Marecki

Użytkownicy
  • Zawartość

    4451
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    276

Wszystko napisane przez Marecki

  1. Mój posiany 14, to na razie korzonki na 2 cm.
  2. I tak kupowałem śrutę sojową dla niosek, a efekt jest po niej zauważalny, to postanowiłem spróbować. W dodatku cena za kg śruty i ziarna też jest spora. Obróbka to akurat dla mnie nie problem, bo można sobie nawet w ogródku jednocześnie obok gulasz w kociołku robić ;) Jechałem po ziarno na śrutę, to wziąłem więcej, bo akurat miałem "wolny" kawałek 0,9 ha. Miałem właśnie łubin słodki, to kury go zostawiały. Peluchę jadły tak średnio. A soja znika. U mnie w sumie niby Abaca jest polecana, ale Abelina jest właśnie bardzo podobna. Strąk na 12 cm, a kombajnem zbieram od 5. Oby tylko dojrzeć zdążyła. Rozumiem, że szczepionka musi być konkretnie pod soję, tak? Nie można iść na łatwiznę nitraginą?
  3. Też chciałem tą odmianę, bo bardziej u mnie polecana, ale jednak będzie Abelina. Nad konkretną zaprawą jeszcze nie myślałem, nie było kiedy. Jeszcze chwila jest do namysłu.
  4. Jest jeszcze apka YR. Mi bardziej odpowiada.
  5. Do czego ta wojna ludzi doprowadza
  6. Oby chociaż to, bo w ogóle za niczym to nie wygląda. A tu nikt nic nie robi. Czekają na świąteczne terminy. @lokizom u mnie też miałem nadzieję, że sieknie poplony, ale przetrwały, szczególnie owies. Jutro uprawa, we wtorek pelucha i łubin. Na miesiąc siewy będą z głowy.
  7. Też liczę na ten jutrzejszy deszcz. Owies i pszenżyto posiane.
  8. A u mnie prawie cały czas pada od wczoraj. Gdzie było 10 cm śniegu powoli ziemia się pokazuje. Za to woda nie ma gdzie odchodzić.
  9. Pomysł na program dobry, niektóre ujęcia też, ale jak bohaterzy nie mogą mówić sami od siebie, tylko muszą recytować gotowy scenariusz, to musi wyjść sztucznie. Ale jak producentem jest spec od reklamy, to co się dziwić. W efekcie nawet słoma staje się sianem.
  10. Tu dziś też lekko sypie śnieg, chociaż poprzedniego z lodem i tak jest ok 20 cm. Mróz odpuszcza, ale wschodni wiatr ulgi nie przynosi.
  11. -19 zaraz po wschodzie słońca. Teraz 15.
  12. Mi trochę szkoda, bo jak dla mnie to niestety za sztucznie to wyszło. Wiem, że kamery onieśmielają, że nie jest łatwo uchwycić prawdziwą codzienność, ale produkcja mogła lepiej nas pokazać.
  13. A tu ledwo pod 0 podchodzi i jeszcze śnieg sypie, jakby mało go było.
  14. Znajoma mieszka koło Grajewa, przysłała mi rano zdjęcie, że po szóstej było -30,9.
  15. Dokładnie. Wyż, pełnia księżyca i radziecki wiatr. Do solidnego mrozu niestety komplet.
  16. Wczoraj wieczorem przyniosłem do piwnicy. Do tej pory miałem skitrane w dawnej oborze w specjalnie ocieplonym miejscu poniżej posadzki, gdzie był kiedyś hydrofor ze studni, ale już nawet tam się zrobiło na minusie. Dziś rano było -18.
  17. U mnie pokazuje 17, ale śniegu całe szczęście leży 10-15 cm, z warstwą lodu na wierzchu.
  18. U mnie z reguły w pozostałej części domu 20-21. 22 to już za gorąco. I koniecznie codziennie wietrzenie.
  19. Tak, namówiłem ją Ale widzę, że nie do końca mnie zrozumiała, bo ja śpię w 17-18 ;)
  20. Dwie ważne rzeczy. Nie może parować przestrzeń między 1 a 3 szybą. Szyby zespolone są klejone, a między nimi nie ma powietrza, które zawiera wilgoć i mogłoby parować, tylko argon, będący zdecydowanie lepszym izolatorem. Więc sprawdź, gdzie ta wilgoć, ale na 99% od zewnątrz. Jeśli jest między 1 a 2 szybą, to okna są bublem. Że kratka wentylacyjna jest w każdym pomieszczeniu, to spoko. Ale kratka powinna zapewniać odprowadzania powietrza z domu, czyli siłą rzeczy potrzebny jest jakimś cudem wlot tego powietrza. Na ironię m bardziej szczelne okna, tym bardziej jest to niemożliwe. Każdy lubi ciepło, ale okna powinno się chociaż rozszczelnić na kilka godzin, a najlepsze wyjście to kratki nawiewne.
  21. Jak zwykle tylko niepotrzebnie władza się pcha w tym kierunku. Coś było niedawno o projekcie legalizacji studni. Że niby chodzi tylko o uporządkowanie prawne tej kwestii. Ale kij wie, na co im to potrzebne, oczywiście poza kontrolą. Masz coś swoje, ale na wszystko musisz mieć pozwolenie. Albo dobrze się kryć i można mieć dużo więcej, niż państwo pozwala.
  22. Pandemia pokazała, że nawet brak papieru do podtarcia jest już kryzysem dla wielu osób.
  23. Najstarsze słoiki z mięsem mam z 2021.
  24. Ja wolę bardziej na tłusto. Tzn nie całkiem, ale pewna ilość tłuszczu musi być. Dlatego ostatnio kabanosy robiłem w wersji chudej z szynki, bo żona tak chciała, a sobie zrobiłem z łopatki i trochę słoniny. Teraz żona woli moje... Tłuszcz jest potrzebny, jest nośnikiem smaku i reguluje proces trawienia. Unikam węglowodanów i sztucznie przetworzonej żywności. Czasem coś się zdarzy, np raz na jakiś czas frytki, czy placki ziemniaczane, ale normalnie bez węgli, czyli bez ziemniaków, pieczywa i produktów zbożowych. Przede wszystkim jajka, mięso i nabiał. Do tego warzywa i owoce. Dwa posiłki dziennie . Jem tak od ponad roku i czuję się lepiej, ale to mój wybór i nikogo nie namawiam. Słoikowa jest dobra, bo z jednego mięsa, ale różnej formy rozdrobnienia i różnych przypraw można zrobić różne potrawy. I tu kluczem jest pasteryzacja. Czyli możliwość trzymania poza lodówką i niekoniecznie w niskiej temperaturze. Pasteryzacja zabija bakterie wegetatywne, pozwala na spożycie produktu w ciągu 6 miesięcy. Druga pasteryzacja zabija formy przetrwalnikowe tych bakterii. Ale jakieś bakterie mogłyby jeszcze zostać i po to jest trzecia pasteryzacja. Ona zabija resztę ewentualnych form bakterii. Odstęp między "zabiegami" wynosi dobę. I te trzy procesy to tyndalizacja. Po niej słoiki z mięsem mogą stać nawet kilka lat, w temperaturze poniżej 20°C.
  25. Ojciec kiedyś robił dla znajomych, jak mieliśmy jeszcze swoje świnie, bo dobre mięso to podstawa. Najpierw brał gościu mieszkający niedaleko. Zasmakowało jego dzieciom, które wyjechały do Niemiec i potem na przyjazd każdego z nich mieliśmy ubój, przerabianie i sprzedaż. Dzieci szóstka, ojciec, czasem jeszcze dla kogoś, kto się dowiedział i przez parę lat część świń z hodowli szła właśnie taką formą sprzedaży. Ale po paru latach się zaczęło wymyślanie, jeden by chciał bardziej podpieczone, jeden w formie pięciu różnych kiełbas, a czemu boczki tyle słoniny mają... (Jak ja bym chciał teraz taki boczek, bo tego nie da się już kupić, kiedyś nawet szynka była z 2cm słoniny, a teraz chude) No i kasa. Ojciec nic nie podnosił cen, liczył cenę ze skupu za kg x 2, czyli żaden zysk. A oni zaczęli, że po znajomości przydałoby się taniej. Ojciec się wkurzył i powiedział, że nigdy nikomu już nie robi.