drugiego dużego to nie będzie robił 500-600 mth na rok a około 300 mth wiec powinienem mieć spokoj z inwestycjami w maszyny na pare-parenascie lat. Do wymiany został tylko kombajn ale to raczej nie prędko póki mam dobrego operatora na tego co mam. A z nowszym i ta technologia juz by sobie nie poradził Ojciec więc narazie odpuściłem sobie temat. Beczke jeszcze jedna bym kupił ale musiałbym dostać te $ z naboru na ochrone srodowiska bo jednak to inwestycja porównywalna z nowym kombajnem a beczke dobra póki co mam. Bez dofinansowania nie widzę sensu
  5. Trzy ciągniki. Dwa 250 KM i jeden 110 KM. Ten 110 KM mógłby być ciut wiekszy
  6. Tutaj prawie codziennie -5 do -7. Wody brak się robi, zboza stoją w miejscu, jedynie rzepak coś rosnie
  7. Tutaj łącznie przez dwa dni 3 mm. Ogólnie tego już nie ma przy takim wietrze co był. Następnych opadow nie widać na horyzoncie
  8. Tutaj w tej chwili bardzo marnieją jeczmienie ozime które niby najlepiej zniosły ta zimę. Myślę że tak jak tutaj wspomnieliście główny powód to brak azotu w strefie korzeniowej. U sąsiada ładnie to widac bo ma mocniejsze gleby ode mnie i pewnie trudniej żeby azot się przemieścił. U mnie ten problem na górce gliniastej głównie. Przedplon miałem groch to też trochę lepiej to wygląda przez to
  9. Minus 5 dziś bylo
  10. U mnie nic nie nadają. Marzec skonczy się pewnie na łącznie 6 mm
  11. Pewnie do tej ustawy zrobia jeszcze jakas kontrowersyjna wrzutke z jakiejś innej dziedziny aby prezydent podpisał coś czego by normalnie nie podpisal
  12. Tutaj jeszcze mniej. W Lęborku więcej padało, przed dwoma tygodniami też tam wiecej trafilo deszczu
  13. Ja jestem za półmetkiem siewu mieszanki grochu z jeczmieniem. Trudne górzyste pole i jeszcze dwa drenaże w dołkach pozapychane były to tam mokrawo. Na polu ogólnie dosc sucho dlatego siew na raz w wymarzniety poplon. Do wtorku powinno udac sie skończyć. Jest trochę za wcześnie na siew bo jednak gleba jest bardzo zimna ale do Świat chyba wzejdzie
  14. Miałem na mysli bardziej zboza. Tutaj rzepaki rewelacyjne, najlepsze w kraju tak przedstawiciele mówią
  15. Nie zastanawiałbym sie, tylko dawal mocznik dolistne w takim wypadku. Nigdy prawie z niego nie korzystam ale kiedyś był też taki rok to dzięki niemu roślinom nie brakło azotu na początku wegetacji a później plony były całkiem niezle
  16. Te 4,5 mm to myślę że duza różnica względem marznięcia i puszczania. Oczywiście na korzyść opadu
  17. Tak, jeszcze pogorszył stan plantacji. Podobno w zbożach pomogł ochronić przed plesnia
  18. Tak, tam gdzie zrobiłem omijak to jest lepiej, wogole nie stracil lisci
  19. Wątpisz w przemieszczenie po 4,5 mm wolnego opadu a nie wątpiłeś po braku opadow i tylko wigotnej, rozmarzajacej glebie
  20. U mnie o tyle dobra sytuacja że ma rozetę i szybko się zregenerował nawet ten co starcil liście po rozbijaniu lodu jak był snieg. Z tym że dałem mocznik dolistnie jak były te ciepłe dni
  21. Najbardziej ogranicza pagórkowaty teren. 24 metry to byłby maks jaki mógłby być na ten teren tutaj. Przy 24m już beczka musiałaby być dluzsza, pewnie juz 3 osiowa żeby się skladaly a to już pojemności 25m3 wzwyż zazwyczaj. Dochodzi przejachanie jednym kolem wiecej i mniejsza szansa ze roslina przetrwa takie cos. To już ciągniki 300+ KM i wtedy siewnik już też 4m, to duza wymiana sprzetu. A tak jest optymalnie w mojej ocenie. Gdybym miał 300 ha to bym się może nad takim czymś zastanawiał
  22. 3,5 mm dziś. Czyli z wczoraj jest 4,5mm. No tyle to jest jakaś szansa że zadziala
  23. Tutaj podobnie z wilgocią, jest bardzo sucho i eksperci którzy wieszczyli sporo zapasów wody pozimowej ze sniegu sie pomylili. Wczoraj 1mm i dzisiaj też 1mm już jest i delikatnie siapic ma jeszcze. Jak dociagloby do 4 mm razem to byłbym zadowolony bo coś ten azot by przemiescilo
  24. Tak, 21 metrow szerokosci węże wleczone
  25. 18-23 m3 w zależności od tego jak długa ścieżka. Beczke mam 18,5m3. I na większości pol pasuje mi tak że z jednej strony pola wjeżdżam w sciezke i akurat starcza do końca ścieżki i wtedy od razu wyjeżdżam z pola to są wtedy male uszkodzenia roslin. Azotu 0,4 do 0,5% jest w takim pofermencie