-
Zawartość
4387 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
267
Marecki wygrał w ostatnim dniu 16 Październik 2025
Marecki ma najbardziej lubianą zawartość!
Reputacja
153 ExcellentO Marecki
-
Ranga
Boss
- Urodziny 14.03.1894
Profile Information
-
Gender
Not Telling
-
Location
Kaszuby.
-
Znajoma mieszka koło Grajewa, przysłała mi rano zdjęcie, że po szóstej było -30,9.
-
Dokładnie. Wyż, pełnia księżyca i radziecki wiatr. Do solidnego mrozu niestety komplet.
-
Wczoraj wieczorem przyniosłem do piwnicy. Do tej pory miałem skitrane w dawnej oborze w specjalnie ocieplonym miejscu poniżej posadzki, gdzie był kiedyś hydrofor ze studni, ale już nawet tam się zrobiło na minusie. Dziś rano było -18.
-
U mnie pokazuje 17, ale śniegu całe szczęście leży 10-15 cm, z warstwą lodu na wierzchu.
-
U mnie z reguły w pozostałej części domu 20-21. 22 to już za gorąco. I koniecznie codziennie wietrzenie.
-
Tak, namówiłem ją Ale widzę, że nie do końca mnie zrozumiała, bo ja śpię w 17-18 ;)
-
Dwie ważne rzeczy. Nie może parować przestrzeń między 1 a 3 szybą. Szyby zespolone są klejone, a między nimi nie ma powietrza, które zawiera wilgoć i mogłoby parować, tylko argon, będący zdecydowanie lepszym izolatorem. Więc sprawdź, gdzie ta wilgoć, ale na 99% od zewnątrz. Jeśli jest między 1 a 2 szybą, to okna są bublem. Że kratka wentylacyjna jest w każdym pomieszczeniu, to spoko. Ale kratka powinna zapewniać odprowadzania powietrza z domu, czyli siłą rzeczy potrzebny jest jakimś cudem wlot tego powietrza. Na ironię m bardziej szczelne okna, tym bardziej jest to niemożliwe. Każdy lubi ciepło, ale okna powinno się chociaż rozszczelnić na kilka godzin, a najlepsze wyjście to kratki nawiewne.
-
Jak zwykle tylko niepotrzebnie władza się pcha w tym kierunku. Coś było niedawno o projekcie legalizacji studni. Że niby chodzi tylko o uporządkowanie prawne tej kwestii. Ale kij wie, na co im to potrzebne, oczywiście poza kontrolą. Masz coś swoje, ale na wszystko musisz mieć pozwolenie. Albo dobrze się kryć i można mieć dużo więcej, niż państwo pozwala.
-
Pandemia pokazała, że nawet brak papieru do podtarcia jest już kryzysem dla wielu osób.
-
Najstarsze słoiki z mięsem mam z 2021.
-
Ja wolę bardziej na tłusto. Tzn nie całkiem, ale pewna ilość tłuszczu musi być. Dlatego ostatnio kabanosy robiłem w wersji chudej z szynki, bo żona tak chciała, a sobie zrobiłem z łopatki i trochę słoniny. Teraz żona woli moje... Tłuszcz jest potrzebny, jest nośnikiem smaku i reguluje proces trawienia. Unikam węglowodanów i sztucznie przetworzonej żywności. Czasem coś się zdarzy, np raz na jakiś czas frytki, czy placki ziemniaczane, ale normalnie bez węgli, czyli bez ziemniaków, pieczywa i produktów zbożowych. Przede wszystkim jajka, mięso i nabiał. Do tego warzywa i owoce. Dwa posiłki dziennie . Jem tak od ponad roku i czuję się lepiej, ale to mój wybór i nikogo nie namawiam. Słoikowa jest dobra, bo z jednego mięsa, ale różnej formy rozdrobnienia i różnych przypraw można zrobić różne potrawy. I tu kluczem jest pasteryzacja. Czyli możliwość trzymania poza lodówką i niekoniecznie w niskiej temperaturze. Pasteryzacja zabija bakterie wegetatywne, pozwala na spożycie produktu w ciągu 6 miesięcy. Druga pasteryzacja zabija formy przetrwalnikowe tych bakterii. Ale jakieś bakterie mogłyby jeszcze zostać i po to jest trzecia pasteryzacja. Ona zabija resztę ewentualnych form bakterii. Odstęp między "zabiegami" wynosi dobę. I te trzy procesy to tyndalizacja. Po niej słoiki z mięsem mogą stać nawet kilka lat, w temperaturze poniżej 20°C.
-
Ojciec kiedyś robił dla znajomych, jak mieliśmy jeszcze swoje świnie, bo dobre mięso to podstawa. Najpierw brał gościu mieszkający niedaleko. Zasmakowało jego dzieciom, które wyjechały do Niemiec i potem na przyjazd każdego z nich mieliśmy ubój, przerabianie i sprzedaż. Dzieci szóstka, ojciec, czasem jeszcze dla kogoś, kto się dowiedział i przez parę lat część świń z hodowli szła właśnie taką formą sprzedaży. Ale po paru latach się zaczęło wymyślanie, jeden by chciał bardziej podpieczone, jeden w formie pięciu różnych kiełbas, a czemu boczki tyle słoniny mają... (Jak ja bym chciał teraz taki boczek, bo tego nie da się już kupić, kiedyś nawet szynka była z 2cm słoniny, a teraz chude) No i kasa. Ojciec nic nie podnosił cen, liczył cenę ze skupu za kg x 2, czyli żaden zysk. A oni zaczęli, że po znajomości przydałoby się taniej. Ojciec się wkurzył i powiedział, że nigdy nikomu już nie robi.
-
No to super teraz tylko do niej żeberka i niebo w gębie ;) Też ostatnio trochę porobiłem mięcha w słoiki, bo to nie potrzebuje miejsca w zamrażarce. Tyndalizujesz, czy spodziewasz się, że szybciej zniknie? Ostatnio pekluję tylko na sucho. Ale nie jak kiedyś, że w kamionce, bo jednak dostęp powietrza jest, tylko zamykam próżniowo na tydzień, czasem dłużej.
-
Dzieje się trochę, bo pogoda sprzyja. Latem to nawet nie ma gdzie powiesić, bo ciepło i muchy. A teraz gdziekolwiek :) Próbowałem ostatnio kabanosy zrobić, poszło resztę mięsa ze swojskiej i wyszło tak dobrze, że zrobiłem drugą partię, ok 6 kg, w wersji chudej z szynki i tłustej z łopatki i trochę słoniny. Druga zdecydowanie lepsza. Chuda też fajna, bo bardziej krucha, ale na zimę trzeba tłuszcz jeść W międzyczasie parę szynek i schabów, trochę słoniny i ochłapów do солянки, bo wędzone musi być w różnej postaci. Na jutro czeka peklowane mięso na swojską i jadę po boczki do znajomego.
-
Dlatego trzeba delikatnie otwierać. Nie z podejściem "to moje" i jak dziecko otwiera prezent, tylko z opcją, że może trzeba będzie zwrócić. Bo niestety czasami stan techniczny jest niezgodny z opisem i nie mam potrzeby się z tym męczyć, jeśli nie to zamawiałem, albo miało mieć jakieś funkcje, a ich nie ma.