Sign in to follow this  
Followers 0
jarki

HUMOR

121 posts in this topic

Jedzie dziadek Trabantem nagle mu zgasł .Po paru dosłownie sekundach zatrzymuje się najnowszy model ferrari

Kolo od ferrari wyłazi z wozu i pyta ,czy podholować.

Dziadek oczywiście się zgadza .

-i pamiętaj dziadku jeśli będzie cos nie tak to zamigaj lewym migaczem

Pierwsze skrzyżowanie –czerwone światło.

Po chwili nadjeżdża najnowsze Porsche.

Kolo od Ferrari został wyzwany do wyścigu a ze jego duma jest wielka, to nie mógł odmówić.

Ruszyli

Po ok 5 kilometrach za rogiem stało 2 policjantów i co usłyszeli to tylko ziuuuum,ziuuuuum,ziummmm

Odzywa się pierwszy policjant

-Ty widziałeś tego Ferrari ?Z 290 km/h jechał

-A tego porsche ? Z trzy stówki miał

-A tego Trabanta .Migał że będzie ich wyprzedzał

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

V dla Polski (Jarek Polskę zbaw) :)

 

Muahahaha! Polskęzbaw Style!

 

Pawlak Tusk i Komorowski stoją przed bagnem kłamstw i chcą przejść na drugą stronę. Pierwszy idzie Pawlak i już po kilku krokach stoi w bagnie po uszy, odwraca się i widzi Komorowskiego, w błocie do kolan, tuż za sobą.

- To niemożliwe po tym wszystkim, co zmalowałeś w ostatnim czasie, Bronek! - dziwi się Pawlak.

- Cicho Waldek, ja stoję na Donku...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najgorsze wspomnienie dzieciństwa - niezgodność zapachu mydła truskawkowego z jego smakiem.

 

- Czy jeśli mąż czyści paznokcie śrubokrętem, to można nazwać go debilem?

- No, jeżeli to śrubokręt krzyżakowy...

- No żesz, jeszcze jeden!

1 person likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zona do mężą żali się>

Nic nie robisz, telko telewizori pijesz piwo, porozmawiaj ze mną.

O czym?

O życiu, kwiatach, jaki lubię kolor.

A jaki? pyta mąż

Róż

To róż dupę po piwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozmawia dwóch kumpli:

- Popatrz Staszek, wiosna przyszła, ptaki świergolą, dzień w końcu dłuższy, wszystko kwitnie i spod ziemi wychodzi! - mówi jeden.

- Przestań! Miesiąc temu teściową pochowałem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu, krzyczy na całe gardło:

- No żesz jasna cholera, gdzie?! Pytam was - gdzie jest ta zapyziała wiosna, w dupę jeża? Co za posrany kraj! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie skowronków?! Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to kurde wszystko jest?! A odwilż kiedy wreszcie przyjdzie? Śnieg z nieba nawala, jakby im tam w górze kompletnie palma odbiła... A niby ponoć wiosna już jest... Tia ja, łgarstwo i oszustwo na każdym kroku, dżizajs!

A ludzie, słysząc kocie krzyki, uśmiechają się do siebie i mówią łagodnie:

- Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie... Kotów nie oszukasz!

Share this post


Link to post
Share on other sites

do ulewy w stolicy ;D

Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżinn.

- Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego.

Kaszub:

- Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb będzie pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci.

Dżinn:

- Nudnawe życzenie ale jak chcesz.

Zrobione

 

Warszawiak:

- Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali.

Dżinn:

- OK. Zrobione. Teraz ty - Dżinn zwraca się do Ślązaka.

 

Ślązak:

- Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy.

- No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na pół kilometra szeroki na dwa kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie.

 

Slązak:

- Dobra. Nalej wody do pełna

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wykoleił się pociąg wiozący polskich posłów. Na miejsce pędza ekipy ratownicze, karetki i śmigłowce. Gdy przybyli okazało się, że nie ma żadnych ciał. Szef ratowników pyta okolicznych mieszkańców:

- Gdzie się podziali wszyscy z tego pociągu?

- Pochowalimy.

- Wszyscy zginęli, co do jednego?

- No niektórzy mówili, ze jeszcze żyją, ale kto by tam, panie, politykom wierzył..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Syn wraca do domu nad ranem.

W ten ojciec od progu wyskakuje

z pytaniem:

- Gdzie byłeś?

- Tato! Miałem swój pierwszy

raz!- odpowiada zadowolony syn.

- Aaa, to co innego, siadaj, napij się

whisky, zapal sobie... - odpowiada

równie podniecony ojciec

- Whisky chętnie, papierosa też,

ale usiąść za cholerę z 3 dni nie usiądę...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Studenci szkoły filmowej zdają egzamin.

- scenka jest taka: facet i kobieta są na przyjęciu. Jak pokazać,że to mąż i żona?

- Ona poprawia mu krawat - mówi jeden student.

- źle to może być jego koleżanka - riposuje egzaminator.

- on całuje ją w policzek - mówi drugi.

- Źle . to może być jego kochanka.

- On mówi: Zmarnowałaś miżycie - próbuje trzeci.

- Źle mogą być w trakcie rozwodu.

- on wyjmuje z jej torebki chusteczkę - mówi czwarty - wysmarkuje nos i z powrotem wkłada ją do torebki.

- Brawo!!! Piątka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Baśniowa kraina.....

Wchodzi grupa dzieci:

- Oooo popatrzcie rzeka czekolady!!!!!!

Mniam, mniam, pycha!!!

Jedzą, jedzą ....... i jedzą...

Nagle odzywa się faun (Pół człowiek pół owca):

- eeeeeejjjjjj!!!! TO KANALIZACJA!!!!!!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 0