Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie   

  1. Ostatnia godzina
  2. Dzisiaj
  3. Być może sprzedam.
  4. Źródło dochodów?Racja...dzieci,czyli 6x800+,a 900 minus. :) We wsi z gospodarstwa rolnego żyją dwie rodziny:144ha i "krowiarz"36ha...chociaż tam najstarszy syn rok pracuje. Była "Koziarnia" i były ceny...nawet najbogatsi na nie bluzgali.
  5. A to myslisz ze ludzie majac 2-5 krow koz itd to tylko z tego zyja? U mnie ludzie maja 30 50 ha zboza rzepak qq i etat ciagna. No nie dalo by sie utrzymac. Zreszta wiekszosc osob na forum ma jescze inne zrodlo dochodu
  6. Są różni ludzie. Niektórzy mają pasję do krów, kóz itp.
  7. Ja bym z tego niewiadomego żródła nie kupił, kto by sie chciał bawić w 2-3 krowy, lepiej na etat iść , niż z weterynarią walczyć
  8. @miwigos przed wszystkim lokalizacja duzego miasta, inaczej jak masz np 20 km do lublina/warszawy, a inaczej jak masz 100 km do bydgoszczy/poznania kolejna sprawa wyrobiona marka przez lata, ciezko jest nowemu wejsc w te tematy btw u mnie sa jeszcze dwie maszyny szerokomlotne z cechówkami:)
  9. @miwigos A macie na zachodzie takie lokalne jarmarki w miastach powiatowych? U nas może inne tradycje, inne przyzwyczajenia.
  10. Teraz obsypnikiem pyry podgarnąłem.Odmiany Impresja i Larissa.Macie eko-chwasty,czy parskane od chwasta.
  11. Nie wiem że u was tak kupuja od rolnika, znam takich co mieli kozy i zlikwidowali, a robili sery
  12. U mnie denar sadzony wcześniej już wychodzi, te sadzone pod koniec kwietnia na zbiór jesienny jeszcze wzeszły.
  13. i chyba koniec na tym.
  14. Ziemniaki wlasnie skonczone na ten rok. Powazone i naszykowane. Jutro wywiezc ostatnia tone oraz kolega ma zebrac opasowe. I zostanie ze 300 kg do nowych zbiorow. W niedziele rano zmarzlo to co wyszlo. Cale szczescie nieduzo
  15. 10 dzisiaj dobilo
  16. Kurde, faktycznie. U mnie leje właśnie ale na radarze Warszawa na czerwono, tam to dopiero daje jednak nie chciałbym aż takiej ulewy.
  17. Makutra też gdzieś była. Takie liny też mam i czasem używam. Jeszcze stryjek je robił, na pozór są wyjątkowo mocne. Teraz by się nie chciało robić bo można kupić ale tak z nudów można się pobawić.
  18. To takie urządzenie do wyrobu lin z lnu bodajże. Dziadek że szwagrem to potem wyrabiali liny z 6 sznurków od z224. Są kopystki co moi dziadkowie dostali z okazji ślubu od parobka w 1935 i gliniana makutra śp.prababci. Jechali do wolnej Polski w wagonie,jak Kargul z Pawlakiem to i niewiele mogli zabrać.A tutejsze gospodarki rozszabrowane już były. Dość wspomnieć, że na 18 domów na ulicy to w każdym obejściu po jednej konnej maszynie było.Wtedy była zgodność-trza się było wymieniać.Orali krową! i sochą(rzeczony dziadka szwagier wydłubał z pniaka i jakiejś metalowej odkładnicy z lemieszem).
  19. Patrze na radar i coś te opady znikają przed samym Lublinem... Niby zachmurzone, niby wieje ale wody z tego jak na lekarstwo.
  20. A ja tarę używam do dziś... Ubijam nią kapustę na zimę bo ma wygodną rękojeść. Nie wiem ile może mieć lat, 100 pewnie nie ma ale blisko.
  21. Króliki też mieliśmy, nawet sporo. Kołowrotek jeszcze jest u mnie, niekompletny ale się ostał.
  22. Tez nie pamietam u siebie ale stado owiec i 2-3 konie to bylo podstawa
  23. Wczoraj 2 mm, dzisiaj aktualnie 5 i ladnie pada dalej wydaje mi sie ze z roslinami jak z czlowiekiem Jak sie odwodnisz a pozniej wypijesz litr wody na raz to jeszcze bardziej sie rozchorujesztu trzeba systematycznych opadow, te rosliny co byly w krytycznej sytuacji raczej plonu z nich nie bedzie. 2-3 lata temu na poczatku czerwcu rosliny dostaly 70 l wody w ciagu tyg, i o tym opadzie jeszcze szybciej zaczely usychac
  24. Spokojnie, zaraz się rozkręci...
  25. Żeś mnie kurde postarzył. Kosę z osełką to i ja mam, sierp też. Z ciekawostek znajdzie się też sfatygowana drewniana tara (kijanka się nie zachowała), kopańki w różnych rozmiarach, pewnie nawet nie wiecie co to jest tak jak ja nie wiem co to powroźnik ale się domyślam, że jakaś lina do uczepiania zwierząt.
  26. Ale dopaduje trochę. Zobaczymy.
  27. 1,8mm
  1. Załaduj więcej aktywności