przem

Użytkownicy
  • Zawartość

    562
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    19

Wszystko napisane przez przem

  1. tak przytulia, co roku na wiosnę mam, nawet jakbym popryskał na jesieni najdroższy i najlepszym opryskiem to i tak wyjdzie. W ogóle się tym nie przejmuje bo i tak będzie szła poprawka do drugiego kolanka. Jakby to jeszcze u mnie było to jeszcze mógłbym uwierzyć ale cała wioska by miała za głęboko posiane ?
  2. nie ma wody to i nie ma jak roślina pobrać składników, pewnych rzeczy się nie przeskoczy. W tym roku czuję że dolny śląsk dostanie po dupie z plonami.
  3. mieliście już pszenicę porażona żółtą karłowatością jęczmienia ? na jednym kawałku o powierzchni 2 ha mam gdzieś 50 % zarażonych roślin ( słaba piaszczysta gleba) na mocniejszych kawałkach jakoś się jeszcze trzyma ale również około 20-30 % porażenia, na wiosce są takie kawałki że pola całe żółte
  4. bor

    również w piątek razem z regulacja i na robaka
  5. ten po prawej stożek wzrostu wyciągnięty już o 10 cm a korzeń zniszczony przez śmietkę, po lewej około 7 cm. Jak tylko przyjdzie ciepło reszta rzepaków wystrzeli w górę. Pod koniec tygodnia idzie regulacja.
  6. http://forum.farmer.pl/topic/3988-długość-działania-fungicydów/?page=2#comment-48815
  7. również nad tym rozwiązaniem zastanawiałem się dwa lata temu ale nigdzie nie było dostępne. Jaka cena wyjdzie ?
  8. nie zgodzę się co roku trzeba się dostosowywać do warunków jakie panują, w tym roku wegetacja trwa od 15 lutego. Żniw w czerwcu może i nie będzie ale możliwość zakwitnięcia rzepaku o kilka dni wcześniej jest duża. w tamtym roku była późna wiosna, nagły atak ciepła po 20 stopni i rzepak nadrobił zaległości i przegonił normalna wegetację o 7-9 dni
  9. Ja dzisiaj również skończyłem nawożenie I dawka 114 kg N druga 80 kg, Jarki dobrze gada za 10 dni to przy tej temperaturze będzie szła regulacja. Wegetacja znowu jest do przodu od normy. Stożek wyraźnie idzie do góry
  10. Wielkie ukłony za to doświadczenie lepiej jak na Uniwersytetach Przyrodniczych :) :) Od razu widać że ten po Toprexie straci cześć energii na regenerację. Liczyłeś ile było liści przed spoczynkiem zimowym w dwóch kombinacjach? Bo wygląda to ze zdjęć jakby ten po Toprexie rósł przez cały okres swojej wegetacji a ten po Caryxie na 10 liść zatrzymał się w rozwoju do końca jesieni i tak jakby dalej nie rósł. Jaka była wtedy dawka Caryxu ?
  11. Z drugiej strony to dobrze bo rzepaki zaczynały iść już w pęd niektóre stożek wzrostu wyniesiony na 5-7 cm, bardzo dobrze dla mnie może padać cały miesiąc bo pustynia się zrobiła. Ja tak czy siak w przyszłym tygodniu będę lał drugą dawkę RSM na rzepak
  12. okolice Erfurtu ekologiczne gospodarstwo o powierzchni 3,5 tys. ha produkcja wyłącznie roślinna. Jak sobie poradzili z brakiem stosowania nawozów sztucznych czy też naturalnych tj. gnoju czy gnojówki? Koszą lucernę, do silosów tak samo jak kiszonki z traw tylko jej nie przykrywają i ja tzw. kompostują po roku czasu składowania wywożą na pola. Plon około 5-6 ton pszenżyta przy ekologii
  13. zauważcie że co roku wpadamy ze skrajności w skrajność: brak możliwości adaptacji: z mokrych żniw i jesieni w suchy rok 2018, skoki amplitud po 15 stopni i więcej w ciągu 2 dni.a lata wcześniejsze były podobne angielska pogoda w 2014 w susze w 2015
  14. ??
  15. @lokizom za dużo. ja planuję 50 kg N w formie RSM ale dopiero po niedzieli bo pszenica wygląda jak trawnik piłkarski taka szczota a jest luty
  16. OSN

    mam wyniki próbek azotu: rzepak gleba średnia 3a 45 kg N pszenica po QQ średnia/ciężka 52 kg N pszenica po rzepaku gleba ciężka o bardzo dużej zawartości próchnicy 74 kg N
  17. Te 7% to wg ich reklamy jest większy plon. @suzin sam widzisz RSM 32 ma trzy formy azotu:amonowy 8%,saletrzany 8% i amidowy 16% a mocznik 46%N amidowy. zastosowany RSM z nLockiem będzie działał podobnie jak sam mocznik. szczerze odpuściłbym w rzepaku RSM razem z "wynalazkiem". Szkoda pieniędzy a później i tak żadnego pożytku z tego nie będzie a tak jak koledzy piszą więcej szkody. RSM +Nlock preferowałbym przy pszenicy na drugą dawkę i wtedy odpuścić nawożenie na kłos. Oparzenia na liściach nie są takie tragiczne a później i tak nie budują one plonu