barkas

Użytkownicy
  • Zawartość

    1174
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    44

Posty napisane przez barkas


  1. wszystko zależy kiedy ta susza nastąpi

     

    tutaj do polowy kwietnia/końca kwietnia zapowiadało się rewelacyjnie, poszło 100-140 azotu zależnie od działki, dobra ochrona grzybowa w kwietniu, 

    później z każdym dniem coraz gorzej, aż do deszczu 3 czerwca, gdzie na nowo wszystko zaczęło rosnąć.

    Na niektórych działkach nawet zielsko upaliło bez herbicydu

    Widzieliście żeby kiedyś pszenżyto ozime się odmłodzilo?


  2. tutaj z kolei ciag dalszy suszy, na 3 klasie qq zaczyna podsychac, na slabszych glebach okolo polowa lisci zolta.

    Do poczatku lipca wygladala rewelacyjnie, a jak tak dalej ebdzie za 2 tyg beda zaczynali koscic na kiszonke

    Dzisiaj cos pada, ale to kropla w morzu.

     

    Jeszcze jednen taki rok i ludzie nie beda mnieli z czego dokladac,

    duza czesc uprawa ledwo starczyla na kombajn, malo kto zarobil u nas w tym roku, no jedynie kombajnisci koszac 20-30 min ha za 450-500 zl/ha


  3. No i kolejny problem w tym roku

    pszenzyto gdzies 1/10 pola poodmladzana zielona a na dodatek trawica ma juz 5-15 cm...

    jak sobie z tym poradzic?

    z jeczmienem jarym podobna sytuacja, ale dopiero gdzies za 1-2 tyg pod kose najwczesniej....


  4. a cos ze zboz poz ajeczmieniem skosiles? 

    u mnie nic a tez dolalo dzisiaj, zbozom sie nic nie stanie, ale ....

    strasznie trawica zaczyna rosnac i nie wiadomo jak to bedzie sprasowac, z tym zielskiem

    sloma zacyzna sie krucha robic


  5. Dnia 10.07.2024 o 10:20, sapek2 napisał:

    A to ciekawe z tą włókniną. To tak jak ściółkowanie truskawek, może i ściółkowanie ogórków by było dobre.

    jednak wykraklkalem, po pierwszy zbiorze zaczela wchodzic kanciasta plamistosc i maczniak

    Ciekawe ile wytrzyma

    u znajomych srednio 2 tyg i juz padly...


  6. na najlepszych działkach może być więcej, ale to loteria w tym roku z rzepakami, każdy narzeka ze mało i krótkie strąki

     

    chociaż znajomy z ok Żelechowa, mówił, ze tam sypało 4-5 ale dosyć często padało


  7. Znajomi od 1 do 2 ton, na chwile obecna nikt nie przekroczył 2 ton

    kilka wiosek dalej na lepszych ziemiach coś dzisiaj działają to kreci się kolo 2-2,5

     


  8. juz wycofuja sie z tych opadow, 1-2 litry nadaja, pewnie znowu punktowo bedzie.

    Ja sie zastanawiam czy kosci dzisiaj te po 1 tonie z ha, czy czekac do wrzensia na grad?

    pewnie wtedy ani nie bede mial rzepaku ani gradu:)