Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie   

  1. Dzisiaj
  2. Przeważę jak będę sprzedawał, ale tak na oko ponad 3t/ha wyszło. I taki jest niby potencjał tej rośliny 3-4 t. Przynajmniej zmieściła się w tych widełkach bo zboża zdecydowanie poniżej przeciętnej. A to proso miałem na polu gdzie wcześniej dwa lata pszenica była.
  3. I jak to to sypie?
  4. Oficjalnie przyznałem złoty szpadel.
  5. Wczoraj
  6. Dwa lata temu miałem zamiennik "Avenger" i w dawce 0,6l(+miedź systemiczna) pięknie wbiło rzepak i rzodkiew oleistą też.Ceny nie pamiętam,ale chyba 2/3 "Caryxu". Teraz mi proponują zamiennik "Mentor"-tak jak piszesz za prawie połowę ceny.Mało tego w cenie inwigowskiego Mepiku! Raczej się skuszę na 0,54l/ha + dodam 0,6l protiokonazolu.
  7. Podpowiedzcie duza roznica w jakosci jest pomiedzy caryx a zamiennikiem? Bo cena prawie polowe mniejsza.... Co bedziecie stosowali do regulacji w tym roku?
  8. Hehe, mój dziadek w młodości się trochę murarką zajmował. I kiedyś przyjechał do nas jakiś facet z pytaniem czy dziadek by mu komin poprawił czy coś takiego. A to już było ze dwa lata po śmierci dziadka. Niektórzy czasu nie liczą. :)
  9. @Marecki też się uhahałem godzinę temu. Moja śp.Ciocia w 1949r. dostała od jakiejś staruszki psa-wilczura.W 2015 kazała mi tam jechać,bo może ta babuleńka jeszcze żyje i ma te psy? :)
  10. Teraz chłop się zdecyduje na zakup wkoncu
  11. Serio? Odpowiedź po 15 latach
  12. Przy 25 ha ja bym jednak szedł w zachodni ciągnik 50–60 KM. MTZ jest fajny do ciężkiej roboty i prostota to jego duży plus, ale przy takim areale będzie przez większość czasu po prostu za duży. Zwłaszcza do opryskiwacza, przyczepy, paszowozu czy prac gospodarskich mniejszy ciągnik będzie znacznie poręczniejszy i mniej pali. Jeżeli masz już sprzęt pod MF 255, to zachodni 3-cylindrowy w tych pieniądzach powinien spokojnie ogarnąć większość prac. MTZ ma sens, jeżeli rzeczywiście potrzebujesz robić ciężką uprawę i masz zamiar wykorzystać jego uciąg. Inaczej dochodzi jeszcze wymiana/zakup większych maszyn, a to szybko podnosi koszt całej inwestycji.
  13. Ostatni tydzień
  14. Więcej spadnie pewnie koło 15 mm , oby na spokojnie
  15. Rzepak LG Avenger wrzucony w przygęstej obsadzie 45szt./M2. Jutro LG Artemis-w sobotę:7mm... i Dożynki Powiatowe w Gąsawie. Kilka dni po 1mm i 1września:10mm? Odchwaszczanie nalistne:Navigator 0,26l/ha + Macho 1,3l/ha. Reszta "standard" na koszty,nie na plon? :)
  16. Sianie rzepaku dziś zakończone. W nocy z piątku na sobotę norweska pokazuje kolejne 40-50 mm. I przez cały następny kolejne 50mm. Także będzie jutro jeszcze walka żeby skończyć talerzowac, wapnowac i siać międzyplony pod jare. Potem 2 tygodnie względnego spokoju
  17. No i proso wykoszone. Teraz tylko znaleźć kogoś kto będzie chciał tym nakarmić swojego ptaszka i będzie git.
  18. I dalej uważam że wymiata szczególnie ta odmiana niskotaninowa. A porobiło się zachwaszczenie wtórne w lipcu. Ale to nic. W przyszłym roku podejdę jeszcze inaczej do odchwaszczania. Teraz sezon dyniowo/warzywno/ prosowy i o tym trzeba myśleć a nie o łobodzie w bobiku.
  19. Hmmm, a co się porobiło? Bo twierdziłeś, że: moja soja uniknęła skasowania tylko dlatego, że nie było już czym przesiać no i wniosek o dopłaty był złożony.
  20. Tam jest z 1,5 tony x4ha.Trochę szkoda?Talerzówką potraktowałem 0,25ha jęczmienia.Kombajny wyczyszczone-nikt do takiego skrawka nie przyjedzie.Jutro będzie na tym polu rósł rzepak.
  21. @Pałuczanin1981 ja miałem podobny dylemat w tym roku w bobiku. Rozstrzygnęła go talerzówka. Swoją drogą dużo o działaniu herbicydów można pisać, jak już będzie po sezonie w listopadzie to może wyleję moje smutki i żale na forum :)
  22. Tutaj stoi 4ha wujkowego jęczmienia jarego. Kombajnista się uparł,że ma być desykowany,a Wuj się uparł iż nie!...nadto innego kombajnu szukał nie będzie. Czekam do piątku,jak ten konflikt się rozstrzygnie...potem deszcze? W 1993 młócił jarą pszenicę 30 września, więc może powtórka z historii.
  23. Ja najpóźniej coś chyba koło 7 września zbierałem pszenżyto. Jutro prawdopodobnie proso kosimy.
  24. Łubin łubinem, ja widziałem jeszcze żyta i owse nie pozbierane. Na jednym polu żyto znika po trochę, dwa razy w koło i rzucone a słoma sprasowana. Może kombajn się psuje ale można usługę nająć ale niektórzy tak mają, że zaprą się a nie wynajmą. Jest jeszcze inna kwestia, że usługodawca nie chce kosić bo klient niewypłacalny albo zachwaszczone jak te owse co widziałem i też nie chcą.
  25. Dziś super pogoda na żniwa. Brak upału, słońce, wiatr. Pora na łubin. Niski skubaniec, źle zniósł suchą i zimną wiosnę, ale daje więcej, niż na to wygląda. Jutro koniec, a kolejny łubin może za pół miesiąca.
  26. Od strony północnej lasu gdzie światło słoneczne nigdy nie dociera nie za bardzo sobie poradził. Tak jak w specyfikacji tej rośliny zresztą ale przetestować chciałem mimo wszystko. Jednak trochę dalej gdzie jest więcej światła już jako tako. Sarny to to nie zatrzyma ale dzika śmiało, no chyba że będzie biegł to się przebije ale normalnie to będzie unikał. Za to mojemu wydzierżawiającemu tak się spodobała ta roślina, że na dożynki miał brać ale czy finalnie się odważył to nie wiem, mega kłujące to jest.
  27. Od dekady was Chłopy nie rozumiem. Każdy chce być anonimowy,a wystarczy jechać-obejrzeć,poradzić się!Jesteście KWIATEM POLSKIEGO ROLNICTWA i bez współpracy daleko się nie zajedzie? Sieję(a raczej "pluję")z konieczności wysłużonym 40letnim Poznaniakiem.W zeszłym roku po miesiącu zaorałem połowę,a kolejną na wiosnę.Teraz to się zabrać za siew rzepaku nie mogę.
  28. Glifosat jest dla słabych, raczej staram się unikać, tym bardziej że ja potem go będę jadł. Chwastnica i wyczyniec już się osypują, bardziej gryka mnie martwi bo ciągle kwitnie.
  1. Załaduj więcej aktywności