Magic fly

Użytkownicy
  • Content count

    152
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

Magic fly last won the day on July 26 2020

Magic fly had the most liked content!

Community Reputation

1 Neutral

About Magic fly

  • Rank
    Boss

Profile Information

  • Gender
    Not Telling
  • Location
    Północno wschodnie lubelskie

Recent Profile Visitors

5,974 profile views
  1. U mnie, co pole to ph 4 albo i mniej, poziom składników pokarmowych niski lub bardzo niski. Plony około 1T/ha, ale że na przyczepie ziarna z górą, to miejscowi od razu liczą, że 3T w przyczepę się zmieści. W tym roku jeden sprytny twierdził, że perz w uprawie nie przeszkadza - owszem, roślina wyrosła, ale plonu z tego nie było. Pola, na których perz rośnie niczym trawa na łące, nie są łatwe w orce - perz zapycha pług, robią się góry. Nawet jak się uda coś posiać, to np. owies w takim perzowisku urośnie na 30cm, i będzie miał tylko kilka ziarenek w wiesze. Bez głębokiej orki i wygrabiania perz zarośnie pole prędzej czy później. Nieważne, co się uprawia. Trochę gorzej ma w kartoflisku, ale do wykopków zdąży się wysiać. Podobnie w dyni - wyda nasiona, rozsieje się i później o oprysku znowu się pojawi. Do tego pewnie też rozprzestrzenia się z pomocą zwierząt. Już ja takie pola widziałem i obrabiałem, co to nie było czasu popryskać i nie było chęci robić nic więcej niż orka, uprawa przedsiewna i pożniwna. Pole zarośnięte, plon lichy, Orka to udręka ze stawaniem co kawałek by odetkać pług. Teraz można kupić pług do orania pola z dużą ilością resztek pożniwnych, to się jakoś zaorze takie ekologiczne perzowisko bez stawania co chwilę. Może w konopiach ta roślina zginie i nie wyda plonu. Plantacje dyni też są późno zbierane i perz zdąży się namnożyć generatywnie. Chyba, że dynie są bardzo gęsto posiane i szczelnie przykrywają ziemię.
  2. Z zagłuszaniem to tak różnie wychodzi. Poza tym roślina stara się wyrosnąć ponad chwasty i jeśli na polu są jakieś chwaściane olbrzymy, to łodygi liści są długie i bez podpory nie utrzymają się. A ziele potrafi spod tych liści powychodzić. Nawet jak mu się nie uda, to stanowi konkurencję w dostępie do wody i składników pokarmowych. Co ziele wyciągnie wiosną z ziemi, to dynia będzie miała dostępne w kolejnych latach, gdy ziele zgnije. Lepiej mieć pole czyste. Perze najtaniej zwalczać pryskając ściernisko, opryski przeciwko jednoliściennym w uprawach polowych są dużo droższe. W końcu i tak będzie dominować komosa biała i bylica pospolita.
  3. W artykule opisane jest to, co może zrobić każdy użytkownik - dobrze naładować akumulator i bardzo prawdopodobne jest, że jeszcze trochę posłuży. Regularne ładowanie wydłuży jego życie - o ile? Trudno powiedzieć, skoro robi się akumulatory coraz słabsze mechanicznie cynicznie twierdząc, że to w trosce o dobro klienta. Regeneracja akumulatorów kwasowo ołowiowych Artykuł jest z 2009 roku i aż dziw bierze, że nie wpadłem na niego wcześniej. Wątek na elektrodzie - https://www.elektroda.pl/rtvforum/find.php?q=odsiarczanie+akumulatora jeśli komuś chce się czytać ten bełkot to znajdzie tam opis regeneracji opublikowany w 1985 roku. Był taki układ UC2906/UC3906, który realizował 2 z 3 kroków z tego artykułu z 2009 roku. Niestety obecnie układy te nie są produkowane i kosztują ok. 50 zł/szt.
  4. W tym miesiącu był na elektrodzie o odsiarczaniu akumulatorów. W masie bredni, stereotypów i metod sprzed 50 lat trafił się ktoś, kto znalazł w miarę nowy i sprawdzony sposób na odsiarczenie akumulatora. Artykuł dotyczy regeneracji stacjonarnych baterii akumulatorów kwasowo ołowiowych i metoda jest bardzo skuteczna. Opiszę w skrócie tę metodę 1. ładowanie akumulatora prądem 10 godzinnym do osiągnięcia napięcia 13,8-14,4V jak w samochodzie. Czas 6-8 godzin. 2. podniesienie napięcia do 15,5V i ładowanie aż prąd spadnie do wartości bliskiej zera (trzeba sprawdzić ile to będzie w amperach) czas 6-8 godzin. 3. ładowanie prądem I/100 - I/200 przez 6-8 godzin. Po takim ładowaniu udało się zregenerować akumulatory zasiarczone, wiele lat nie ładowane. W trakcie badania stan zasiarczenia sprawdzany był poprzez obserwację powierzchni płyt. No i teraz uwaga: Akumulatory CA/CA w tym badaniu były wskazane jako gorszej jakości niż akumulatory z antymonem - takie jak dawniej. Centra/exide w swoich instrukcjach zezwala na ładowanie niektórych akumulatorów Ca/Ca do napięcia 15,5V, czego nie dopuszczała. Ładowanie takie można przeprowadzić kilka razy w roku. Napięcie 14.4V to akumulator naładowany w 80%. Pozostawanie w tym stanie prowadzi do tworzenia się nierozpuszczalnych kryształów na powierzchni płyt. Czyli użytkownik przez 3-4 lata nie musi dolewać wody do akumulatora. Po tym okresie musi wymienić akumulator (właściwie to baterię) na nowy. Taka wygoda i udogodnienie. W instrukcji do futury, którą jeszcze mam, było wyraźnie napisane nie ładować powyżej 14.4V, bo to grozi spływem masy czynnej. Kolejna uwaga - są na rynku akumulatory z płytami z dodatkiem antymonu. Być może jest to centra classic, być może są to akumulatory zza wschodniej granicy (opieram się na informacji z forum, że tam cały czas są produkowane takie akumulatory - informacja nie sprawdzona). Kolejna przykra informacja - producenci nie odlewają płyt jak dawniej, ale robią je poprzez prasowanie kawałka ołowiu. W związku z tym są one słabsze niż niegdyś i przez to mniej trwałe, ale baterie są tanie.
  5. Ja w tym roku demontowałem pompę na zimę i była bardzo ciężka w porównaniu do tej, którą kiedyś kupowałem do opryskiwacza Dziadka. Poza tym, iedy pytałem o części zamienne, jeden ze starszych sprzedawców pytał czy pompę mam żeliwną czy aluminiową.
  6. Spytam jeszcze weteranów rolnictwa - pompa Pilmet taka żeliwna - dobre to, czy wymieniać na aluminiową, byle nową? Może z żeliwem będą problemy przy demontażu głowic?
  7. No to będziemy mieli półpustynię. Ale są już nacje, które sprzedadzą lub wynajmą nam odpowiednie urządzenia i wodę.
  8. CZyli żę zamiast spowolnić odpłwy wody zamykając wszelkie możliwe zapory w rowach i rzekach mamy ryć kolejne jamy i tam niby to magazynować wodę powodując obniżenie poziomu wód gruntowych? Bo przecież wykopując jamę o wielkości boiska piłkarskiego i głębokości 3 metrów spowodujemy, że woda z okolicy wypełni tę jamę. A woda i naczynia połączone dążą do wyrównania poziomu. Przystawiam pusty basen, woda zgleby go napełnia podwyższając poziom wody w basenie i obniżając w gruncie. I rośliny zbożowe znowu wody nie mają. Taką to sztuckę proponują nam rządzący. Podobnie działa nawadnianie z pomocą studni głębinowych. May mało wody w baniaku (glebie, poziom niski, to wkładamy długą rurę i ciągniemy z głębi zbiornika aż? Aż tej wody zabraknie. Ona sobie odpłynie rowami i rzekami do mórz i oceanów. Część po drodze wyparuje i spadnie jako deszcz, ale nie tutaj. Tutaj, w domach i miastach z betonu zadbano o to, żeby deszcz nie padał wcale lub padał bardzo rzadko. Niejednokrotnie obserwuję, jak burze docierają do betnowej Warszawy i rozrywane są przez prądy wznoszące. Miasto nie wychładza się. Okolica wilgotna i chłodna i przy kolejnym froncie tam popada, a w Warszawie nie. Pola rolników są podobne do tego betonu. Łyso tam, gorąco i deszcz nie ma zamiaru na to padać. Gdyby jak dawniej tu i ówdzie były bagienka bez odpływu, to one prowokowałyby opady, które nawodniłyby również pola rolników. Komuś bardzo zależy, żeby tutaj było jak w ziemi obiecanej. Tam wszystko jest nawadniane wodą morską, która jest odsalana. Będzie tak i u nas a za wodę trzeba będzie bardzo dużo płacić.
  9. U mnie kania wyrosła w oborze. Nici z gimnastyki ciała i umysłu. :)
  10. Pendimetalina cudem nie jest. ŚP Afalon lepiej przytrzymywał chwasty i potrafi eliminować takie w późniejszych fazach rozwojowych niż wschody. Boxer jest w miarę mocny, ale ma długą karencję. W uprawach ekologicznych i małoobszarowych sprawdzają się środki takie jak: 1. Dziabka 2. Babopiel.
  11. Nie u każdego tyle słomy. U sąsiada chyba nawet nie będzie zbierana. Pole po pszenżycie pryskał wczoraj lub przedwczoraj rano. Pole po owsie leży nieruszone od żniw. jest trochę lepiej niż w ub. roku, ale i tak słabo.Chociaż jeden twierdzi, że miał 6t/ha przy czym zasobność gleby jest niska i bardzo niska, odczyn kwaśny/bardzo kwaśny i nawożenie było na najwyżej 3t/ha. Wątpię żeby obornik z pod 15 byków nagonił 3t/ha przy areale 2.5ha.Słoma faktycznie nie zmieściła się do stodoły.
  12. Z 1ha zebrałem 2.5m sześciennego. 80-90% zboża leżało.40% było przerośnięte chwastnicą jednostronną.
  13. No to pługiem teraz! :) Parę kamieni na ramę żeby dociążyć i dalej w pole - nawet w beton wejdą lemiesze.
  14. :) Bądź bohaterem we własnym domu/gospodarstwie. Koledzy tak skromnie po ziemniaku uprawiają, to się starają, pryskają. Jakby uprawiali ziemniaków ze 3 hektary, to by dopiero był ból (albo bul - jak pisał pewien prezydent RP).
  15. Wy tu się staracie z opryskami, a sąsiad trochę stonkę zebrał, trochę stonka zeżarła liście, dorosła i odleciała i sąsiad jest zadowolony, że na oprysk nie wydał pieniędzy, stonkę zebrał tak dla spokoju sumienia, że coś robił no i sąsiadowi nie przeszkadzają ziemniaki porażone zarazą lub alternariozą. najwyżej połowę bulwy odetnie lub wyrzuci dla krowy. Inne zgnilizny daje kurom - lecą do tego jak szalone.