lokizom
Użytkownicy-
Zawartość
5661 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
283
Typ zawartości
Profile
Fora
Galeria
Wszystko napisane przez lokizom
-
Dziś koniec żniw, lubin skoszony. Ładnie suchutki, dało bardzo dużo ale w sumie takie lubinu jeszcze nie widziałem. Po wykarczowanym lesie, rozrzucony rozsiewaczem na zatalerzowane a przed talerzowanym. Zero chwastow, zero nawozow
-
4-6 kg. Rozsiewaczem ale pomieszałem z mocznikiem w stosunku 2:1. Więcej mocznika. Bo na tym rozsiewaczu ktory mam to najmniej 15 kg mogę siac. Czekam na Raucha to tam już pójdzie ustawić mniej
-
Wyjdzie około 100 zl/ha. Nie padało przez ostatnie 2 tygodnie i górna warstwa przeschła ale przed siewem padało sporo. Tutaj od niedzieli ma padać i cieplejsze noce maja buc więc będzie jeszcze większy problem z slimakami
-
No i znów są slimaki. Znów pojawiły się w fazie 1 liścia na pszenzytach po rzepaku. W tym roku niby wysyp w moim regionie był ale na posianych rzepakach, na moim rzepaku na szczęście nie Kupiłem tych granul na 10 ha myśląc że tylko na 2-3 ha są bo tam widzialem ślady zerowania. Ale jak stawałem teraz o zmroku to widze że muszę jeszcze dokupić conajmniej na 10 ha
-
To były słabe Mistrzostwa Swiata, chodzi mi tutaj o poziom. Jakoscia gry nie przekonała mnie żadna drużyna. Właściwie to sprawdzili Nas tylko Włosi a tak poza tym to z kim myśmy grali, z nikim liczącym się w siatkówce. Jakby inne drużyny topowe były w normalnej formie to by Nas rozjechały jak Włosi. Pamiętajmy ze ostatnie 10 lat to ciągnął Nas jednak Kurek, nieraz prawie sam wygrywał mecze. Mamy teraz Leona ale on nie jest takim przywódca jak Bartek. Jakoś Ci młodzi są coraz starsi i za bardzo już się nie rozwijają. Olek Śliwka mógłby byc takim następca Kurka ale jest jak jest
-
Na rząd licz. Oni nie widzą problemu, zresztą GUS aż tak rekordowych plonow nie przedstawił więc ,,problemu nie ma" i nie będzie. Jakby miało dać nawet dwie stówki więcej do tony to mało byłoby chętnych aby nieraz coś ręcznie porobić. Dzisiaj same ,,prezesy"
-
Essa albo Su Marathon wypadaja najlepiej jeśli patrzymy tylko na statystyki COBORU
-
Robiłem w tym roku różne kombinacje. Większość doglebowka i teraz poprawka chlopyralid + aminopyralid. Celowo nie dawałem Navigatora bo tam jest jeszcze pikloram, który ogranicza stosowanie tylko do 4 liścia. Robiłem późno bo przez cały tydzień nie było ani jednego dnia na wykonanie zabiegów bo albo popadywalo albo piekielnie wiało. Za duże aż tak nie były bo doglebowka trochę jednak je trzymała. Wiem że @miwigos zaraz napisze ze nie widzi sensu doglebowki jak ktos robi bezorke ale czesto jak w tym roku da sie zrobic tylko dwuliscienne albo samosiewy. A u mnie zbyt mocna presja samosiewow zboz bo zniwa tutaj zawsze pozno i ciezko sie z nimi rozprawic na czas. Więc zaczynam od samosiewow. Potem idzie zazwyczaj tebukonazol. Poszło na najwcześniej sianych 0,5l/ha. Samosiewy zamierają w międzyczasie bo mija już około 6-8 dni od Agila i zazwyczaj Navigator szedł ale jak pisałem nie było warunków więc zmieniłem na chlopyralid + aminopyralid. Odnośnie wyglądu rzepaku po doglebowce a bez doglebowki to roznica jest kolosalna. Bez doglebowki rzepaki siane tego samego dnia, na tym samym polu sa jakby o 3-4 dni wieksze, równiejsze co skłaniać mnie będzie jednak do szukania rozwiązań aby wyeliminować doglebowke na przyszłość. To możliwe póki co tylko po jeczmieniu ozimym ale w tym roku też nie skoro był koszony nawet 10 sierpnia.
-
Ja jutro a w sobotę jednak poszła regulacja
-
https://wiadomosci.wp.pl/niemiecki-magazyn-polska-dostala-odszkodowanie-od-niemiec-7202505186572928a Co sądzicie o takiej argumentacji?
-
Oprysk od 15 do 19 dnia po siewie. Dawka 0,4 l/ha. Juz po samosiewach nie ma wlasciwie sladu. W sporadycznych miejscach zostalo troszkę samosiewów gdzie była ich prawdziwa łąka, pewnie srodek nie dolecial tam do najmniejszych roslin. Wyszedłem z założenia że nie robię dawki dzielonej bo jeszcze mogą wychodzić nowe i dlatego planuje dać pod koniec września ful dawkę najtańszego graminicydu. Przy okazji zwalczy te pozostałe niedobitki
-
Idąc tym tokiem rozumowania to jakbyś sprzedał połowę ziemii to mialbys jeszcze więcej wolnego czyli byłbyś niby jeszcze szczęśliwszy. Jakby sąsiad chciał sprzedać ziemię to bys jej nie kupil bo spowodowałoby to że mialbys mniej wolnego czasu i tym samym był mniej szczęśliwy. Z tych dwoch opcji założę się ze chętnie byś kupił jednak ta ziemię. I tu masz właśnie paradoks Twojego bycia szczęśliwym w zależności od ilości wolnego czasu. Jednak nie od tego zależy bycie szczesliwym
-
No właśnie teraz myślisz dopiero a ja jestem len na robotę i od początku myślę jak coś zrobić żeby mniej się narobic
-
Nie robię tego dla pieniędzy ale dla przyjemności. Jakbym to robił bez pasji to już dawno bym twierdził jak piszesz ,,po co mi to wszystko" Ciągnik 260 KM, bezorkowiec 3m. Na terenach pagórkowatych mo dość ciężko. Zazwyczaj 7-11 km/h. Bezpośrednio przed siewem idzie poferment wożony tym samym traktorem więc jak chce się zasiac 20ha to dzien wcześniej trzeba te 20ha nawiesc pofermentem. Normalnie to nawożenie szło przed talerzówka ale były późne żniwa, siew rzepaku i zostalo do zrobienia bezpośrednio przed siewem
-
Jestem w stanie zasiac ok. 15-20 ha/dzien przy udziale jednej osoby w tym sianiu. Jeśli będą chwilowo dwie osoby i przywożenie materiału siewnego na pole i ładowarki to nawet 30 ha. Mam jeden zabieg uprawowy mniej od Ciebie ale za to sam siew trwa dłużej. Dodatkowo musze w międzyczasie opryskac rzepak jak są warunki, dojrzeć proces srutownia, ogarnąć farmę PV, zerknąć na biogazownie, nie wspominając o zwierzętach czy spędzeniu trochę czasu z zona i dziećmi. Jestem bardzo cyfrowy i lubię mieć wszystko pod kontrolą. Jak sieje to jeszcze robie kilka rzeczy. To połączenie tego wszystkiego mnie kręci, a właściwie spróbowanie pogodzenia wszystkich tych czynności
-
Akurat mam zyto na polu, które uprawiać będę dopiero drugi rok, krzewić tam będzie się słabo bo jeszcze wszystkiego brakuje. Tutaj optymalne terminy na zyto to około 10-15.09. Jeczmien i pszenzyto 15-25.09. Już widzę że będzie ciężko się zmieścić w tych terminach
-
Tutaj było 22 mm. Dzisiaj woziłem poferment żeby siać jutro zyto ale jak na złość trafiła się burza godzinkę temu i jutro o sianiu można zapomnieć nawet na moich piaskach. W niedzielę pokazuje że ma napadac ponad 30 mm. A optymalne terminy na zyto się kończą powoli
-
Nie pomyliłeś przypadkiem CaO z CaCO3?
-
Tak, często też to robiłem ale zawsze wypada mi z pamięci który to dzien można robic. Robiłem dzisiaj to był 18 dzien i na jednym z pól uważam że było ta za późno, samosiewy zbyt się rozbujały. Na reszcie sianych tego samego dnia było idealnie na taki zabieg. Jutro będę robił te 19 dni po siewie i 16 dni po siewie. Uważam że w bezorkowej trzeba tego mocno przypilnować, 2-3 dni spóźnienia i po rzepaku może być. Szczegolnie w takim roku jak ten że koszone było tylko kilka dni przed siewem. W sumie jak siałem to była końcówka żniw, koszony był groch Rzepak był na polu przez 362 dni. Mój ,,rekord" to 370 dni.
-
Mnie też ominęło, ale wkolo pompowało ostro
-
W normalnych warunkach deszcz wskazany ale gleba przesiąknięta woda jest. Jak kosilismy to były place zostawiane bo nie szło wjechać kombajnem. Dopiero jeszcze tydzień slonca spowodował że można było to dokosic. Akurat mam pod rzepak w tym roku takie pola po zawiezionych ziemia łąkach na środku pol i tam taka maź
-
Tutaj 16mm. 2/3 rzepaku miałem zasiane ale o zaklepanie się nie boję. Dzisiaj nie da rady dalej siać bo za mokro
-
To samo chciałem napisać. Jak bralem pola od sąsiadów i dawałem zwykle weglanowe to czekałem na rozbujanie pola kilka lat. Ostatnie 2 lata robiłem Omya i efekt odrazu było widać. Ale na pola które mam od wielu lat nie daje Omya bo wydaje mi się że nie będzie działało tak długo jak weglanowe? Czy możecie to potwierdzić? Skoro zwykłego weglana mowia ze stosować 3t co 4 lata to pewnie takiej Omya powinna sie stosowac 1,5t co 2 lata czy jednak standardowo?
-
Ja płaciłem 180 netto to dosyć tanio zważywszy że za zwykle weglanowe z N...C.... też tyle w moje rejony chca