stanisław

Chwasty

76 postów w tym temacie

Oprysk na chwasty podziałał, żadnego spadku nie zauważyłem, bierze nawet te większe rzepaki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czyli cierpliwość często popłaca 

Okazało się że działanie uzupełniające się substancji było górą 

Pewnie to co dziś pisaliśmy w innym temacie "otoczka" herbicydu

Edytowano przez jarki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedy najpóźniej można zrobić oprysk przeciwko perzowi? Temperatury przez kilkanaście dni były powyżej zera. Teraz będą spadać do zera i być może poniżej. Nie za późno na oprysk?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tu Roudup-owali po zbiorze kukurydzy tydzień temu,a dziś jadą gruberem.Ciekawe,czy na siew pszenicy się zdecydują?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rośliny żadnej na polu nie ma. Było trochę słomy, pogoda nie dopisała na jej zbiór i do tej pory wszystko zarosło. Można powiedzieć, że pole jest łyse. Są samosiewy chwastów, owsa i perz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Temperatury niskie jak nie dużo zaryzykoj , orka na wiosne ?

Po kukurydzy  glifosat  widać że dobry rolnik skoro w kuku rośnie perz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lepiej byłoby za 2 tygodnie. Może mróz ziemi nie skuje. Jak zostawię do wiosny, to nie będzie lekko do maja. To osuszone gliny polodowcowe, więc po deszczu trzeba z tydzień czekać żeby się dało wjechać na pole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystko na usługach opiera 11,5ha-o plonach już pisałem.

Teraz jednak sieje pszenicę.

Mnie zastanawia,jakie warunki muszą być spełnione do prawidłowego działania glifosatu.Poza tym,że nie należy go stosować wcale.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie stosować gdy temperatura nocą spada poniżej 5 stopni. Po oprysku z uprawą czekac minimum 7 dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Uważam że należy opryskać teraz a z ewentualną orką czekać możliwie długo

Może się okazać że w styczniu/lutym będą warunki 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mróz trochę straszy. Jeden producent nie zaleca pryskać przed mrozem, drugi nie robi na ten temat uwag. Wiosną będę mógł wejść na to pole gdzieś w kwietniu więc owsa nie posieję jak mierny rolnik w maju. Musiałbym co innego tam posiać a nie bardzo jest co.

Edytowano przez Magic fly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pryskaj bo zaraz substancji cudownej nie będzie już chodzi grubo ponad 20zł/l 

Przymrozek to jedynie zaraz po może zaszkodzić na dobre działanie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zostanie ekologiczna likwidacja - trzy talerzowania i trzy głębokie orki. Bardzo to oszczędne - oszczędza czas (trzeba czekać 3x2 tygodnie), pieniądze, maszy i olej napędowy.

Aktualnie oprysk wychdzi po 28 zł/l w bańce 10l. Litrowe są po 35 zł.

Edytowano przez Magic fly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Talerzówką to go rozwleczesz.

Więc się nie cykaj i pryskaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mróz może do świąt nie będzie

Edytowano przez ikcomas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja pod koniec tygodnia też wjadę na kawałek zaperzonego pola po seradeli. W piątek, sobotę ma być 5-6 stopni w nocy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co roku go używam w sadzie i przy budynkach, to raz na 10 lat wiatr może go trochę na pole zwiać :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czekałem na oprysk od sierpnia. Sąsiad z opryskiwaczem wciąż nie miał czasu. W końcu w niedzielę zrobiłem oprysk. Pogoda prawie idealna - wiatr 2m/s. Gdybym go odłożył, to naastępna szansa na oprysk byłaby dopiero albo przed siewem, albo po żniwach w przyszłym roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio codziennie jak nie wiatr, to deszcz, albo oba razem. Godzinę temu udało się w końcu wjechać, było bez wiatru, liście suche. Teraz znowu wieje. Poszła zupa sprawdzona w sadzie - glifosat, metsulfuron metylu, fluroksypyr i do tego adiuwant. Dziś ostatnia noc na plusie na najbliższy tydzień. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj obejrzałem hektary pryskane 14 listopada. Nie wygląda to dobrze. Przy jednej miedzy chwastsy są zółte, ale to prawdopodobnie efekt ubovczny oprysku, który robił sąsiad. Reszta wygląda jak gdyby nic nie było pryskane. No, niektóre dwuliścienne zaczęły przygniwać i nie jest to efekt mrozu, bo te same rośliny koło domu mają się bardzo dobrze, a nie były pryskane. Trzeba czekać do 28 gdy miną 2 tygodnie od oprysku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się