Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
ikcomas

Herbicydy

497 postów w tym temacie

Jak przestanie padać, to idę sprawdzić na innym polu, bo w końcu doszedłem, jak odróżnić całe te działki kielicha ognichy i rzodkwi. Mam jej trochę po łubinie, właśnie kwitnie. Za tydzień pójdzie na nią obornik i będzie dobry poplon na przyoranie. 

@ikcomas, a jeśli nie wymarznie? Miejscami już teraz zagłusza pszenżyto, szybko się bujnęła w te ciepłe dni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@jarki możesz mi powiedzieć jak to wykonać jeśli nie dało się niczego wbić po żniwach, a uprawki szły bezpośrednio przed orką tylko po to żeby nie robić podeszwy płużnej?

@Marecki wymarznie, minus 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Obie rośliny tak samo? Bo są niby podobne, ale np według niektórych źródeł tylko ognicha wydaje się być odporna na glifosat, a rzodkiew już nie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak samo.

Odporna na glifosat? Nieee, taka normalna gorczyca jest bardzo delikatna. Chyba, że mówimy o superchwastach, które przeszły mutację genetyczną dzięki zabawie w GMO. W USA jest już przymiotno kanadyjskie odporne na glifosat i zapewne wiele chwastów już nabrało te geny ale o tym Monsanto nie wspomina...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, ikcomas napisał:

 możesz mi powiedzieć jak to wykonać

Zmień technologię uprawy :p

W mojej zawsze wbijasz grubera zaraz po kombajnie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wychodzi na to, że mam oba paskudne gatunki chabazia. Jeszcze trochę i musiałbym je zniszczyć, bo od dołu niektóre przekwitły. No ale i tak w ciągu tygodnia będę orać, bo ktoś se wymyślił, że wożenie obornika w czasie suszy w listopadzie jest przestępstwem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@jarki zaraz po kombajnie to u mnie idzie przyczepa a u Ciebie gruber, ciekawe. Dobrze wiesz, że w żniwa nikt nie myśli o ściernisku bo zwyczajnie nie ma na to czasu. Ale w tym roku to nawet za kombajnem była skała, uwierz mi nie dało się. Cwaniak jesteś bo

Dnia 5.08.2018 o 11:30, jarki napisał:

W lipcu spadło 90 to więcej niż w kwietniu maju i czerwcu łącznie 

Nadal jest bardzo sucho 

u mnie do tej pory od kwietnia uzbierało się 110...

@Marecki u mnie tego habazia sieją na poplon, a jeśli chodzi o rzodkiew to tak się składa, że tam akurat najlepiej rzepak sypie, a niech se rośnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak może nie być czasu,ja zdąże wysiać nawozy i zerwać ściernisko,rozumiem jak sucho,ale nie brak czasu,dziś kosze 20 ha jutro nawóz i talerzówka,wyjątek rzepak ,on musi skiełkować

Edytowano przez ikcomas
1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, ikcomas napisał:

Dobrze wiesz, że w żniwa nikt nie myśli o ściernisku

Wiem że WIĘKSZOŚĆ nie myśli 

Ja nawet teraz kiedy po pszenicy sieję dopiero wiosną groch

Nadal nie odpuszczam zrywania ścierniska to walka o wodę i z chwastami

Uprawki powtarzam w zależności od warunków pogodowych w tym roku rzadko

Natomiast w ubiegłym było tego więcej 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Już nie gadajcie przeważnie w Nową trochę popada to i jest czas na sciernisko. 

Tak jako ciekawostkę nie trzeba wcale tak daleko szukać jak @ikcomas taki np. skrzyp polny jest odporny na glifosat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@miwigos znaczy się mam rozumieć, że jak pogoda to czepiasz żelastwo a kombajn stoi. Co kraj to obyczaj, można i tak. U nas na wschodzie widocznie inna mentalność, zbieramy póki pogoda pozwala a na ściernisko przyjdzie czas/lub nie. No ale w tym roku nawet za kombajnem się nie dało ale niektórzy w to nie wierzą...

@lokizom ale skrzyp jest odporny bo ma w etykiecie, mowa była o uodparnianiu się chwastów ale to temat rzeka.

Edytowano przez ikcomas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Robisz jak robisz czyli jak Ci czas i warunki pozwalają 

Chodzi o to że w dzisiejszych czasach zapominamy o podstawach agrotechniki 

Mało tego często słyszymy że należy tego zaniechać a później narzekamy na chwasty 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś nasi dziadowie robili podorywki nawet na oziminy i nie było chwastów, z tym że zboża były koszone jeszcze mokre i było dużo czasu na uleżenie się gleby przed orką właściwą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mnie ojciec uczył, że podorywka musi być, nawet gdyby za trzy dni był czas na orkę siewną. Sąsiad do tej pory robi podobnie i ma czysto (ale raczej dlatego, że stara lata za nim z koszykiem i zbiera pędy chwastów. Potem on bronuje koniem i zbiera kamienie, a ona za nim i poprawia zbiór chwastów). 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 23.10.2018 o 09:53, ikcomas napisał:

@miwigos znaczy się mam rozumieć, że jak pogoda to czepiasz żelastwo a kombajn stoi. Co kraj to obyczaj, można i tak. U nas na wschodzie widocznie inna mentalność, zbieramy póki pogoda pozwala a na ściernisko przyjdzie czas/lub nie. No ale w tym roku nawet za kombajnem się nie dało ale niektórzy w to nie wierzą...

@lokizom ale skrzyp jest odporny bo ma w etykiecie, mowa była o uodparnianiu się chwastów ale to temat rzeka.

Zanim wyjade kosić o 10-11 w zależności od warunków to wysieje nawozy i potalerzuje 

Edytowano przez ikcomas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie szwagier lubi na traktorze i w żniwa przychodzi potalerzowac jak jest wolny traktor, ale daje zwykle 7-10 dni na skielkowanie po kombajnie no chyba że pod rzepak to trzeba odrazu. Bywało tak ze trwały zniwa a rzepak był siany. Północ to nie to samo co Kujawy, tutaj trzeba się spieszyć żeby zasiać w terminie a co dopiero mają powiedzieć Ci na Północnym wschodzie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co było to było Teraz mamy herbicydy i więcej możliwości technicznych. U mnie wygląda to tak: po żniwach po pszenicy nawozy przy granicach glifosat, płytka uprawa, po 10 dniach jak zaczyna się zielenić zwykła brona, i przed 20 siew rzepaku lub po 20 międzyplonu. Pod  pszenicę po buraku uprawa i siew na raz. Po oleistych i innych takich niszczenie wałem broną prawie bez uprawy potem głęboka uprawa i siew. W pszenicy herbicydy dają radę na jesieni priorytetem jest miotła fiolek i samosiewy na wiosnę przytulia i skrzyp za pomocą fluroksypyru. W roślinach jarych  na wiosnę zawsze glifosat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co Ty zrobisz jak monsanto-bayer przegra więcej spraw o odszkodowanie 

A nam zakażą tego cholerstwa stosować 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak wymyślą jeszcze gorsze cholerstwo z ochroną patentową to z pewnością glifosat zostanie wycofany 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, ansu napisał:

Wczoraj opryskałem resztkami Expert Met niecałe 0,3kg/ha plus  DFF 500 0.06l/ha co będzie to będzie. 

Mało tego diflufenikanu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wlałem wszystko co miałem miotłę i fiołka załatwi, a na wiosnę fluroksypyr jak by co bo glina (przytulia, skrzyp)..... - Albo siew jarej. W pszenicy ozimej sianej we wrześniu dzisiaj poszedł siarczan miedzi z kwaskiem cytrynowym w ubiegłym roku trochę przyjarałem. W dzień +10-12C rano blisko 0C

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0