Magic fly
Użytkownicy-
Zawartość
285 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
10
Magic fly wygrał w ostatnim dniu 26 Lipiec 2020
Magic fly ma najbardziej lubianą zawartość!
Reputacja
1 NeutralO Magic fly
-
Ranga
Boss
Profile Information
-
Gender
Not Telling
-
Location
Północno wschodnie lubelskie
-
Przecie nie pryska się gołej ziemi tylko chwaściory. Do kwietnia już mam tych polach dużo syfu. Uprawy przedsiewne to niszczą, ale chwastnica właśnie w maju wyłazi gdy ciepło. To niby jeszcze można uprawą przedsiewną ogarnąć, kolejne 2 tygodnie może przytrzymać pendimetalina albo dalej uprawy posiewne. Szkoda traktora, ale coś trzeba robić by pole było w miarę czyste. Kilkudziesięciu lat zaniedbań nie naprawię w kilka sezonów.
-
No i dobra, znowu nasieję owsa po 450 zł tona, albo łubin na dopłaty bez koszenia... Do maja ze 2 razy można prysnąć glifosatem albo skultywatorować pole. Kiedyś siałem grykę, to przejeżdzając raz środkiem pola z kultywatorem kilka dni przed siewem było później widać to miejsce - mniej ziela niż na pozostałej części pola. Uprawy do czasu zwarcia międzyrzędzi nie pomogą?
-
Ok, chciałem dać ze 200 kg NPK w podsiewacz przy siewie. Zasobność jednego pola niska, drugiego bardzo niska. Chwasty to tragedia. Łubin w tym roku zginął tam, gdzie sąsiad go nie opryskał od jednoliściennych. Tam gdzie popryskał zginęły jedno i dwuliścienne i łubin. Zdaję sobie sprawę, że przed siewem chwasty mogę zwalczać czymkolwiek. Po siewie zostaje pendimetalina i koniec. Dalej po staremu dziabkol i babopiel. Do października może ogarnę jakąś rolkę na ładowacz czołowy. Kombajny 100-200 tys. poza zasięgiem na 2 ha. GPT był odpytywany. Tu dureń z dostępem do wiedzy. Wypisuje takie kocopoły nt. uprawy, że nikt przy zdrowych zmysłach go nie posłucha. Być może wskazuje jakieś tam dobre kierunki, ale wszystko trzeba sprawdzać z rzetelnymi źródłami pisanymi. W internecie też się roi od głupot. Autobusu nie biorę pod uwagę aczkolwiek pietruszkę woziłem autobusem ze 2 razy. ilości nieduże do 100 kg. Opłata symboliczna. Niestety autobusy do Warszawy już nie jeżdżą. Poza tym w Warszawie kupca na pestki też pewno szybko nie znajdę. No i odwieczny problem ze składowaniem. Co cwańsi chcą żeby im codziennie dowozić partię... przerzucają koszty magazynowania na dostawcę. Co głupsi dostawcy godzą się na to i biznes się kręci. Na pewno odmiany populacyjne na początek? Mieszańce chyba lepiej sobie radzą na słabych stanowiskach?
-
Sąsiad ma i chętny jest suszyć nie za darmo. Odmiany mnie interesują, bo sąsiad już tym się nie chciał pochwalić. Kupca też kazał sobie szukać. Nawet schemat nawożenia to tajemnica... Wisznice jeszcze jak cię mogę, ale Parczew jest poza moim zasięgiem. Komunikacja zbiorowa na wschodzie to syf. Mało autobusów czyli rzadkie przejazdy, przystanki daleko (mam 4 km do obu czynnych przystanków w okolicy. 2,5 km do nieczynnego). Jeszcze jednego pytałem o nasiona, o siew, też nic nie powiedział. Siać nie chciał, bo rzekomo jak nie powschodzą to będę miał do niego pretensje.
-
Dynie umarły w 2025 roku? Ktoś to kontraktuje? Mam chęć obsiać 2 ha. Plony trzeba gdzieś sprzedać i najlepiej nie po kosztach.
-
Dzięki Jarki. Teraz mam pewność, że to nie była podróbka. Kształt butelki faktycznie był taki jak na zdjęciu. Mogę spać zpokojnie. :)
-
Jak dostaniesz Agil, to napisz czy miał folię aluminiową pod zakrętką, czy tylko był papierkiem zabezpieczony. Adama nie odpowiedziała od czerwca. Widać nie zależy im na rolnikach.
-
Mamy połowę czerwca. Przesiewanie tego jest bez sensu. Znowu koszty i plon żaden. Niestety dzięki usłużnemu d..i będę w plecy, bo nie ma sensu tego kosić. Na poletkach kontrolnych łubin zaczyna kwitnąć, ale jest 3 razy wyższy niż ten na polu. Tego z pola nie będzie jak skosić, a 100 czy 200 kg z hektara to żaden luksus. Trzeba pryskać samemu czystym opryskiwaczem. Nie każdy człowiek nadaje się do każdej roboty.
-
Tego nie wiem, bo i on nie wie. Wesoły chłopak, niczym się nie przejmuje i nie ma pamięci do nazw oprysków. Po rozmowie twierdził, że jednak coś pryskał przed łubinem i taka to z nim rozmowa. Próbek do badania nie chciałem wozić bo to i koszty i nie wiadomo kto zrobi.
-
Magic fly zaczął obserwować HERBICYDY w rzepaku
-
Pomijam pozostałości, bo chciałem mieć pewność czy szkodzi Agil. Moim zdaniem nie szkodzi. Dawka była 0,5 l przy zalecanej 0,6 l. Operator twierdził, że w tym roku to był pierwszy oprysk, później przyznał, że mogło coś zostać w filtrze, pompie i zbiorniku (zazwyczaj resztki, które nie spłyną do pompy). W filtrze może było z 5 l roztworu. To się rozcieńczyło w 600 l wody. Jeżeli operator nie kłamał, to było tego jeszcze mniej po zimie. Producent nie potrafi wyłuszczyć czy butelka jest zabezpieczona folią aluminiową.Od 2 maja już trochę czasu minęło, więc możliwości tropienia spadły.
-
Pryskał ktoś łubin stymulatorem wzrostu Asahi? Sąsiad robił mi oprysk Agilem, niestety łubin przyhamowało i teraz jest wysokości 10 cm. Omijaki są wysokości ok 40 cm. Da się go jakoś podgonić czy szkoda na to czasu i pieniędzy? Pomijam sprawę czystości opryskiwacza, bo oprócz przyhamowania łubinu wyginęła rzodkiew świrzepa i trochę innych chwastów. Został tylko rumian polny. Ładnie kwitnie na biało. Przy okazji - czy butelka Agil - S 100 EC ma folię aluminiową pod zakrętką? Producent nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie od piątku 6.06.2025 r. Widać zarobieni są po pachy.
-
Może ktoś mnie oświeci - Agil - S 100 EC ma pod zakrętką folię aluminiową?? Adama nie jest w stanie odpowiedzieć od piątku.
-
Jeśli opady są regularne, to ryzyko odmłodzenia nie jest wielkie. Gorzej, jeśli zaschnie do lipca, a w lipcu przyjdą opady takiej, jak zwykle wypadają w lipcu. Wtedy się odmłodzi i ok. 20% będzie zepsute, albo trzeba będzie czekać aż dojrzeje a wtedy najlepsze nasiona zdążą oddzielić się od wiechy. Sąsiad nie ma tego problemu. Z nawozów daje tylko saletrzak, ew. saletrzak i saletrę, bo lepsza. Jeden mądry doradził mu siać wapno, więc sieje po 100 kg/ha przy pH 3,5-4. Nakosi z 5ha ruską przyczepę z górką (trochę ponad 4,5 m3) i krzyczy, że zebrał 5 ton! Po zważeniu litra nasion wychodzi, że zebrał 1,2T z 5ha. :D I tę plewę 0,3 kg/l sprzedaje w cenie normalnego handlowego owsa (0,5 kg/l). O patologii w skupie może świadczyć to, że lepszego owsa bezłuskowego, czy nawet owsa siewnego o gęstości 0,5 kg/l nikt nie chce kupić, bo albo się boją, albo 10% więcej to drożyzna. W to, że kury wydziobią 100% owsa bezłuskowego nikt nie wierzy, bo przecież ten badziew (0,3kg/l) kury zostawiają po wydziobaniu góra 50%, to z pewnością każdy inny też zostanie niewydziobany. Kiedyś próbowałem tłumaczyć, że to dobre dla kur, dla świń. Nie dociera, więc niech ciemny lud dalej będzie ciemny i sieje to, co sieją inny ciemny lud. Grunt, to nie odstawać od przeciętnej. Owies ma duże wymagania co do wody. Na V klasie rośnie, bo rośnie, ale uzyskać 3 t/ha w suchym roku to już wielka sztuka. Przypominam, że V klasa jest opisana jako dają możliwość uzyskania 3-4 T/ha zbóż jarych. Dane stare, odmiany kiedyś inne niż teraz, więc można się spodziewać większych plonów. Od 2015 roku w latach suchych nie duało się zebrać więcej niż 1T/ha a był rok, że wyszło 0,8 T/ha. Taka uroda gleb słabych i bardzo słabych. Chwastom bardzo to nie przeszkadza. Może kiedyś nie będą chwastami.
-
Na ziemi czwartej lepszej i gorszych nie poszalejesz.Wprawdzie jeden gość twierdzi, że na V jest w stanie uzyskać 6t/ha ale jakoś mnie się w to nie chce wierzyć. Muszą być bardzo dobre warunki pogodowe, żeby tyle uzyskać przy odpowiednim nawożeniu. Jak wiesz, gdzie sprzedać owies (nie pośrednikom zdziercom lub miejscowym cwaniakom), to można na owsie zarobić. Nie jest to proste. Największą przeszkodą są własne lęki.
-
Jak komu potrzeba takich kwiatów, to astry Marcinki rozrastają się jak perz. Można polecić smolinosy - wysokie, dobrze zacieniają glebę, ale trzeba je trochę rozsiewać. Łubin trwały - niezbyt konkurencyjny, ale jak ogródek zadbany, bez perzu, to powinien zasłonić glebę i nie dopuścić do wzrostu chwastów wieloletnich. Ładny, choć nie "samorozsiewającysię" jest ostropest plamisty. rośnie to do 50 cm średnicy w najniższych partiach i do ok. 2 m wysokości, jeśli ma dobrą glebę. Kłuje paskudnie. Rudbekia gęsto posiana dość dobrze sobie radzi z rozmnażaniem bez udziału człowieka. Czasem trzeba ją podsiać, jak już sama przestanie się rozsiewać. Ewentualnie malwa, wysoka roślina, która zacienia sporo gruntu, powinna sobie poradzić z samosianiem i chwastami.