biedron

Własna żywność :)

679 posts in this topic

Póki co kabana kupie w rodzinie więc nie warto trzymać, sam nie zrobie-nie moja działka, na niecały rok jednego sie zabije reszte dokupi , wolimy urozmaicone wędliny

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi też się nie nudzi. Zawsze się robi coś nowego, albo nawet to samo, ale i tak coś inaczej wyjdzie. Nie ma nudy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio znajomy ma podejrzenie że jego usługowy rzeźnik oszukuje

Znaczy krasi mięsem kupionym na boku czyli w supermarketach

Podejrzenia zaczęły się od sprzedawania zwykłej słoikowej 

@miwigos jesteś pewien że twój rzeźnik jest uczciwy 

U nas jest też taki co kupuje nawet pourazowe a usługi też wykonuje

Jak sam zrobię to jednak jest pewność 

 

@Marecki zacząłem do Lisieckiej dodawać karkówkę 

Masz jakieś nowe pomysły ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na 99% jestem pewien ,  ważne że jest dobre , zabijamy jednego na rok przełom luty/marzec

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jutro będę akurat robić, mięso się pekluje, ale z braku czasu nic nowego, tylko żywiecką i śląską. I trzy kawałki łososiowej. To tak na szybko, bo odwilż przyszła i w ziemi kopię. Ale na następny raz chcę zrobić jakąś kiełbasę drobiową i pasztet, bo się kończy. 

Jak masz jeszcze karkówkę, to zrób baleron ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja sam nie zrobie , bo kulinarnie nic nie robie i nie chce mi się w takie coś iść , na siłe nieda sie zrobić , wiele wędln sklepowych mi smakuje , jak zjem je raz w tyg. to nic mi nie będzie

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Marecki taka Żywiecka się specjalnie nie różni od mojej Lisieckiej 

Generalnie to wystarczyłoby ją dobrze podsuszyć w odpowiednich warunkach

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie. Podduszanie i dojrzewanie robi swoje. Teraz warunki są super, bo w spiżarni 3 stopnie, batony przekroiłem na pół i wiszą. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niby dobre ale na wilgotność też trzeba zwrócić uwagę 

Panowie ja Wam naprawdę się dziwię że tak szybko zapomnieliście TEN smak 

Też zawsze uważałem siebie za nieudacznika w tym temacie ;) 

Dziś nawet placki razem z Szefową robię może trochę z nudów

Ale jaka satysfakcja jest i nawet się nie kłócimy :D 

Edited by jarki
1 person likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale chyba jeszcze chętnie byś się zakręcił przy krągłościach  ;) ;) 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z chlewni prawie nie wychodzę,po całym dniu taczkowania to smak stracić można.

Mój rzeźnik się całkiem rozkręcił tylko bazuje na półproduktach z "agro-rydzyna".Mimo to klientów mu nie brakuje.Kiedyś pisałem,że nie był zainteresowany współpracą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja biorę z zaufanej lokalnej ubojni gdzie świnie sprzedają znajomi 

Też słyszałem że w Dino jest dość dobre i świeże mięso ?

 

No właśnie rzeźnik to człowiek który ubija zwierzęta pracuje w rzeźni 

Natomiast ten który to przerabia to chyba masarz i w masarni pracuje 

Czyli @Marecki Ty jesteś mistrz masarski :D 

A ja zamierzam do czeladnika :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj nie, ledwo uczniem jestem. I to średnim, bo w niedzielę wędziłem i gafę strzeliłem. Człowiek niemłody, a jeszcze dziecinne błędy popełnia. Nie chciało mi się siedzieć bezczynnie przy wędzarni, tylko se pójdę w międzyczasie przy samochodzie pogrzebać, a do ognia zajrzę co jakiś czas. I musiało być w jakiejś chwili za gorąco, bo w cienkiej kiełbasie mam teraz spieczone brzegi. ADHD czasem do głupich rzeczy prowadzi... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Marecki to trza było se na pieńku usiąść,o siekierkę oprzeć i napisać coś na forum farmera.Byś kiszki nie zjarał.Ale psy masz to zjedzą ze smakiem. :)

Jak kupię w Dino to tylko poniuchają i co najwyżej kury próbują odgonić. 

Edited by Pałuczanin1981

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie dam psom, w życiu. a dobra jest mimo wszystko. Niepotrzebnie tylko mnie nieraz nosi, żeby zrobić coś więcej. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czasem jest tak że coś z przypadku może być tym docelowym w przyszłości

Druga sprawa to każda jest nieco inna nigdy nie powtórzysz poprzedniego smaku 

Ciągle coś kusi do eksperymentów nowych wyzwań tu jest nieograniczona sprawa 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jak wędzisz siedzisz non stop przy wędzarni ?, coś pisaliście że wedzicie kika godzin , czy nawet kikanaście, ja bym niewysiedział tak bezczynnie, telewizor bym  musiał postawić , albo kompa, obok wędzarni

Edited by miwigos

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jeszcze kamerkę żeby w telewizorze obserwować proces wędzenia?

Podziwiam was za te kulinarne wyczyny.Gdybym nawet miał czas nie tknął bym się tego...i te zmywanie garów,michów itp.po wszystkim!

Edited by Pałuczanin1981

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdarza mi się nie siedzieć, to potem różnie to wychodzi. Czasem się uda, a innym razem będzie za dużo żaru i jest zbyt gorąco. Dlatego z reguły wolę tego pilnować. Innym rzeczom też się poświęca czas i siły, żeby coś osiągnąć, więc tym bardziej warto tutaj, bo zrobienie jedzenia słabej jakości nie tylko nie cieszy, ale jeszcze nie smakuje, jak by się chciało. Mam blisko, bo wędzarnię mam w piwnicy, obok kotłowni, nade mną router i wifi 02icon_mryellow.gif i czas szybko leci. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja raz do roku szynki i boczek wędze , te dwie godziny to katorga , a z reguły pilnują dwie osoby na zmiane

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś nie ma z tym problemu można kupić nawet zrobić wędzarnię 

Taką co nie trzeba siedzieć i pilnować elektryczną/automatyczną

Jest grzałka elektryczna jest sterowanie sypiesz zrębki 

Siedzisz przed telewizorem z piwkiem a tak się kopci 

Lecz dla mnie dziś (kiedyś tak nie było) wędzenie to rytuał 

 

Dnia 8.02.2024 o 22:42, Pałuczanin1981 napisał:

@jarki,a nasz Kwieciński tego nie rozumie.

I co padła ta twoja ubojnia?

 

Ta "moja" ubojnia nadal istnieje i nadal ubija świnie o naszych rolników

Ja natomiast od kilku lat korzystam z ich mięsa do robienia kiełbasek itp :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now