Marecki

Użytkownicy
  • Zawartość

    4504
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    276

Wszystko napisane przez Marecki

  1. A czym ją zwalczałeś w zeszłym roku? Bo to skubaństwo się łatwo uodparnia i potem jeszcze trudniej je pokonać. Nie można powtarzać w sezonie substancji. @jarki, w jakim stężeniu był ten tiofanat? 0,15% wystarcza na alternariozę, o zarazie nie wiem, jak działa, ale powinno raczej podobnie. Sorry, że dopiero odpowiadam na to, ale myślałem, że ktoś mądrzejszy się wypowie.
  2. U mnie ładnie ziarno nabiera grubości i dziki przychodzą na przekąskę.
  3. Chyba że w tym sensie, że własna żywność była droższa, to wtedy tak.
  4. Podłość ludzka nie zna granic.
  5. Bo zamiast deszczu burze chodzą, z których tylko pohałasuje i pokropi. Prawie codziennie jest burza, a pada raz na tydzień.
  6. A więc na pewno liściozwój.
  7. To czasem taki kaban lepszy od człowieka.
  8. To faktycznie wolałbym kabany, niż taką sytuację.
  9. Stawiam na kabany.
  10. Jak wyżej. Jedynie w nocy siano zlało.
  11. Jeszcze jedno: te zwinięte liście są twarde, czy miękkie jak inne zdrowe liście?
  12. Z tego, co pamiętam, to próbuj najpierw strobiluryną, ale można chyba tylko jeden zabieg zrobić. Potem te standardowe "zarazowe" substancje. A plon oby był dobry, ale czasem to może być tylko 20-30%.
  13. Jak najbardziej tak. Dlatego żeby mieć zdrowe sadzonki, nie można mieć przed zbiorem zainfekowanego pola. Zresztą jeśli roślina ma grzyba zarazy, to wirus wchodzi w bulwy, a takich się dobrze przechować nie da, bo po prostu gniją. Tak samo można w bulwie znaleźć obecność alternariozy. Potem chora sadzonka idzie w ziemię i czy grzyb się będzie na nowo rozwijać, dużo zależy też od np warunków na polu, przede wszystkim od pogody, czyli temperatury i wilgotności.
  14. Fart.
  15. Dokładnie, liściozwój. Zobacz, czy nie ma na nich np mszycy, lub podobnego dziadostwa, które może przenosić wirusa z innych pól.
  16. Kupiłem w tamtym roku środek zawierający tą substancję, na stonkę ziemniaczaną. Akurat mało jej było, wystarczył jeden zabieg, potem trochę używałem w sadzie. Przez nieuwagę został w domku w ogrodzie na zimę, a zgodnie z zaleceniami nie powinien. Czy mróz mógł mu zaszkodzić?
  17. W tunelu kwitną ;)
  18. Jak kilka sztuk, to lepsza rozsada z tunelu, bo szybciej urośnie. Ale jak w pole, to nasiona prosto w ziemię, poradzą sobie. Z opryskiem to nie wiem. Lepiej mieć przed siewem czyste pole, a potem ona sama zagłuszy chwasty.
  19. Gigant z niej nie urośnie, ale na własne potrzeby wystarczy. No chyba że myślisz o większej uprawie, to plon może nie być zadowalający, bo za trzy miesiące zacznie już zasychać. Moja już z drugiego siewu nie wyszła, co jest kurde grane w tym roku?
  20. Pelucha zaczyna kwitnąć. Ale, jak Kolega wyżej napisał, przez chłody średnio wygląda. Do tego u mnie wcześniej dokuczył brak wody, na piachu jest niski i nie będzie go łatwo zebrać.
  21. Zbiorniki na deszczówkę się kończą.
  22. Łap deszczówkę ;)
  23. Ma sucho, to sam se podlewa ;)
  24. Zaczęło padać.
  25. Jeśli jest wysoka temperatura (a póki co w tym sezonie w porównaniu z innymi latami jest chłodno), a pada mało, lub wcale, to ryzyko wystąpienia infekcji znacząco spada. Plantator nie będzie ryzykować, ja na 0,2 ha mogę.