west

Ceny zbóż i rzepaku

2,204 posts in this topic

W życiu pewna jest tylko śmierć i podatki. Myślisz, że na analityków zatrudniają debili? Rzepaki rokują na 2 - 2,5 tony, w nielicznych przypadkach na 3+, @lokizom-a nie bierzemy pod uwagę, u niego to stan umysłu i jest zdyskwalifikowany z rywalizacji. Chcą się zabezpieczyć w towar i cenę. Myslisz, że proponując cenę tak chętnie zechcą przepłacać? Wiedzą, że będzie problem i z doświadczenia wiem,  że jak na przednówku jest dobra cena to gorzej nie będzie, może być tylko lepiej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A teraz dobra cena jest, powinien kosztować 3 tysie przy takich plonach

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może wydawać się zachęcająca, nieraz było 1700. Kto wie, może koło 3000 się zakręci?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ikcomas w punkt!

Do tego jeszcze u mnie nie ma rzepaku :)

-to zarobicie krocie(albo rekompensatę za faktycznie 2T).

Na przyszły rok 40% powierzchni gospodarki to będzie lipa w cenach na pewno.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raczej skłaniałbym się w kierunku tej rekompensaty, jeśli po 3 tys. faktycznie by było to nie będzie jeszcze źle ale z pewnością nie ma szans, obym się mylił. Za rok przymierzam się do rezygnacji z rzepaku, na razie przetrawiam i oswajam się z tą myślą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jakie koszty w rzepaku liczycie?Mieszczę się w okolicy 4,5tys./ha.(2T.)

Tutaj "zielnik" chwastów w rzepaku mnie przeraża.

Kusił mnie groch,ale kilometr ode mnie jest plantacja,która zamieniła się w komosę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No nie wiem czy się zmieścicie w 4500 skoro u mnie wyszedł taki koszt a mam darmowe PK i 2/3 N. Może poszalałem trochę z ilością i jakoscia zabiegów ale tak duzy koszt uprawy sam mnie zaskoczył. 

Co do ceny to myślę że drożej nie będzie. Bilans oleistych bardzo stabilny, sruta sojowa wyznaczą zazwyczaj ceny a jest dużo jej

Mi też dało kiedyś 2t a rzepak był po 1500 i nikt się nie pytał czy było na koszty czy nie

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To czym prykałeś , że tak duzo wyszło , chyba że liczysz wszystkie zabbiegi po kosztach usług, u mnie lekko przekroczyło 4 tysie netto

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na jesieni caryx, agil, doglebowka i poprawka aminopyralidem. 

Na wiosnę byl praktycznie caly czas chowacz i co 2 tygodnie szedl systemik czyli chyba 4-5 razy, toprex wcześnie, później o ile pamiętam protio+azoksy albo protio+biksafen, na kwitnienie pictor revy, i przed dwoma tygodniami protio+difenokonazol. Mikro zawsze i bor prawie, raz jakiś biostymulator. I się zebrało. Sam bylem w szoku jak widziałem tego Excela. No i trzeba jeszcze doliczyć 400 zł na koszenie + zwozka. Roboczogodziny liczę po 40 zł. A paliwo po 5zl. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie była ekologia(na 200kg Polifoski 6)i skończył pod pługiem.

Jesień tylko Metazanex1,5 +Command 0,15.

Druga działka Nawigator.Targę że śmierdzielem połączyłem...i to wszystko.Na wiosnę 180kg saletry i...rzeczony pług.

Zwykle na jesień jeszcze difenokonazol0,4+0,5tebu+litr bór.Albo Dovvo.

Wiosna to 180N w czystym i tebu+mepik.Trzy razy robak i protio+azoksy na płatek.Kombajn i transport muszę doliczyć.

Nie siałem 3 lata i teraz pszenica+2,5t/ha.

Groch i buraki tyle nie dawały w zmianowaniu.

 

Edited by Pałuczanin1981

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie pisz posta pod postem,ale...

Jakie prognozy na ceny pszenicy?

Chciałbym odstawić wszystkie 25T spod kombajnu i się zastanawiam ile stracę?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic nie stracisz, ludzie jeszcze mają pokitrane zboże. Ja też jeszcze mam z 10 ton, w tym tygodniu wywiozę. Cena na nowe zbiory to gdzieś coś koło tego co teraz. Żeby był sens przechowywania to stówa na tonie musi być a o tyle na pewno nie wzrośnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raczej napewno wzrosnie , plony beda kiepskie , a parametry chyba jeszcze gorsze, w 3 dni wszystko białe , ugotowao się

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, lokizom napisał:

Na jesieni caryx, agil, doglebowka i poprawka aminopyralidem. 

Na wiosnę byl praktycznie caly czas chowacz i co 2 tygodnie szedl systemik czyli chyba 4-5 razy, toprex wcześnie, później o ile pamiętam protio+azoksy albo protio+biksafen, na kwitnienie pictor revy, i przed dwoma tygodniami protio+difenokonazol. Mikro zawsze i bor prawie, raz jakiś biostymulator. I się zebrało. Sam bylem w szoku jak widziałem tego Excela. No i trzeba jeszcze doliczyć 400 zł na koszenie + zwozka. Roboczogodziny liczę po 40 zł. A paliwo po 5zl. 

U mnie toprex , a na kwiat boskalid i protio , więc po taniości, 4 zabiegi z tak póżna wiosną , jak Ty to upchałeś, na robaki 3 zabiegi, swojej pracy nie powinno sie liczyć , ktoś na etacie zarabia 6 tysi , czyli nic nie zarabia skoro jego praca za godzine 40 zł kosztuje, paliwo poniżej 4 kosztuje netto, nie licze za kombajn , bo jak liczysz 400 plus paliwo , to usługa wyjdzie tyle samo

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie jesienią CCC i tebu, navigator i graminicyd, bor. NPK 350 kg. Wiosna 160 N, chlorek mepikwatu + azoksy, bor, mikro, chl... płatek biksafen + difenokonazol i pro...

 

31 minut temu, miwigos napisał:

Raczej napewno wzrosnie , plony beda kiepskie , a parametry chyba jeszcze gorsze, w 3 dni wszystko białe , ugotowao się

Chodzi o to, że mamy w Polsce duży zapas. Porty już nie odbierają starego zboża a tego na magazynach jest opór.

Edited by ikcomas

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, miwigos napisał:

U mnie toprex , a na kwiat boskalid i protio , więc po taniości, 4 zabiegi z tak póżna wiosną , jak Ty to upchałeś, na robaki 3 zabiegi, swojej pracy nie powinno sie liczyć , ktoś na etacie zarabia 6 tysi , czyli nic nie zarabia skoro jego praca za godzine 40 zł kosztuje, paliwo poniżej 4 kosztuje netto, nie licze za kombajn , bo jak liczysz 400 plus paliwo , to usługa wyjdzie tyle samo

Jeden zabieg co miesiąc właściwie. Ja pracę licze bo jak liczę zysk/ha to praca jest kosztem. No i nie oszukujmy się jest więcej pracy niż na etacie.

Paliwo od lutego jest powyżej 4 zł netto, ciągle jeszcze jest powyżej 4 zł nawet jak odejmujemy akcyzę. 

Jak policzysz kombajn swój to masz tak:

1 ha koszenia to w uproszczeniu jedna godzina pracy operatora, zwozacego i magazyniera. To masz wtedy nawet licząc po 40 zł za godzinę -120 zl/ha. Tak ja wiem skosisz więcej niz 1 ha na godzinę ale trzeba kombajn wydmuchać, przesmarować, itd. Paliwo do kombajnu przy cięciu to masz ok.15-20 l/ha i odwozenie to będzie kolejne 10 l/ha, ladowarka w domu to 5l/ha. To jest 30-35 l/ha x 4-5 zł to będzie minimum 150 zł. No i licz że ubezpieczenie kombajnu, wymiana oleju, płynów eksploatacyjnych, noży na siekaczu to jest około 20 tys rocznie na 200 ha czyli 100 zl/ha. I uwaga zrobiło się blisko 400 zł. Dlatego doliczam 400 zł a nie 100 zl

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, ikcomas napisał:

U mnie jesienią CCC i tebu, navigator i graminicyd, bor. NPK 350 kg. Wiosna 160 N, chlorek mepikwatu + azoksy, bor, mikro, chl... płatek biksafen + difenokonazol i pro...

 

Chodzi o to, że mamy w Polsce duży zapas. Porty już nie odbierają starego zboża a tego na magazynach jest opór.

Nie znam nikogo kto ma ma magazynie , ceny były ponad 800 i na co czekali

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, lokizom napisał:

Jeden zabieg co miesiąc właściwie. Ja pracę licze bo jak liczę zysk/ha to praca jest kosztem. No i nie oszukujmy się jest więcej pracy niż na etacie.

Paliwo od lutego jest powyżej 4 zł netto, ciągle jeszcze jest powyżej 4 zł nawet jak odejmujemy akcyzę. 

Jak policzysz kombajn swój to masz tak:

1 ha koszenia to w uproszczeniu jedna godzina pracy operatora, zwozacego i magazyniera. To masz wtedy nawet licząc po 40 zł za godzinę -120 zl/ha. Tak ja wiem skosisz więcej niz 1 ha na godzinę ale trzeba kombajn wydmuchać, przesmarować, itd. Paliwo do kombajnu przy cięciu to masz ok.15-20 l/ha i odwozenie to będzie kolejne 10 l/ha, ladowarka w domu to 5l/ha. To jest 30-35 l/ha x 4-5 zł to będzie minimum 150 zł. No i licz że ubezpieczenie kombajnu, wymiana oleju, płynów eksploatacyjnych, noży na siekaczu to jest około 20 tys rocznie na 200 ha czyli 100 zl/ha. I uwaga zrobiło się blisko 400 zł. Dlatego doliczam 400 zł a nie 100 zl

 Pierwszy zabieg po połowie kwietnia , drugi cos koło 10 maja, więcej nie było warunków i potrzeby ,pewenie by syarczył sam na kwiat,odwożący jest magazynierem, Ty liczysz jak na firmie gdzie kosi kilka kombajnów,więcej spale paliwa,mój kombajn tnie słome na pył , a zboza mocne zazwyczaj ,zwożenie wyjdzie mniej, wiekszość sypie w silosy, ładowarką podgarniesz w trzy minuty i 5 l spalisz, co to za ładowarka,Paliwo licze 90 l/ha to itak na górke swojej pracy sie nie liczy zapłatą za prace  jest dochód, tak jak pisałem , na etacie masz wypłate za prace , liczc swój koszt nie warto chodzić do pracy bo nic nie zostaje

Edited by miwigos

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja miałem zabieg 20 marca jeszcze i w czerwcu.

Jak na silosy to też idzie prad. Co do ładowarki to Ty swoją tankujesz pewnie raz na rok, u mnie jak pracuje cały dzień w zniwa to spali 50l. Na kombajnie mieszczę się w 20l/ha. A zwożenie to jest porównywalnie jak jeżdżę z gnojowica czyli 10l/beczke. Przyczepa jest lżejsza ale trzeba trochę po polu pojezdzic, poczekać, itd dlatego jest to około 10l/ha. Tak jak mam pole zaraz koło domu to wyjdzie 3l/ha ale jak jest 3 -4 km to wyjdzie i 12l/ha.

Co do pracy to moznaby liczyć tak jak mówisz gdybys wszystko sam robił ale chyba nie siedzisz jednocześnie na kombajnie i na zwożeniu. A jak nie liczysz pracy to policz zysk na dwa gospodarstwa skoro robisz to z synem. Ja pracę licze bo te pieniądze mogę przyjąć że idą na moje koszty utrzymania. A ten zysk co wyjdzie to wiem że w uproszczeniu wkładam go do kieszeni. Jak robię bilans roczny to wtedy widzę czarno na białym ile zostaje na dalsze inwestycje. 

Jak nie liczysz paliwa ani pracy to wtedy rzeczywiście wydaje Ci się że dużo zostaje. Samo paliwo to przy Twoim areale około 80 tys/rocznie, czyli pół tony pszenicy z każdego hektara jakbyś miał wszystko pszenica obsiane. To są niby pomijalne koszta a jednak maja duze znaczenie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już Edward Gierek 50 lat temu zalecał:"Panowie rolnicy...po kosztach liczcie...po kosztach!"

Mojemu Wujowi to 1200zł hektar QQ na ziarno wychodzi:paczki siewu i fosforan amonu.Reszta SWOJE!

Jak robią paszę dla tuczników to ziarno po aktualnej cenie w skupach i cena prosiąt z OLX..przy liczeniu amortyzacji to bym ogłupiał...ale trza będzie "wykończyć" budynek i zostawić w ruinie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, lokizom napisał:

To ja miałem zabieg 20 marca jeszcze i w czerwcu.

Jak na silosy to też idzie prad. Co do ładowarki to Ty swoją tankujesz pewnie raz na rok, u mnie jak pracuje cały dzień w zniwa to spali 50l. Na kombajnie mieszczę się w 20l/ha. A zwożenie to jest porównywalnie jak jeżdżę z gnojowica czyli 10l/beczke. Przyczepa jest lżejsza ale trzeba trochę po polu pojezdzic, poczekać, itd dlatego jest to około 10l/ha. Tak jak mam pole zaraz koło domu to wyjdzie 3l/ha ale jak jest 3 -4 km to wyjdzie i 12l/ha.

Co do pracy to moznaby liczyć tak jak mówisz gdybys wszystko sam robił ale chyba nie siedzisz jednocześnie na kombajnie i na zwożeniu. A jak nie liczysz pracy to policz zysk na dwa gospodarstwa skoro robisz to z synem. Ja pracę licze bo te pieniądze mogę przyjąć że idą na moje koszty utrzymania. A ten zysk co wyjdzie to wiem że w uproszczeniu wkładam go do kieszeni. Jak robię bilans roczny to wtedy widzę czarno na białym ile zostaje na dalsze inwestycje. 

Jak nie liczysz paliwa ani pracy to wtedy rzeczywiście wydaje Ci się że dużo zostaje. Samo paliwo to przy Twoim areale około 80 tys/rocznie, czyli pół tony pszenicy z każdego hektara jakbyś miał wszystko pszenica obsiane. To są niby pomijalne koszta a jednak maja duze znaczenie

U mnie przyczepa z ciągnikiem stoi na poprzeczu, nie lubie ubijać pola, jak pole długie to się przecina , takie są tylko dwa pola niema czasu żeby kto jeździł , ma dwa ciagniki na zmiane , gdzie napisałem że nie licze paliwa , przy podgarnianiu zboża ile pracuje na dzień godzine, wysokie masz koszty utrzymania , większośc gospodarstw pracuje ojeciec emeryt i syn , albo  ojciec i  syn co częto sie uczy, paliwo około 50 tysi netto po zwrocie akcyzy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now