przem

Użytkownicy
  • Content count

    599
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by przem

  1. ja też już się wyleczyłem z mocznika dolistnie w tamtym roku było ostatni raz (nie liczę QQ)
  2. Grochu nigdy w swoim życiu nie posiałem i raczej nie posieje bo wiem jakie cyrki robią na konserwie gdy jest urodzaj
  3. ja pryskam jutro bo już jest pierwsze kolanko a później co ma być to będzie
  4. w tym roku T0 w rzepaku nie opłacało się robić, bo gdy tylko liście się odbudowały to od razu szedł w pęd, tak było u mnie. Pictor jest gorszy od Propulse. Zobaczcie sobie w temacie Od wieczne pytanie. Czy dać lepszy środek na początku kwitnienia/zielony pąk a później gorszy czy odwrotnie. W tych niby lepszych środkach są substancje które niby działają do 40 dni. Ja na zielony pąk będę pryskał Yamato a później pod koniec kwitnienia Propulse Pictor + Propulse to rzepak na 7 ton :)
  5. ja w pszenicy planuje w piątek przed deszczem który "NIBY" ma być w sobotę. 0,3-0,4 Medax Max + 1 L CCC
  6. U mnie co nie którzy to już T1 razem z regulacją robią. Wegetacja jest dwa tygodnie do przodu w porównaniu do tamtego roku a tamten rok był również dwa tygodnie szybciej od normy.
  7. Dzięki wielkie za artykuł dotyczący "Boru w pszenicy" w najnowszym Farmerze :)
  8. drugą dawkę (RSM) opryskałem w środę a w czwartek przyszedł deszcz całe 5mm
  9. o ile już coś zostało z rzepaku to faza zielonego pąka ale to też nie do końca bo wtedy rzepaki są małe z kiełkowania wiosennego, nigdy nie miałem problemu na tych polach gdzie robiłem poprawki na wiosnę
  10. ja regulacje robiłem 22-23 marca, jutro 150 gram boru i może coś na robaka jak będzie duże nasilenie w pułapce
  11. poprawki zawsze robię po T1 do drugiego kolanka przy okazji zwalczając trochę skrzypu czy też hamując ostrożnia
  12. Nieznana odmiana pszenicy siana podobnie jak u mnie na początku października ale bez ochrony insektycydowej na jesieni - 100% porażenia, szkoda że tego nie widać na zdjęciu ale całe pole jest żółte i pszenica ginie w oczach. skoro to nie "karłowatość jęczmienia" to ja jestem baletnicą
  13. tak przytulia, co roku na wiosnę mam, nawet jakbym popryskał na jesieni najdroższy i najlepszym opryskiem to i tak wyjdzie. W ogóle się tym nie przejmuje bo i tak będzie szła poprawka do drugiego kolanka. Jakby to jeszcze u mnie było to jeszcze mógłbym uwierzyć ale cała wioska by miała za głęboko posiane ?
  14. nie ma wody to i nie ma jak roślina pobrać składników, pewnych rzeczy się nie przeskoczy. W tym roku czuję że dolny śląsk dostanie po dupie z plonami.
  15. mieliście już pszenicę porażona żółtą karłowatością jęczmienia ? na jednym kawałku o powierzchni 2 ha mam gdzieś 50 % zarażonych roślin ( słaba piaszczysta gleba) na mocniejszych kawałkach jakoś się jeszcze trzyma ale również około 20-30 % porażenia, na wiosce są takie kawałki że pola całe żółte
  16. bor

    również w piątek razem z regulacja i na robaka
  17. ten po prawej stożek wzrostu wyciągnięty już o 10 cm a korzeń zniszczony przez śmietkę, po lewej około 7 cm. Jak tylko przyjdzie ciepło reszta rzepaków wystrzeli w górę. Pod koniec tygodnia idzie regulacja.
  18. http://forum.farmer.pl/topic/3988-długość-działania-fungicydów/?page=2#comment-48815
  19. również nad tym rozwiązaniem zastanawiałem się dwa lata temu ale nigdzie nie było dostępne. Jaka cena wyjdzie ?