Magic fly
Użytkownicy-
Zawartość
288 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
10
Magic fly wygrał w ostatnim dniu 26 Lipiec 2020
Magic fly ma najbardziej lubianą zawartość!
Reputacja
1 NeutralO Magic fly
-
Ranga
Boss
Profile Information
-
Gender
Not Telling
-
Location
Północno wschodnie lubelskie
-
W mojej okolicy nieliczni rolnicy jeszczey nie siali dyni. Zimno jest. Dzisiaj 0 stopni nad ranem. Hokkaido schodzi jakoś w miarę? Może posieję hektar na próbę.
-
Przecie nie pryska się gołej ziemi tylko chwaściory. Do kwietnia już mam tych polach dużo syfu. Uprawy przedsiewne to niszczą, ale chwastnica właśnie w maju wyłazi gdy ciepło. To niby jeszcze można uprawą przedsiewną ogarnąć, kolejne 2 tygodnie może przytrzymać pendimetalina albo dalej uprawy posiewne. Szkoda traktora, ale coś trzeba robić by pole było w miarę czyste. Kilkudziesięciu lat zaniedbań nie naprawię w kilka sezonów.
-
No i dobra, znowu nasieję owsa po 450 zł tona, albo łubin na dopłaty bez koszenia... Do maja ze 2 razy można prysnąć glifosatem albo skultywatorować pole. Kiedyś siałem grykę, to przejeżdzając raz środkiem pola z kultywatorem kilka dni przed siewem było później widać to miejsce - mniej ziela niż na pozostałej części pola. Uprawy do czasu zwarcia międzyrzędzi nie pomogą?
-
Ok, chciałem dać ze 200 kg NPK w podsiewacz przy siewie. Zasobność jednego pola niska, drugiego bardzo niska. Chwasty to tragedia. Łubin w tym roku zginął tam, gdzie sąsiad go nie opryskał od jednoliściennych. Tam gdzie popryskał zginęły jedno i dwuliścienne i łubin. Zdaję sobie sprawę, że przed siewem chwasty mogę zwalczać czymkolwiek. Po siewie zostaje pendimetalina i koniec. Dalej po staremu dziabkol i babopiel. Do października może ogarnę jakąś rolkę na ładowacz czołowy. Kombajny 100-200 tys. poza zasięgiem na 2 ha. GPT był odpytywany. Tu dureń z dostępem do wiedzy. Wypisuje takie kocopoły nt. uprawy, że nikt przy zdrowych zmysłach go nie posłucha. Być może wskazuje jakieś tam dobre kierunki, ale wszystko trzeba sprawdzać z rzetelnymi źródłami pisanymi. W internecie też się roi od głupot. Autobusu nie biorę pod uwagę aczkolwiek pietruszkę woziłem autobusem ze 2 razy. ilości nieduże do 100 kg. Opłata symboliczna. Niestety autobusy do Warszawy już nie jeżdżą. Poza tym w Warszawie kupca na pestki też pewno szybko nie znajdę. No i odwieczny problem ze składowaniem. Co cwańsi chcą żeby im codziennie dowozić partię... przerzucają koszty magazynowania na dostawcę. Co głupsi dostawcy godzą się na to i biznes się kręci. Na pewno odmiany populacyjne na początek? Mieszańce chyba lepiej sobie radzą na słabych stanowiskach?
-
Sąsiad ma i chętny jest suszyć nie za darmo. Odmiany mnie interesują, bo sąsiad już tym się nie chciał pochwalić. Kupca też kazał sobie szukać. Nawet schemat nawożenia to tajemnica... Wisznice jeszcze jak cię mogę, ale Parczew jest poza moim zasięgiem. Komunikacja zbiorowa na wschodzie to syf. Mało autobusów czyli rzadkie przejazdy, przystanki daleko (mam 4 km do obu czynnych przystanków w okolicy. 2,5 km do nieczynnego). Jeszcze jednego pytałem o nasiona, o siew, też nic nie powiedział. Siać nie chciał, bo rzekomo jak nie powschodzą to będę miał do niego pretensje.
-
Dynie umarły w 2025 roku? Ktoś to kontraktuje? Mam chęć obsiać 2 ha. Plony trzeba gdzieś sprzedać i najlepiej nie po kosztach.
-
Dzięki Jarki. Teraz mam pewność, że to nie była podróbka. Kształt butelki faktycznie był taki jak na zdjęciu. Mogę spać zpokojnie. :)
-
Jak dostaniesz Agil, to napisz czy miał folię aluminiową pod zakrętką, czy tylko był papierkiem zabezpieczony. Adama nie odpowiedziała od czerwca. Widać nie zależy im na rolnikach.
-
Mamy połowę czerwca. Przesiewanie tego jest bez sensu. Znowu koszty i plon żaden. Niestety dzięki usłużnemu d..i będę w plecy, bo nie ma sensu tego kosić. Na poletkach kontrolnych łubin zaczyna kwitnąć, ale jest 3 razy wyższy niż ten na polu. Tego z pola nie będzie jak skosić, a 100 czy 200 kg z hektara to żaden luksus. Trzeba pryskać samemu czystym opryskiwaczem. Nie każdy człowiek nadaje się do każdej roboty.
-
Tego nie wiem, bo i on nie wie. Wesoły chłopak, niczym się nie przejmuje i nie ma pamięci do nazw oprysków. Po rozmowie twierdził, że jednak coś pryskał przed łubinem i taka to z nim rozmowa. Próbek do badania nie chciałem wozić bo to i koszty i nie wiadomo kto zrobi.
-
Magic fly zaczął obserwować HERBICYDY w rzepaku
-
Pomijam pozostałości, bo chciałem mieć pewność czy szkodzi Agil. Moim zdaniem nie szkodzi. Dawka była 0,5 l przy zalecanej 0,6 l. Operator twierdził, że w tym roku to był pierwszy oprysk, później przyznał, że mogło coś zostać w filtrze, pompie i zbiorniku (zazwyczaj resztki, które nie spłyną do pompy). W filtrze może było z 5 l roztworu. To się rozcieńczyło w 600 l wody. Jeżeli operator nie kłamał, to było tego jeszcze mniej po zimie. Producent nie potrafi wyłuszczyć czy butelka jest zabezpieczona folią aluminiową.Od 2 maja już trochę czasu minęło, więc możliwości tropienia spadły.
-
Pryskał ktoś łubin stymulatorem wzrostu Asahi? Sąsiad robił mi oprysk Agilem, niestety łubin przyhamowało i teraz jest wysokości 10 cm. Omijaki są wysokości ok 40 cm. Da się go jakoś podgonić czy szkoda na to czasu i pieniędzy? Pomijam sprawę czystości opryskiwacza, bo oprócz przyhamowania łubinu wyginęła rzodkiew świrzepa i trochę innych chwastów. Został tylko rumian polny. Ładnie kwitnie na biało. Przy okazji - czy butelka Agil - S 100 EC ma folię aluminiową pod zakrętką? Producent nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie od piątku 6.06.2025 r. Widać zarobieni są po pachy.
-
Może ktoś mnie oświeci - Agil - S 100 EC ma pod zakrętką folię aluminiową?? Adama nie jest w stanie odpowiedzieć od piątku.