Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
Andjey

Nawozy naturalne

148 postów w tym temacie

@Marecki w liczbie mnogiej to u mnie by były DWIE maciory,a jest JEDNA,ostatnia, niestety wysoko-prosna.

Mam na myśli krowiarzy i chów byków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie no @miwigos ma rację,u mnie jest bycze zagłębie.Każdy trzyma na potęgę-zapierdala z taczką pełną gnoju,a z powrotem taczka pełna kiszonki z kukurydzy-żeby pustych przebiegów nie było.:)

Brudny,garbaty,ale morda uśmiechnięta,bo SIĘ OPŁACA!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Akurat teraz na bykach nie jest żle, tylko że ja odwykłem od ręcznej roboty , leniwy sie zrobiłem, pierwszy traktor z rozsiewaczem na polu jest , jutro bedzie pewnie więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak w sobotę słonko świeci,

Wiosna do nas pędem leci! 

TU tachają gnojowicę całą zimę,a mnie zastanawia czy to ma sens nie tylko że względu na przepisy UE.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@lokizom i inni

jakie straty moga byc przy rozlewaniu i nie wymieszaniu gn....icy w taka pogode? wczoraj 5 stopni dzisiaj przymrozek i teraz kolo zera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jesli rozbryzgowo to masz na starcie podejrzewam około 20-40% azotu straty. Jak taka pogoda to pewnie dochodzi co godzinkę około 0,5% straty czyli na dobę 10-15%. Ale nie oznacza to że za 3-4 doby będzie 100% strat ale 50% może być. Ale to takie tylko moje spostrzezenia, zależy to od wielu czynników.

Osobiście zawsze staram się patrzeć na pogodę jak rozwoze, a rozwoze pewnie kilkanaście dni w roku. Im szybciej deszcz albo przykrycie gleba to tym mniejsze dawki stosuje. Od tego zależy ile muszę dorzucić nawozow sztucznych (azotu) a jak wiecie jest drogi.

Powiedzmy ze z @miwigos mamy porównywalna powierzchnię i podobne uprawy w gospodarstwie ale na nawozy wydaje okolo 50-70 tys na rok przy obecnych cenach a @miwigos stawiam że o 150-200 tys wiecej. Jest to wartość dodana z produkcji zwierzecej

Edytowano przez lokizom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 20.11.2025 o 21:34, lokizom napisał:

Jesli rozbryzgowo to masz na starcie podejrzewam około 20-40% azotu straty. Jak taka pogoda to pewnie dochodzi co godzinkę około 0,5% straty czyli na dobę 10-15%. Ale nie oznacza to że za 3-4 doby będzie 100% strat ale 50% może być. Ale to takie tylko moje spostrzezenia, zależy to od wielu czynników.

Osobiście zawsze staram się patrzeć na pogodę jak rozwoze, a rozwoze pewnie kilkanaście dni w roku. Im szybciej deszcz albo przykrycie gleba to tym mniejsze dawki stosuje. Od tego zależy ile muszę dorzucić nawozow sztucznych (azotu) a jak wiecie jest drogi.

Powiedzmy ze z @miwigos mamy porównywalna powierzchnię i podobne uprawy w gospodarstwie ale na nawozy wydaje okolo 50-70 tys na rok przy obecnych cenach a @miwigos stawiam że o 150-200 tys wiecej. Jest to wartość dodana z produkcji zwierzecej

To bardzo malo wydajesz na nawozy, Co glownie kupujesz? kizeryt i saletre? czy cos jeszcze? a ew sol potasowa?

czy tylko azot, a reszta gnojowka? wszystko mas zna rusztach?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Auto kizerytu co roku kupuje. Tego niestety nie obejdę. Soli, polidapow, npk już pewnie 10 lat nie stosuje. 

Dokupuje azotu, zazwyczaj na III dawkę na oziminy azotu bo już nie wjezdzam wtedy beczka. No i tam gdzie nie mogę wjechać beczka to dosypuje saletry albo jak mi poprostu zabraknie bo mam troszkę za mało hodowli jednak. Mogłoby byc 1/3 więcej jeszcze

Mam bardzo dużo fosforu, w badaniach gleby wychodzi ale potasu idealnie. Stosuje około 20-40m3 rocznie. 

Na jesieni daje praktycznie tylko pod rzepak. Potem zbieram aby mieć dużo na wiosnę pod wszystkie uprawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ziemię to ja mam IV, V i VI. 50%, 40%, 10%. Z tym że mam dosc duża zawartość próchnicy jak na takie gleby. Nawożenie naturalne przez wiele lat zrobiło swoje. Wg badań wychodzi od 2,5 do 4%. 

Azot mam darmowy więc oziminy 160+. Jeszcze tydzień temu przedstawiciel mi mówił że mam najlepszy rzepak jaki widzial w tym roku a zjeżdża prawie cały kraj. 

Tydzien za długo bez deszczu jest jeśli od jutra bedzie padac

Edytowano przez lokizom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wstaw w wolnej chwili zdjecia.

A kiedy poszla ostatnia dawka gnojowicy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czyli ten nawóz naturalny pali, bo opady masz podobne jak u mnie, prawie identyczne, na kiepskiej ziemi u nas wczesniej pszenice przypaliło, była żółta po 45 mm w maju jest zielona , mniejsze kłosy , rzadsza, ale jakby jutro napadało to nie bedzie żle, rzepaki nie schna zielone , ale kiiepskie po zimie i rzadkie nie rozkrzewione , bardzo niskie 80 cm, drugi raz kwitną, w nocy 4 mm, jakby ktoś powiedział że od stycznia do czerwcaspadnie 100 mm opadu, to bym chyba nie siali nawozu,  a to wszystko tak żle nie wygląda, pszenica nawet dobrze

Ten prefrment z biogazowni to rozwozisz beczką , czy to jest suchawe i rozrzutnikiem na talarzech

Edytowano przez miwigos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ten poferment to jak gnojowica, tyle że rzadszy.

Co innego jak mieliście słabsze rzepaki to nie nabudowaly luszczyn ani masy a tutaj to pięknie wyglądało i na taki rzepak potrzeba więcej wody niż na taki co rokuje 2-3 tony.

Identycznie ze zbożem. Tam gdzie jest jeczmien jary jak szczota to już mocno przesycha a tam gdzie tylko 400 klosow to sobie radzi. 

Ten opad u mnie w maju był szybciej niż u Was i dlatego rośliny nie redukowały jeszcze tylko czuły jeszcze duzy potencjal a teraz zabrakło wody na ten potencjal. Także jestem trochę niewolnikiem tego opadu

Pali- raczej nie. Poprostu na V i VI zabrakło wody

Edytowano przez lokizom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi sie tez wydaje ze pali. U siebie tylko kurzak na jesieni i jakos to rosnie. Ci co dali do kurzaka jeszcze slaetry na wiosne to maja bardziej poprzypalane. mimo ze kurzak zaorany glebiej, niz wymieszany guberem i talerzowka jak u mnie.

Poprostu idziesz na maxa z uprawami. poprzedni rok miales rekordowy chyba? powyzej 10 ton? Masz klimat dobry to probujesz.

U mnie jakby padalo co tydzien to moze by sie tyle wyciagnelo chociaz watpie.

Jakbym dal 160 azotu przy moich opadach to by same zapalki sterczaly

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To jest azot amonowy w większości. Powoduje rozbudowę systemu korzeniowego ale nie skłania rośliny do krzewienia za bardzo. 

Na ostatnie pole ile miałem pofermentu  zrobiłem mniej więcej 3/4 pola. Na tą 1/4 nie zrobiłem i wygląda identycznie. A poszła tam saletra.

Mam fosfor, potas, magnez wszystko na bardzo wysokich poziomach. Nie dałbyś wtedy azotu ponad 160+, nawet jeśli to piachy. 

Jak wdrożę zmienne dawkowanie to będę pewnie ograniczał na wiosny nawożenie na tych gorszych miejscach

Edytowano przez lokizom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, lokizom napisał:

To jest azot amonowy w większości. Powoduje rozbudowę systemu korzeniowego ale nie skłania rośliny do krzewienia za bardzo. 

A ile tego azotu przemiescilo sie do korzenia?

 

29 minut temu, lokizom napisał:

Na ostatnie pole ile miałem pofermentu  zrobiłem mniej więcej 3/4 pola. Na tą 1/4 nie zrobiłem i wygląda identycznie. A poszła tam saletra.

Czylo gnojowica dziala podobnie jak saletra.

Masz jakis kawalek ominietybez azotu?

 

Padalo chyba dzisiaj u Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, lokizom napisał:

Ten poferment to jak gnojowica, tyle że rzadszy.

Co innego jak mieliście słabsze rzepaki to nie nabudowaly luszczyn ani masy a tutaj to pięknie wyglądało i na taki rzepak potrzeba więcej wody niż na taki co rokuje 2-3 tony.

Identycznie ze zbożem. Tam gdzie jest jeczmien jary jak szczota to już mocno przesycha a tam gdzie tylko 400 klosow to sobie radzi. 

Ten opad u mnie w maju był szybciej niż u Was i dlatego rośliny nie redukowały jeszcze tylko czuły jeszcze duzy potencjal a teraz zabrakło wody na ten potencjal. Także jestem trochę niewolnikiem tego opadu

Pali- raczej nie. Poprostu na V i VI zabrakło wody

Masz IV i V , te 10% VI nie liczy się , zawsze pisałeś piachy , ale Twoja IV kl. w kulturze , P i K do oporu to ta jak u wielu III b

Jęczmień jary to prawie nigdy nie wygląda dobrze, tego prawie nikt nie sieje, chyba że na przesiewy z musu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie było roku żeby IVa była u mnie przypalona od suszy. Jak ja słyszę ze ktoś piszę że ma II,III klasę i trochę IV i że ta IV to coś słabego to się uśmiecham pod nosem. 

Problemem jest właśnie to że pod tą warstwa czarnej ziemi na sporym obszarze jest żwir a na wilgoc moge liczyć tylko na samej górze. Dlatego muszę dbać najmocniej o tą górna warstwę. Bezorka pewnie już okolo 15 lat zrobiła tez swoje.

Na moim terenie jeczmien jary się udaje bo mam łagodniejszy klimat. Tylko 2 lata na 15 dostałem mniej niż 5,5 t z ha. W tym roku też jeszcze wygląda to na powyżej 6 ton. Jeczmien ozimy zazwyczaj finansowo wychodzi gorzej niż jary. No i w tym roku jeczmien ozimy wygląda na to że da mniej niż jeczmien jary, a koszt nieporównywalnie wiekszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czyli ratuje Cię klimat , opady i nawozy naturalne ,IV b to u nas już widać braki wody, zboża rzadkie przypalone,  w naszym terenie byś był w czarnej du...e z taką ziemią , klasy też są porobione byle jak

Edytowano przez miwigos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0