Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie   

  1. Wczoraj
  2. Ja w przyszlym tygodniu posieje. Byłem dziś na tym polu i z poplonu nic nie zostało żywego praktycznie więc pójdzie siew bezpośredni. Powinno trochę wody przez to się zaoszczedzic
  3. Też liczę na ten jutrzejszy deszcz. Owies i pszenżyto posiane.
  4. Ale nie taki rzepak co ma zielona rozete jak 5 zł
  5. Teraz to juz ciezko powidziec, tydzien temu jak rozsiewalem saletrosan to jeszcze jakas wilgoc byla, i saletrosan sie rozpuscil ze nie ma znaku. Teraz wierzch suchy i nie ma przymrozkow wczoraj jak talerzowalem na 3 klasie, to zaczelo sie kurzyc... dolistnie to napewno szybciej pobierze niz przez korzenie
  6. Ostatni tydzień
  7. Cześć zboz nie dostała jeszcze u mnie azotu. Jak myślicie przed wątpliwym opadem w niedziele dać jutro saletrę czy RSM? W razie czego jakby brakowało azotu można trochę poratować uprawy mocznikiem dolistne. Myślę że jak daliście nawozy a nie popadało i nie przemieściły się do strefy korzeniowej to oprysk mocznikiem na chwilę zaspokoi potrzeby roslin. Parę lat temu jakiś forumowicz miał mocno pokiereszowany rzepak po zimie to pamiętam że pojechał dwa razy mocznikiem i bardzo szybko odbudował ten rzepak liście. Chociaz to trochę dziwne że rośliny tak mocno zareagowały na praktycznie gola ziemie. Na pewno jest to gdzieś na tym forum, to była ta ostra zima jak dobrze pamiętam z dużym mrozem
  8. Tutaj miałem nadzieję że coś spadnie w niedzielę ale coraz mniejsze szanse. Przedwczoraj skropilo to ledwo mgs się rozpuścił. Jest tak sucho że jeżdżę swobodnie beczka nawet tam gdzie się przewaznie topilem. Ciekaw jestem czy ten poferment coś zadziała, pewnie też słabo jak w niedzielę nie popada. A jak nie popada to długoterminowe mówią o deszczu dopiero w kwietniu. Słabo się zapowiada
  9. No dzisiaj uprawilem najlepsze kawalki gdzie na jesieni poszlo kolo 30 ton indyczaka/ha, ktory lezal 3 miesiace na pryzmie. I na tym nawozenie koncze. Na piachach rzadki siew slabo mi sie nie udaje, gdyz podczas suszy zostaje jeden klos z rosliny Na lepszej ziemi sie lepiej sprawdza plaowalem kolo 250 nasion Btw: Duza znizka moze byc przy braku zaprawy? bo kurde te odmiany z su co chcialem, to sie wyprzedaly... mam swoja, odporna na wyleganie ale nie chce mi sie czyscic i zaprawiac:> Wolalbym pozniej 2 razy poleciec protiokonazolem
  10. Kolo 150. Z tym że Ty niekoniecznie się tym kieruj bo jednak mam tu specyficzny klimat i jednak mocno nawozone
  11. @lokizom ile sztuk ?
  12. Od wtorku to i ja będę siał pewnie tylko nie wiem jeszcze czy pójdzie talerzowa czy bezpośrednio w wymarznięty poplon. Oczywiście poferment w poniedziałek. Tak, tak im wcześniej tym lepiej. Wtedy jest potencjal na duzy plon. Ale może się i skończyć na dwóch tonach Ja sieje 60-90 kg w zależności od mtz. Azot z pofermentu, no chyba że rokuje 6+ to dorzucam później saletry. Nawet jak dwie tony da to nie doloze
  13. Pokropiło trochę wczoraj wieczorem.
  14. Siać, nie czekać. Najlepszy jęczmień jary miałem gdy siałem 14 marca, w śnieżycę. Nie patrzyłem na Księżyc.
  15. @ikcomas na nastepna sobote dopiera nadaja odpowiednia faze na siewy. Jeczmien siac poki jeszcze troche wilgoci w glebie czy czekac na odpowiednia faze?:>
  16. Pada cos u Was? tutaj nic i nie zapowiadaja.. tydzien temu w niektorych miejsach ciezko po mrozie bylo wjezdzic, a dzisiaj trzydziestka mozna bez problemu przejechac... jedynie jeszcze w cieniu zamroz i wilgoc trzyma, reszta tragedia na dodatek wieje, a dzisiaj wariaci w najlepsze z nawozami jezdza.. oby systematycznie zaczelo padac, bo bedzie nie ciekawie
  17. Tak ma zielone liście. Jedynie na polu gdzie jeździłem żeby rozbić skorupę lodowa to stracil tam liscie To już czas na Toprex
  18. Twój rzepak ma zielone liście , nie obmarzły ?
  19. Dobijam do 200 ha ale wiecej ciezko bo to Kaszuby a nie chce jeździć dalej niż 3 km na pola
  20. U mnie podobnie jak u @sapek2. Zboza wyglądają mizernie. Kto nie zaprawiał to nawet żyta całe pola wyleciały. Rzepak pasuje ta pogoda teraz
  21. Tutaj to rzepaki ruszyły, a pszenice jeszcze stoją. Ale dobrze jest.
  22. Ile Ty masz ha 10 tyś litrów paliwa to na około 120 ha, ja po 2 tys kupuje, sporadycznie 3 tyś
  23. Pszenica widać że ruszyła , rzepaki nie za bardzo
  24. Nie pisze tam o sobie ale o ogóle rolników, a nawet bardziej miałem na myśli Ciebie. Wielu roonikow do mnie przywozi zboza na przednówku bo zaopatrują się wtedy w środki do produkcji, to normalna rzecz i żaden wstyd. Ja wiem że Ty sprzedałeś rzepak bo będziesz potrzebował € pewnie za 5 lat. Nie każdy tak ma. Nawozy zazwyczaj kupuje czerwiec-pazdziernik. Paliwa lubię mieć więcej na stanie żeby właśnie nie musieć wogole kupowac w takich górkach jak teraz. Mam 2 x 5 tys l. Jak mam jeden z dwóch pusty to wtedy ,,poluje" przez pewien czas na jak najlepszą cene. W międzyczasie pobieram już z drugiego. Ogólnie jestem typem który lubi mieć dużo towaru na miejscu i być wcześniej zaopatrzony na dłuższy czas. W zbożu na prawie rok, w białkowych do zywienia na 2-3 miesiące. Środki ochrony roślin zazwyczaj kupuje na bieżąco. Co do kredytów to za bardzo się nie chwytam ich bo zbyt duże stopy procentowo. Co nie znaczy że ich nie mam, bo czasem warto skorzystać z tych na 1 czy 2%. Można wziąć i dać je na lokatę i się zarobi na tym też 2-3%. Kiedyś było sporo kredytów ale dzięki nim gospodarstwo mogło się prężnie rozwijać ale była wtedy też inna stopa zwrotu z działalności rolniczej niz dziś. Dzisiaj nie są aż tak potrzebne ale czasami można się przy wiekszych inwestycjach wspomoc. Nie uważam żeby było to coś złego. Wszystko z głową bo można stracić dorobek całego życia podejmując kilka albo nawet jedna zła decyzję inwestycyjna
  25. @miwigos jak tam Twoja pszenica? zyje mimo malej okrywy snieznej? u mnie su marathon 4,5, placowo wylecial mimo ze bylo sporo sniegu, reszta pola rudo-zielona, ale zaczyna puszczac biale korzonki jak u Was pszenice?
  26. Według Twojej wypowiedzi to na koncie masz tylko na bieżące wydatki, nie sądze że tak jest w towarowym gospodarstwie Te Twoje słowa tego dowodzą Jak sprzedałeś rzepak a kupiłeś coś innego w to miejsce typu nawozy czy rope to nie stracisz bo procentowo poszły bardziej do góry
  27. Nie było tygodnia żebym czegos nie kupil, teraz to już prawie codziennie coś jest kupowane. Jak mi tir zboza starcza na 2 dni to jak nie mam czegos kupowac ciągle. A dodatki paszowe, środki, itd. Bilans prowadzę roczny to wtedy wiem ile i czy wogole coś zarobilo sie danego roku. Wtedy wiem na co mogę sobie pozwolić w następnym roku
  1. Załaduj więcej aktywności