Magic fly
Użytkownicy-
Zawartość
288 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
10
Typ zawartości
Profile
Fora
Galeria
Wszystko napisane przez Magic fly
-
Trochę pokropiło dzisiaj rano. Nic to nie da - rowy puste, studnie prawie puste. Kierowniczka ARiMR twierdzi, że ub. rok był bardzo dobry dla rolników a ten to już nie. Plony zebrane przeze mnie i sąsiadów świadczą o czymś zupełnie innym, a i komisje szacujące straty potwierdzają obserwacje rolników.
-
Podsumuję to doświadczenie - pietruszka przeżyła oprysk.
-
Odpowiedzi dla Adama było bez liku... W naborach z PROW na lata 2007 - 2014 można było pracować po roku funkcjonowania jako rolnik ubezpieczony w KRUS. W kolejnych naborach zmieniło się to trochę. Wszystkie szczegóły są w ustawach a więc i w Dzienniku Ustaw. Z własnego doświadczenia: Urzędnicy są różni - jedni chętni do pomocy, inni chętni do zachowania swojego stołka za wszelką cenę (również kosztem rolnika) i nie pomogą a nawet są skłonni zaszkodzić. Umowy dzierżawy najlepiej podpisać u notariusza - będzie pewność, że druga strona nie będzie się próbowała wykręcić z umów powołując się niepoczytalnością czy niewiedzą. Umowa z datą pewną - taką najlepiej przeczytać delikwentowi w obecności urzędnika, ale nie będzie pewności że delikwent ją zrozumiał. W razie gdyby wydzierżawiającemu zachciało się uprawiać swoją ziemię to ARiMR stanie z boku i będzie korzystać. Policja i adwokaci nie pomogą dzierżawcy. Policja ma obowiązek znać kodeks karny i kodeks wykroczeń, a sprawy cywilne nie bardzo ich obchodzą, a już w szczególności kłótnie rodzinne i sąsiedzkie. Trafiają się policjanci, którzy zrobią wszystko, żeby patrol nie dojechał na miejsce zdarzenia (w szczególności kłotni) i jeszcze zechcą zwalić za to winę na zgłaszającego. Adwokaci biorą się za takie sprawy niechętnie, bo są mało dochodowe, skomplikowane i do tego trzeba się znać na prawie karnym i kodeksie wykroczeń. Wrócę do urzędników - ARiMR rozliczy kolegę bardzo dokładnie z realizacji biznesplanu i jakakolwiek odchyłka lub nieścisłość będzie bezwzględnie karana. Już bardziej pobłażliwe są sądy powszechne niż urzędnicy/strażnicy.
- 22 odpowiedzi
-
- młody rolnik
- młody rolnik
- (i %d więcej)
-
Dzień Dobry! Czy ktoś z szanownych Hodowców zechce się podzielić informacją jak hodować grzyby? Hodowla grzybów dużo różni się od hodowli zwierząt? Rozumiem, że grzyba nie trzeba pilnować, bo nigdzie nie ucieknie, ale jak go karmić? Słoma i siano nadadzą się na pożywkę? Jak wilgotne powinny być? Czy mieszać słomę z wapnem jak niektórzy radzą? Jakie są różnice w ilości dostarczanej wody i pokarmu? Od którego momentu hodowla staje się produkcją?
-
I to jest pewno, czy to kolejna wiejska legenda?
-
Jak na razie dobrze się zetory sprzedają. Nie wiem z jakiego powodu. Nie są jakieś szczególne na tle konkurencji. Ursus niby to samo, ale jakoś nie przekonuje rolników.
-
Może i cudo,ale więcej jak 4,7T/ha nie uzyskasz na ziemi klasy IIIB. Owies siany rzadko krzewi się, al siany gęsto nie ma na to szans. Im wcześniej posiany, tym bardziej się krzewi. 2-3 pędy z jednego ziarna to już sukces w przypadku odmian oplewionych. Nieoplewione mają tendencję do lepszego krzewienia, ale sieje się ich zdecydowanie mniej na hektar (130-160 kg). Oszołomy sieją zwykłego owsa po 300 kg/ha. W tym roku lekkim owsem siali po dwa razy, bo mało z siewnika leciało. Ale sprawdzić MTN to czarna magia.
-
Ma ktoś z forumowiczów doświadczenia z pietruszką i MCPA? Interesuje mnie jej wrażliwość na ten herbicyd zastosowany w nikłej ilości.
-
Południowe Podlasie też lubi siać owies w ilości koło 250 kg/ha. O próbie kręconej to mało kto słyszał. Często ludziska korzystają z tabel siewu dołączonych do siewnika i jakoś tam leci. Ja się trzymam owsa bezłuskowego. W 2017 130 kg/ha to było mało. W 2018 150 kg/ha było za dużo. W tym roku usługodawca wysiał o 10% więcej niż zakładałem i znowu będzie za gęsto, bo siew był terminowy a wyszła górna norma czyli ok. 160 kg/ha. Fakt, że w ubiegłym roku miałem rekordowo niskie plony - ok. 500 kg/ha, ale za to ziarno grube, pośladu niewiele na ściernisku i stodole. Bingo siałem w ilości ok. 180 kg/ha i zbiory były przyzwoite, z grubym ziarnem. W tym roku widziałem tzw. Bingo rok po centrali - wyglądało jak jakiś odrzut z zaniedbanej uprawy ekstensywnej lub krzyżówka owsa siewnego z owsem głuchym. Zasadniczo wyleczyłem się z doradzania wszystkim naokoło. Ktoś chce słuchać, to słucha, a zatwardziali "siejom" ile siewnik da radę.
-
Miłośników Zetora Majora CS 80 nie ma tutaj?
-
Wysypałem wapno na pole, szło to opornie i nie udało się przemieszać go z ziemią. Możecie doradzić jak postąpić do wiosny i wiosną? Na polu będzie uprawiany owies i ostropest.
-
Owies głuchy wylezie w gryce, w pszenżycie jarym i oczywiście w owsie. Ważne, żeby się nie rozsiał. Raz posiałem pszenżyto jare i w takim gliniastym kawału urósł tylko owies głuchy. Jako początkujący nie poznałem się na chwaście i nie spryskałem go. W kolejnych uprawach był tępiony i już go nie ma tyle, co zaraz po przejęciu pól od poprzedniego rolnika. W uprawach dwuliściennych można go zwalczać graminicydami (dawki 0,5-1l/ha). Jeden sąsiad utrzymuje, że w owsie owies głuchy zlikwidował Pumą, ale jakoś w to nie wierzę - albo czegoś nie pamięta, albo sobie żartuje ze mnie.
-
Zważyłem w końcu ubiegłoroczne plony. Z planowanych 3 ton/ha udało się zebrać ok. 2,9 t/ha, co uważam za dobry wynik zważywszy to i le przeszkód miałem w sezonie. W tym roku też nie obyło się bez cyrków. Głównie przeszkadzały opady.
-
Siewnik taczkowy mam na stanie - brakuje w nim tarczy z drobnymi otworami, bo jakiś orzeł prawdopodobnie je rozwiercił. A nie jest z taczkowym tak, że sieje gniazdowo, tzn. po kilka nasion w jednym miejscu?
-
Ja używałem sit 4 mm oczkowych i leciało tak sobie.
-
Wie ktoś jak skuteczny jest łubin w dziedzinie fitomelioracji?
-
Ja kosiłem 9 sierpnia. Plon słaby (ok 500 kg/ha), bo nawożenia nie było i powierzchnia mizerna (0,5ha). Kombajnista ignorant zniszczył sporo nasion młocarnią. :( Ochrona herbicydowa tylko na jednoliścienne (fusilade forte 150 ec), w efekcie sporo nasion komosy białej i innych dwuliściennych było do odwiania. Wilgotność nieznana z powodu braku aparatury pomiarowej. Mam kawałki pól, które lubią zamoknąć wiosną czy latem po opadach. Pomoże im siew łubinu na poplon, czy lepiej dać mu rosnąć cały sezon?
-
Jak nie uszczelnić, to może wymienić?
-
Dzień Dobry, czy ktoś wie gdzie w Polsce można kupić części zamienne do przyczepy PSE-F-12.5B (oryginalne oznaczenie пÑе-Ñ„-12.5-б)? Podstawowe problemy z tym urządzeniem to ucho zaczepu i cieknący siłownik.
-
Ja od kilku lat używam jednego akumulatora w C360. Trzeba wybierać taki, żeby pasował w skrzynkę i miał jak największy prąd rozruchowy. Pasujące wymiarami akumulatory mają około 100Ah pojemności.
-
I ja jestem na językach. A to dużo nawozu kupuję, a to stary traktor mam bez napędu z przodu i nie da się nim robić, a to nic się nie opłaca. A to jeszcze inne durnoty.
-
Brawo Ty. :)
-
Miało być dokładne. Do czyszczenia wstępnego już mam.
-
Ja mam coś takiego do dyspozycji. Czyści w miarę, ale jak wspomniałem wcześniej wydajność jest bardzo mała. Szukałem czyszczalni w Internecie i na przykład urządzenia laboratoryjne mają wydajność 100 kg/h, a WLR05 (lub jakiś jej odpowiednik) 250 kg/h. W tej wialni kłopotliwa jest regulacja ciągu wentylatora, a właściwie jej brak. Sita zapychają się drobnym ziarnem i co jakiś czas trzeba przerywać pracę, demontować i oczyszczać je. Mało wygodny jest odbiór oczyszczonego ziarna - trzeba kogoś do szuflowania. Ziarno drugiego sortu można wsypywać do miski i dalej do sąsieka/zasieka lub innego miejsca docelowego. Trzeba też zwrócić uwagę na jakość sit - nowych do tego cuda nie ma, dorabiane mogą mieć niewłaściwe wymiary lub masę (np. wykonane z dębiny). Mocowanie siatek do ram gwoździami też słabo wychodzi - przy dłuższej pracy siatki rwą się w tych miejscach. Nikła wydajność sprawia, że do przygotowania materiału siewnego na 10ha może być (norma siewu w granica 200 kg/ha). Do przewiania ziarna na sprzedaż trzeba mieć dużo samozaparcia i czasu.
-
Wialnia ręczna według instrukcji powinna być tak napędzana by wentylator obracał się z prędkością około 500 obr/min. Silnik od Frani daje radę? Sąsiedzi do napędu wialni ręcznej używają silników np. od dojarki, przewoźnego silnika o mocy 3.5 kW, i co tam się nada. Silnik od Frani ma rzekomo za małą moc i może się spalić. Wialnia ręczna nie grzeszy też dokładnością czyszczenia, a wydajność jest bardzo mała, bo według instrukcji zaledwie 250 kg/h. Szukać Petkusa z tryjerami czy może bez nich?