radiosso

Agregaty uprawowo-siewne

199 posts in this topic

Talerzówką jadę pierwszy raz, potem kultywator na jakieś 15cm, a to miałoby być jako trzeci przejazd. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na to by wychodziło ;) Nie stosuję śor, dlatego staram się wjechać co 2-3 tygodnie, zależnie od pogody, pod ozime nawet częściej, bo mniej czasu. Częściej mieszam, to wszystko łatwiej się robi, dlatego chcę jeszcze urozmaicić drapanie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chcesz powiedzieć że nie pryskasz na chwasty i choroby

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja pier..e-to jak takie gleby przesuszysz to co Ci urośnie?

między nogami na widok sasiadki :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na chwasty nie, na choroby to w ziemniakach, jak już muszę. Na inne choroby nie muszę, bo nie mam intensywnej uprawy. A jeśli chodzi o przesuszanie, to gdybyś znał moją sąsiadkę @Pałuczanin81, to na jej widok od razu by Ci usechł ;) Mieszanie wcale nie musi powodować utraty wilgoci. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Płytka czesta uprawa pobudza chwasty do kiełkowania 

Co wcale nie jest błędem agrotechnicznym 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale na pewno wysusza , czyli masz naprawdę EKO ekstensywnie ,do tej pory nie znałem takiej osoby

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najgorsze, że mam uprawę eko bez dopłat eko :) Ale jakoś w to nie chce mi się wchodzić, tak jak zresztą w prsk, czyli jakby nie do końca uprawiam dla dopłat. Po prostu taka uprawa mi odpowiada, widzę korzyści w glebie, a powracające dziki mnie w tym upewniają, że jest zdrowo. Jeśli chodzi o częstotliwość upraw i związane z tym przesuszanie - od żniw, do siewu ozimin nie ma aż tak dużo czasu, to za często też się nie da jechać, ale za to pod jare to duża korzyść, bo wschodzące i mieszane chwasty po prostu giną z braku wilgoci. Bez oprysku łatwiej się nie da, a z gleby nie robi się skorupa. Za to ostatnia jesień już taka sucha nie była i wtedy chcąc jechać bez oprysku potrzeba więcej uprawek. Dlatego kombinuję z tymi zębami redlicowymi, żeby mieszać, ale nie przesadzać z głębokością i intensywnością, bo inaczej to faktycznie prościej byłoby talerzować. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prościej randapem.ale szczęśliwi czasu nie liczą.

Tu nie ma takich zapaleńców-pola po kolana do pół września.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież na Twojej słabej glebie zboże nie może być mocne i żadne chwasty nie wychodzą ci ,miotły nie masz ,to niemożliwe

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do Waszych plonów to mi daleko, ale do połowy czasem dobija i to mi wystarczy. A jeśli o chwasty chodzi, to trochę się mylisz. Jak zboże jest słabe, to właśnie chwasty idą. Miotła akurat rzadko się zdarza, ale czasem pojawi się tam, gdzie niby nie powinno jej być, np kilka lat temu w łubinie. U sąsiada jest inaczej, bo jak wsypie saletrę w kosie do połowy, to pięć ha tym jeździ i mu się skończyć nie może. Nie ma chwastów, nie ma zboża, tylko Pałuka zające ;) Ja tak źle nie mam. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chwasty są na każdej ziemia tylko ich specyfika zupełnie inna 

Taki agregat z płytką uprawą to tylko nieco więcej niż brona bo to jest brona 

Walka z zielskiem jest nieco inna ale pobudzanie do kiełkowania jest wskazane 

Płytkie uprawy często wręcz powodują podsiąkanie wody a chwasty też wyciągają

Wszystko zależy od specyfiki pola, pory roku, temperatury oczywiście opadów i....

Ja się boję się zbyt często będzie Ci się zapychał zwłaszcza krótko po żniwach

Może lepiej zwykły agregaty na wąskich łapkach też płytko ustawisz 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też mnie to cały czas zastanawia. Myślałem jeszcze o bronie łopatkowej, ale mało tego też widać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Łopatkowa na pewno by była lepsza. Mam słabe gleby i ograniczam przejazdy ze względu na rozpylenie gleby - nie masz z tym problemu?

Po rzepaku talerzówka płytko jak powschodzi to 2l jakiegoś taniego glifosatu i miesiąc czekam. Nie wszystko spali ale się męczy po miesiącu talerzówka i przed siewem początek października głębosz. Jak robiłem z 3-4 razy samą talerzówką to rozpylone wszystko i struktura zniszczona.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na piachu i tak struktury nigdy nie ma, a gdzie indziej na tej "dobrej" ziemi jest ok. 360 za szybko nie pojedzie z maszyną, za to sąsiedzi jak swoimi większymi ciagnikami się rozpędzą, to popiół po nich zostaje. Ale zadowoleni, że gładko, równo i że lepiej, niż u mnie, bo u nich żadna słoma nie wystaje. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jednak zakupiony zamiast Czajkowskiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat wtedy na testach miałem go, natomiast na mój czekam ciagle, miał być 28 lutego, potem 31 marca, teraz niby 30 kwietnia, bo covid. Mam nadzieję że na sierpień dojedzie bo na tą wiosnę już mam wszystko posiane 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba to już pisałem ale tu naprawdę dużo sprzętu tej firmy 

I ciągle  nowe dochodzą 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też ale jak testowałem to mieli akurat założone tą ,,szynę siewna" co 30 cm a nie 15 cm

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now