grinning_soul

Desykacja łanu i klejenie łuszczyn

162 postów w tym temacie

Jak jest moc tak ogólnie to może warto spróbować Reglone, ten to sobie poradzi w parę dni. Pamiętacie te moje "jeże" sprzed 2 lat? Żaden Caryx, tylko źle umyty opryskiwacz po Mustangu to robi, widziałem w tym roku identyczne objawy na rzepaku obok pszenicy pryskanej Mustangiem. Nie pamiętam ile dawałem glifosatu ale nie mało, dodawałem siarczan amonu i gucio, zostawiliśmy najgorszy kawałek to tam zielono było jak orałem pod pszenicę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ktoś odważny planuje bez desykacji zbiór ?

Na te rekordowe rzepaki glifosat czy reglone planujecie  ? :>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja planuje jechać bez, mój rekordowy nie jest a poza tym nie mam dużo tego rzepaku. A szkoda mi trochę w niego wjeżdżać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie jest równy tylko przy miedzach palantów co pryskają chyba celowo w wiatr i lance na 1,5 metra, nie wiem to z zazdrości czy jak? no bo przez przypadek to chyba nie da się tak zrobić, jak można nazwać taką sytuację że pole moje i sąsiada dzieli droga a on pryska od granicy mojego rzepaku całą drogę? To nie jest specjalnie? Jak będzie źle to zrobię właśnie punktowo po brzegach bez wjazdu w łan, po polach sąsiadów jak będzie trzeba. Ale znając życie to pewnie odpuszczę... Zwracać uwagi mi się nie chce bo za rok po większej złości zrobi, informować o wjeździe na ich ugory też...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Znam ten ból u mnie to samo 2m w moje pole leciało z wiatrem dopiero niedawno rzepak przestał kwitnąć ale ile można debilowi powtarzać. Jak bedę desykował to przelecę mu po pszenicy ;-) Chodz ona pewnie szybciej uschnie niż ja będę desykował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też macie takich artystów, myślałem że tylko u mnie. PGR-usy to nawet swoje zboża przypalają, jak sieli QQ obok mojego rzepaku to dzwoniłem do prezesa żeby uważali bo wiatr akurat w rzepak to zostawili spory pas ale i tak pryskali dopiero jak przestało wiać i zasieli całość, a lance przy ziemi - pewnie i tak wcześniej był opierd.

Mój rzepak ten najbardziej przypalony dopiero zakwita bo człowiek pryskał jak pszenżyto się kłosiło, taka technologia ot co, zawsze tak robi. Oczywiście chwasty jak były tak i są, najbardziej ucierpiał mój rzepak. Wcześniej ten sam człekokształtny jesienią przejechał poprzeczniak mojego wschodzącego rzepaku bronami 5-polowymi jak jechał na inne swoje pole. No cóż przynajmniej łatwiej się było obracać z opryskiwaczem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to wspułczuje sąsiada, chodz u mnie nie lepiej z opryskiem czekał na największy wiatr ale już z nawozem,jeśli coś wogóle posieje to 2m od granicy a przy drodze ręką posiewa :-) Chyba tak dla krótko widzów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam kilku takich, jak myślicie jeśli teraz kwitnie to chyba nie zdąży zawiązać nasion i wyleci na sitach do tyłu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gdybyś miał tego dużo to można się pokusić o ochronę i zbiór obu 

Znam taki przypadek z 2012 drogo było ale warto bo cena też była odpowiednia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gdybym miał tego dużo to bym zgłosił się o odszkodowanie i nie bawiłbym się w zbędne ceregiele. Tak więc suma summarum nie przewiduję desykacji, to co ma wylecieć to wyleci, reszta do zbiornika, oby jak najwięcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja zaczynam wątpić czy nie trzeba będzie niszczyć bo wszystkie w okolicy kolor zmieniają a karzełek coś się nie kwapi a mamy już lipiec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 29.06.2017 o 00:21, jarki napisał:

Nawet nie biorę pod uwagę desykacji 

Rzepak będzie przechowywany czy od razu sprzedany? Ostatnio jeden przedstawiciel twierdził, że przy tej wilgoci w glebie chcąc zostawić rzepak w magazynie na kilka m-cy to desykacja obowiązkowa. Jak Twój się przechowuje, i przy jakiej wilgotności, bo jeśli dobrze kojarzę posty, to jeszcze sobie leży :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Obowiązkowa to zmiana przedstawiciela=wyłudzacza tak będzie trzymany

Do stycznia to kiedyś trzymałem 9% ale czysty i schłodzony 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nadchodzi pora na klejenie. U mnie mocno pochylony. 

20170705_193609.jpg20170705_193600.jpg

Edytowano przez ikcomas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też nie mam, ale spójrz na zgnilizne na zdjęciach które wrzuciłem, tam chyba dam bo one dojrzewają szybciej i jest szansa coś uratować,  tych później zainfekowanych, takie moje zdanie. Resztę odpuszczam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj wszystko po sklejane z perspektywy ciągnika plony będą mizerne,kiepski rok na podmokłe gleby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się