jarki

Soja

282 postów w tym temacie

Pod koniec września, początek października. Ulewa pochyliła mocno łan tam gdzie liście jeszcze były zielone ale plackiem nie leży bo dość grube i silne rośliny. Nie mogę się już doczekać żniw sojowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

DSC00360.JPG

Na dolocie, brakuje paru ciepłych dni bo stoi w miejscu i nic się nie zmienia.

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No ładnie. Jak sprawa z pękaniem strączków? Czy to jeszcze trochę za wcześnie? Bo jak dostały wody i wysychały to u mnie lubiły strzelać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wyszło 1,74t/ha. Wydaje mi się, że to maj mimo wszystko skopał plon. Nieprawidłowy rozwój na koniec czerwca czyli na długi dzień. Kto przesiewał to nie chce im dojrzewać, ciągle zielona. Prawdopodobnie dostanie drugą szansę ale już inna odmiana, lekko późniejsza bo widzę że śmiało zejdzie u mnie o ile rok się nie powtórzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czyli szkoda zachodu ale jednak chcesz dać mu kolejną szansę?

Ja bym odpuścił na rzecz rodzimych strączków 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak rodzime, to  groch. To zaś strąkowiec już go mam co roku , 

Tabletki konieczne. Póki co, soja niczym nie zagrożona.

Edytowano przez ikcomas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale wynik ekonomiczny jaki? 2000 przychodu tylko. Ja widzę tylko sens ekonomiczny z tą soja jeśli chce się przeczekać że sprzedażą aż cena będzie koło 2 tysięcy. Inaczej nie ma sensu. Z tym że to pewne że co jakiś czas tyle jest ale w grochu prędko nie będzie 1500 zl/t. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Trochę więcej jak 2000 przychodu. Sprzedana po 1450 netto, normalnie jest cena 1700 i podobno jest tak, że nie ma co trzymać bo zazwyczaj cena jest najwyższa w żniwa. Taki paradoks. Wszystkie koszty pokrywa dopłata do strączkowych. Koszty w pszenicy przy obecnych cenach to trzeba 4-5 ton oddać.

Rodzime strączkowe lepsze? Łubin plon 1-1,5 tony a koszty te same i sprzedać po 800? Dziękuję postoję. Groch koszty wyższe, zbiór niepewny, strąkowiec, po ile? 900? To jakiś ponury żart i wcale nie śmieszny. U mnie w okolicy w tym roku piękne grochy były z wiosny na pokaz i wszystko zgniło w pizdu.

Analizując wszystkie za i przeciw wolę soję. Ostateczna decyzja i tak zapadnie na początku następnego roku. Myślę, że w tym roku w Polsce będzie mniej soi i nie przekroczymy areału 100 tys. ha bo dużo nowych odpuści. Wszyscy narzekają w tym roku na soję, ba nawet nie mogą zebrać bo zielona albo tną takie 18%. Nie wiem jak wygląda taka mokra ale podejrzewam, że nasiona są grube jak fasola. U mnie zdarzały się zielone nasiona a wilgotność była poniżej 13%. Zły rok na soję potwierdzają wszyscy i nikt z tych co uprawiają kilka lat takiego nie pamięta. Plon bardzo stabilny niezależnie od stanowiska, czy mokre, suche, piach, glina, czarnoziem jeden grom. Różniła się tylko wyglądem a plon wszędzie u każdego bardzo zbliżony i dlatego jej nie skreślam. Co ciekawe wygląd nie ma znaczenia jeśli chodzi o plon. Czy ładna czy brzydka sypie dokładnie tak samo bo pszenica np. od razu widać, że ładna, rzepak jak ładny to słabo sypie a brzydki dobrze. Zimny prysznic dostałem, ochłonąłem, policzyłem, popyt jest bardzo duży, podaż bardzo niska. Czas pokaże czy się ta uprawa zadomowi u mnie czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Drugie podejście, Abaca tym razem. Zaprawiał ktoś HIStick SOY? Napisali, że najlepiej zastosować na 24 godziny przed siewem. To trochę trudne logistycznie a jeśli coś nie wyjdzie z siewem to lipa. Myślałem aby wymieszać bezpośrednio przed siewem w siewniku. To nie po mojemu ale słyszałem o dobrych efektach. Czy ktoś tak robił?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też chciałem tą odmianę, bo bardziej u mnie polecana, ale jednak będzie Abelina. Nad konkretną zaprawą jeszcze nie myślałem, nie było kiedy. Jeszcze chwila jest do namysłu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ooo, skusiłeś się na soję? Bardzo dobry wybór zamiast łubinu czy chociażby grochu. Na paszę będzie wymagała niestety obróbki termicznej. Będzie z kim chociaż pisać. Abelina wydaje mi się dość bliźniacza do Abaca, chyba nieco wyższa to pewnie zbiór będzie lepszy. Z zaprawą bardzo nie czekaj bo może się okazać, że zabraknie i muszą sprowadzać. W tamtym roku z kolegą prawie cały zapas wykupiliśmy w hurtowni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I tak kupowałem śrutę sojową dla niosek, a efekt jest po niej zauważalny, to postanowiłem spróbować. W dodatku cena za kg śruty i ziarna też jest spora. Obróbka to akurat dla mnie nie problem, bo można sobie nawet w ogródku jednocześnie obok gulasz w kociołku robić ;)  Jechałem po ziarno na śrutę, to wziąłem więcej, bo akurat miałem "wolny" kawałek 0,9 ha. 

Miałem właśnie łubin słodki, to kury go zostawiały. Peluchę jadły tak średnio. A soja znika. 

U mnie w sumie niby Abaca jest polecana, ale Abelina jest właśnie bardzo podobna. Strąk na 12 cm, a kombajnem zbieram od 5. Oby tylko dojrzeć zdążyła. 

Rozumiem, że szczepionka musi być konkretnie pod soję, tak? Nie można iść na łatwiznę nitraginą? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie. To są bakterie, które naturalnie nie występują w Polsce Bradyrhizobium japonicum. Na Turbosoy było napisane, że pochodzą z Argentyny. I nie wierz w te 12 cm. W rzeczywistości jest mniej.

 

I zrób siłę kiełkowania bo dwuletnia nie chce kiełkować. No i oczywiście MTZ bo się możesz bardzo mocno zdziwić.

Edytowano przez ikcomas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Marecki napisał:

Też chciałem tą odmianę, bo bardziej u mnie polecana, ale jednak będzie Abelina. Nad konkretną zaprawą jeszcze nie myślałem, nie było kiedy. Jeszcze chwila jest do namysłu. 

ja u siebie sie boje soje siac, bo nie ma optymalnych temperatur, a co dopiero na polnocy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lekki przymrozek i jest po soi. Mi kiedyś zostało z siewu trochę zaprawionej soi, wysiadłem ją po żniwach z poplonem. Wzeszła ładnie, ale po pierwszym jesiennym przymrozku padła że nawet niewiele z niej zostało. I to był taki przymrozek, że nawet nie było siwo na polach, dosłownie minimalny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@barkas   sprawdzałem specjalnie na stronie arimr powierzchnię uprawy soi w zeszłym roku. U mnie w powiecie nic. Sasiedni powiat, na północny zachód ode mnie, 154 ha. Moja powierzchnia to ledwo poletko. Jak nie wyjdzie, to strata też mała, dopłaty to pokryją. A jak coś się uda, to będzie na plus. 

Spieszyć się nie chcę. Wiosna była parę dni, a teraz znowu zimno. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Marecki ciekawe czy oni coś w poprzednim roku zebrali, przy takiej chłodnej pogodzie.

 

Edytowano przez ikcomas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@barkas nie ma czego się bać, przetarłem szlak u nas. Gdyby nie zimny maj, który spowolnił wschody zbierałbym w połowie września albo i wcześniej. No wiadomo, że ósemki nie posiejesz u nas ale taka 3-4 śmiało zejdzie. Widziałem w okolicy soję zostawioną na zimę, nie wiem dlaczego. Może mokra była albo nie znalazł kombajnu bo to nieduży kawałek. Nic się nie osypała i suchutka śmiało do zbioru na początku marca. Osypywanie soi to mit, może jak często pada i wysycha to wtedy tak. W Małopolsce po soi sieją rzepak. Kolega przesiewał w tamtym roku Asterixa bo zabetonowało ale to już późniejsza odmiana i suchej nie zebrał ale plon najlepszy w okolicy.

@sapek2 a to bardzo interesujące bo na spotkaniach twierdzili, że nawet jak dostanie lekkim mrozem to się zregeneruje i będzie tworzyła wtedy więcej rozgałęzień. Zalecenia są właśnie aby w miarę wcześnie siać po to też aby ograniczyć żerowanie gołębi, tj. zdążyć przed karmieniem przez nich młodych bo to wtedy największe straty robią. I jeszcze trzeba trafić tak aby kwitła gdy temperatura jest 20-30 stopni, więc jak dzień się skraca to może być już jej za chłodno i wydłuży się cały proces.

Edytowano przez ikcomas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Osypywanie soi to nie mit.dwa lata temu na początku września miała u mnie już 8-10 procent wilgotności i strzelała na potęgę mnóstwo na ziemi leżało 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chętnie bym taką zregenerowaną soję zobaczył. Co prawda ta w poplonie już była spora miała może ze 30 cm wysokości. Może to kwestia w jakiej fazie wzrostu dostanie tym przymrozkiem. 

Inna sprawa że doradcy rolni to, mam wrażenie, czasem żyją w innej rzeczywistości. 

Osypywanie to też był problem u mnie. Odmiana Petrina, najpóźniejsza. Być może to kwestia warunków pogodowych była bo wtedy jak już dojrzewała to ciągle na zmianę padało i wychodziło słońce. 

Ostatnio był w farmerze artykuł o gołębiach. Po przeczytaniu stwierdziłem jak to dobrze że mam bobik. 

Edytowano przez sapek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się