Magic fly

Użytkownicy
  • Zawartość

    285
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    10

Wszystko napisane przez Magic fly

  1. Gdzie to możliwe, tam się sieje wcześnie. Rejony podgórskie i Podlasie (płn-wsch część Polski) najpóźniej. klimat się ociepla, ale na wschodzie mrozek chwytał w pierwszej połowie marca.
  2. Kupiłbym polifoskę, ale na środkowym wschodzie część sprzedawców operuje tylko gotówką, co dla mnie jest niewygodne, a część akceptująca przelewy polifoską nie handluje. Z wygody więc nabyłem produkt ze wschodu, ale nie podoba mi się to, że ma on sól potasową na wierzchu i w związku z tym wykazuje silne działanie korozyjne w kontakcie z metalowymi elementami rozsiewacza.
  3. Podstawowa dawka NPK to 200 kg/ha, w miejscu dosypania wyszło ze 400 kg/ha, dlatego zdziwiłem się, że owies się położył. Fakt, że mocno wiało przed zbiorem, ale pozostałe rośliny były tylko nieco pochylone. Efekt uboczny silnych wiatrów to dużo samosiewów po podorywce. Po artykule o nawożeniu przed orką zimową, zamieszczonym na stronie farmer.pl, chodzi mi po głowie nawożenie fosforowo potasowe jesienią. Z fosforem nie ma problemu - słabo przemieszcza się w glebie i raczej do wiosny dużo go nie ubędzie nawet w glebach piaszczystych. Nie bardzo wiem jednak jak zachowa się potas. Mam przeczucie, że w piachach (gleby klasy V i VI) ubędzie go sporo. Może w piaskach gliniastych utrzyma się w rozsądnej ilości, by siać go jesienią? Wiosną traciłbym czas tylko na wysiew nawozu azotowego i talerzowanie pola przed siewem. Macie na ten temat jakąś wiedzę?
  4. Miejsce zamieszkania w profilu nic nie da, bo mieszkam 160 km od pól uprawnych. Stosowałem nawóz NPK(S) 7/20/30/(2).
  5. Wczoraj padało, dzisiaj pada. Może uda się wjechać na pole po świętach. Dużej zniżki plonu nie będzie, bo owsa ubywa 7kg/ha na każdy dzień opóźnienia po terminie optymalnym. U mnie terminy siewu przypadają między 25 marca, a 5 kwietnia. Jak będzie mokry rok, to i tak zbiorę więcej niż w ubiegłym, w którym siałem bardzo wcześnie. Mógłbym się pokusić o pobudzenie nasion - zajmie to dwa - trzy dni, ale wschody będą szybsze. Przy okazji spytam o przedawkowanie nawozu NPK. W ubiegłym roku zostało mi trochę nawozu w rozsiewaczu, więc wysypałem go na kawałku pola i niestety przy silnych wiatrach owies w tym miejscu poległ. Nawożenie azotem było standardowe - saletrę udało się równo rozsypać. Fakt, że nawóz jest białoruski, ale to możliwe żeby aż tak podziałał na zboże?
  6. Ja się nie wybieram na pole z C360, bo pewne jest, że zostałby w jakimś zamaskowanym bajorze. Poza tym rodzinne niesnaski spowodowały, że mam ograniczony dostęp do budynków. Nocowanie w stodole, w marcu nie jest nawet czymś w rodzaju wczasów pod gruszą. Na wschodzie jest mokro i kto ma pola wyżej lub niezbyt mokre, ten sieje. Pola w dole i gliny (one zazwyczaj są w dołach) poczekają jeszcze trochę.
  7. Owies, który siałem w zeszłym roku też sobie dobrze poradził, choć na lekkim piachu był wyraźnie niższy i rzadszy niż na piachach średnich lub glinie. Z siewem nie wyrywam się, bo mróz może narobić szkód jeszcze pod koniec marca lub w kwietniu (tak było w 2014 roku - owies siany 8 marca uległ przymrozkom, siany 14 marca przetrwał je pod ziemią). Dodam, że optymalny termin siewu owsa, w okolicy w której mam zaszczyt uprawiać pola, przypada 25 marca. Teraz trochę popadało śniegu, trochę deszczu i na większość pól nie mam co wjeżdżać, bo traktor ugrzęźnie w mokrzejszych miejscach (nie tylko w glinie).
  8. Dzięki za informację. Przyjrzę się temu urządzeniu.
  9. Kota wygłodzić musisz aby zbudzić instynkt łowcy w nim. :)
  10. Poza kotem mogą pomóc rodentycydy, jednak jeśli kot zacznie zajadać się gryzoniami z tym dodatkiem, to niewykluczone, że i on skończy jak myszy. Bezpieczniejsze dla kota są pułapki mechaniczne z przynętą niemięsną, ale taką pułapkę może na przykład wynieść szczur, co raz miało miejsce w moim gospodarstwie. Chemia będzie skuteczna, jeśli pozbędziesz się wszystkich niechcianych osobników i masz pewność, że od sąsiadów nie przyjdą następne.
  11. O przydomowych elektrowniach wiatrowych można poczytać na forach internetowych. Jest tam masa informacji jak takie coś wykonać domowym sposobem. Są równiez informacje o tym ile energii da się wycisnąć z takiego wiatraka. Jest też temat o budowie kolektora słonecznego ( w nowomowie, czy tam slangu marketerów "solara"). Po lekturze tych wątków nasuwa się wniosek, że te technologie są fajne, ale nie u nas... Wiatrak żeby wydał dość energii elektrycznej lub cieplnej (w Radioelektroniku albo w Zrób To Sam był artykuł o takim generatorze ciepła napędzanym wiatrakiem) musi mieć duże wymiary i musi być wysoko zawieszony, co za tym idzie cena urządzenia jest wysoka, zwrot kosztów odległy w czasie, a o zarobku można pomarzyć... Kolektory słoneczne są przydatne, jeśli używa się dużo ciepłej wody, jednak w naszym kraju ilość dni słonecznych, w których do ziemi dość dużo energii cieplnej ze słońca, jest bardzo ograniczona. Może czas stworzyć wątek pod tytułem "Budowa elektrowni atomowej domowym sposobem"? :)
  12. To mówi wiele, chociaż nie wszystko, ale każdy ma swoje sekrety. :) Poza tym lenistwo jest motorem postępu. :D
  13. Niezły wynik, zdradzisz jakieś szczegóły swojej konstrukcji? Neodymy konstruktorzy wpychają żeby uzyskać maksimum energii.
  14. Gałęzie raczej niezbyt grube (1,5 -2 cm), ale na początku mogłyby być grubsze (drzewa są trochę zaniedbane). Pewnie powyżej 2 cm i tak musiałbym piłą obcinać?
  15. Silniki Kioti (daedong) osiągają pełną moc przy 2600 obr/min, to nie jest jakaś przeszkoda, czy niedogodność w eksploatacji ciągnika?
  16. Jaki sekator bez wspomagania nadałby się do przycinania gałęzi w sadzie? Konstrukcje za 150 zł długo pożyją? Sad mikroskopijny, złożony z kilkunastu drzew jabłoni, gruszy, śliwy, orzecha włoskiego.
  17. Mnie do roboty na polu wciągnęła babcia. 5 lat temu prosiła mnie o to bym przyjechał i posiał zboża, bo nie było komu. I tak zostałem rolnikiem z dobiegu (praca na etacie i uprawa pól w międzyczasie). Teraz jestem pełnoetatowym rolnikiem. Najtrudniej było ogarnąć regulacje maszyn przy pierwszym zasiewie. Sąsiedzi nie byli i nie są chętni do pomocy.
  18. Gdzieś tutaj wyczytałem, że silniki perkinsa lubią się grzać i przegrzać, a jak się w tej dziedzinie mają silniki deutz chłodzone cieczą?
  19. Odpowiem na pytanie zawarte w temacie - Ile koni? Mojemu Dziadkowi do obrobienia 10 ha pól i 2 ha łąk wystarczał zaprzęg dwukonny. :)
  20. Dzięki, już go czytałem, ale nie odpowiada on na pytania - jak się tymi maszynami jeździ, jak sprawują się w polu i przy ładowaczu (niekoniecznie TURze)? Spotkałem się z opinią, że pompa hydrauliczna w Zetorze jest awaryjna. Biorąc pod uwagę to, że ciągniki mogą się różnić tylko silnikami, obawiam się iż dwa pozostałe modele mogą mieć tę samą przypadłość.
  21. Zatem który agregat spisuje się gorzej niż C360 z poznaniakiem? Oszczędzać za bardzo nie chcę, ale 40 tys. na agregat z siewnikiem to chyba lekka przesada? Wśród swoich poletek mam około hektara gliny i teraz zadaję sobie pytanie - kupować agregat, który sobie poradzi z tymi kawałkami, czy obrabiać je dodatkowo przed siewem? Pozostałe gleby to mozaika piachów gliniastych średnich i piachów lekkich. Rozważałem też możliwość podłączenia z przodu kultywatora i siewnika z tyłu, ale jak to się będzie sprawować w pracy?
  22. Stary grat był rozważany przed przyznaniem premii. Jeśli chodzi o podrywanie przodu, to te ciągniki mają przedni tuz i można tam jakiś ciężarek uwiesić. Jaguar LUX od Dziekana będzie dobry? Tolmet też robi takie agregaty, ale szerszego jak 2,7m nie widziałem w ofercie. Unia ma agregat z nabudowanym siewnikiem, ale cena jest nieprzystępna.
  23. Sprzęt może fajny, tylko ciężko znaleźć taki w wieku do 5 lat. :)
  24. Siewnik to poznaniak 6 i sześćdziesiątka daje radę go dźwigać razem z zawartością, a siewnik konny dokonał żywota... Akurat cudem załapałem się na dotacje dla młodego rolnika ze starego PROW. Rozważałem kupno starego grata, ale to tylko udręka z remontami i kłopoty z częściami. Jarki, co polecasz z podobną mocą z mniejszą cenę? Chcę jeszcze dokupić trochę ziemi i w miarę możliwości pracować na etacie, więc w grę nie wchodzi ciągnik o mocy 35kW, bo za dużo czasu spędzę na polu. :) Chciałbym również wykorzystać go do załadunku big bagów o masie około tony.
  25. Marecki, ten silnik trzęsie się trochę i to wystarczyło, by nowa miska uległa desktrukcji. Takie części zamienne teraz są sprzedawane. Jeśliby ktoś kupował ten element, to proponuję poszarpać mocno tę blachę w środku - jeśli nie jest dobrze zgrzana z miską, to farba jej nie utrzyma i rozleci się to już w sklepie. Miskę pospawał teraz (marzec 2016) fachowiec i okazało się, że blacha z której jest zrobiona jest tak cienka, że pęka pod wpływem naprężeń powstających po spawaniu. Spawy musiałem uszczelnić żywicą epoksydową i teraz olej nie cieknie. Koszt usługi 5 zł, koszt nowej pseudo miski 35 zł. Ciekawe jak długo wytrzyma żywica? Przy tak słabym materiale lepsze byłoby chyba lutowanie twarde?