lokizom

Użytkownicy
  • Zawartość

    5617
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    283

Posty napisane przez lokizom


  1. Nie pisze tam o sobie ale o ogóle rolników, a nawet bardziej miałem na myśli Ciebie. 

    Wielu roonikow do mnie przywozi zboza na przednówku bo zaopatrują się wtedy w środki do produkcji, to normalna rzecz i żaden wstyd. 

    Ja wiem że Ty sprzedałeś rzepak bo będziesz potrzebował € pewnie za 5 lat. Nie każdy tak ma.

    Nawozy zazwyczaj kupuje czerwiec-pazdziernik.

    Paliwa lubię mieć więcej na stanie żeby właśnie nie musieć wogole kupowac w takich górkach jak teraz. Mam 2 x 5 tys l. Jak mam jeden z dwóch pusty to wtedy ,,poluje" przez pewien czas na jak najlepszą cene. W międzyczasie pobieram już z drugiego. 

    Ogólnie jestem typem który lubi mieć dużo towaru na miejscu i być wcześniej zaopatrzony na dłuższy czas. W zbożu na prawie rok, w białkowych do zywienia na 2-3 miesiące. Środki ochrony roślin zazwyczaj kupuje na bieżąco. 

    Co do kredytów to za bardzo się nie chwytam ich bo zbyt duże stopy procentowo. Co nie znaczy że ich nie mam, bo czasem warto skorzystać z tych na 1 czy 2%. Można wziąć i dać je na lokatę i się zarobi na tym też 2-3%. Kiedyś było sporo kredytów ale dzięki nim gospodarstwo mogło się prężnie rozwijać ale była wtedy też inna stopa zwrotu z działalności rolniczej niz dziś. Dzisiaj nie są aż tak potrzebne ale czasami można się przy wiekszych inwestycjach wspomoc. Nie uważam żeby było to coś złego. Wszystko z głową bo można stracić dorobek całego życia podejmując kilka albo nawet jedna zła decyzję inwestycyjna


  2. Nie było tygodnia żebym czegos nie kupil, teraz to już prawie codziennie coś jest kupowane. Jak mi tir zboza starcza na 2 dni to jak nie mam czegos kupowac ciągle. A dodatki paszowe, środki, itd. 

    Bilans prowadzę roczny to wtedy wiem ile i czy wogole coś zarobilo sie danego roku. Wtedy wiem na co mogę sobie pozwolić w następnym roku


  3. 5 godzin temu, miwigos napisał:

    Nie zarobimy za wczesnie sprzedany rzepak w tym roku, zawsze w kwietniu sprzedawałem , w tym roku niestety w styczniu, obecnie 180 zł./ t droższy

    Nie byłby droższe gdyby nie wojna. Pewnie już w górę więcej nie pójdzie. Jak sprzedałeś rzepak a kupiłeś coś innego w to miejsce typu nawozy czy rope to nie stracisz bo procentowo poszły bardziej do góry


  4. 3 godziny temu, miwigos napisał:

    Zero  azotu ? 

    A u Cb ile sie dostało do strefy korzeniowej? Też zero. Rozumiem że ma się wtedy ,czyste sumienie" ale nie zmienia to faktu że Szczepaniak, na którego się wcześniej powoływałeś twierdzi że 10mm opadu to minimum na wilgotna glebę. A opadu było równe 0. 

    W czary mary że u Cb działa ja nie wierze. Wczoraj zrobiłem próbę i dałem 200 kg Pulanu na 1/3 ścieżki. Jestem pewny że nie będzie różnicy. Może u mnie trochę inaczej bo mam wiecej azotu w glebie ale jednak powinno być widać za 2 tygodnie 


  5. Niby jeszcze jest tak ze jak da sie azot i dlugo nie pada i się nie przemieszcza to korzenie ciągną bardziej ku górze i nie chca za bardzo w dół i jak przychodzi potem susza to jest klapa. Może to być prawdziwa teoria

     

    Dnia 6.03.2026 o 17:30, miwigos napisał:

    Kiedyś na N2 było suchawo i nie padało nic ,dałem polowe dawki , jedną ścieżke do kontroli nie dałem , było widać po kolorze pszenicy , reszta była dosiana około 20 dni póżniej , czyli coś działało

    Pamiętam jak u sąsiada tak było że dal nawóz 3 dni po deszczu i potem miesiac nie padało to zboze tak siadło jakby nie dostało drugiej dawki i tak też pozniej w zniwa wyglądało. A to był wtedy dobry rok i były u mnie na tamten czas rekordy bo to był chyba moj drugi sezon rolnika. A dałem.bezposrednio przed deszczem.


  6. @miwigos z tym że straty są nieporównywalnie mniejsze niż przy 3 dawce to się z tym utożsamiam też. 

    Nie zgadzam się jedynie z tym że ten azot będzie dostępny dla rosliny bez opadow, nawet jeśli jest błoto. Fachowcy mówią o minimum 10 mm deszczu potrzebnych do przemieszczenia. Dlatego uważam że sypanie teraz nie jest nic lepsze niż przed deszczem, a nawet gorsze bo zostawi więcej dołków na polach


  7. 6 godzin temu, miwigos napisał:

    nawóz nie wyparuje zwiąże się z ziemia , kiedyś chyba popada

    W zeszlym roku twierdziłeś że jak nie popada to rzucanie nawozu nie ma sensu bo się nie przemieści i rzucasz przed deszczem zawsze, m.in trzecia dawkę. Teraz jak dałeś nawóz i nie pada to twierdzisz że zadziała mimo tego że się nie przemieści. 

    Myślę że straty przy takiej temperaturze około 15 stopni i pełnym nasłonecznieniu w przypadku nawozu który jest na górnej warstwie gleby są znaczace. 

    Czy nie lepiej poczekać i rzucić ten nawóz przed deszczem, kolein się nie porobi a efekt powinien być jeszcze lepszy bo nie będzie w takim wypadku strat? Czy roślina bez deszczu może skorzystac z azotu który jedynie sie rozpusci na wierzchniej warstwie?

    Panowie mam rację czy nie bo teraz już powątpiewam jak @miwigos tak pisze i nie wiem czy nie zakladac rozsiewacza czy predzej ? Co myslicie o tym np. @ikcomas albo @jarki


  8. Dawaliście już ktoś azot. Blisko jeszcze nikt nie odważył się wjeżdżać ale kilkanaście km na północ już próbują i mocno tona. 

    @miwigos Ty pewnie dałeś już i czekasz teraz na deszcz żeby wplukal w strefę korzeniowa?

    Myslicie ze takie dawanie teraz saletry albo RSM jak nie ma padac to ma sens. Zastanawiam sie czy nie odpuścić sobie N1 w nawozach sztucznych i ruszyć w przyszłym tygodniu już z beczka skoro nawozow sztucznych i tak nie wplucze deszczu w głąb profilu glebowego


  9. Fungicyd. 

    Już na teście widac że gdzie pkesn na roślinach to nie ruszają. Pozostałe ładnie zastartowaly. Będzie pole szachownica, już miałem taki rok też i nic dobrego z tego zostawienia nie bylo


  10. Snieg zszedł z 70% pol.

    Optycznie rzepak jakby dał radę.

    Jeczmien ozimy akurat mój ładnie wygląda, sąsiada codziennie gorszy się robi tyle plesni ma

     Co do pszenzyta to jest plesn. Jutro pójdę jeszcze w dzień bo mam kilka odmian ale 90% mam Tadeusa a ostatnio jak był podobny rok to najlepiej sobie poradził. Mam tego Tadeusa okolo 90% na Systivie, resztę na Vibrance Duo. Byłem tam dziś późno ale jakby na Systivie było mniej plesni. Jutro albo pojutrze poobserwuje dokładniej. Włożyłem tego z plesnia na test, ale nie wróżę mu nic dobrego 


  11. 750 klosow to ja nigdy nie miałem w zniwa. Bardziej 400-500 i uważam że to jest idealna ilość aby nie tracić po drodze wody na utrzymywanie bezproduktywnych zdzbel. 

    Jeśli nie wliczać tego roku to rekordy miałem na obsadzie 380-400 klosow na metrze


  12. Siales 280-300 szt/m2 jak zawsze pewnie? To masz teoretycznie około 900 dorodnych klosow i 500, ktore odrzuci na poczatek. A jak wiesz nie ma szans zrobic 900 klosow. Tutaj myślę, że ucieka Ci około 0,5-1 t/ha plonu na zmarnowana wode na niepotrzebne źdźbła


  13. Kolega prowadzi handel środkami w okolicy. Przyjechali do Niego ludzie od BacterX. Próbowali wciskać bakterie za 280 zl/ha. Z większymi podmiotami nie mogą się dogadać bo te ceny to nie są dla rolników i ciężko takie drogie coś rozprowadzić. Te produkty promuje znany z rolnik szuka zony Grzegorz. Zwyzki plonu pamietam mial bardzo duzo, taknsie chwalil na kanale.

    Sprawdziliśmy KRS producenta tego BacterX. Co się okazało Pan Grzegorz ma 33% udziałów w spółce. Czyli nie ma co się dziwić ze jest duża zwyżka plonu. 

    Pamiętam że ktoś z forum tutaj mocno go wychwalał i podziwiał. Ciekawe czy dalej myśli tak samo

    1 osoba lubi to

  14. Kolega jutro jedzie bronowac. Dzisiaj próbował walcem posiewnym ale nie szło rozbić tej skorupy z góry. Ta warstwa jest tak mocno zlodowaciala że pewnie nic już z tych ozimin nie będzie


  15. Wiem że on nie wozi do dużych czyli do np. Kruszwicy, Czernina. A gdzie to idzie nie mam pojęcia, swojej olejarni na pewno nie ma. 

    Jak było to drogie zboze to ciągnęli bardzo dużo wtedy z Ukrainy i było slychac ze podpisywali sporo kontraktów długoterminowych na odstawy pszenicy czy rzepaku w wysokich cenach. Ktoś pamietam rzucił nawet liczbę 30 mln na czysto na miesiąc bo zboza taniały a oni mieli tyle kontraktów popodpisywane. A nie były to roczne kontrakty a wieloletnie.

    Sam miałem wtedy kontrakt na rzepak po 3920 netto pamiętam. Szło wtedy zarobić. Sprzedałeś tira i było 100k. A dzisiaj 2 trzeba sprzedac