-
Zawartość
4388 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
267
Typ zawartości
Profile
Fora
Galeria
Wszystko napisane przez Marecki
-
Kiedyś robiłem z owocami i oddzielałem je dopiero po pierwszej fermentacji. W zeszłym roku nastawiłem z winogron, truskawek, malin i czereśni, oczywiście osobno. Każde owoce zasypane cukrem, żeby puściły soki, potem jeszcze je wyciskałem i nastawiałem już bez owoców. Jest bardziej szkliste, klarowne. No i nie wysadza owoców jak teraz u Ciebie :D
-
Dlatego zrobiłem z jabłek. W tym roku winogrona były bardzo słodkie i smaczne, że szkoda mi było na eksperymenty z winem. Jak zrobić musujące? Widziałem, że jeszcze pracuje, ale już nie daj intensywnie, chyba trzy, cztery miesiące pracowało. Pomyślałem, że może uda się to wykorzystać i butelkowałem. A właśnie, butelki zbierane już wcześniej, właśnie po "szampanach", razem z korkami i drutami. Zawsze zbieram, żeby mieć do wina, bo plastikowy korek jest wygodniejszy. Miałem napełnionych siedem butelek, żadna nie pękła, ale każda otwierała się z małym hukiem.
-
Nie, z ziemniaków jeszcze nie zdążyłem :D Ale wszystko przede mną, mam nadzieję. W zeszłym roku robiłem z winogron, ale nie wyszło idealnie, raczej przerobiło mniej cukru, niż myślałem, a moc już jest wystarczająca, 16%. Mierzyłem w 18, ale już wyżej nie idzie i pewnie dlatego jest trochę za słodkie. Dlatego z tego roku wszystkie winogrona z przyjemnością zjedliśmy. Z czereśni nie jest łatwo. Soku dużo, ale cukru mają mało, aromatu też. Parę lat temu z jabłek udało mi się zrobić musujące, prawdziwy swojski szampan, całkowitym przypadkiem. Teraz chcę zrobić powtórkę, ale jeśli się chce, to niestety może się nie udać.
-
Podwójny kop? :D @jarki zazdroszczę. U mnie od ponad tygodnia nic nie było. Dziś jeden zajączek, ale go nie brałem, bo z jednym co zrobię...
-
Tak, ale posadzisz zbyt wcześnie, to nie tylko się ukorzeni, ale i wykiełkuje. I wtedy jest bardziej wrażliwy na mróz. Ostatnio sadzę na początku stycznia i wychodzi mi idealnie.
-
Chyba za szybko. Chociaż do listopada poczekaj. Ja będę sadzić na początku stycznia.
-
Mi akurat zasadowymi nie wychodzi. Do tego nie mam w czym ich grzać i pewnie tu jest problem. Dlatego używam rutylowych cienkootulonych 3.2, właśnie ESAB jak @jarki. Na moje konstrukcje wystarczają. W razie czego mam jeszcze stare grubo otulone 4.0 firmy nieznanej do poważniejszych rzeczy. Więcej spawarka nie pozwoli, bo szałowa nie jest. Może zimą się kupi drugą.
-
Może się ktoś machnął i napisał 6t zamiast 6m³ :D
-
Nigdy nawet bym nie pomyślał, żeby cebulę na coś pryskać. Ale teraz to już wszędzie wszystkiego można się spodziewać.
-
Nie jestem pewny, ale pewnie grzyby. Bo pojedyncze były już zgnite, jak zbierałem ze skrzyni. Teraz pewnie gniją te, na których nie było tego widać, a były już zakażone. Mam jedynie nadzieję, że nie zgnije za dużo. Dobre chociaż tyle, że nie robi się ciapa, ale gniją w środku i zasychają, nie zalewają sąsiednich jak kiedyś miałem.
-
Tak, może nie aż bardzo dużo, ale gnije. Mimo zbierania w słońce, suszenia i trzymania w skrzynkach na poddaszu.
-
Najlepiej, gdyby było ich tyle, żeby można było z kosą iść, grabiami zebrać i na taczkę :D
-
Łącznie 18. Dziś już jedynie pokropi. Mało.
-
Kto wie, może spróbuję. Widziałem patent, że wycinasz otwór, wydłubujesz trochę, "instalujesz" butelkę z czymś mocnym, aż wciągnie ile da radę i masz drinkarbuza :)
-
Nie wiem, bo mi nie urosło. Arbuz ledwo zdążył, a to dziwactwo nie.
-
Kurczowo może się księżyca nie trzymam, ale jeśli przy okazji mogę się do niego dopasować, to z reguły to robię. Nieraz sieję tydzień wcześniej lub później, niż planowałem. Nie sprawdzam terminów podanych w kalendarzu, raczej idę zasadą, że sieję w pierwszych dwóch kwadrach, unikam siewu po pełni do nowiu.
-
Spróbuj kiwano. Mi się nie udało. U Ciebie masz trochę cieplej ;)
-
U mnie znalazłem parę dni temu pierwsze grzyby. Do tej pory było za sucho.
-
Ja siałem pszenżyto 18 w pełnię. I tylko tyle. Pierwszy sezon bez żyta
-
Ja też miałem teraz po siedmiu latach na tym polu, wcześniej same zboża. Tu też każdy narzeka na ich urodzaj. Jeden się nastawił na sprzedaż, podpisał umowę z Lewiatanem i czymś tam jeszcze, posadził 4 ha i teraz wściekły, bo połowa z dziurami i puszcza przez sortownik, a potem każdy w rękę i ogląda naokoło, bo już były zwroty do sklepów.
-
Z reguły robię całe, czasem kroję i daję jeszcze trochę cebulki. Potem do różnych rzeczy można użyć, ale zwykle tylko pasteryzuję, bez kiszenia, bo więcej zastosowań takie mają. Zimą szakszuka świetnie smakuje :) Kmicic jest podobny do Limy, ale tańszy. Gruszkowy, bardzo mało soku, skórka łatwo odchodzi.
-
Tak. Na przyszły sezon więcej Kmicica :)
-
Ciężka sprawa z nimi. Bo niby nie lubią grzebania w ziemi, ale gdzie się tyle grzebie, co w ziemniakach. I tak samo podobno nie lubią gryki, dlatego pod ziemniaki niby powinno się siać ją na poplon na przyoranie.
-
Wczoraj spadło jeszcze 10, w sumie od poniedziałku 34mm.