samulak-b

Grzybówka-regulacja rzepaku

2,078 posts in this topic

Główny wpływ ma nawożenie ;)

Co nie zmienia faktu że już się nic nie da zrobić 

Share this post


Link to post
Share on other sites

O tej porze już nic,jedynie na utrzymanie tego co jest

Edited by miwigos

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poki co to z daleka wyglada zajebiscie. U mnie jest jeszcze duzo wilgici. Troche te przymrozki daly sie we znaki ale ogolnie idzie jak szalony. Ja jutro robie czesc robaka. Moze regulacja jeczmienia z grzybowka jak jutro sie przejade na ogledziny. No i moze reszta II dawki na pszenzyto(polowa arealu) bo reszte zboz juz porobilem a jednak moze popadac pokazuja i byloby idealnie. Pracowity dzien jutro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zly nie jest ale popekane jest 100% roslin i to bardzo, az tak nigdy nie bylo. Jest teraz zimno i tak jakby troche stanal. 

U Was pewnie duzo dalej sa rzepaki juz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rośnie cały czas, pąki robią się żółte, ostatni moment na chloropiryfos, tylko temperatury brak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rzepaki karakany bez regulacji by się obeszło ale wszyscy (jak ja kiedyś) katowali je 

Dziś można tylko liczyć na cud łodygi popękane na każdym porządnym krzaku 

Teraz dopiero się zacznie presją chorób 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na Pałukach talerzówkę :D.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja pewnie na dwa razy. Na drugi zabieg mam Propulse a na pierwszy jeszcze nie wybralem. Ale pojdzie tez cos z gornej polki jesli bedzie woda, moze Symetra bo mialem na tych polach glownie problem z zgnilizna twardzikowa albo w mieszaninie z czyms. Dwa razy bo wyglada na taki poki co ze warto a po drugie to te popekane lodygi niestety wymusza taka ochrone

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak i kolejne pękają po dzisiejszym przymrozku teraz też -1°C a do rana daleko 

Nie wiem do której wisiały ale o 11 przejeżdżałem koło kolegi rzepaku to wygięty był

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy danie tebokunazolu, pojedyncze kwiatki na roślinach ma sens ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, miwigos napisał:

Czy danie tebokunazolu, pojedyncze kwiatki na roślinach ma sens ?

Jakis ma ale napewno nie ekonomiczny

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można dołożyć tiofanatu metylu i zrobić coś na styl yamato 

To już ma sens na pewno 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam nie wiem co robić ,miesiąc od dania toprexu,a na płatek za dwa tyg.

Share this post


Link to post
Share on other sites

tylko że wilgoci brak, więc potencjalnie choroby grzybowe też się nie rozwijają

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie rzepak jak całkowicie zakryje ziemię to wilgoć jest zawsze 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ile jej jest?w fazie w ktorej jest obecnie wody mu potrzeba znacznie wiecej a dodajac do tego ciagle przymrozki ...szkoda gadac.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście że wilgoci jak na lekarstwo a nawet prawie nic 

Tylko nie łudźmy się że infekcji grzybów nie będzie 

Bramki są otwarte po przymrozkach 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz daje radę, ale zacznie redukować łuszczyny to będzie kiepsko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

TU zaczynają kwitnąć rzepaki do kolan.Kuzyna po burzy siany (4 września)teraz "do jajec".

Na okolicę najlepszy.Pęknięcia w co 10tej roślinie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now